Mort - lina_91
Proza » Obyczajowe » Mort
A A A
Chociaż mijała już szósta, było ciemno. Mrok rozświetlały jedynie reflektory samochodów i uliczne lampy, rozsiane po obu stronach drogi.

Zobaczył ją w momencie, gdy omijał zaparkowanego na środku chodnika jeepa.

Biegła niezwykle lekko, jak na dziewczynę w długiej do kolan, powłóczystej spódnicy i ciężkich butach z metalowymi okuciami. Miała krótkie, brązowe włosy i jasnozielone oczy, błyszczące jak dwa małe guziczki w opalonej twarzy. Zarejestrował te szczegóły w ułamku sekundy, pomimo słabego oświetlenia. A może właśnie dlatego zwrócił na nią uwagę. Krótka, jasna kurteczka odznaczała się wyraźnie w półmroku.

Musiała go zobaczyć w chwili, kiedy dobiegała do przystanku, ale - jak wiele innych ludzi - nie widziała. Obrzuciła go obojętnym wzrokiem, ale nie zajął jej choćby przez ułamek sekundy.

Zawołał za nią - nawet się nie zatrzymała. Może nie usłyszała. Podbiegł i złapał ją za rękę. W momencie, gdy się odwracała, wypchnął ją na jezdnię.

Jak w zwolnionym tempie patrzył na jej rozpaczliwą próbę utrzymania równowagi. Nie krzyknęła, upadając. Nie widziała nadjeżdżającego auta, srebrnego forda. Za to on z rozkoszą obserwował najpierw strach na twarzy kierowcy, potem gwałtowny zryw samochodu, gdy pedał hamulca został wciśnięty do podłogi.

Dopiero pisk opon uprzytomnił jej, gdzie była. Przyciskając złamaną rękę do boku, usiłowała się podnieść, ale nie zdążyła. Na ucieczkę było już za późno. Kierowca nawet nie próbował odbijać w bok. Taki manewr skutkowałby wjechaniem w grupkę ludzi, oczekujących na autobus.

Mort* w ostatniej, decydującej chwili, spojrzał jej prosto w oczy. Nie dojrzał tam strachu, tylko jakieś dziecięce zdumienie. Naraz pożałował swojego pośpiechu. Zdecydowanie wolał patrzeć na przerażenie i błaganie w oczach swoich ofiar. W niej nie było lęku.

Krótki huk i odgłos upadku ciała, odrzuconego w bok oraz krzyk jakieś starszej kobieciny zlały się w jedno.

Mort uklęknął przy dziewczynie. Sprawdził, czy zadanie zostało wykonane. Niestety, nie do końca. Była przytomna. Żyła.

Szybko, pilnując, żeby nikt go nie dojrzał, nakreślił na jej czole znak gwiazdy. Dziewczyna zacharczała i złapała go kurczowo za rękę, usiłując uciec przed rozdzierającym bólem. Bólem, który zadał jej on tym krótkim ruchem, nie spowodowany wypadkiem.

-Przykro mi - powiedział cicho w chwili, kiedy oczy dziewczyny zasnuwała mgła. -Moja matka czeka.

Moja matka Śmierć.

*Mort - (franc.) śmierć
Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
lina_91 · dnia 21.12.2007 22:01 · Czytań: 525 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 0
Komentarze

Ten tekst nie został jeszcze skomentowany. Jeśli chcesz dodać komentarz, musisz być zalogowany.

Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Marian
23/05/2022 17:00
Marku, dziękuję za wizytę. Lilah, dziękuję za wizytę i… »
Lilah
23/05/2022 16:45
Żal mi się zrobiło owego sumiennego konsumenta, widać odwyk… »
Marek Adam Grabowski
23/05/2022 15:30
Już to komentowałem na innym portalu, więc tutaj jedynie… »
Kobra
23/05/2022 14:57
Ja także przeczytałam z mrówką... :) Gonady, kos - jaja?… »
Kobra
23/05/2022 14:53
Aż się zdziwiłam, że dolna... »
tetu
23/05/2022 13:57
Wiersz napisany sprawnie, bez udziwnień. Bije z niego… »
tetu
23/05/2022 13:49
Bardzo dziękuję Afrodyto za takie spojrzenie na wiersz.… »
tetu
23/05/2022 13:43
Kurcze, przeczytałam i z mrówką kosa i za pierona nie mogłam… »
tetu
23/05/2022 13:37
Pięknie wszystkim dziękuję za refleksje. Pozdrawiam. »
FrancodeBies
23/05/2022 12:11
Dziękuję za odwiedziny. Pozdrawiam serdecznie »
Aleksandra Kaczmarek
23/05/2022 11:24
Bardzo bliski mi wiersz. Pozdrawiam »
Yaro
22/05/2022 22:31
Dziękuję za komentarz:)Błędy są owszem poprawię.… »
Lilah
22/05/2022 21:56
Też tak uważam, valerio. Dziękuję :) Ależ to… »
wolnyduch
22/05/2022 21:49
Wiersz miałam już przyjemność czytać gdzieś indziej...… »
wolnyduch
22/05/2022 21:05
Tak, dobrze się czyta to smutne, napisane z polotem… »
ShoutBox
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:45
  • Szanowna redakcjo! Na mój BLOG nikt nie może publikować. Jedynie komentować i wyrażać wszystko co wątrobie zalega. Zatem nie jestem [link]żeniem.
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:25
  • oto adres:
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:20
  • Oto adres:
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:18
  • Oto adres:
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:15
  • Zabrakło znaków. Coś podobnego. A ja dopiero się rozkręcam. Zatem zapraszam wszystkich do mojego BLOGA, nieśmiałego. u mnie można o wszystkim, nie tylko o poezji. W ramach obowiązujących norm internet
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:08
  • Zapraszam na mojego nieśmiałego BLOGA. Wszystkich, nawet tych bez ślepej kiszki i z dwunastnicą zapasteryzowanymi metaforami. Co zrobić, trudno! Z żołądkiem zakwaszonym refluksem. RRRUU! Wszystko ule
  • Yaro
  • 16/05/2022 19:07
  • To fajnie:)
  • mike17
  • 16/05/2022 17:17
  • Opróżniłem pocztę Jarku :)
  • mike17
  • 16/05/2022 14:29
  • Jarku, nie zapomniałem o Tobie :)
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty
Wspierają nas