Krąg cz.4 - Nezumi
A A A
Sam się sobie dziwił, że pokazał Lidi to miejsce, jego samotnię, w której odpoczywał od gwaru
codziennych spraw. A on nagle, bez jakiegokolwiek powodu dał jej połowę klucza do tej planety,
położonej tak wiele lat świetlnych od starej dobrej Ziemi. I od ludzi z którymi żył, bawił się czy pracował.
Ale to były inne czasy, dawne i zapomniane już prawie w całości.
Teraz mógł robić wszystko, czego chciał, a niedosyt czuł w domu. Był w swoim żywiole ciągłego zaskoczenia i poznawania tego, co oferowała mu pracownia.
W niej nigdy się nie nudził, zawsze było coś ciekawego do zrobienia i nauczenia.
Jedynym chyba powodem, dla którego pokazał jej to miejsce, była pustka z braku inteligentnego rozmówcy. Kasandra, bo tak nazwał tą planetę, była zamieszkana przez wiele gatunków zwierząt. Większość z nich przypominała ziemskie drapieżniki. Nigdy nie próbował ich oswoić, nie musiał, to one jego tresowały, pokazując mu jak żyć i wędrować po swoich terytoriach. Nieraz zdawało mu się, że są one bardziej inteligentne niż on, czy jakiekolwiek rasy, które spotkał na swojej drodze. Mimo że nie potrafiły mówić, to jednak bardzo dobrze rozumiał ich intencje. Jak czegoś potrzebowały i chciały mu o tym powiedzieć, przesyłały obrazy wprost do jego umysłu. On roboczo nazwał to video patią. Umiały przekazać gdzie jest woda pokazując całą drogę do źródła, czy rośliny zdatne do jedzenia.

Coś szturchnęło Damiana w ramię i cała wizja, rozwiała się.
Przed sobą ujrzał Lidię w jego samotni.
- Dobrze, zapasy trzymam za zielonymi drzwiami. Tylko uważaj, zanim tam wejdziesz, trzeba ściągnąć zaklęcie wstrzymania czasu.
- Wiesz, dziwnie się zachowywałeś, byłeś całkowicie nieobecny myślami – przyglądała się mu jeszcze przez chwilę, ale gdy nie otrzymała żadnej odpowiedzi, ruszyła w kierunku spiżarni.
- Kotku, zaczekaj. – Podszedł do niej, po drodze omijając stolik, na którym leżały jego przybory do pisania, oraz grubo czerpany papier do krasnoludów. – Wystarczy że zdejmiesz ten niebieski kryształ ze stojaka i można spokojnie wchodzić do środka. – Uśmiechnął się szeroko jak to tylko on potrafił.
- Ciekawe i oszczędne wykorzystanie minerałów. – W dłoni trzymała wcześniej wymieniony kamień i podrzucała go. – Co to jest?
- Smocza łuska. Znalazłem, a nie ukradłem jak robią inne kręgi. – I dla potwierdzenia swoich słów pokazał jej wytarte z starości krawędzie. – Dobra, właźmy do środka. Weźmiemy dwie butelki wina i beczułkę piwa pieprzowego. Tobie pokażę gdzie trzymam prowiant na wyprawy.
- Ej, o piwie nie było mowy. Wiesz co sobie Basia pomyśli jak ją u niej otworzysz? Wystarczy mi jeden raz u krasnoludów, a ty chcesz u niej narobić bałaganu – krzyknęła w ślad za jego znikającymi plecami.
Bała się wejść do środka, bo nie miała pewności, czy naprawdę czar przestał działać.
- Spokojnie, beczułka ma kranik i już z niej piłem. Kotku, chodź, pomożesz mi pakować te sucharki. – Głos z wnętrza uspokoił ją na tyle, że weszła do środka.
Kiedy obejrzała pokoju, ujrzała rzędy półek i szafek oraz zawieszony pod sufitem drewniany żyrandol, na którym paliły się świece.
- Jak to zrobiłeś, z tym światłem? – Spytała zaciekawiona, bo przecież nie miał czasu by bawić się w zapalanie każdej świeczki po kolei.
- Dawno temu, zanim nałożyłem czar na to pomieszczenie, bawiłem się w rzucanie maleńkich kul ognia, za każdym razem, gdy wchodziłem do środka. A później, po wstrzymaniu czasu zostawiłem je i palą się tak już do tej pory.
Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Nezumi · dnia 10.09.2010 09:20 · Czytań: 659 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 0
Komentarze

Ten tekst nie został jeszcze skomentowany. Jeśli chcesz dodać komentarz, musisz być zalogowany.

Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Brytka
30/06/2022 07:52
EDyta To — dziękuję :) »
wolnyduch
29/06/2022 23:52
Doskonały wiersz, niestety życie nie zawsze niesie ze sobą… »
wolnyduch
29/06/2022 23:50
To, fajnie, że się na coś przydałam, wzajemnie życzę dobrej… »
Yaro
29/06/2022 21:57
Dziękuję za komentarz:) Poprawiłem i jest lepiej, dobrze… »
wolnyduch
29/06/2022 20:30
Jak dla mnie bardzo romantyczny wiersz, z urokliwymi… »
wolnyduch
29/06/2022 20:21
Ładny opis przyrody, nietuzinkowy. Pozdrawiam. »
wolnyduch
29/06/2022 19:58
Msz, w każdym czasie poezja może być przydatna, w tych… »
wolnyduch
29/06/2022 19:50
Bardzo ładny, pełen subtelności, jak dla mnie delikatny… »
wolnyduch
29/06/2022 19:45
Witaj Jarku Też lubię ten film, odwrócę R. Crowe w roli… »
wolnyduch
29/06/2022 19:38
Witaj Jarku Miło, że sięgnąłeś do starszego, można rzec… »
wolnyduch
29/06/2022 19:22
Taka gra, msz nie jest dobra, a wiersz intrygujący.… »
Marek Adam Grabowski
29/06/2022 18:53
Darcon - Niektórzy ganią mnie za wulgaryzmy, inni je… »
stawitzky
29/06/2022 16:03
@Darcon To chyba punkt, który próbuję złapać,… »
Madawydar
29/06/2022 14:17
Bardzo udanie oddany nastrój. Autentycznie powiało chłodem… »
Madawydar
29/06/2022 13:50
Całkiem niezła humoreska. Wiejska sielanka z perspektywy… »
ShoutBox
  • Materazzone
  • 28/06/2022 17:24
  • Dawno mnie tu nie było. Strasznie mało tu życia jest :(
  • Kuba1994
  • 19/06/2022 15:13
  • Witam poszukuję kogoś kto oceni moją książkę ?
  • Dobra Cobra
  • 12/06/2022 11:46
  • Nie ma co do tego wątpliwości. Ukłony.
  • Kazjuno
  • 12/06/2022 09:01
  • Noblesse oblige
  • Kazjuno
  • 11/06/2022 13:58
  • PS Zburzyć twierdzę i taktyczny odwrót.
  • Kazjuno
  • 11/06/2022 13:54
  • Dzięki Dobra Cobro. Aż rzuca się w oczy że jesteś obcykany w kodeksie rycerskości. Serdecznie pozdrawiam, Kaz
  • Dobra Cobra
  • 11/06/2022 08:02
  • Serwując się ucieczką uratowałeś swoją męską cześć ;) Zuch chłopak!
  • Kazjuno
  • 10/06/2022 19:18
  • Dopiero wczoraj wróiłem do ciemnogrodu Wałbrzycha, serwując się ucieczką od przygodnej znajomej. (Ledwo starczyło na pociąg).
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty
Wspierają nas