Poranek - Speak2Me
Proza » Obyczajowe » Poranek
A A A
Obudził się wyjątkowo wcześnie rano i nie mógł zasnąć. Przewracał się z boku na bok, przybierając coraz mniej wygodne pozycje. W końcu stracił cierpliwość. Usiadł na łóżku i przez chwilę powolnie przecierał zaropiałe oczy. Wyjął z szuflady czarne bokserki i skarpetki, nie śpiesząc się założył je na siebie. Poszedł do łazienki przemyć twarz chłodną wodą. Spojrzał w lustro; patrzył przez chwilę na swoje usta, uszy, nos, ociekające wodą poliki. Nienawidził tego wszystkiego.
Przetarł twarz ręcznikiem wiszącym na haczyku wbitym w ścianę. Wrócił do pokoju, założył ciemne dżinsy i brązowy t-shirt. Znów usiadł na łóżku, odkręcił butelkę z wodą, która stała pod ścianą i wziął kilka sporych łyków. Zakręcił butelkę i odstawił ją na miejsce.
Poszedł do kuchni - na stole leżała kartka z listą zakupów i trochę pieniędzy. Była 6:25, czyli sklepy już otwarte. Pieniądze schował do kieszeni, listę przeczytał kilka razy, żeby zapamiętać. Nie lubił czytać z kartki jak dzieciak, którego mamusia posyła na zakupy. Spojrzał przez okno - bladobłękitne niebo poprzecinane gdzieniegdzie białymi pasami obłoków zalewało horyzont. Miękkie światło porannego słońca otulało zimne, kamienne bloki, rzucając łagodne cienie pod nogi ludzi kręcących się w tylko im wiadomych celach. Właściwie to dwóch osób, tylko tyle zauważył.

Wyszedł z kuchni, założył białe, lekko zakurzone adidasy, kurtkę w kolorze zgniłej zieleni i wyszedł przez cicho skrzypiące drzwi, zamykając je na klucz. Schodząc starał się nie robić hałasu. Wszędzie panowała cisza, jakby za wszystkimi drzwiami nie było mieszkań wypełnionych ludźmi, ale martwe, betonowe ściany.
Na parterze zajrzał do pustej skrzynki na listy i wyszedł na dwór. Uderzył go chłodny podmuch i zapach, zapach wiosny, zapach świeżych liści, trawy, kwiatów wygrzebujących się z ziemi, zapach życia. Był nawet tu - wśród betonowych blokowisk, choć nie tak silny jak kiedyś. Nie tak silny jak wtedy, gdy z samego rana szedł z kolegami zrywać z drzew kwaśne jabłka, jak wtedy, gdy grali w piłkę na trawie jeszcze pokrytej rosą.

Ale to ten sam zapach.

Kojarzył mu się z przeszłością, jak mu się wydawało - szczęśliwszą.
Przystanął na chwilę, żeby zapiąć kurtkę i ruszył. Z góry dochodziły dźwięki śpiewających ptaków, które zazwyczaj w ciepłe dni zagłuszał krzyk dzieci. Idąc spojrzał na niebo - ciężko wyobrazić sobie piękniejszy widok. Bezkresny błękit i biel. Dwie niekształtne formy mieszające się ze sobą według własnego uznania, zupełnie nieokreślone w czasie i przestrzeni, żyjące własnym życiem, będące ponad problemami zwykłych, małych ludzi. Niebo.
Wszedł do sklepu. Niewielki spożywczak, jeden z kilku na osiedlu. Podszedł do lady powtarzając szybko w myślach co ma kupić. Z zaplecza wyszła młoda ekspedientka.
- Dzień dobry - powiedział, chociaż mógłby mówić do niej 'na ty' - poproszę chleb krojony.
Była średniego wzrostu, jakieś 165 centymetrów. Jej ciemne, długie włosy w delikatnym nieładzie opadały na ramiona.
- Coś jeszcze?
- Mleko w kartonie.
Patrzyła na niego przymrużonymi oczami. Wyglądała słodko taka zaspana.
Przyniosła mleko.
- Kilogram cukru.
Obróciła się tyłem, jej włosy lekko falowały w powietrzu. Przyglądał się kobiecej sylwetce - wąskiej talii, szerszym biodrom. Krągłe pośladki same przykuwały wzrok.
- Coś jeszcze?
Miękki uśmiech nie znikał z jej ust, ale nie wyglądał na wymuszony. Komponował się z resztą twarzy, która była najsympatyczniejszą i najbardziej niewinną twarzą świata.
- Biały ser.
Lekkim, nieśpiesznym krokiem podeszła do lodówki. Zwiewna bluzka opierała się o jej piersi. Przyniosła kostkę sera i położyła na ladzie. Miała małe, delikatne dłonie, paznokcie pomalowane ciemnoczerwonym lakierem. W innym świetle wyglądałby na czarny.
- Coś jeszcze?
Spokojny, nienachalny głos pieścił jego uszy. Zastanawiał się przez chwilę
- Kostkę masła... i białą czekoladę.

Była przepiękna.

- To wszystko?
- Tak.
- Piętnaście sześćdziesiąt.
Podał banknot dwudziestozłotowy i chował zakupy do reklamówki, obserwując jej dłonie wyjmujące drobne spod kasy fiskalnej.
- Dwa, cztery, dziesięć, dwadzieścia, czterdzieści. Proszę bardzo.
Wystawił rękę. Położyła na niej resztę i tylko musnęła końcami palców. Schował pieniądze do tylnej kieszeni.
- Dziękuję, do widzenia - postarał się odwzajemnić uśmiech.
- Do widzenia.
Wziął reklamówkę i wyszedł ze sklepu. Zobaczył starszego faceta przywiązującego psa do barierki obok wejścia. Pies zaszczekał na niego, ale uciszył się, kiedy dostał po tyłku od właściciela. Był to nieduży, jasnobrązowy kundelek o krótkiej sierści i sterczących uszach.
Przeszedł obojętnie obok.
Doszedł do klatki schodowej. Przed blokiem stała śmieciarka, opróżniając wielkie, blaszane kosze. Otworzył kluczem drzwi. Wewnątrz cały czas panowała ta sama cisza. Wszedł do domu. Schował zakupy do lodówki a czekoladę do szuflady w swoim pokoju. Zasłonił rolety i położył się na łóżku otoczony półmrokiem. Wiedział, że nie zaśnie. Chciał tylko zadręczyć się marzeniami.
Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Speak2Me · dnia 16.03.2010 08:13 · Czytań: 755 · Średnia ocena: 3,5 · Komentarzy: 9
Komentarze
Szach-Mat dnia 16.03.2010 10:58 Ocena: Bardzo dobre
Bardzo zgrabny tekst. Czyta się szybko i przyjemnie. Na szczęście nie kwieciście.


Pozdrawiam.
Anaris dnia 16.03.2010 11:45 Ocena: Dobre
Cytat:
Przewracał się z boku na bok przybierając coraz

bok, przybierając

Cytat:
nie śpiesząc się założył je

się, założył

Cytat:
butelkę z woda która s

z wodą, która

Cytat:
Przetarł twarz ręcznikiem wiszącym na haczyku wbitym w ścianę. Założył ciemne dżinsy i brązowy t-shirt. Znów usiadł na łóżku,

to trochę tak, jakby łóżko stało w łazience, bo nie ma nic, że wrócił do pokoju xD

Cytat:
kilka razy żeby zapamiętać.

razy, żeby

Cytat:
otulało zimne, kamienne bloki rzucając

bloki, rzucając

Cytat:
cicho skrzypiące drzwi zamykając je na klucz.

drzwi, zamykając
(dziwnie mi brzmią te cicho skrzypiące drzwi...)

Cytat:
Idąc spojrzał na

idąc, spojrzał

Cytat:
'na Ty'

niepotrzebnie z wielkiej litery to "ty"; i brakuje kropki na końcu zdania. Wiem, że niezgrabnie to wygląda, ale coś gdzieś być musi chyba...

Cytat:
165cm

ogólnie nie piszemy liczb w tekstach - tylko słownie, ale tu właściwie nie jestem pewna... Tak czy siak, na pewno nie powinno być skrótów "cm"

Cytat:
Komponował się z resztą jej twarzy

bez: jej

Cytat:
chował zakupy do reklamówki obserwując jej

reklamówki, obserwując

Cytat:
uciszył się kiedy dostał

się, kiedy

Cytat:
stała śmieciarka opróżniając

śmieciarka, opróżniając


Dobry tekst. Dobrze grasz na odczuciach, to naprowadzanie na szczegóły i jakieś takie głębsze wniknięcie w myśli bohatera (np. to: "paznokcie pomalowane ciemnoczerwonym lakierem. W innym świetle wyglądałby na czarny" - niby nic, ale dzięki temu tekst staje się łatwiejszy do odbioru, bo takie myśli - tak naprawdę nic nie wnoszące - zdarzają się każdemu). Co mi się nie podobało to trochę ciężkie zdania, urywane i nakrapiane informacjami. Na początku same opisy czynności... No i pilnuj przecinków.
Ode mnie dobry, pozdrawiam :)
Usunięty dnia 16.03.2010 12:13 Ocena: Dobre
Cytat:
nie śpiesząc się założył je na siebie.

a mógł na kogoś innego?

Cytat:
- Dzień dobry - powiedział, chociaż mógłby mówić do niej 'na Ty'
- Poproszę chleb krojony.

zły zapis, wygląda, jakby to ekspedientka prosiła go o krojony chleb

Cytat:
Była przepiękna.

czekolada? :|

Właściwie to jestem pod wrażeniem, że piszesz tak szczegółowo o błahostkach, a daje się to czytać. Dialogi są trochę do poprawy, ale to kosmetyka.
Speak2Me dnia 16.03.2010 13:32
Dzięki za poprawki, za chwilę postaram się je wprowadzić.
Te opisy czynności - tekst miał być jak najbardziej statyczny, przypuszczałem, że może się nie spodobać taka forma.

Cytat:
a mógł na kogoś innego?

Teoretycznie tak, ale był sam w domu. Moim zdaniem dziwnie brzmiałoby z uciętym 'na siebie'.

Cytat:
czekolada? :|

Nie sądziłem, że sprawi trudność zauważenie, że wszystkie myśli przeplatające dialog dotyczą dziewczyny za ladą. Mam nadzieję że ta uwaga niezupełnie na serio :)

Dziękuję za miłe słowa, pozdrawiam.
AnonimowyGrzybiarz dnia 16.03.2010 18:12 Ocena: Bardzo dobre
Całkiem spoko. Podoba się. Fajnie opisałeś dziewczynę, ładnie się wyobraża ;)
Jack the Nipper dnia 16.03.2010 22:24 Ocena: Dobre
Cytat:
Wyszedł z kuchni, założył białe, lekko zakurzone adidasy, kurtkę w kolorze zgniłej zieleni i wyszedł


2 x wyszedł

Cytat:
jej kobiecej sylwetce - wąskiej talii, szerszym biodrom. Jej krągłe pośladki same przykuwały wzrok.
- Coś jeszcze?
Miękki uśmiech nie znikał z jej


3 x jej

Cytat:
jej banknot dwudziestozłotowy i chował zakupy do reklamówki, obserwując jej


2 x jej

Cytat:
sterczących uszach. Przeszedł obojętnie obok.


kto przeszedł? piesek czy bohater?

Cytat:
Cały czas wewnątrz


Wewnątrz caly czas - taka sugestia

Tak, kiedyś musiałem bardzo wcześnie wyruszyć na delegację. Wszedłem do sklepu, by zakupić Pepsi na drogę, a tam przede mną stał jakiś pan, który miał listę zakupów wypełniona wymyślnymi smakołykami i nie zważał na to, ze jest poniedziałek 6:30,tylko domagał sie szynki "Chrobry", mrożonych jarzyn, sera "Gouda" i lodów "Bambino".
Mam jednak wrażenie, ze o 6:30 do sklepu chodzą albo faceci, którzy właśnie jada na delegację, abo tacy, którzy akurat czekaja na wynik testu ciążowego swojej kobiety...
Więc nie wiem, co Twój bohater robił w sklepie.
Speak2Me dnia 16.03.2010 22:43
Nie wiem jak się pozbyć 'wyszedłów'.
'Jeje' ograniczyłem, mam nadzieję że wyszło w miarę ok.
'Wewnątrz' poprawiłem, trafna sugestia.
'Przeszedł' po delikatnej korekcie, już pisząc wiedziałem, że będzie nie do końca dobrze ale to dlatego, że nie chciałem nadawać bohaterowi imienia ani w ogóle określać go w żaden sposób.

A mój bohater w sklepie robił zakupy. Nie mógł spać, na stole znalazł kartkę więc tak czy siak musiałby tam iść. Z braku lepszych zajęć wolał zrobić to od razu. Nie ma w tym żadnej większej filozofii.

Dzięki za opinie i sugestie, pozdrawiam.
Jack the Nipper dnia 16.03.2010 23:13 Ocena: Dobre
A, zakupy... No, tak ;) Zbyt oczywiste to było, za blisko i nie zauważyłem :lol:

Takie proste, ze mi się teraz bardziej podoba.
mozzani dnia 29.12.2013 11:05 Ocena: Bardzo dobre
Fajny tekst, wszystko tak opisane, iż podczas czytania wydawało mi się, że znam te miejsca.

Gdybym ja napisał taki tekst, mój bohater nie zauważyłby "starszego faceta". Generalnie nikogo by nie zobaczył, bo cały czas byłby myślami w sklepie, sam na sam, z "młodą ekspedientką".

Ale poza tym b. fajny tekst.
Proza: Górna Półka
Proza: Dolna Półka
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Yash
07/10/2022 00:18
"zaczęły powstawać przez czysty żart" »
allaska
06/10/2022 23:35
Anno Bardzo dziękuję za słowa. Ostatnio próbuje siebie też w… »
Zola111
06/10/2022 21:58
Abisiu, bardzo Ci dziękuję. Przeczuwałam, że Mama już… »
annakoch
06/10/2022 20:42
Świetny pomysł, świetny tekst w naturalistycznym stylu.… »
Yaro
06/10/2022 18:45
Dziękuję stare sprawy już nie ważne. Pozdrawiam… »
Milena1
06/10/2022 18:33
Czyli cząstka pierwszej prawdy przeskakuje na kilka prawd.… »
TakaJedna
06/10/2022 18:27
Yash, a można jaśniej? Bo ja nie rozumieć. Jaki żart?… »
Yash
06/10/2022 12:45
Zaglądam tu w drodze rewanżu zakładając przed zaglądnięciem,… »
Majster89
05/10/2022 22:37
dzięki ;) pozdrawiam »
Wiga
05/10/2022 21:08
Miło poczytać dobry tekst Pozdrawiam ciepło »
Wiga
05/10/2022 20:36
Pięknie trafiasz w moją wyobraźnię »
Dobra Cobra
05/10/2022 19:51
Jednak nie jest łatwo być gęśmi, czyha na nie wiele pułapek… »
Dobra Cobra
05/10/2022 19:48
Nie pisz z rzadka, pls. Piękny utwór liryczny w sam raz… »
allaska
05/10/2022 18:14
Dziękuję Wszystkim za ślad pod tekstem bez tekstu;) :)»
allaska
05/10/2022 18:13
Berele dziękuję. Wolny duchu być może masz rację:)»
ShoutBox
  • TakaJedna
  • 04/10/2022 10:38
  • Jasne, bo to miejsce na takie rzeczy. Bez odbioru, o przepraszam: bo.
  • Berele
  • 04/10/2022 10:24
  • Ministerstwo Spraw Zagranicznych msz
  • TakaJedna
  • 04/10/2022 09:41
  • Takie małe pytanie przy wtorku: co to za moda pisać skrótami? Pytam o "msz". Moim skromnym zdaniem - ani to trudne, ani skomplikowane... Ktoś coś (jak to się mówi)?
  • zawsze
  • 27/09/2022 20:50
  • pozdrawiajki!
  • Ronin
  • 26/09/2022 10:16
  • Przyciśnięcie prawego przycisku myszy nie daje opcji "wklej".
  • wolnyduch
  • 24/09/2022 12:39
  • Dzień dobry - uprzejmie proszę Szanowną Redakcję, o skasowanie mojego ostatniego wiersza, bowiem jest to twór soneto podobny, a miałam dać inny wiersz jesienny, ten dałam pomyłkowo.
  • Zola111
  • 24/09/2022 01:00
  • Głosujcie, bo nie głosujecie: [link]
Ostatnio widziani
Gości online:30
Najnowszy:Bledurt
Wspierają nas