Czarni - anek_ch
Proza » Inne » Czarni
A A A
Wiele razy poczuła już na swojej skórze, że nieśmiałość i trudność w zaczepianiu ludzi są jej kulą u nogi. Niestety te cechy były zbyt silne, by je wykorzenić, o tak, w kilka dni. Zmniejszała po prostu swoje szanse na pełny żołądek i przeżycie kolejnego dnia. Igna stwierdziła, że woli umrzeć niż prosić kogoś o coś do jedzenia, czy nawet okradać obnoszących się swym bogactwem „przydupasów”, jak nazywała bogaczy jej siostra.
- Wstawaj! – usłyszała szept Ariel, swojej siostry.
Z trudem uniosła powieki i spojrzała na nią z niechęcią.
- Nigdzie nie idę. – wydusiła z siebie.
- Czarni tu idą! Rusz tyłek!
Nawet gdyby chciała zerwać się do ucieczki, wiedziała, że nie ma najmniejszych szans, by dotrzymać kroku silniejszej, starszej i przebojowej siostrze. Po co ja narażać?
- Nie ruszę się. Nie mam sił. Idź, zabierz swoje rzeczy i idź.

Zwinęła się w kłębek, mając nadzieję, że nikt jej nie zauważy. Jednak owa nadzieja płonną była. Mimo, że czarni działali zaledwie od kilku tygodni, już wiele złego o nich słyszano. Byli okrutni i nie czuli litości. No, może zdarzały się wyjątki od normy, ale bezdomnych ludzi nienawidzili. A Igna właśnie do takich należała.
Słyszała ich głośne kroki. Nawet ich przyspieszone oddechy.
- Wstawaj! – usłyszała krzyk i poczuła jak ktoś kopie ją w żołądek.
Gdyby miała czym, zwymiotowałaby na buty swojego oprawcy.
- Wstawaj mówię! – ryknął jeszcze głośniej.
Ostatkiem sił przeturlała się na brzuch i uklękła. Wątpiła w to, że ustoi choć chwilę na trzęsących się nogach.
- Kogo my tu mamy? – usłyszała jakiś znajomy głos.

Kojarzyła go, ale nie potrafiła przypomnieć sobie twarzy, ani nazwiska. A czarni chodzili w maskach. Oczywiście wyciągnięto urządzenie identyfikacyjne. Gdy piknęło, oznajmiając jej dane osobowe, rozległ się tubalny śmiech.
- No, no, no. Sąsiadeczko, chyba napytałaś sobie biedy.

Doznała olśnienia. Winster. Ten popapraniec! Nigdy nie darzyła go szacunkiem. Szkoda. Może miałaby większe szanse na szybką śmierć?
Miał założone rękawiczki. Poprawił je by następnie zadać jej ból, dotykając miękkiej skóry twarzy, szorstkim jak pumeks materiałem.
- Czy wiesz Igno, że twój ojciec miał duże kłopoty z prawem?
Wiedziała, że został powiązany z pewnymi nielegalnymi organizacjami. W końcu ktoś go zastrzelił, a cała jej rodzina musiała uciekać przed policją i czarnymi. Matka od razu wpadła w ich łapska. Igna wątpiła w to, że jeszcze żyje.
- Zapewne wiesz, że dlatego zginął. Prawda?

Nie odpowiedziała, więc po raz kolejny przejechał, tym razem mocniej, rękawiczką po policzku
Spojrzała mu w oczy, które wyglądały, jakby czymś go naszprycowali. Musiał cos brać, by być tak bezlitosnym. Widziała już ich egzekucje. Nigdy nie rozmawiali z bezdomnymi, tylko likwidowali. Szybko. Wiec dlaczego on z nią rozmawia?
- Prawda? – powiedział głośniej.
- Zginął bo jakiś pajac go zabił. – odpowiedziała ze złością.
Głupi ludzie i ich prawo zabrało jej wszystko. Dom, rodzinę, życie. W końcu postanowiła dać upust swoim uczuciom.
- Jacyś kretyni pozbawili mnie wszystkiego. Wiec skończ to przedstawienie i weź mnie w końcu zabij. Strzel w łeb. W serce. W brzuch. Albo zabij nożem. Szkoda kulek marnować na takie ścierwo jak ja.
- Szkoda. – potwierdził. – Ale cię nie zabije. Mam inne plany wobec twojej buźki. Dobrze, o tym wiesz.
Puścił ją, po by wstrzyknąć jej jakieś świństwo do żył.
- To cię sparaliżuje, ale nie zabije.
- Szkoda. – warknęła, gdy jeszcze mogła poruszać ustami.

Wrzucili ja do pojazdu, zawiązali ręce, zakneblowali, jakby jeszcze mogła się ruszyć, i zakryli oczy jakimś workiem. Zamroczona, bez czucia w jakiejkolwiek części ciała, jechała modląc się, by nie wymyślono dla niej zbyt wyrafinowanych tortur.

Po nieokreślonym czasie, gdy zdążyła zasnąć, ktoś zdjął jej z głowy worek, rozciął więzy i ponownie cos wstrzyknął. Było to bardzo niemiłe uczucie, bo igłę wbito jej w tył głowy. Jakiś płyn, cholernie zimny wlał się jej do czaszki. Pociemniało jej w oczach. Ktoś ją trzymał. Dziwiło ją to. Na chwile straciła słuch. Potem węch. Wzrok zawodził ją już od dawna, wiec się nie martwiła za bardzo.
- Teraz zacznie się zabawa – usłyszała dziwnie wirujący wokół niej głos Winstera.
- Poddasz mnie torturom? – powiedziała dziwnym, piskliwym głosikiem.
- Nie. Mam w zanadrzu coś lepszego. Zrobię z ciebie czarną.
Czas dla niej stanął.
Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
anek_ch · dnia 21.02.2010 09:21 · Czytań: 1072 · Średnia ocena: 2,5 · Komentarzy: 10
Komentarze
Jack the Nipper dnia 21.02.2010 11:33 Ocena: Przeciętne
Cytat:
siostra.
- Wstawaj! – usłyszała szept Ariel, swojej siostry.


2 x siostra

Cytat:
idę. – wydusiła z siebie.


bez kropki po "idę"

Cytat:
ich głośne kroki. Nawet ich


2 x ich za blisko

Cytat:
Musiał cos brać,


coś

Cytat:
zabił. – odpowiedziała ze


bez kropki

Cytat:
Wiec skończ to


Więc

Cytat:
- Szkoda. – potwierdził. – Ale cię nie zabije


Szkoda - potwierdził. Ale cię nie zabiję.

Cytat:
Dobrze, o tym wiesz.


co tu robi przecinek poza wypaczaniem sensu zdania?

Cytat:
cię nie zabije. Mam inne plany wobec twojej buźki. Dobrze, o tym wiesz.
Puścił ją, po by wstrzyknąć jej jakieś świństwo do żył.
- To cię


cię - twojej - tym - ją - jej - cię = zaimkoza

Cytat:
Wrzucili ja do pojazdu




Cytat:
ponownie cos


coś

Cytat:
jej z głowy worek, rozciął więzy i ponownie cos wstrzyknął. Było to bardzo niemiłe uczucie, bo igłę wbito jej w tył głowy. Jakiś płyn, cholernie zimny wlał się jej do czaszki. Pociemniało jej w oczach. Ktoś ją trzymał. Dziwiło ją to. Na chwile straciła słuch. Potem węch. Wzrok zawodził ją


4 x jej
3 x ją

Niechlujstwo literówek + ukochanie zaimków.

O treści na razie trudno coś powiedzieć, rozumiem, ze to początek czegoś dłuższego?
lynch dnia 21.02.2010 12:41 Ocena: Dobre
ponure sci-fi, może momentami mocno pompatyczne("ZABIJ MNIE NOŻEM, szkoda marnować kulek..." albo "To cię sparaliżuje, ale nie zabije.- Szkoda.";) mimo to ma całkiem wciągający klimat.
zostawia czytelnika z pytaniem "o co chodzi z tymi czarnymi? no gdzie jest dalej tekst bo chce wiedzieć" wiec to również na plus.
sprawnie też operujesz gestami przy dialogach.
zostawiam dobre
Anaris dnia 21.02.2010 14:22 Ocena: Dobre
Cytat:
woli umrzeć niż prosić kogoś o coś do jedzenia, czy nawet

umrzeć, niż
za to przed "czy" nie powinno być przecinka

Cytat:
Po co ja narażać?

literówka

Cytat:
Mimo, że czarni działali

bez przecinka - to wyjątek

Cytat:
poczuła jak ktoś kopie

poczuła, jak

Cytat:
Wstawaj mówię

wstawaj, mówię

Cytat:
sobie twarzy, ani nazwiska.

bez przecinka

Cytat:
Czy wiesz Igno, że

wiesz, Ingo, że

Cytat:
Nie odpowiedziała, więc po raz kolejny przejechał, tym razem mocniej, rękawiczką po policzku

Zabrakło kropeczki na końcu.

Cytat:
Zginął bo jakiś

zginął, bo

Cytat:
Wrzucili ja do pojazdu



Cytat:
jechała modląc się

jechała, modląc się

Cytat:
Na chwile straciła

chwilę

Cytat:
Czas dla niej stanął.

jakoś mi to stanie nie pasuje, chyba bym tu dała zwykłe "zatrzymanie czasu"


Pomysł jest i to nawet nie taki najgorszy. Nie zanudzasz, akcja idzie wartko. Przecineczki są u Ciebie na dobrym poziomie, czasem zdarza się zachwianie, ale to nic takiego. Tylko niektóre zdania są trochę nieporadne. I następnym razem sprawdź tekst, żeby nie było literówek czy braków kropek na końcu zdania. I weź sobie do serca to, co Jack the Nipper powiedział o zapisie dialogów - w sensie kropka na końcu, bo to jest ważne.
Nie jest źle, jak na razie Dobre.
anek_ch dnia 21.02.2010 16:42
Dzięki, wezmę sobie wasze rady do serca!

Tekst miał być dłuższy, nawet na kilkanaście stron, ale jakoś nie mogę się zebrać w sobie i tego dokończyć, także na razie nie planuje pisania dalszej części.
Anaris dnia 21.02.2010 20:11 Ocena: Dobre
Ach wiem, co jeszcze chciałam napisać i o czym jak zwykle zapomniałam.
Zdziwiłam się, że siostra tak zwyczajnie ją zostawiła - mimo wszystko to jest siostra, a ta na pewno wiedziała, co czeka główną bohaterkę. :)
anek_ch dnia 21.02.2010 20:15
Chciała ratować swój tyłek.
Gdybym rozwinęła historię, to bym wspomniała, że zasada, "walcz by przetrwać" jest najważniejsza, uczucia schodzą na dalszy plan, gdy uciekasz przed śmiercią, albo jej substytutem.
Jednak nie rozwinęłam, więc mea culpa powinnam to zrobić.
Anaris dnia 21.02.2010 20:49 Ocena: Dobre
No właściwie tak, bo wyszło to trochę... dziwnie. Trochę za szybko się poddała w namawianiu siostry do ucieczki. W gruncie rzeczy w takim przypadku mogłoby nie być w ogóle tego z siostrą ;)
bury_wilk dnia 22.02.2010 11:26 Ocena: Przeciętne
Heh... Błędów dużo, a całość jakoś trąci naiwnością. Pomysł jest ciekawy, choć nie nowy. Generalnie fabuła znacznie lepsza od wykaonania, choć akurat o fabule trudno dużo powiedzieć, jeśli to tylko początek. Do dopracowania.
przyroda dnia 22.02.2010 18:58 Ocena: Dobre
Fajny kawałek...trochę jak dla mnie zagmatwany, ale jak będzie dalszy ciąg to się zainteresuję...

Pozdrawiam:)
TomaszObluda dnia 27.02.2010 08:41 Ocena: Przeciętne
Jak na początki nieźle. Nie będę wyliczał błędów, bo inni to zrobili, a poza tym mi się nie chcę. Wiesz przecież co jest źle. Masa zbędnych zaimków. Wg mnie słusznie, przerwać tą opowieść. Nie jest jakoś nadzwyczaj genialna, a skoro nie masz pomysłów i nie chce ci się dalej jej prowadzić, lepiej się wziąć za coś innego.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Lilah
24/05/2022 15:58
Kurczę, i mnie się mrówki przywidziały, coś w tym jest.:)»
Lilah
24/05/2022 11:46
Uśmiechnęłam się szeroko, czytając Twój komentarz, tetu -… »
FrancodeBies
24/05/2022 08:46
Dziękuję za wizytę. Nie jest łatwo być sobą, a według… »
wolnyduch
24/05/2022 00:01
Świetny wiersz, poruszający i nawiązujący do aktualnych… »
wolnyduch
23/05/2022 23:53
Ciekawie o transformacji, lubię takie esencjonalne wiersze,… »
wolnyduch
23/05/2022 23:37
No nie wiem czy nie ma, jeśli wierzymy np. w Boga, to… »
wolnyduch
23/05/2022 23:25
Ja bardzo lubię takie "tasiemce" miniaturki mają… »
wolnyduch
23/05/2022 23:23
Re: Tetu No to się cieszę, że nie nalegasz na zmianę,… »
Florian Konrad
23/05/2022 22:55
Dziękuję i również jak najserdeczniej pozdrawiam! »
tetu
23/05/2022 22:31
Twój lekki, zwiewny utwór, przypomniał mi wiersz Teofila… »
tetu
23/05/2022 22:16
Wolnyduszku, ale ja niczego nie sugerowałam z tytułem, ani… »
Lilah
23/05/2022 21:49
Ano, taki tasiemiec mi wyszedł. Dziękuję, wolnyduchu.… »
JOLA S.
23/05/2022 21:08
Witaj Owsianko, czyta się z przyjemnością. Napisane oczami… »
wolnyduch
23/05/2022 21:02
Bardzo obrazowe pisanie, wręcz malarskie. Co do czerniny,… »
wolnyduch
23/05/2022 20:42
Ponoć są takie osoby, które potrafią dokładnie opisać… »
ShoutBox
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:45
  • Szanowna redakcjo! Na mój BLOG nikt nie może publikować. Jedynie komentować i wyrażać wszystko co wątrobie zalega. Zatem nie jestem [link]żeniem.
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:25
  • oto adres:
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:20
  • Oto adres:
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:18
  • Oto adres:
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:15
  • Zabrakło znaków. Coś podobnego. A ja dopiero się rozkręcam. Zatem zapraszam wszystkich do mojego BLOGA, nieśmiałego. u mnie można o wszystkim, nie tylko o poezji. W ramach obowiązujących norm internet
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:08
  • Zapraszam na mojego nieśmiałego BLOGA. Wszystkich, nawet tych bez ślepej kiszki i z dwunastnicą zapasteryzowanymi metaforami. Co zrobić, trudno! Z żołądkiem zakwaszonym refluksem. RRRUU! Wszystko ule
  • Yaro
  • 16/05/2022 19:07
  • To fajnie:)
  • mike17
  • 16/05/2022 17:17
  • Opróżniłem pocztę Jarku :)
  • mike17
  • 16/05/2022 14:29
  • Jarku, nie zapomniałem o Tobie :)
Ostatnio widziani
Gości online:18
Najnowszy:Lukasz112
Wspierają nas