Schody do nieba - Ela Samek
Poezja » Pogranicze » Schody do nieba
A A A
Schody do nieba

Kwietniowy, sobotni wieczór Kościół w Opactwie Tynieckim pod Krakowem, światło odchodzącego dnia wpadające przez okna w absydzie, kładzie długim cieniem na posadzce zarys obrysu kamiennego ołtarza. Nawa główna; siadam w ławce po lewej stronie. Wnętrze wypełniają ludzie - lekki szmer cichych rozmów - oczekiwanie.

"Baraka"- dialog ekumeniczny. Niesiona losem właśnie dziś jestem tu, Opactwo Benedyktyńskie w Tyńcu, założone w 1044 roku na skale. To z zakonu Benedyktynów pochodziło czterdziestu Papieży, Św. Benedykt, założyciel zgromadzenia był pierwszym europejczykiem i dziś jest patronem Europy.

Schyłek dnia - reguła - dziedzictwo. Benedyktyni są zakonem autonomicznym. Dzisiejsi nie ci sami, a przecież co wieczór, od 1044 w Opactwie Benedyktyńskim na skale w podkrakowskim Tyńcu, przed ołtarzem zakonnicy odprawiają kompende, modlitwę wieczorną-śpiewy gregoriańskie.
Co wieczór od setek lat Wołanie do Boga.

Jest dziś.

Ucichły szmery rozmów i wypełniła wnętrze cisza.

...delikatny dźwięk suwania podeszwy sandałów o kamienne płyty posadzki, z mroku powoli, jeden za drugim, wyszli zakonnicy, w cieniu ołtarza, ledwie widoczni stanęli. Po prawej stronie krucyfiks, paląca świeca nie rozświetla prawie nic.

40 zakonników w mroku wnętrza prezbiterium i my zastygli w oczekiwaniu

Misterium Ciszy
.
.
.
zamknęłam oczy, czekam i oni czekają
.
z oddali pojedyncze dźwięki -
chór męskich głosów przestrzeń miedzy dwoma stojących po bokach ołtarza rzędami zakonników wypełnił i pod sklepienie wzniósł się, echem odbił, od ścian bocznych biegł i na powrót do śpiewających powrócił.

Nie rozumiałam słów śpiewanych po łacinie, a przecież w sobie głosem przeszłości tych lat minionych je słyszałam.
Modlitwa Gregoriańska co wołaniem do Boga Jest.
.
.
Tak jak rozpoczęli, tak i głosem milczenia śpiewać w mroku przestali.
.
rok 1044... 2008 rok
.
Muzułmanie na progu nawy głównej, przed ołtarzem w katolickim kościele ze swoimi instrumentami usiedli. Instrumenty nastroili. Palce ciemnoskórego muzyka, delikatne strun szarpanie - dźwięki przez wnętrze kościoła drżeniem po kamiennej posadzce na palcach przebiegły. Nie nasze, brzmieniem innej religii.
Rozmowa z Bogiem - śpiew Suficki.

A przecież nadal w przestrzeni naddźwiękiem nieobecnym śpiewy gregoriańskie pod sklepieniem były.

Wołanie do Allaha, do Boga Wołanie.

Przed Krzyż z ukrzyżowanym Chrystusem Derwisz wyszedł, i w białym stroju wirował... Wirował! Aż z tym naszym katolickim symbolem jednością się stał.

Zamknięte powieki.
Słuchałam.
A imię Allaha po stokroć innym imieniem, innym dźwiękiem wołane było!
Słuchałam... i dźwiękiem jego imienia się stawałam.

I nie było kościoła, nie było nas, i ich nie było - rozedrganą ciszą setek lat obecności Zakonu Benedyktynów - pierwszy obecnością tu Muzułmanów.
Jednością w Obliczu Stworzenia My i Oni byliśmy.
.

Dźwięki - kamienie wrzucanie do głębi trwającego w nas jeziora.
Opowiadały.
Pytały.
Pytaniem powracały.

Kręgi na wodzie.

Kim jesteśmy ? Jacy jesteśmy?
Czy w nas jezioro? Czy w nas błękitna toń światła jest?
Czy jest?
. . . . . . . . . . . . . .

zakonnicy przez nawę głowną w milczeniu do kaplicy przeszli i zabrzmiały słowa Bogurodzicy Dziewicy, jak co wieczór od 1044 roku

Misterium dnia dokonało się.


/fragment z "chwil nieistotnych" E.Samek-Sadkowski 2010/
Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Ela Samek · dnia 04.10.2010 09:24 · Czytań: 1292 · Średnia ocena: 2 · Komentarzy: 21
Komentarze
Almari dnia 04.10.2010 10:08
Cytat:
To z zakonu Benedyktynów pochodziło 40 Papieży,


~ słownie liczby.

Cytat:
Schyłek dnia - reguła - dziedzictwo.Benedyktyni


~ spacja.

Cytat:
40 zakonników w mroku


~ słownie.

Cytat:
Nie nasze, brzmieniem innej religii -rozmowa z Bogiem-śpiew Suficki.


~ spacje między znakami.

Cytat:
zakonnicy przez nawę głowna w milczeniu do kaplicy przeszli i zabrzmiały słowa Bogurodzicy Dziewica,


~ główna - literówka
~ Bogurodzicy Dziewicy lub Bogurodzica Dziewica.

Bardzo mnie zaciekawił tekst, zarówno ze względu na sposób pisania jak i tematykę. Utkałaś nam niezwykły obraz historii klasztoru, a każde słowo pomagało mi wytworzyć sobie obraz tego co opisujesz. Czuje tu jakieś przesłanie, ale może się mylę. Wrócę tu później i przeczytam jeszcze raz.

Pozdrawiam.
Ela Samek dnia 04.10.2010 10:31
poprawiłam literówki – dziękuję -niestety pisząc często "połykam interpunkcje i literki"

Almari... tekst - przesłanie ?
dla mnie uczestnictwo w tym wydarzeniu było wyjątkowy przeżyciem duchowym i chciałam się nim z Wami podzielić
Almari dnia 04.10.2010 10:45
Coś mi tu zaświtało, ale dementujesz, więc wstrzymam się z własnymi odczuciami ;) Każdy rozumie na swój sposób prawda?

Pozdrawiam.
Krzysztof Suchomski dnia 04.10.2010 12:02
Wygląda raczej na impresje łapane "na gorąco" niż do końca przemyślaną próbę zmierzenia się z absolutem. I te "obrazki z koncertu" wychodzą Ci zgrabniej, niż stawienie retorycznych pytań (w których tak trudno uciec od banału czy wręcz kiczu).
Pozdrawiam :)
P.S. Tytuł ściągnął mnie do przeczytania z przyczyn oczywistych.
Usunięty dnia 04.10.2010 12:53
Cytat:
Kwietniowy, sobotni wieczór Kościół w Opactwie Tynieckim pod Krakowem, światło odchodzącego dnia wpadające przez okna w absydzie, kładzie długim cieniem na posadzce zarys obrysu kamiennego ołtarza.

Jak dla mnie to zdanie powinno być zdecydowanie rozbite na trzy: Kwietniowy, sobotni wieczór. Kościół w Opactwie Tynieckim pod Krakowem. Światło odchodzącego dnia, wpadające przez okna w absydzie, kładzie długim cieniem... Zarys obrysu też jest dosyć niefortunnym określeniem

Cytat:
Św. Benedykt, założyciel zgromadzenia był pierwszym europejczykiem

że co? :confused:

Cytat:
Dzisiejsi nie ci sami

:confused:

Cytat:
Po prawej stronie krucyfiks, paląca świeca nie rozświetla prawie nic.

:|

Dobra, nie poprawiam więcej. Bałagan, bałagan, i jeszcze raz bałagan. O pisaniu masz bardzo mgliste pojęcie. :|
Ela Samek dnia 04.10.2010 13:22
Oke_Mani
ad.???
polecam książkę Ludmiły Grygiel "Św.Benedykt - pierwszy Europejczyk"
http://www.opoka.org.pl/biblioteka/.../lg_ben_europejczyk.html
za przeczytanie tekstu i poprawki dziekuje
pozdrawiam serdecznie
Krystyna Habrat dnia 04.10.2010 13:32
Niezwykły tekst! Dla mnie nie wszystko w nim jest zrozumiałe, ale myślę, że za pomocą zdań, nie zawsze poprawnych ( nie stawiaj za często orzeczenia na końcu zdania), budujesz niezwykły nastrój, tego co spoza naszej codzienności.
Chętnie poznałabym większy fragment, tym bardziej, że często przejeżdżam pomiędzy Tyńcem a tym drugim klasztorem na górze... aha: Bielany, i zawsze mnie intryguje, jak tam jest w środku, na czym to wszystko polega. Nie mówiąc już o mistycznej stronie zagadnienia. Tańce Derwiszów i wszelkie inne przejawy każdej wiary wywołują chyba w każdym poczucie niezwykłości, czego nie da się określić słowami.
W pospiechu zajrzałam do innych twoich tekstów i wiedzę, że mnie się ta książka będzie podobać. Już wydana?
Usunięty dnia 04.10.2010 13:34
Wiesz, czytelnicy mogą nie znać tej książki, a po sposobie, w jaki to zapisałaś, stwierdzić, ze piszesz bzdury. Bo zdajesz sobie sprawę, że "pierwszy Europejczyk" to jest przenośnia, tak?
Ela Samek dnia 04.10.2010 13:36
cd dla Oke_Mani
"W naszych czasach, kiedy bardzo dużo mówi się o budowaniu „nowej” Europy, warto powrócić pamięcią do czasów, kiedy na gruzach Cesarstwa Rzymskiego zaczęła się tworzyć europejska cywilizacja. Jednym z jej twórców jest niewątpliwie święty Benedykt z Nursji(...) fragment ze strony www.opoka.org.pl
Usunięty dnia 04.10.2010 13:37
Ale co mi tym fragmentem próbujesz udowodnić?
Szuirad dnia 04.10.2010 13:48
Witaj

Wiersz to dla mnie bardziej niźli prozy powiew a uczucia ujmujacy i przykuwajacy jak puszczyka zew w wieczoru ciszy.

Zdecydowanie udało Ci się zbudować nastrój a ewentualne niedociągnięcia w stylu wydają mi się jedynie wpadkami przy próbach delikatnej stylizacji języka.

I przyznaję, że tytuł mnie również przyciągnął i nieco innych klimatów był zapowiedzią, nie mniej nie żałuję, że tu wpadlem
pozdrawiam
link a dnia 04.10.2010 13:57
Weszłam w ślad za skojarzeniem z piosenką Stairway to heaven.

Po pierwsze, powtórzenie tytułu. Pozornie drobiazg. Ale tylko pozornie. Działa na wejściu tak, jakbym miała do czynienia z narratorem, który myśli, że słuchacze są głusi, jest nieuporządkowany lub cierpi na kłopoty z pamięcią (drapie się po głowie i: ten, tego, czy ja mówiłem, czy nie mówiłem już państwu, jaki tytuł będzie? e, to powiem na wszelki wypadek jeszcze raz) Oczywiście, rozumiem, że ludziom zdarzają się naturalnie zachwiania koncentracji, jakieś rozproszenia, ale tutaj robi się z nimi niewiarygodnie: wg mnie opowiadacz ze sklerozą lub roztargniony do bólu albo bałaganiarski - to nie jest gatunek bajarza, gawędziarza, relacjonującego, o którego spotkaniu się marzy najmocniej. Łagodnie mówiąc.

Po drugie, Allach. Może czegoś nie wiem, i w polszczyźnie obowiązuje oboczność form, dopuszczam, rzecz jasna, taką możliwość, ale tak czy inaczej, wolę w tym wypadku pisownię zgodną z oryginałem imienia, czyli Allah. I nie podoba mi się wyjątkowo ten rodzaj traktowania nazw bóstw. Nie ze względu na jakieś moherowe uniesienia, a ze względu na rzetelność. W ten sam sposób ktoś może napisać Hrystus lub Bódda i tłumaczyć, że to przybliżanie słowa językowi polskiemu. Bo wychodzi po polsku jakaś Al Lacha, jak Al Capone.

Po trzecie, wydają mi się dość zniechęcająco wybrane rozwiązania graficzne. Pomijam już np. brak spacji tu: modlitwę wieczorną-śpiewy gregoriańskie, tak że robi się, od czapy raczej, łącznik zamiast myślnika. Ale mówię o układzie akapitów oraz kropkowaniu odstępów itp. Na mnie sprawiają wrażenie jakiejś takiej mało świadomie przyjętej strategii.

Po czwarte, niespójność stylistyczna. Synkretyzm stylów bywa interesujący, jak najbardziej, ale tutaj - znowu - wygląda raczej na brak zdecydowania lub zjawisko, które wynika z tego, że piszący nie panuje nad tym, co chce powiedzieć itd. tymi tropami. Nie wiadomo w końcu, czy chodzi o wrażenia, czy o wykład krajoznawczy, urozmaicony refleksją, czy o medytację, czy o retorykę itd. Robi się miszmasz. Czyli bigos-chaos.

Po piąte, wszystko, co wyżej, może i czemuś sprzyja, ale wg mnie refleksji religijnej to raczej nie za bardzo. Miałam ochotę prędzej posprzątać, niż pomyśleć. A później pomyślałam, że zanim posprzątam, myśleć mi się odechce. Dlatego sobie pójdę i włączę Led Zeppelin. Przepraszam. I życzę powodzenia w następnych próbach.
Ela Samek dnia 04.10.2010 14:02
ad Sokol i Oke_Mani
tutaj przesyłam Wam trochę faktów - link opisujacy słowami "zwyczajnymi" to samo wydarzenie/ sa tez zdjęcia/
http://www.arabia.pl/content/.../152/

pozdrawiam
Usunięty dnia 04.10.2010 14:10
Sorki, ale naprawdę nie interesują mnie te fakty, bo i tak nie usprawiedliwiają źle napisanego tekstu.
Ela Samek dnia 04.10.2010 14:30
Sokol
Dziękuję za przychylne słowa - odczucia chwil wyjątkowych tak trudno w słowa ująć. Pisze aby pamiętać, aby zatrzymać czas ulotny.
A co do książki, to fragmenty były publikowane w „Proza, proza proza…” ZLP
Pozdrawiam serdecznie
Elwira dnia 04.10.2010 19:36
Mnie się wydaje, że tekst nie został przemyślany treściowo i stylistycznie. Zapisane jak dyktuje dusza, ale to nie do końca dobrze. Szyk przestawny powoduje patos, ale ani trochę nie zwiększa przeżyć estetycznych i religijnych. Są fragmenty ładne, pobudzające, ale stoją obok takich, które określiłabym jako kicz. Połączenie Benedyktynów i Muzułmanów jest dla mnie niezrozumiałe. Co prawda pada słowo ekumenizm, ale w jakim kontekście to nie wiem. Jak to łączyć?
Zapis graficzny mnie nie przekonuje, na pewno nie niesie za sobą czytelnych treści, a skoro nie niesie, to po co utrudniać?
Technicznie kiepskie, słownictwo ubogie, interpunkcja kuleje.
i
Cytat:
posadzce zarys obrysu kamiennego
:)

Mnie nie przekonuje ten tekst, chociaż na początku jest klimatycznie, ale to tylko dlatego, że widziałam podobny obrazek.
Pozdrawiam.
Jack the Nipper dnia 04.10.2010 21:11
Ludziom się zdaje, że jak będą dziś robić coś tak samo, jak robili to prawie 1000 lat temu to... Ha, sam się złapałem na tym, że nie wiem. No, dobra - odprawiają nabożeństwo jak zawsze od 1044 roku. I co?

I nic. Przynajmniej nic nie wynika z tego, co napisałaś.
Ela Samek dnia 04.10.2010 21:36
"odprawiają nabożeństwo jak zawsze od 1044 roku. I co?" -piszesz Jack t-N

"Czuje tu jakieś przesłanie" napisała Almari

napisałam tekst który niesie pytanie do czytelnika, nie niesie odpowiedzi
Jack t-N to ze odprawiaja kompende w opactwie w Tyńcu od 1044 roku, do mnie powraca pytaniem o ulotność naszego bycia tu... powraca radością z każdego kolejnego poranka
Usunięty dnia 05.10.2010 03:01 Ocena: Przeciętne
To nie jest opowiadanie. To liturgia.
Boże!
Dziecko,
zajrzyj czasem do słownika,
a nie tylko do modletwika.
Miladora dnia 05.10.2010 03:18
Modlitewnika, OŻ. :D
Ela Samek dnia 05.10.2010 11:47
Dziękuje wszystkim za komentarze. Dobrego dnia i

„... śpiew - modlitwa – dźwięki, jak kamienie rzucane w głąb studni która jest w każdym z nas. Kręgi na wodzie. Czy w Nas głębia szmaragdowego jeziora jest, a może studnia wyschła i tylko suchy, martwy piach na dnie jest?"
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Yaro
28/06/2022 21:41
Świetny film i bardzo dobry wiersz. Pozdrawiam… »
Yaro
28/06/2022 21:39
GUZIKI /Pamięci kapitana Edwarda Herberta/ Tylko guziki… »
Brytka
28/06/2022 21:06
Z podobaniem, pozdrawiam »
Gramofon
28/06/2022 14:39
Dziękuję, cieszę się, że się podobało. Pozdrawiam. »
wolnyduch
27/06/2022 20:48
Msz sens życia, to coś więcej poza przetrwaniem, ale… »
Yaro
27/06/2022 19:09
Jezus chce byśmy się cieszyli, radowali miłość jest radością… »
Materazzone
27/06/2022 17:27
Jak dla mnie zbyt...proste? Może nie, raczej zbyt łatwe w… »
Marek Adam Grabowski
27/06/2022 15:37
Nie lubię żartów z religii (nie twierdzę, że taki był… »
Marek Adam Grabowski
27/06/2022 15:35
Dobrze napisane i fabuła fajna. W obydwu przypadkach sukces… »
Marek Adam Grabowski
27/06/2022 09:14
Dzięki! Zawsze miło cię widzieć. Pozdrawiam »
Marian
27/06/2022 07:25
Ciekawie napisane. Zgadzam się z tulipanowką, przeżyła, bo… »
Yaro
26/06/2022 13:42
Dziękuję Kasiu:)Pozdrawiam:) Duszku akurat Jezus pokazał… »
Marek Adam Grabowski
26/06/2022 09:32
Spoko. Przy okazji polecam moje ostatnie opowiadanie.… »
Marian
26/06/2022 07:44
Marku, dzięki za odwiedziny i komentarz. Akapit zaraz usunę. »
wolnyduch
25/06/2022 21:29
z pewnością nawet Jezus nie był ideałem, ale to świadczy o… »
ShoutBox
  • Materazzone
  • 28/06/2022 17:24
  • Dawno mnie tu nie było. Strasznie mało tu życia jest :(
  • Kuba1994
  • 19/06/2022 15:13
  • Witam poszukuję kogoś kto oceni moją książkę ?
  • Dobra Cobra
  • 12/06/2022 11:46
  • Nie ma co do tego wątpliwości. Ukłony.
  • Kazjuno
  • 12/06/2022 09:01
  • Noblesse oblige
  • Kazjuno
  • 11/06/2022 13:58
  • PS Zburzyć twierdzę i taktyczny odwrót.
  • Kazjuno
  • 11/06/2022 13:54
  • Dzięki Dobra Cobro. Aż rzuca się w oczy że jesteś obcykany w kodeksie rycerskości. Serdecznie pozdrawiam, Kaz
  • Dobra Cobra
  • 11/06/2022 08:02
  • Serwując się ucieczką uratowałeś swoją męską cześć ;) Zuch chłopak!
  • Kazjuno
  • 10/06/2022 19:18
  • Dopiero wczoraj wróiłem do ciemnogrodu Wałbrzycha, serwując się ucieczką od przygodnej znajomej. (Ledwo starczyło na pociąg).
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty
Wspierają nas