Dziewczyna z koszmarów - lina_91
Proza » Obyczajowe » Dziewczyna z koszmarów
A A A
Dziewczyna z jego koszmarów miała szesnaście lat, dwa wesołe, kasztanowe kucyki, małą bliznę nad łukiem brwiowym i zaiste piękne oczy, szare jak jesienne niebo.

Dziewczyna z jego koszmarów mogła być jedną z wielu, którą minąłby na ulicy, nawet się nie obejrzawszy. Ale przez parę minut, kiedy widział ją po raz pierwszy, ta twarz wryła mu się w pamięć jak żadna inna.

Dziewczyna z jego koszmarów miała dokładnie szesnaście lat i dwa dni, kiedy rzucił ją chłopak, trzy - kiedy uciekła z domu, wdrapała się na ósme piętro wieżowca w środku miasta i postanowiła, że skoczy.

Wysłali go na miejsce, bo był najbliżej, bo był dobrym negocjatorem, bo... takich powodów można by wymieniać w nieskończoność. Ale tamtego dnia nie miał szans popisać się swoimi zdolnościami mediatora. Kiedy wyskoczył z samochodu, wiotkie ciało dziewczyny właśnie leciało na spotkanie ziemi.

Dziewczyna gruchnęła o asfalt cicho, jak rzucona szmaciana lalka, z rozrzuconymi rękoma i nogami. Doskoczył do niej, wiedząc, że i tak jej nie pomoże, bo takiego skoku nie miała prawa przeżyć. A jednak. Szare oczy były otwarte. Kiedy wziął ją na ręce, uśmiechnęła się z wysiłkiem. Po pięciu, może sześciu sekundach jej głowa poleciała bezwładnie w bok.

Dziewczyna z jego koszmarów nigdy nie wyrzucała mu we śnie, że się spóźnił. Wręcz przeciwnie. Dziękowała mu, że nie przyjechał na czas, że pozwolił jej skoczyć. Wiedział, że koszmary ustaną, kiedy on sam pogodzi się z tym, co zaszło, ale nie mógł. Jako gliniarz nie miał wnikać w powody, dla których desperatka uparła zamienić się w ptaka. On musiał ją tylko odwieźć bezpiecznie do domu.

Nigdy nie mógł zrozumieć, dlaczego akurat ona. Brał udział w wielu akcjach, nie wszystkie zostały zakończone sukcesem. Ale nigdy świadomość, że gdyby się pospieszył, że mógł uratować czyjeś życie, nie sprawiała mu takiego bólu.
Żadna z twarzy ofiar nie prześladowała go w nocy.

Żadne oczy nie śledziły go tak uparcie przez całą dobę jak tamte piękne oczy dziewczyny zbyt młodej na śmierć i zbyt słabej na życie.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
lina_91 · dnia 10.12.2007 15:26 · Czytań: 887 · Średnia ocena: 3,33 · Komentarzy: 20
Komentarze
Usunięty dnia 10.12.2007 16:11 Ocena: Bardzo dobre
Całość bardzo mi się podoba. Nie pasuje mi w całym tekście słowo "gliniarz", które jest raczej nacechowane negatywnie. Kiedy słowa w całym tekście wydają się być neutralne, rzuca się to w oczy. Oprócz tej jednej błahostki, to nie ma się do czego tak naprawdę doczepić.
Co do treści. Mamy dwóch bohaterów: dziewczyna i negocjator. O dziewczynie wiemy tyle, że jest nastolatką, uciekła z domu, rzucił ją chłopak i skoczyła z wieżowca. O "gliniarzu", że był doświadczony w swojej pracy, a mimo to bardzo długo pamięta właśnie tę szesnastolatkę. I nic więcej. Jest tylko spokojny opis, napisany z dystansem, tego wydarzenia, bez przesadnego dramatyzmu czy niepotrzebnego patosu. Oczywiście, pojawia się parę porównań- nie wiem, czy z ich prostoty, czy z powodu małej ich liczby, czy z rewelacyjnego umieszczenia, a może świetnej budowy, zapadają w pamięć.
Gratuluję! Oczywiście, ocena bardzo dobra.
milla dnia 10.12.2007 16:44 Ocena: Bardzo dobre
Jeden z Twoich lepszych prozatorskich kawałków. Nie wiem czy nie spodobał mi się przypadkiem najbardziej. Historia niby zwykła, ale to Twoje charakterystyczne linowate zlepki wyrazów nadają jej własciwie niezwykłości.
"słaba na życie", "leciała na spotkanie ziemi"- wiesz, oczym mówię.
Zgadzam się z Sanepitem co do "gliniarza". NIe pasuje mi też coś przy tej desperatce, która "uparła zamienić się w ptaka". mOze lepiej: uparła się zamienić?
"Brał udział w wielu akcjach, nie wszystkie zostały zakończone sukcesem." To zdanie mi się nie podoba. Jednak ocena nie moz ebyć inna niż 5.
valdens dnia 10.12.2007 18:00 Ocena: Bardzo dobre
Tak, dobre jest. Widzisz, linka, tu robiłaś krótkie zadania, tym samym pokazując Twojej nauczycielce języka polskiego środkowy palec, a efektem jest dużo lepszy tekst.

Jeśli chodzi o błędy to... lecimy:
"gliniarz" - ma być "policjant"
"zaiste piękne oczy, szare jak jesienne niebo." - tu ma być kropka.
"pamięć jak żadna inna." - tu przecinek
"Brał udział w wielu akcjach, nie wszystkie" - tu kropka. Następne zdanie po tej kropce jest dość długie, ale znośnie i w końcówce robiłoby efekt takiego hm braku oddechu ;) i tak ma być.
W ostatnim zdaniu - znów brak przecinków. Do poprawy.

Po tych zabiegach tekst będzie technicznie idealny.
Ocena: bdb
lina_91 dnia 10.12.2007 18:42 Ocena: Świetne!
Ja do całości miałam parę zastrzeżeń, ale zdecydowałam się jednak wystawić tekst na wasze ostre kły :). Dziękuję oczywiście za komentarze i wskazanie błędów i bardzo dziękuję za oceny.

Valdensiku kochany, Tyś nie wiedział, że ideałów nie ma? :D (bez obrazy)
fantasja dnia 10.12.2007 20:52 Ocena: Słabe
Ten tekst jak rozdziamdziane mydliny z (tematu)markowego mydła niby pachną jeszcze i pływają
nieudolne
pozdrawiam
valdens dnia 10.12.2007 21:38 Ocena: Bardzo dobre
Tak się, fantasja, zastanawiam jaką Ty ocenę zastosujesz, kiedy ktoś tu wyjedzie z jakąś totalną grafomanią. Przecież skala Ci się dawno skończyła.
fantasja dnia 10.12.2007 22:06 Ocena: Słabe
valdens ...to jest właśnie ta ocena i fragment niewielka próbka nieudolności autora w tym opowiadaniu : Dziewczyna gruchnęła o asfalt cicho, jak rzucona szmaciana lalka, z rozrzuconymi rękoma i nogami. Doskoczył do niej, wiedząc, że i tak jej nie pomoże, bo takiego skoku nie miała prawa przeżyć. A jednak. Szare oczy były otwarte. Kiedy wziął ją na ręce, uśmiechnęła się z wysiłkiem. Po pięciu, może sześciu sekundach jej głowa poleciała bezwładnie w bok.
Usunięty dnia 11.12.2007 07:52 Ocena: Dobre
Ja dam ocenę dobrą, ze względu właśnie na błędy (już nie będę się powtarzać bo wymienili je poprzednicy), plus za temat, bo, że tak powiem - na czasie, podobały mi się również początki akapitów rozpoczynane w ten sam sposób.
lina_91 dnia 11.12.2007 12:04 Ocena: Świetne!
Fantasja sie po prostu na mnie msci, bo jak tu zawitala, to ja jej opowiadan tez nie powitalam z szeroko otwartymi ramionami, a teraz ona sie wyzywa.
Usunięty dnia 11.12.2007 12:11 Ocena: Dobre
nie chcę tu żadnych kłótni :) komentarze mają dotyczyć tekstu i tego się trzymajmy, prywatne wycieczki w kierunku kogokolwiek to cios poniżej pasa, przemyślcie to sobie - ostrzegam, że wszelkie kometarze z ALE albo BO ktoś coś mnie a ja jemu... zostaną natychmiast usunięte
fantasja dnia 11.12.2007 16:49 Ocena: Słabe
lina_91 ;Doprawdy stwierdzenie (Fantasja sie po prostu na mnie msci) delikatnie powiem jest co najmniej śmieszne.
Przy moich komentarzach do tekstów innych autorów jest kilka dobrych ocen, sadzę, że ich teksty w PL na tle pozostałych wyróżniały się pozytywnie.
Piszesz według przeklętego szablonu, który utworom nie pozwala wynieść się choćby milimetr ponad przeciętność.
Dlaczego więc liczysz na bardzo dobre oceny, tym bardziej, że jestem osobą wolną od jakiejkolwiek presji w tym przedmiocie, doprawdy nie mam powodów żeby twoich tekstów nie lubić tak samo jak nie mam powodów by je kochać, są kiepskie i jedynie ten fakt wpływa na ocenę
Nie można z uporem grafomana płodzić szablonowych tekstów, i domagać się szablonowo dobrych ocen, choć znam przypadki wzajemnej adoracji autorów tylko po to, aby zbierać dobre oceny bez względu na jakość tworzonych...dzieł...dla mnie jest to fałsz, małostkowość i grafomaństwo ( niezły temat do napisania opowiadania.)
W moim mniemaniu narcyz-autor, który nie potrafi krytycznie analizować swoich utworów nigdy nie będzie dobrym pisarzem.
Pozdrawiam miło i życzę Ci prawdziwych sukcesów.
lina_91 dnia 11.12.2007 18:33 Ocena: Świetne!
Sugerujesz, że każdy jeden z powyższych autorów dał mi ocenę dobrą, żebym ja tak samo oceniała jego? I kto tu mówi o śmiesznych zarzutach? Już ja widzę Sanepita czy valdensa, dającego fałszywe noty, nie mówiąc już o milli, która nie potrzebuje oceniać mnie dobrze, żeby zasłużyć na uznanie, przynajmniej moje.
valdens dnia 11.12.2007 18:45 Ocena: Bardzo dobre
Eee "Sanepita czy valdensa"? Sugerujesz, że ja oceniam tak samo prawdziwie, jak Sanepit!? maj got, to ja już nic nie kumam :/
Usunięty dnia 11.12.2007 18:54 Ocena: Bardzo dobre
No, lina_91, faktycznie z tym zestawieniem ("Sanepita czy valdensa";) przesadziłaś. Zapomniałaś, że jestem NIEKOMPETENTNY, żeby komentować prozę.
fantasja, proszę, więcej konkretów. Ładnie piszesz o "płodzeniu szablonowych tekstów" czy "narcyzach-autorach", ale oprócz pustych haseł nie podajesz żadnych szczegółów. I co w tym podanym przez Ciebie fragmencie jest nie tak?
valdens dnia 11.12.2007 19:44 Ocena: Bardzo dobre
... i nieobliczalny. Bo u mnie wystawiłeś jedynkę, tak samo jak fantasja (ona potem ją wycofała), a tu dajesz bdb - zupełnie inaczej niż fantasja.
Dobra, Sanepit, żartuję. Jak widzisz, musimy połączyć siły, by powiedzieć głośno "parówkowym skrytożercom dość" ;)
Kabuki dnia 11.12.2007 19:49 Ocena: Dobre
Niestety ja niechętnie ale tym razem zgodzę się z komentarzem fantasji. Może nie z oceną, bo to jak zwykle przesada w jej wykonaniu, ale komentarz trafny.

Opowiadania Liny są dojrzałe i to mnie wzruszało na początku, bo biorąc pod uwagę jej wiek, to z pewnością są przepełnione wręcz"doświadczeniem życiowym", ale...
lina pisałaś gdzieś pod innym opowiadaniem bodajże, że zależy Tobie na wywołaniu emocji... no cóż, moje czujki ani drgną...
I chyba wiem nawet dlaczego nie...
Twoje opowiadania są bardzo poprawne, może właśnie nad tym bardziej się skupiasz i nie możesz pofrunąć?
Są takie "idealne", że aż czasem mdli.

Ja osobiście, ponad ciało ,cenie duszę...
I dokładnie przekłada się to na teksty... twoje mają narazie ładne ciało, musisz jeszcze zrobić coś, z tą "duszą".

Myślę, że jeśli raz pozwolisz sobie na odejście od schematu, to tylko wyjdzie twoim tekstom na plus.

Opowiadanie poprawne ,aczkolwiek nie porywające.

Ocena: dobre.
Pozdrawiam :)
lina_91 dnia 12.12.2007 12:53 Ocena: Świetne!
Pieknie, teraz przez fantasje sie jeszcze ci dwaj na mnie obraza :(. Sanepit I Valdens, ja nie mowie, jak i dlaczego, stwierdzam jedynie, ze wstawianie klamliwych komentarzy i ocen nie pasuje do ZADNEGO z Was.

Kabuki... Zartujesz sobie? Ja i idealne teksty? Moze to i prawda, ostatnio wieksza uwage zaczelam zwracac na forme pracy, ale to i tak tylko otoczka! Chyba nie napisalam jeszcze ani jednego poprawnego tekstu wlasnie dlatego i tylko dlatego (no, powiedzmy), ze za bardzo daje sie ponosic emocjom. No, tylko moze nie zawsze udaje mi sie wywrzec taki sam wplyw na czytelnika, ale to juz inna bajka.

Pozdrawiam.
bury_wilk dnia 20.12.2007 12:40 Ocena: Przeciętne
Z przykrością muszę stwierdzić, że do mnie ten tekst nie trafił. Nie, nie jest zły, warsztatowo, to wręcz dobry, pomysł też wart zachodu, ale to nie to, czego bym szukał. Brakuje mi emocji. Historia jest tragiczna, ale ja o tym wiem, a nie czuję. Nie czuję tragedii dziewczyny, nie czuję koszmarów policjanta. I nie czuję, dlaczego akurat ta miała tragedia miała by się wyróżniać od innych. Wiem, ale nie czuję :(
Pozdrawiam
Usunięty dnia 22.02.2008 21:47 Ocena: Bardzo dobre
Ten krótki tekst znam z Twojej strony i powiem, że zrobił na mnie wrażenie, ma w sobie jakąś melodykę, która odrobinę podkraja serce. Kilka momentów wymaga dopracowania pod względem budowy zdań, tzn. treść jest dobra, tylko kształt zdań lekko niedopieczony, nie mniej nie burzy to wspomnianej wyżej melodyki.
Pozdrawiam.
lina_91 dnia 22.04.2008 12:59 Ocena: Świetne!
Dziekuje za uwagi.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Brytka
28/05/2022 02:22
Akurat mowa tu o chorych układach w korporacji. pozdrawiam… »
wolnyduch
27/05/2022 21:56
No to dobrze, że nie palisz, bo wydłużasz sobie dzięki temu… »
Florian Konrad
27/05/2022 21:02
A ja nie palę od 2008 :) Modami gardzę. Cytując klasykę:… »
wolnyduch
27/05/2022 19:17
Emocjonalne burze nam nie służą, ale ludzie wrażliwi są na… »
wolnyduch
27/05/2022 19:08
Dążenie do zapamiętania za wszelką cenę jest bez sensu, ale… »
wolnyduch
27/05/2022 18:41
Sądzę, że niejedna osoba się nad tym zastanawia. Nie wiem,… »
Yaro
27/05/2022 18:35
Dziękuję za komentarze :) Pozdrawiam Was serdecznie:) »
wolnyduch
27/05/2022 18:32
Msz, uszczypliwe półsłówka nie biorą się znikąd, no chyba,… »
wolnyduch
27/05/2022 18:18
Dobry wieczór D.U Dziękuję za czytanie, gratuluję, że… »
Zdzislaw
27/05/2022 14:40
Również pozdrawiam, Wolnyduchu :) »
d.urbanska
27/05/2022 12:40
Cudny wiersz. Malarski i emocjonalny. Bardzo mi się udał :)»
d.urbanska
27/05/2022 12:37
Wolnyduchu dziękuję za wizytę i ocenę. Też zastanawia mnie… »
Marian
27/05/2022 09:26
Tetu, bardzo dziękuję za odwiedziny i cieszę się, że tekst… »
Marian
27/05/2022 09:22
Wolnyduchu, dziękuję za wizytę i rzeczowy komentarz. »
wolnyduch
26/05/2022 21:04
Tak bywa, fajne. Pozdrawiam :) »
ShoutBox
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:45
  • Szanowna redakcjo! Na mój BLOG nikt nie może publikować. Jedynie komentować i wyrażać wszystko co wątrobie zalega. Zatem nie jestem [link]żeniem.
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:25
  • oto adres:
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:20
  • Oto adres:
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:18
  • Oto adres:
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:15
  • Zabrakło znaków. Coś podobnego. A ja dopiero się rozkręcam. Zatem zapraszam wszystkich do mojego BLOGA, nieśmiałego. u mnie można o wszystkim, nie tylko o poezji. W ramach obowiązujących norm internet
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:08
  • Zapraszam na mojego nieśmiałego BLOGA. Wszystkich, nawet tych bez ślepej kiszki i z dwunastnicą zapasteryzowanymi metaforami. Co zrobić, trudno! Z żołądkiem zakwaszonym refluksem. RRRUU! Wszystko ule
  • Yaro
  • 16/05/2022 19:07
  • To fajnie:)
  • mike17
  • 16/05/2022 17:17
  • Opróżniłem pocztę Jarku :)
  • mike17
  • 16/05/2022 14:29
  • Jarku, nie zapomniałem o Tobie :)
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty
Wspierają nas