Krzyżacy - Darksio
Dramat » Scenariusze » Krzyżacy
A A A
SCENA 1
(Na pierwszym planie Jurand i Jagienka, Danusia znajduje
się w drugiej izbie)


DANUSIA
(Śpiewa w oddali)
Gdybym ci ja miała
Skrzydłeczka jak gąska,
Poleciałabym ja
Za Jaśkiem do Śląska!

JURAND
(Smutnym głosem)
Biedna, moja córuś, niebożę! Siedzi jeno nieszczęsna w izbie. A to piosneczkę zanuci, a to przed siebie, het w dal, smutnymi oczętami spojrzy. Nijakiego w niej życia nie ma. Krzyżaki, psubraty, mi dziecko zmarnowały. Oj, doloż moja, dolo!

JAGIENKA
Nie dziwota, która panna wycierpiałaby tyle i rozumu nie postradała? Aliści trzeba było, Jurandzie, w Tworkach ją ostawić, kiedyśmy przejeżdżali tamtędy.

DANUSIA
(W oddali)
Usiadłabym ci ja
Na śląskowskim płocie:
Przypatrz się, Jasiulku,
Ubogiej sierocie.

JURAND
Ciekawe... Dziwnie lutni nie słychować...

JAGIENKA
Aaa, to jam cichcem struny z lutni wypruła, kiedy Danuśka nie widziała, bom zdzierżyć nie mogła tego brzędolenia. A Danuśka gra jak zawzięta i nawet nie zauważyła, że bez strun zasuwa.

JURAND
Dzięki ci wielkie, Jagienko, bo jużem szału od tego rzępolenia dostawał, a wiedzieć ci trzeba, że jak szału dostaję, podówczas Krzyżaków lać muszę, jeno że w pobliżu ani jednego nie ma, bo po zamkach siedzą i do wojny się szykują.

JAGIENKA
Ano właśnie, Krzyżaków nie ma, a Danuśka całkiem pawimi czubami zasypana. Gdzież to je Zbyszko zdobywa?

JURAND
A tego się jeno domyślać mogę. Nie darmo się ludzie dziwują, że pawie w Łazienkach z gołymi dupami latają.

JAGIENKA
À propos Zbyszka... Coś długo nie wracają z Maćkiem. Już wieczerza się zbliża, a ich nie ma.

JURAND
O wilku mowa, właśnie zajechali na dziedziniec.
(Słychać zbliżające się kroki i otwieranie drzwi)

ZBYSZKO
Witajcie, kochani. Trochę nam się zeszło, aleśmy chyba na wieczerzę zdążyli? Głodnym jako stado wilków.

MAĆKO
(Głosem podniosłym jak u PRL-owskich dygnitarzy)
Towarzysze! Wydarzenia ostatnich dni głęboko poruszyły naszą załogę. Domagamy się bezwzględnego wyciągnięcia konsekwencji w stosunku do winnych - wszelkiego rodzaju wichrzycieli i warchołów prowokujących awantury...

JURAND
A ten co tak jakoś... dziwnie gada?

ZBYSZKO
No... bo... jakby tu powiedzieć... Stryjko wypadek miał i cosik mu się w rozumie poprzestawiało.

JAGIENKA
To straszne! Jaki wypadek?

ZBYSZKO
Ano, ze dwa stajania stąd, koń, nie wytrzymawszy ciężaru, całkiem pod stryjkiem się był załamał i ten ziuuu, zjechał z siodła, i wyrżnął głową w pień, co akurat w tym miejscu jacyś rębacze ostawili.

JURAND
Rozbój w biały dzień! Toż to plaga teraz z tymi kradzieżami drzewa z lasu! Ale jakże to się koń załamał?

ZBYSZKO
Azaliż nie widzicie, jak się stryjko roztył ostatnio?

JAGIENKA
Faktycznie, żarty jest strasznie, że mu nie nadążam jadła pod nos podstawiać.

ZBYSZKO
No właśnie. A koń wprost przeciwnie, od wożenia tej góry tłuszczu wychudł był straszliwie, a że roków mu będzie prawie tyle samo co właścicielowi, to...

JURAND
No, ale żeby tak się całkiem ten koń rozjechał?

ZBYSZKO
Wykroty straszne, to się wałach był załamał. Wiecie, jakie u nas w kraju drogi, o wypadek nietrudno. Dopiero jak na krzyżacką ziemię wjedziem, to naonczas tempa znacznie przyspieszym.

MAĆKO
Wstyd mi za tych z Radomia, a szczególnie za tych pracowników Ursusa. Okazało się, że w naszym społeczeństwie są jeszcze kręgi ludzi, których przedstawiciele nie są gorsi ani lepsi od ciemnej warcholskiej szlachty siedemnastego, osiemnastego wieku!

JAGIENKA
Nic nie rozumiem, co on do nas gada! A i oczy strasznie jakieś mętne, wzrok błędny...

ZBYSZKO
Cóż my teraz poczniem? Jutro mielimy się samoczwart na udeptanej ziemi z Rotgierem potykać. Za tchórzów nas weźmie. A zaraz nam przyjdzie na Grunwald ruszać.

JURAND
Trza coś uradzić. Medyka nie ma co wzywać, bo medycyna jeszcze w powijakach, i pewnie pijawki przystawiać będzie, a one okrutnie wolno krew ciągną. Można by elektrowstrząsy zastosować, ale jest jeden kłopot.

ZBYSZKO
Jakiż to?

JURAND
A taki, że jeszcze prądu nie wynaleziono. A czekać nie ma czasu, gdyż potrwać to może jeszcze trochę.

ZBYSZKO
Cóż zatem czynić? Radźcie, Jurandzie!

JURAND
Jest ci jeden sposób...

ZBYSZKO
Mówcie, uczynię co trzeba!

JURAND
Bierz tedy chabetę, giermków i ruszajcie w ono miejsce, aby
się wałach także samo pod Maćkiem rozjechał, a ten wyrżnąwszy łbem o pieniek, do normalności powrócił.

ZBYSZKO
Tak też i uczynię.

(Słychać oddalające się kroki i trzaśnięcie drzwiami)


MUZYKA: Jakieś średniowieczne brzędolenie

SCENA 2
(Po krótkiej przerwie słychać zbliżające się kroki i
otwieranie drzwi)


JURAND
No i jak? Udało się?

ZBYSZKO
Wszystko poszło dobrze. Wałach się rozkraczył przepisowo,
stryjko też przepisowo łbem o pieniek... Ale czy się udało, to mam niejakie wątpliwości.

MAĆKO
(skanduje)
Bal-ce-rowicz mu-si odejść! Bal-ce-rowicz mu-si odejść!

JURAND
Coś poszło nie tak. Jesteś pewien, że było dokładnie tak
samo?

ZBYSZKO
Nnno, nie. Stryjko się był wyrżnął, ale o jeszcze więksiejszy pieniek, co był obok.

JURAND
Zatem wszystko jasne. Musi być dokładnie jak za pierwszym
razem.

MAĆKO
(wykrzykuje)
Bij w Saracena! Benzyna po pięć!

JURAND
Trzeba eksperyment powtórzyć. Ruszaj, Zbyszko, czasu mało.

MAĆKO
Jureeeek! Mordo ty moja!

(Słychać oddalające się kroki i trzaśnięcie drzwiami)

MUZYKA: Jakieś średniowieczne brzędolenie


SCENA 3

(Po krótkiej przerwie słychać zbliżające się kroki i
otwieranie drzwi)


JURAND
Aliści tem razem żywię nadzieję, że zamysł się udał.

ZBYSZKO
A ino, udał się, zaraz obaczym, czy stryjko do normy
powrócił.

JAGIENKA
Wzrok ma już całkiem trzeźwy, sądząc po tym, jako mi za
dekolt spogląda.

ZBYSZKO
(krzyczy)
Stryjko!

MAĆKO
Mów mi wuju. Ja jestem Roch Kowalski, a to jest pani Kowalska... Rany! Ktoś mi podiwanił szablę! Tatarzyny przeklęte! Ja was na pal ponadziewać każę!

JURAND
No, już całkiem nieźle, ale podregulować by trza było.

ZBYSZKO
Podregulować? A jakimż to sposobem?

JURAND
Kopsnij się, Jagienka, do kuchni i przynieś jakowąś patelnię, ino nie za ciężką.

JAGIENKA
Już się robi!
(z dala dochodzą dźwięki strzelania garami)

JAGIENKA
Dobra będzie?

JURAND
W sam raz. Zbyszko, przytrzymaj no stryja, co by się tak nie
wiercił, gdyż wycelować nie mogę.
(słychać dźwięk uderzenia blachy o coś twardego)

ZBYSZKO
No i masz, zemdlał.

JURAND
Jak się obudzi, będzie zdrów, już ja wiem najlepiej.

ZBYSZKO
Skądeście tacy pewni?

JURAND
Już nie takie rzeczy ja z Krzyżakami wyczyniał, stąd i wprawę mam. A trzeba ci wiedzieć, że naród to podstępny. Pamiętam, jak Zygfryda de Löwe wolnom puścił, to się psubrat, mnie na złość, podstępnie na gałęzi powiesił.

ZBYSZKO
Ależ stryjko wygląda! Cały jakiś taki... Guzowaty!

JURAND
Faktycznie, jakoś mu od tego uzdrawiania łeb dziwnie napuchł.

ZBYSZKO
Żywię obawę, że żaden hełm mu na taki sagan nie wlezie, jakże więc potykać się będziem?

JURAND
W sieni stoi kubeł blaszany, co służebne wodę w nim noszą, wytnij dziury na oczy i będzie w sam raz.
(dodaje niepewnym głosem)
Może nikt nie zauważy?

JAGIENKA
Maćko się budzi!

MAĆKO
Jeeezu, jak mnie głowa boli. Zbyszko! Nie stójże tak! Każ konie kulbaczyć. Czas nam w drogę.

(Zbyszko wychodzi, kroki, trzask drzwi)

JURAND
A dokądże to ruszacie?

MAĆKO
Jak to dokąd? Do Częstochowy. Szweda bić! Bywajcie!

(kroki, drzwi)

JAGIENKA
Chyba jednak z Maćkiem nie całkiem dobrze.

JURAND
Ale w jednym miał rację: Balcerowicz musi odejść!

KONIEC
Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Darksio · dnia 19.06.2011 19:45 · Czytań: 4574 · Średnia ocena: 4 · Komentarzy: 36
Komentarze
wiewioorka dnia 19.06.2011 20:19 Ocena: Bardzo dobre
Interesujące, przypomina mi się "Teatrzyk Zielona Gęś";) Najlepszy jest motyw o gołych dupach pawi:D Jednak czuję jakiś niedosyt absurdu, można by to bardziej rozbudować to wyszło by pięknie. Bdb
Darksio dnia 19.06.2011 20:32
Dzięki, Wiewiórko.
Niezupełnie chodziło mi o absurd. Tzn. też, ale również o zdrowy, bo nie silący się na intelektualizm, śmiech.
julass dnia 19.06.2011 20:39
i co ja tu mam podpisać pod tym... pare razy to czytałem generalnie i pewnie jeszcze niejeden raz usłyszę:) nie mogę się nawet w jakikolwiek sposób wypowiedzieć na temat tego tekstu bo to już nie jest dla mnie tylko tekst... pewnie będzie wesoło:)
Elwira dnia 19.06.2011 20:40
Dlaczego didaskalia pogrubiłeś. Paskudnie ciągną wzrok. Wolałabym, żeby raczej imiona postaci były pogrubione.
Sam tekst zabawny, zdrowa parodia, czyta się dobrze.

PS: Rozumiem, że plany słuchowiska poszły w zapomnienie :(
julass dnia 19.06.2011 20:42
nic nie poszło tylko były trudności techniczne ale teraz już jest wszystko na dobrej drodze... jak tylko skończę obecny projekt:)
Darksio dnia 19.06.2011 20:43
Julass, rozumiem Twoją powściągliwość z racji pewnych racji, ale jakiś swój prywatny osąd chyba masz?
Usunięty dnia 19.06.2011 20:44
Dla mnie zabawnie. Pomieszanie epok i forma dramatu dodatkowo dodaja oryginalności tekstowi. Świeżość na PP.
Szuirad dnia 19.06.2011 20:45
Pokłony
Toć ciekawiej powiastkę niźli bard Heniem zwany Wasza Miłość snujesz. Aczkolwiek niepewnym, czy gro bohateryow przesłanie pojąć zdoła, wspólnego języka n ie znalazłwszy, choć, jak mniemam Maćko z Danusią wespół nic porozumienia zadzierzgnąć gotowi - primo trauma zbliża.

A na lepsze czasy toby Maćko chabetę jaką od Krzyżaków przyciągnąć musiał, takową wypaśną więcej. Onegdaj przybysze, co nieskoro bawili gadali o nowych rumakach, na ktorych komturowie ichniejsze włości zjeżdząją. Mocarne to bydleta o nazwach, co krześcijanom nijak wymawiać. Jeno szeptem na ucho podam, com zapamiętał, że o jakiegoś Mersedensa, Folk'swagna i Oupella chodzi.

A o potyczkę samoczwart nie ma się co obawiać. Ufam, że fantazja w Maćku taka, że sam wszystkim poradzi z wiadrem na łbie ile bez

No cóż straszne wieścił Maćko proroctwa o kraju, my już wiemy jak zostały wypełnione.

Rozbawilem się
Darksio dnia 19.06.2011 20:47
Elwiro, faktycznie pogrubione didaskalia trochę dają po oczach. Chciałem, aby wyróżniały się od reszty tekstu. Poprawię. Dzięki za odwiedziny.
Blaszko, dziękuję za Twoje słowa, o oryginalności szczególnie.
MaximumRide dnia 19.06.2011 20:52
No nie wiem. Przykro mi ale od rana mam okropny nastrój, więc nie śmialam się w głos. Kilka razy się uśmiechnęłam.
Nawet ładnie napisane. Choć ja tam wolę tradycyjntch Krzyżaków.
nie jest źle. Pomysł jest. I dobre słownictwo. Tylko tyle dzisiaj z siebie wykrzeszę.
Pozdrawiam
Darksio dnia 19.06.2011 20:58
Darku, świetny komentarz, już widzę kontynuatora. :)
Maximum, widzę, po Twoich innych komentarzach, że dziś nie w formie jesteś. ;)
Azazella dnia 19.06.2011 21:36
Interesująca parodia. Chętnie bym zobaczyła przedstawienie oparte na tym scenariuszu:D. Mogłoby być zabawnie. Takich Krzyżaków, nie miałam jeszcze okazji czytać. Dziękuję za taką mozliwość;)
Darksio dnia 19.06.2011 21:41
Azazello.
Dziękuję za komentarz i dobre słowo. Przedstawienia nie zobaczysz póki co. Ale słuchowiska posłuchasz, a to za sprawą Julassa.
Azazella dnia 19.06.2011 21:45
No własnie tak wyczytałam z wcześniejszych komentarzy. W takim razie czekam na słuchowisko;)
julass dnia 19.06.2011 21:46
hmmm.. z tego co pamiętam jak za pierwszym razem czytałem to mi się średnio podobało ale ja tak mam ze scenariuszami już:) potem w miarę postępów człowiek się bardziej zżywa z tekstem i ma swoje ulubione momenty... to i pewnie tym razem tak będzie:)
Marika dnia 19.06.2011 21:54
Krzyżaków w takim wykonaniu się nie spodziewałam, ale bardzo przyjemnie się czytało :) Ciekawa parodia, nie sposób się było nie uśmiechnąć :) biedny Maćko, a jeszcze biedniejszy Jurand :)
Darksio dnia 19.06.2011 22:11
Dzięki, Mańka.
Adela dnia 19.06.2011 22:36 Ocena: Bardzo dobre
Witaj Darksio,
Że też z Krzyżaków da się wycisnąć taki absurdalny, dowcipny soczek wiśniowy: a'la Babuni, ech - fajne to i nieraz się uśmiechnęłam.
Myślę, że dałoby się jeszcze coś wykrzesać z postaci Danusi i Jagienki, one są bardzo charakterystyczne i pomysł z lutnią bez strun kapitalny, ale może jeszcze jakiś inny masz w kieszeni.
Ogólnie: jak dla mnie: bardzo dobra zabawa i lektura.
Pozdrawiam,
A.
Darksio dnia 19.06.2011 22:50
Adelo, To jest jedynie pilot serialu, z ukierunkowaniem na dalsze zabawne perypetie. To scenariusz, który został wyłoniony w konkursie organizowanym prze Oke. Z ewentualnym dalszym ciągiem realizowanym przez kolejnych portalowiczów. Z pewnych względów pomysł upadł, chyba zaważył na tym brak zainteresowania, a szkoda.
Adela dnia 19.06.2011 22:53 Ocena: Bardzo dobre
Aha, chyba że tak. Szkoda, że pomysł upadł, bo współcześni Krzyżacy to intrygująca sprawa i wielka zagadka. A czy są kolejne odcinki?
Darksio dnia 19.06.2011 23:01
Miały być wyłaniane w ramach konkursu, ale jak pisałem, ten upadł, więc się ostał prekursorski pilot napisany przeze mnie.
julass dnia 19.06.2011 23:16
pomysł upadł z tego względu że jeszcze się dźwiękowo piloty żadne nie ukazały więc nie można było ogłosić konkursu na kontynuację:) ale może jeszcze się kiedyś przydarzy... konkurs oczywiście...
Adela dnia 19.06.2011 23:58 Ocena: Bardzo dobre
Konkurs czy nie, myślę, że warto kontynuować dzieje Krzyżaków. Czy Balcerowicz musi odejść, a jeśli tak to dlaczego? Co z dziewczynami? Danka, Jagna XX czy też XXI wieku, aż się proszą o nową twarz:). Jurand, może wyjść całkiem dobrze z jakiejkolwiek opresji:), a Maćko zostać współczesnym fircykiem w zalotach:)
Pozdrawiam serdecznie,
A.
Usunięty dnia 20.06.2011 07:55
O mamo, oczywiście, że nic nie upadło... Żeby byłą kontynuacja, to najpierw musi być co kontynuować. Nie powiem, żeby mnie cieszyło, że tekst ukazał się przed słuchowiskiem, ale właściwie projekt nadzoruje julass, więc nic mi do tego.
Usunięty dnia 20.06.2011 07:56
I wydaje mi się, że Adela już jest chętna do pisania kolejnego odcinka ;)
Wasinka dnia 20.06.2011 12:14
Może być z tego całkiem sympatyczne słuchowisko. I z chęcią na nie poczekam.
Widać poczucie humoru i nawet sprawnie świat wtłoczony został w rzeczywistość sienkiewiczowskich Krzyżaków. Lekki żart - lekkie czytanie.
Miła rozrywka.
Może uda się nieco ikry włożyć i w Danuśkę biedną w przyszłości... ;-)
Pozdrowienia słoneczne.
julanda dnia 20.06.2011 13:00
Oj nie śmieszne mi to nic a nic. Co mam powiedzieć, że się już dawno w narodzie takie teksty przejadły, nie śmieszą, ani płakać się nie chce. Nawet światła się nie da zgasić. Pozdrawiam!
Darksio dnia 20.06.2011 17:30
Oke, sorry sa mały falstarcik, ale miałem jakieś dziwne przeczucie, że nic z tego nie będzie. :shy:
Wasinko.
Dziękuję za przeczytanie i nie obryzganie mnie kubłem zimnej wody.
Julando.
Przykro mi, że nie uśmiechnęłaś się podczas czytania, ale rozumiem, że nie każdy ma to samo poczucie humoru, nie każdy lubi ten czy inny rodzaj satyry. Ale mylisz się, że w narodzie takie pomysły się przejadły, Ludziom podobają się różne rzeczy. A jeśli chodzi o oryginalność, to mam świetny, super oryginalny pomysł na komedię, wystarczy tylko, bagatela, napisać.
julanda dnia 20.06.2011 19:21
Darksiu, bo wiesz, jak się siedzi w tym pół wieku, wiedząc, że i przed nie bywało lepiej, to napradwę ani kabarecik, ani żarcik nie pomogą. Bo widzisz, tu śmiać się z ułomności nic nie zmieni, jak pokazuje historia. Ale spoko, pomysł zmyślny. Wiesz, nie wiem, czy jeszcze to leci w tv, ale był taki serial "Kiepscy", to, co Ci tu wyszło, to coś między "Kiepskimi", a... uwaga... Waligórskim, z racji oprawy. Przynajmniej to drugie może Cię pocieszy! Pozdrawiam!
zajacanka dnia 20.06.2011 19:24
Hehe, usmialam sie! Lekko, zabawnie, pomyslowo. Czekam na sluchowisko!
Pozdrawiam, Darku!
Darksio dnia 20.06.2011 19:24
Waligórski był moim idolem. I wiesz? Też pisał czasami w kierunku Kiepskich. Dzięki, Julando.
Darksio dnia 20.06.2011 19:25
Dzięki, Aniu - Zajączku. :)
Krzysztof Suchomski dnia 21.06.2011 09:54
Jest w tym dalekie echo "Trzech rycerzy" nieodżałowanego Waligórskiego. Uwierają mnie tu wstawki typu: Balcerowicz musi odejść. Raz, że to odgrzewane wielokrotnie kotlety, a dwa: mam alergię na politykę i polityków.
Pomysł na plus i wart dalszych prób. Szable w dłoń!
Darksio dnia 21.06.2011 19:59
Dzięki, Krzysztofie. Może i fakt, z tą polityką, ale ja nie o polityce przecież pisałem, a hasło "Balcerowicz musi odejść" to slogan, dzięki któremu od razu wiadomo w jakiej epoce się Maćko znalazł.
Darksio dnia 28.07.2011 23:45
Darksio dnia 28.07.2011 23:48
:)
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Zbigniew Szczypek
25/02/2024 13:58
Florianie Tekst specyficzny, jak to u Ciebie. Nie będę się… »
Florian Konrad
25/02/2024 12:09
No, fakt, jego dzieła są nieco przydrogie :) Również nie na… »
Zbigniew Szczypek
25/02/2024 00:28
Florian !!! E.A.Poe to jeden z moich ulubionych autorów,… »
Florian Konrad
24/02/2024 23:27
Anioł dziwnych przypadków ? Jeśli o niego chodzi -… »
Zbigniew Szczypek
24/02/2024 22:26
Jacku To bardzo się cieszę i piję zdrowie Twoje i Kazia nie… »
Zbigniew Szczypek
24/02/2024 22:19
Kaziu Tasz to szok! Ale wszystko, do końca?! No to jest… »
Jacek Londyn
24/02/2024 21:51
Zbigniewie, prześpię się z podrzuconą mi twoją krytyką.… »
Kazjuno
24/02/2024 21:43
Więc mówię na końcu: ocena ostateczna powinna brzmieć:… »
Zbigniew Szczypek
24/02/2024 20:43
Kaziu Nic się nie stało! Tak sobie myślę, że tam gdzie… »
Kazjuno
24/02/2024 20:26
Przepraszam. Zbysiu. Przeczytałem tekst jeszcze raz, już na… »
Zbigniew Szczypek
24/02/2024 19:47
Kaziu 1. Sam pewnie wiesz, że ciężko jest utrzymać stale,… »
Zbigniew Szczypek
24/02/2024 19:23
Jacku Rozumiem zamysł, nawiązanie do "K.S.P" ale… »
Zbigniew Szczypek
24/02/2024 17:40
Florianie Jeśli tak jest, to spodoba Ci się mój obraz,… »
mike17
24/02/2024 17:01
Człowiek, który się gniewa, sam się udręcza, bo? Bo nie… »
mike17
24/02/2024 16:45
Malowniczy, aczkolwiek to smutny wiersz... Bo co możesz… »
ShoutBox
  • Zbigniew Szczypek
  • 22/02/2024 23:33
  • I teraz dopiero, gdy byłem tu i tam, pozwolę sobie zaprosić Was do mnie, na "Bal". Z góry dziękuję, za odwiedziny ;-}
  • Zbigniew Szczypek
  • 22/02/2024 22:50
  • Hej! W tym "skansenie" chroboczą korniki - więc jeszcze żyje!
  • Kazjuno
  • 22/02/2024 13:52
  • Oby nie z mocą Covida. Część ucieknie w popłochu. Niektórzy przeciążeni intelektualnie mogą powiększyć grona pacjentów zakładów psychiatrycznych. Tym zalecam mokre kompresy na rozpalone czoła.
  • Kazjuno
  • 22/02/2024 13:45
  • Sorry za literówkę. "Macie", a nie "Maci"!
  • Zbigniew Szczypek
  • 22/02/2024 13:44
  • I tu Ci Kaziu przyklasnę - brawo! "Zarażmy" towarzystwo PP nową "pandemią" ;-}
  • Kazjuno
  • 22/02/2024 13:09
  • Maci rację Pliszko Zbyszku. Szczypku. Może właśnie my (bo też ostatnio dorzuciłem pięć groszy) ponownie obudzimy z letargu PP rozleniwione towarzystwo? Szkoda było patrzeć, jak marniało w oczach.
  • Zbigniew Szczypek
  • 22/02/2024 12:48
  • Zgadzam się z Pliszką. Gdy tu się działo - komentarze/rady{kilkadziesiąt dziennie) - PP żyło, przyciągając także młode pookolenia, radosną dyskusją na temat literatury wszelakiej. Był taki gwar!
  • pliszka
  • 22/02/2024 12:26
  • Nie nazwałabym tego skansenem. Jako przedstawicielka młodych zaryzykuję stwierdzenie, że to społeczny charakter i duża interaktywność przyciąga moje pokolenie. Młodzi są tam, gdzie się dużo dzieje.
  • Redakcja
  • 22/02/2024 10:23
  • Młodzi siedzą na Wattpadzie i TikToku. Dla nich jesteśmy skansenem ;-)
Ostatnio widziani
Gości online:23
Najnowszy:joanna_wie