Bezsenność pamięci - darxx1 - Darksio
Proza » Obyczajowe » Bezsenność pamięci - darxx1
A A A
Który to już dzień trwa bezwzględny, wręcz zabójczy, stan schizofrenicznej paranoi, przyprawiającej mnie o łamiące żebra walenie serca? Przestałem liczyć. Przez wiele miesięcy, zbyt wiele, nawet jak dla mocnego faceta, za którego mimo wszystko się uważam, nie potrafię zaznać spokoju. Co wieczór młot siedzący w moich piersiach odlicza nanosekundy grobowej ciszy, a do otwartych oczu nie docierają promienie księżycowego światła. Zatracam się w nieświadomości miejsca i czasu, nie wiem, która mija godzina - pierwsza w nocy, trzecia, może piąta. Nie ma to żadnego znaczenia. Liczą się tylko obrazy w mojej głowie. Pamięć. Zazwyczaj bardzo wybiórcza, tym razem bezlitośnie dokładna, co noc emituje ten sam, zgrany jak stara winylowa płyta, film. Za każdym razem katuje mnie wspomnieniami, które powoli, niczym podstępna choroba, atakują neurony, podążając szeroką autostradą synaps i łakomie wyżerają resztki zdrowego rozsądku.
Nawet o tym nie wiesz… Skąd masz wiedzieć, że mnie zabiłaś…


*


Pomimo iż znamy się ponad ćwierć wieku, nie znamy się wcale. Dobrze, że nasze byty funkcjonowały w innych przestrzeniach i przez cały ten czas nie mieliśmy kontaktu. Kiedy się wreszcie spotkaliśmy, mogłem radośnie zgłębiać każdą molekułę twojego ciała, każdą cząstkę duszy, zakamarek osobowości. Przy tobie nie zastanawiałem się, czego oczekujesz. Nie wiem skąd, nie wiem dlaczego, ale po prostu wiedziałem wszystko. Patrzyłaś na mnie, a ja słyszałem: „Zrób coś, rozbierz mnie jeszcze bardziej”. I choć od dawna byłaś już naga i drżąca w oczekiwaniu na nieuniknione, wnikałem w każdy atom twojego ciała. Spleceni w jedno gorące tchnienie, rozkoszowaliśmy się chwilą, nie bacząc, że przecież ma ona, jak wszystko inne, swój nieuchronny koniec. Liczyło się tylko tu i teraz. Nasze oddechy współgrały, zmysły zlały się w jedną kolorową masę i wrzały w tyglu rozpalonej namiętności…

*


Dojeżdżał do granicy. Jeszcze kilkaset kilometrów i będzie w domu. Przebywał u niej zaledwie trzy dni, a czuł, jakby spędzili ze sobą całe życie. Nie będą razem, to pewne, poznała jakiegoś faceta. Powiedziała o tym. Zaklął w duchu siarczyście i jeszcze mocniej docisnął pedał gazu…
Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Darksio · dnia 03.06.2010 09:55 · Czytań: 1765 · Średnia ocena: 4 · Komentarzy: 47
Komentarze
zajacanka dnia 03.06.2010 10:46 Ocena: Bardzo dobre
Witaj darxx1!
- naga i draca? Chyba naga i drzaca.
Szczerze mowiac wiecej nic nie rzucilo mi sie w oczy. Obrazowo opisujesz targajace bohaterem uczucia, rozterki.
Bdb z pozdrowieniami
stoookrotka dnia 03.06.2010 10:56 Ocena: Bardzo dobre
Witam.

"Co wieczór młot siedzący w moich piersiach odlicza nanosekundy grobowej ciszy"
Nie jestem pewna, czy po wieczór nie powinno się postawić przecinka, jako wtrącenie. Jednakże do końca nie jestem przekonana.

"Przy tobie nie zastanawiałem się, czego oczekujesz."
Tego przecinka jestem pewna ;)

Literówkę zauważył już komentujący przede mną.

Ogólnie podoba mi się, jest napisane to z takim przejęciem, że się tak wyrażę, bardzo dobrze opisane uczucia bohatera.
"Skąd masz wiedzieć, że mnie zabiłaś."
Podoba mi się to zdanie ;)

pozdrawiam.
Darksio dnia 03.06.2010 11:03
Dziękuję, zajacanko.
Zdziwiło mnie, gdzie znalazłaś tę literówkę. Jest jak byk: "naga i drżąca", a ja nie poprawiałem tego na pewno. Tym niemniej wielkie dzięki za przeczytanie i komentarz. Pozdrawiam.
Elwira dnia 03.06.2010 11:05 Ocena: Bardzo dobre
Ja poprawiłam :)
Darksio dnia 03.06.2010 11:07
Dziękuję, stoookrotko.
Co do pierwszej uwagi to na sto procent nie jest wtrącenie. Drugi przecinek wstawiłem, miałaś rację. Dziękuję za wizytę w moich skromnych progach.
Darksio dnia 03.06.2010 11:11
Dzięki Elwirko, choć i tak wprowadziłem małe poprawki już po komentarzach zajacanki i stoookrotki, bo miałem je przygotowane, tyle tylko, że nie zdążyłem (nie spodziewałem się tak rychłego ukazania się mojego tekstu), ale dziwne jest to dla mnie, bo mam jeszcze oryginał i jest tam jak byk "drżąca" a ja przecież kopiowałem z Worda. No cóż, są na ziemi rzeczy...
Wasinka dnia 03.06.2010 11:21 Ocena: Świetne!
Darxx, miniaturka pełna emocji, subtelności, prawdziwych uczuć...
Podoba mi się. To wspaniale, że są osoby, które potrafią tak dogłębnie przeżywać. Szkoda tylko, że odczucia takie smutku pełne... Ale oddane bardzo prawdziwie...
Tytuł bardzo do mnie przemawia... (świetne)
Pozdrawiam :)
Darksio dnia 03.06.2010 11:31
Dziękuję Wasinko. Za wszystko... ;)
Wasinka dnia 03.06.2010 11:36 Ocena: Świetne!
Nie ma za co! :D (pomimo iż - bez przecinka)
Uśmiechy :)
Almari dnia 03.06.2010 13:09 Ocena: Bardzo dobre
Witam

Cytat:
wnikałem w każdy atom twego ciała.


~ Sugestia: twojego ciała. Tak się płynniej czyta.

Tekst skomponowany znakomicie pod kątem emocji i uczuć. Rozważnie dobierasz słowa, które po prostu płyną. Widać, że dbasz o swoje teksty zanim zostaną wrzucone na portal :)
Plus za końcówkę, która nie jest jednoznaczna. Lubię smutne zakończenia, więc jeśli pozwolisz dopowiem sobie, że mężczyzna zginął na końcu w wypadku i nie dojechał do domu ;)
Darksio dnia 03.06.2010 13:30
Dziękuję Almari. Przyznam, że z premedytacją napisałem takie zakończenie. Albo dojechał do domu i wszystko jakoś się ułozyło, albo nie dojechał do domu... Kto tam co woli... Ja wiem jak się to skończyło. ;) , ale mogło inaczej, oj mogło.
Tukas dnia 03.06.2010 14:06 Ocena: Dobre
Niestety, ale to co napisałeś to dowód, że zabawa w poezje nie zawsze wychodzi na dobre i że często warto treść przyodziać w formę, a nie na odwrót.
Ale w poprzednim tekście zastosowałeś niezłe proporcje z niezłym efektem, więc wierzę, że to tylko nie do końca udany eksperyment.
Darksio dnia 03.06.2010 14:14
Dzięki Tukas.
Jeśli tak odbierasz mój tekst - trudno, ale cóż, jeszcze się taki nie urodził... Jestem Ci bardzo wdzięczny za komentarz (wcale nie oczekuję zachwytów), jednakże skoro moje opowiadanie nie podobało Ci się chciałbym, choć, wiedzieć dlaczego. Pozdrawiam.
Tukas dnia 03.06.2010 14:31 Ocena: Dobre
Wydaje mi się, że już to zasygnalizowałem, ale rozwinę na życzenie: w Twoim opowiadaniu forma jest ważniejsza od treści (bo treść mógłbym streścić w dwóch zdaniach, a gdybym chciał przeprowadzić analizę formy, to wyszłaby pewnie tak długa jak Twój cały tekst).
I naprawdę jestem pełen zrozumienia dla takiej kompozycji, pod warunkiem, że forma nie jest oklepana.
Dla lepszego zrozumienia, w dużym skrócie: gdy czytam opowiadanie, które stawia na treść przy oszczędności formy, oczekuję (i Ty pewnie też), że treść nie będzie wyświechtana, schematyczna i kompletnie nieoryginalna. Gdy czytam opowiadanie, gdzie forma treść przerasta, oczekuję, że nie będzie ona wyświechtana, schematyczna i kompletnie nieoryginalna. Twoja jest.

Pozdrawiam.
Darksio dnia 03.06.2010 14:54
Cóż To twoje odczucia. Nie jestem do końca przekonany, czy postarałeś się zrozumieć o czym pisałem, mam wrażenie, że po prostu prześlizgnąłeś po tekście, nie znajdując w nim niczego, co byłoby dla Ciebie ciekawe. Dzięki serdeczne za wyjaśnienie. Jestem bardzo zadowolony, że mój tekst wzbudza kontrowersje, coś się dzieje i nie jest nudno. :)
Tukas dnia 03.06.2010 15:06 Ocena: Dobre
Nie zrozum mnie źle: to nie jest zły tekst, ten wokulcyzm w Twoim wykonaniu też wygląda wcale nieźle. Ale nie ma w tym opowiadaniu ani słowa, które będę pamiętać jutro.
Muszę jednak oddać sprawiedliwość, że na tle tego portalowego chłamu, tekst wypada chyba na tyle dobrze, że oceniłem go trochę zbyt surowo.
Miladora dnia 03.06.2010 15:24 Ocena: Świetne!
Mężczyzna docisnął pedał gazu i przyspieszył, jakby chcąc uciec wspomnieniom, prześcignąć je, zostawić daleko w tyle i nigdy do nich nie wracać... Niestety, nie da się.
Jak szybko byśmy nie pędzili przez życie, pamięć towarzyszy nam... Jesteśmy garbaci od wspomnień, chociaż...
... Mika Waltari porównał siebie kiedyś do małża, który chcąc zaczerpnąć czystej wody, niechcący wchłonął ziarenko piasku. Uwierało go boleśnie, więc dzień po dniu otaczał je w męce, aż powstała perła...
Tak nawiasem mówiąc, to też była opowieść w zasadzie o niczym, jeżeli "niczym" można nazwać pewne stany psychiczne.
Przypomniała mi się, ponieważ Twoje opowiadanie jest także pewnego rodzaju perełką.

Cóż, ludzie przeżywają podobnie różne uczucia i czy to znaczy, że nie można o nich pisać, bo są nieoryginalne? Na tej zasadzie właściwie nie byłoby o czym pisać, bo wszystkie zostały już opowiedziane. ;)
Ale liczy się także to, jak zostały opowiedziane i co wywołują u innych.
To kwestia indywidualnego odbioru, rzecz jasna. I mamy prawo różnić się od siebie. Bo różne struny posiadamy i nigdy nie wiadomo, na której coś nam zagra. Ale najważniejsze, gdy zagra.

Aha - ja bym dała przecinek w tym zdaniu:
- które powoli(,) niczym podstępna choroba, atakują neurony (zdanie porównawcze złożone)

I to tyle, Darksiu - z buziakiem i "świetnym", bo dotarło. ;)
Darksio dnia 03.06.2010 15:52
Jesteś niesłychanie spostrzegawcza, Miladoro.
Szczerze mówiąc nie myślałem, że mój tekst zostanie zauważony i... zrozumiany. Spodziewałem się raczej zimnego prysznica, tym bardziej jest mi miło. Dziękuję.
Wasinka dnia 03.06.2010 15:55 Ocena: Świetne!
Edytowane: pisałam chyba w tym samym czasie, co Ty, darxx. Kasuję treść komentarza.
Pozdrawiam.
wrota do piekiel dnia 03.06.2010 16:00 Ocena: Dobre
Przeczytałem, ale niestety nie jest to mój klimat, napisane bardzo dobrze, czyta się przyjemnie, ale według mnie jest to po prostu nudne, a może akurat nie mam nastroju do takich miłosnych opowiastek, nie wystawiam oceny
Elwira dnia 03.06.2010 16:12 Ocena: Bardzo dobre
Cytat:
zbyt wiele(,) nawet jak dla mocnego


Cytat:
bezlitośnie dokładna, co noc emituje

od "co..." zaczęłabym nowe zdanie

Cytat:
które powoli(,) niczym podstępna


Cytat:
synaps, i łakomie wyżerają

a ten przecinek wyrzuć

Cytat:
w oczekiwaniu nieuniknionego,

niby jest poprawnie, ale ja bym zrobiła "na nieuniknione", jakoś bardziej mi pasuje

Cytat:
Spleceni w jedno gorące tchnienie(,) rozkoszowaliśmy się chwilą,


Bardzo dawno nie czytałam tutaj tak ludzkiego opisu przeżyć wewnętrznych. Bohater opowiada tak, jak czuje, tak jak myśli, używa pojęć, które na co dzień pojawiają się w jego słownictwie, dlatego nie jest to sztuczne, wydumane i wiele o postaci mówi.

Konstrukcja typowo miniaturowa, ale muszę się zgodzić z Tukasem - jako samodzielny tekst nie spełnia nawet połowy funkcji, które mogłoby spełniać, gdybyś osadził to w czymś dużym. Ale to już moje spaczenie, nie lubię, gdy tak dobrze napisany tekst skończy się, zanim nacieszę się stylem.
Pozdrawiam.:)
Darksio dnia 03.06.2010 16:31
wrota do...
Dzięki za przeczytanie. Oczywiście może to być dla Ciebie nudne, wcale się nie dziwię, nie musisz przecież lubić tego typu "miłosnych opowiastek". Doceniam to, że poświęciłeś czas. aby zajrzeć tu do mnie.
Elwiro.
Dziękuję za komentarz. Szczerze mówiąc Ciebie obawiałem się najbardziej. Nie skłamię, jeśli powiem, że spodziewałem się zgoła czegoś zupełnie innego. :) Jestem zdziwiony tak dobrym odbiorem. Dziękuję.
Darksio dnia 03.06.2010 21:08
Wasinko, bardzo mi przykro, że wykasowałaś swój ostatni komentarz, to że zwróciłaś uwagę na przecinek, który akurat poprawiłem w czasie, gdy pisałaś w niczym nie umniejsza wagi Twojej wypowiedzi. Ten komentarz był bardzo dla mnie ważny. Nie wycofuj się z powodu małego falstartu, bo to był drobiażdżek.
Wasinka dnia 03.06.2010 21:19 Ocena: Świetne!
Wybacz, darxx :uhoh: Nie sądziłam...
Darksio dnia 04.06.2010 01:15
Odniosę się jeszcze do opinii Tukasa: "treść mógłbym streścić w dwóch zdaniach". Posunę się krok dalej: jestem lepszy, bo cały mój tekst potrafię zawrzeć w jednym zdaniu. "Gość spotkał po ćwierćwieczu swoją pierwszą miłość, spędził u niej trzy dni, na nowo się zakochał, ale ona poznała innego, o czym nie omieszkała mu (po fakcie) powiedzieć, facio sie załamał". Koniec rzewnej historyjki. O czym tu pisać? Kosztowało mnie to trzy dni... i półtora roku dochodzenia do "normalności" i do kojarzenia o co kaman w tym powalonym świecie, więc chyba jest to warte paru zdań w niniejszej miniaturce, prawda? :shy:
Miladora dnia 04.06.2010 03:35 Ocena: Świetne!
Darksiu - gdyby ludzie nie dzielili się swoimi przeżyciami i przemyśleniami, byliby niezmiernie samotni w tym świecie, nie wiedząc w dodatku, że przeżywanie uczuć jest wspólną ich cechą.
Czasem trzeba po prostu coś napisać, żeby zrozumieć, pogodzić się i zamknąć jakiś rozdział.
To dotyczy wielu osób i jeżeli ktoś nie rozumie, to znaczy chyba tylko to, że jest szczęściarzem, bo tego dotychczas nie musiał przeżywać. ;)
Buziak
Wasinka dnia 04.06.2010 09:37 Ocena: Świetne!
Twój tekst przemówił, darxx, a to jest najważniejsze. Poruszył uczucia czytelnika i o to chodzi. Miladora ma rację, że bylibyśmy samotni, gdybyśmy nie zdawali sobie sprawy, że nie jesteśmy sami w swoich przeżyciach, szczególnie tych, które bolą... Gdyby nie pisać o tym, co już zostało napisane (i to na różne sposby), zakazane byłyby tematy o jakichkolwiek prawdach uniewrsalnych - wszak są "oklapne" i rozebrane ze stron wszystkich.
Pozdrawiam :)
Darksio dnia 04.06.2010 10:20
Milciu, Wasinko, dziękuje za dobre słowo.
Tak i ja sobie myślę. Co innego jest pisać po raz kolejny o wiedźminach, trollach, i wszelkiej maści tajemniczych zakapturzonych postaciach, osadzając ich w powszechnie znanych sceneriach i zaopatrywać w do bólu przewidywalne przygody, a co innego pisać o ludzkich uczuciach. Dziękuję wszystkim za trud i czas poświęcony mojemu skromnemu tekścikowi. :yes:
Izolda dnia 04.06.2010 19:58 Ocena: Bardzo dobre
Podobała mi sie Twoja opowieść z jednym małym, maleńkim wyjątkiem: Wojaczkiem. Byłabym bardziej zdowolona, gdybyś to w całości napisał swoimi słowami. Ot, tak właśnie "uczułam".
Darksio dnia 04.06.2010 20:04
Tak Izoldo, Wojaczek mnie zainspirował, ale nie czuję się, żebym go powielał. Dzięki serdeczne.
Jack the Nipper dnia 06.06.2010 14:23 Ocena: Bardzo dobre
Skoro go zabiła, nie ma zastosowania powiedzenie "co cię nie zabije to cię wzmocni". Bohatera nic już nie wzmocni i pozostanie przegranym na zawsze. A z jakiego powodu? Baby?

Dalsza część rozważań nie nadaje sie do upublicznienia ;)

Bdb...
Samuel Niemirowski dnia 11.06.2010 00:15 Ocena: Bardzo dobre
Lepiej dużo cierpieć i się radować, niż ani jedno i drugie, bo wtedy to nie jest życie, tylko egzystencja. Mirek Nahacz miał taki tekst: "Jeśli płaczesz, to znaczy, że było warto". Warto mieć w życiu czego żałować.

W ostateczności każdy z nas i tak zawsze pozostanie sam, tak jak sam się urodził, tak umrze w samotności. Jednak, gdy żyjemy, nieustannie poszukujemy drugiego człowieka, ponieważ jesteśmy zbyt słabi na świadomą samotność. Osiągają ją jedynie buddyjscy i hinduscy fakirzy mnisi podczas długich medytacji.

Tekst na bdb :) Pozdrawiam
Darksio dnia 11.06.2010 13:33
Jack the Nipper, Samuel Niemirowski.
Dziękuję za odwiedziny, poczytanie i komentarze.
sisey dnia 16.06.2010 12:45 Ocena: Dobre
Witaj,

w końcu i do Ciebie dotarłem. Przeczytałem, zaskoczyło mnie, że już, finał. To jednak rzecz drugorzędna. Teoretycznie przynajmniej, moja domeną jest poezja z proza jedynie flirtuję. Taki stan rzeczy nie pozostaje bez wpływu na odbiór. Zbyt fizyczny jest Twój opis. Te synapsy, nanosekundy, neurony - brakuje mi pewnej delikatności, a za chwile poetyzujesz i niestety słychać patos. To są subtelne sprawy - trudne do poprawienia bo wynikają z poczucia estetyki, dopiero warstwę wyżej można dołożyć styl. Gdyby tak spróbować przełożyć to na ludzki język: Twardy facet usiłuje być romantyczny. Zastanawiam się, jak spojrzysz na swoje słowa za rok, dwa...
Jeszcze taki drobiażdżek:

"nasze byty funkcjonowały w innych przestrzeniach i przez cały ten czas nie mieliśmy kontaktu."

Jeżeli funkcjonowały w innych przestrzeniach, to z definicji nie miały kontaktu. Dopowiadanie staje się zbędne. Domyślam się, że myślałeś nie o światach równoległych, a innych krajach i braku telefonu, lecz właśnie to pierwsze znaczenie narzuca się samo. Może warto to "transformować"?

Ty ze swoim tekstem stoisz u bramy, którą pragnę by przekroczył każdy autor. Ta brama, to nowe doznania, lub przypomnienie doznań, tak sugestywne, że oddech przyśpiesza. Daj mi to, a będę wracał i nie ja jeden.

Z ukłonem, bo mimo zastrzeżeń "podobałosię" Sisey

PS. Zdecydowanie, czwórka z plusem.
Darksio dnia 17.06.2010 09:38
Dziękuję sisey. Szczerze mówiąc obawiałem się Twojej obecności pod moim tekstem. Coś przeczuwałem, że spuścisz mnie do ścieku (jak ja lubię to określenie!). Cieszę się, że "podobałosię", bo wiem, iż jesteś wymagającym czytelnikiem (i nie tylko). Pozdrawiam.
sisey dnia 17.06.2010 10:37 Ocena: Dobre
Darxx1 Ja nie jestem jakimś potworem, wręcz przeciwnie większość rzeczy sprawdziłem empirycznie. Mówiąc w prost, niejeden kopniak w tyłek, już poza mną. Weź sobie moje słowa do serca i... pisz. Nie oglądaj się na jakichś siseyów.

do następnego S.
Poke Kieszonka dnia 10.07.2010 08:10
:)no i zdecydowałam się, że tu parę słów skreślę choć czytałam już kilka , a może kilkanaście razy:yes:choć pewnie nic nowego nie wniosę tym swoim komentarzem, ale czuje ten tekst, każde uczucie tu odzwierciedlone zostawia ślad tam gdzie trzeba, tak z uczuciami z odczuciami trzeba się oswajać, nawet z tymi niechcianym i , bo przecież one za wyższą sprawa i tak będą oscylować wokół nas:yes:Serdeczności z mojej kieszonki:)
Darksio dnia 10.07.2010 18:48
Poke
Każdy komentarz się liczy, każdy. Niezmiernie mi miło, że wracałaś tutaj i że pozostała po przeczytaniu jakaś refleksja.
Szuirad dnia 13.07.2010 20:48
Witaj

Chyba rozumiem skąd pomysl na miłość w cyberprzestrzeni:)
Przeżycia gdzieś w nas wędrują, czasem tłumione, czasem wykrzyczane, ale pozostają i gdzieś z podświadomości kierują naszymi decyzjami, wyborami. W końcu, choć jest również wartość dodana, jesteśmy sumą doświadczeń. A im bardziej doświadczenie osobiście wgryzło się w gardło, tym prawdziwszy tekst powstaje. Trzeba tylko wtedy uważać, by skrótami myślowymi zbyt go nie zaciemnić. Ale tego u Ciebie nie ma po dwóch czytaniach chyba właściwie złapałem.
pozdrawiam
Darksio dnia 13.07.2010 21:32
Dzięki Szuirad. Myślę, że załapałeś właściwie. Bystry z Ciebie gość.
czupurka dnia 16.07.2010 12:19 Ocena: Świetne!
Bardzo obrazowo piszesz. Czuje się ciężar myśli bohatera. Masz dobry, działający na wyobraźnię styl. Tak, z pewnością styl przemawia. Pozdrawiam.
Darksio dnia 22.07.2010 10:28
Dziekuję, Czupurko, za wizytę i przeczytanie. Dziękuję również za ciepłe słowa.
Marika dnia 19.11.2010 12:29
Opowiadanie bardzo pobudzające do myślenia i smutne. Tak smutne jest spotkać kogoś z kim rozumiemy się bez słowa, a zaraz potem zostać odrzuconym. Wspomnienia zostają w naszych głowach, aby któregoś dnia odezwać się często bolesnym echem. Przygniatają swoim ciężarem. Najbardziej podoba mi się końcówka, bo stanowi swoistą niewiadomą. Zastanawiające jak jego życie się potoczy dalej ,o ile w ogóle będzie jakieś kiedyś. Moim zdaniem świetne opowiadanie na wysokim poziomie :)
Darksio dnia 21.11.2010 16:23
Dzięki, Marika.
Hyper dnia 03.03.2011 23:37
Kurcze, Darksio, przyznaj się od razu, że jesteś moim byłym mężem :bigeek: Inaczej niemożliwe jest, żebyś tak biegle trącał na membranie uczuć. Końcówka trochę inna niż w życiu, pewnie dla zmyłki.
Tak na poważnie, to gratuluję lekkości pióra, mistrzostwa w manewrowaniu emocjami. Bardzo podoba mi się Twój styl.
Darksio dnia 04.03.2011 00:27
Kurczę, Hyper! Ty jesteś kobietą! Eureka! Dzięki za odwiedziny u klockowatego facia.
Hyper dnia 04.03.2011 01:03
No, eureka :)
Uwaga bo zaraz dostaniesz bana za to odkrywcze spostrzeżenie nie związane z utworem, chociaż jesteś autorem, to pewnie Ci wolno. Na wszelki wypadek nadal jestem zachwycona Twoją twórczością powyżej, również w komentarzu.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
ajw
04/02/2023 10:45
I ja dobrze się czuję przebywając wśród Twoich wersów :) »
Woland
03/02/2023 22:08
Nie. Jak odwróciło się tabelę, to byłem na jej czele ;) »
TakaJedna
03/02/2023 20:18
Wygrałeś? »
ajw
03/02/2023 13:06
Bardzo ciekawy wiersz, choć w pewnych miejscach ujęłabym… »
Semlus Sertus
03/02/2023 12:53
Ciekawy obraz liryczno-oniryczny. Trochę mnie zaskakuje… »
Semlus Sertus
03/02/2023 12:38
Bez wersu 3 i 4 od końca byłby moim zdaniem zgrabniejszy »
Bishop LML
01/02/2023 20:44
No jestem Twoim fanem :) »
Leszek Sobeczko
31/01/2023 21:09
Opheliac - dziękuję, mało tutaj bywam i bardzo mnie ucieszył… »
akacjowa agnes
31/01/2023 20:18
Dobrze czytasz, Ekslibrisie :p To jest wiersz o drodze do… »
ekslibris
31/01/2023 20:09
Wiele przekonań przemija, uczucia, jedność itd. Odbieram ten… »
Yaro
31/01/2023 20:02
Jesień jest bisko ale ja czuję lato i późną wiosnę zawsze… »
Yaro
31/01/2023 20:00
Dziękuję Dachu64. Bestie są dookoła należy uważać.… »
Yaro
31/01/2023 19:58
Dziękuję bardzo za odwiedziny Burak to burak i nikt go nie… »
retro
31/01/2023 19:15
Wolnyduchu, dziękuję:) »
Piotrusss
31/01/2023 10:56
Dziękuje »
ShoutBox
  • TakaJedna
  • 03/02/2023 12:41
  • Chyba muszę wymienić okulary ;) (to żart oczywiście). Pozdrawiam
  • Wiktor Orzel
  • 03/02/2023 11:45
  • Jak miło widzieć dobrze znane twarze!
  • zawsze
  • 02/02/2023 18:34
  • Tak, też się do tego uśmiecham, choć ostatnio mnie tu mało i bardzo mało :)
  • Tjereszkowa
  • 30/01/2023 18:28
  • Super znajome nicki znaleźć!
  • Szymon K
  • 30/01/2023 13:19
  • Polecam ksiązkę,
  • zawsze
  • 29/01/2023 22:51
  • Tjereszkowa! jak miło Cię tak po latach :)))
  • TakaJedna
  • 27/01/2023 15:43
  • To tylko wrażenie takie.
  • Tjereszkowa
  • 27/01/2023 14:24
  • A może to tylko wrażenie takie! A userzy za fotelami i regałami kryjąc się, czekają by przestraszyć gości znienacka!
Ostatnio widziani
Gości online:22
Najnowszy:marsan
Wspierają nas