Ocieplenie - szymonjot
Proza » Humoreska » Ocieplenie
A A A
Pierwszą oznaką globalnego ocieplenia była antylopa, która przebiegła pod moim blokiem. Tak po prostu, przebiegła i znikła gdzieś pośród ogródków działkowych. Jak się okazało, był to zaledwie wstęp do gwałtownych zmian w życiu naszej dzielnicy. Otóż następnego dnia antylopa pojawiła się znowu. Biegła szybko, nerwowo, i nie bez kozery: goniło ją kilkunastu Pigmejów z dzidami. Nasze osiedle (jak i kilka tysięcy innych w tym kraju) jest zamieszkiwane przez ludzi nieufnych, doświadczonych przez życie, zatem nikt nie przejął się tą gonitwą. Wszyscy myśleli raczej, że to jakaś promocja, że antylopa zaprowadzi pigmejów do osiedlowego dyskontu i tam wspólnie zjedzą truskawkowy jogurt.

Nic z tych rzeczy. Pigmeje dogonili antylopę, upiekli ją nad ogniskiem, po czym wykopali na boisku duży dół, z którego zaczerpnęli glinę do zbudowania lepianek.

Reszta potoczyła się błyskawicznie. Wysuszoną trawę zasypał pustynny piasek. Zamiast psów, mieszkańcy naszego osiedla zaczęli wyprowadzać na spacery wielbłądy i okapi. Ba, lokalny biznesmen średniego formatu, zamiast krzyczeć tradycyjnie "kaaartooofleee", ogłaszał swoje przybycie biciem w tam-tamy, przy okazji zmieniając sprzedawany towar na papaje. Z kolei osiedlowy karierowicz (niegdyś kaowiec w domu kultury, potem działacz parafialny i handlarz dewocjonaliami) wyczuł nadarzającą się szansę i szybko zaczął świadczyć usługi szamańskie.
Życie na naszym osiedlu stanęło do góry nogami.

Wkrótce większość z nas porzuciła swoje dotychczasowe zajęcia, zastępując je polowaniami na nosorożce, które zamieszkały w pobliskim lesie, organizacją rajdu Paryż - Gdynia, czy też usypywaniem piramidy, dzięki której mieliśmy odebrać turystów Egiptowi. Jedynym łącznikiem pomiędzy nowym a starym światem były walki plemienne, które już na długo przed tym drastycznym ociepleniem były uprawiane przez zwolenników miejscowych drużyn piłkarskich.

Krytyczny moment nadszedł, kiedy zaczęła nam czernieć skóra. O ile część osób przyjęła to z ekscytacją (realizacja szalonych fantazji erotycznych, dotąd niedostępnych, stała się nagle wielce prawdopodobna...), o tyle były dwie grupy, które tej zmiany nie potrafiły zaakceptować. Były to starsze panie o moherowych poglądach i młodzi panowie o łysych głowach. Dla nich przeistoczenie się w mniejszość rasową było życiową katastrofą. Jednak najgorsze miało dopiero nadejść! W naszym języku brakuje słowa, które mogłoby opisać ich rozpacz, kiedy zorientowali się, że czarnoskórzy ludzie wcale już nie stanowią mniejszości, nie, oni stanowią zdecydowaną, miażdżącą większość polskiego narodu! I pomyśleć, że ta zdrada wobec przodków i chlubnej tradycji walk o polskość tych ziem, odbyła się za ich udziałem... Niektórzy jeszcze starali się uzyskać rady od Michaela Jacksona na temat możliwości wybielania, jednak prędzej czy później zarówno starsze panie, jak i młodsi panowie poddawali się i przeistaczali w rasistów nienawidzących białej i żółtej rasy. Przeprowadzili też akcję domalowywania Marszałkowi Piłsudskiemu hebanowych pukli i dużych warg, jego legendarna kasztanka stała się zaś równie legendarnym dromaderem.

Po pewnym czasie sytuacja się uspokoiła. Lew pożerający osiedlowe dzieci nie był już niczym nadzwyczajnym, potężne krążki w uszach półnagich kobiet również trąciły banałem. Ostatnio za to dowiedzieliśmy się, że jacyś naukowcy przewidują ponowne zlodowacenie, i to w całkiem niedługim czasie. Ale nikt się specjalnie tym nie przejmuje.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
szymonjot · dnia 06.05.2008 21:50 · Czytań: 647 · Średnia ocena: 3,5 · Komentarzy: 4
Komentarze
WholeTruth dnia 06.05.2008 21:56 Ocena: Świetne!
mi sie bardzo podobało.. czytałam to z usmiechem na twarzy :)
zdecydowanie masz talen. jestem ZA ! :D
DamianMorfeusz dnia 06.05.2008 23:02 Ocena: Bardzo dobre
Ciekawa wizja. Podobają mi się Twoje opowiadanka.
Usunięty dnia 06.05.2008 23:22 Ocena: Przeciętne
Hm... to chyba najsłabsze ze wszystkich Twoich. Zakończenie tak na "zakończ się" zrobione.
pw dnia 07.05.2008 19:08 Ocena: Dobre
Pointy jakiejś szalonej nie ma, ale to mnie mocno nie poraziło. Śmiechem nie wybuchałem, ale rzeczywiście - przez wizję przechodzi się z dużym uśmiechem na twarzy :) parę ciekawych pomysłów, pewnie można było z tego wycisnąć więcej, ale mnie samemu do głowy nie przychodzi co ;-)
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Aleksandra Kaczmarek
22/05/2022 18:09
Dziękuję za rady. Pozdrawiam »
Florian Konrad
22/05/2022 17:58
Dziękuję i również pozdrawiam serdecznie. »
Florian Konrad
22/05/2022 17:58
Dziękuję i również pozdrawiam. »
Lilah
22/05/2022 17:53
???? »
wolnyduch
22/05/2022 17:46
Re: Lilka Wybacz, mea culpa :) Tak, masz rację, to nie… »
annakoch
22/05/2022 17:20
Dziękuję za odwiedziny i zatrzymanie Lilu. Rozwieszam-… »
valeria
22/05/2022 16:34
rudzik jest słodki. »
Lilah
22/05/2022 15:28
Podoba mi się, Aniu /tak mogę?/. Jednak dni bym rozciągnęła… »
FrancodeBies
22/05/2022 15:19
Jestem pod wrażeniem! Pozdrawiam serdecznie »
Lilah
22/05/2022 15:09
Aleksandro, taki zapis - "szaliczek" nie wygląda… »
Lilah
22/05/2022 14:53
"Zaś" nie jest tu wypełniaczem, zastępuje słowo… »
annakoch
22/05/2022 14:35
Przyroda zawsze miała wpływ na życie człowieka. "Po… »
Aleksandra Kaczmarek
22/05/2022 13:38
Dziękuję za cenne uwagi. Pozdrawiam »
wolnyduch
22/05/2022 13:36
Bardzo ciekawa, nietuzinkowa i obrazowa proza. Swoją drogą… »
wolnyduch
22/05/2022 13:15
Człowiek jest przywiązany do miejsca zamieszkania i… »
ShoutBox
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:45
  • Szanowna redakcjo! Na mój BLOG nikt nie może publikować. Jedynie komentować i wyrażać wszystko co wątrobie zalega. Zatem nie jestem [link]żeniem.
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:25
  • oto adres:
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:20
  • Oto adres:
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:18
  • Oto adres:
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:15
  • Zabrakło znaków. Coś podobnego. A ja dopiero się rozkręcam. Zatem zapraszam wszystkich do mojego BLOGA, nieśmiałego. u mnie można o wszystkim, nie tylko o poezji. W ramach obowiązujących norm internet
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:08
  • Zapraszam na mojego nieśmiałego BLOGA. Wszystkich, nawet tych bez ślepej kiszki i z dwunastnicą zapasteryzowanymi metaforami. Co zrobić, trudno! Z żołądkiem zakwaszonym refluksem. RRRUU! Wszystko ule
  • Yaro
  • 16/05/2022 19:07
  • To fajnie:)
  • mike17
  • 16/05/2022 17:17
  • Opróżniłem pocztę Jarku :)
  • mike17
  • 16/05/2022 14:29
  • Jarku, nie zapomniałem o Tobie :)
Ostatnio widziani
Gości online:53
Najnowszy:Lukasz112
Wspierają nas