Automat do strzyżenia - Dobra Cobra
Proza » Inne » Automat do strzyżenia
A A A
Od autora: Opowieść dostępna także w wersji audio na: http://www.youtube.com/watch?v=fwU5nriPBzU


Zapraszam!

DoCo
Dobra Cobra przedstawia:

Opowieść lekką, napisaną latem 2011 roku, bez większych aspiracji czy jakiegoś szczególnego oczekiwania na splendor i zaszczyty
p.t.


Automat do strzyżenia





W mojej dzisiejszej relacji z dumą pragnę donieść Sz. Czytelnikom, że na naszym świeżo odnowionym dworcu kolejowym zainstalowano pierwszy w mieście automat służący do strzyżenia włosów! Jest to wybitna ze strony technicznej nowalijka, będąca dowodem na geniusz inżynierii cyfrowej i stosująca zbiór najnowszych technologii rodem z Zachodu, które zapewnie sukcesywnie będą się pojawiały coraz częściej w naszym życiu.

Automat został zawieszony w poczekalni budynku dworcowego, a może z niego skorzystać każdy, kto zakupi w pobliskiej kasie kolejowej żetony o odpowiedniej wartości. Usługa ma ceny konkurencyjne w porównaniu z tradycyjnymi zakładami fryzjerskimi: strzyżenie normalne kosztuje równowartość 10 zł, z dodatkowymi opcjami - grzywka, baczki, na fajerkę - 15 zł. Natomiast za żel, eurodredy i na dandysa liczą sobie 20zł. Podane ceny zawierają już podatek VAT! Na dzień dzisiejszy nie jest nam znany powód, dla którego nie można się w nim ostrzyc na łyso. Nie ma też w tej chwili zbyt dużego wyboru programów dla pań, co - jak zapewnia producent - ma się niedługo zmienić. Niewątpliwą zaletą usługi będzie brak kolejek, szczególnie przed dniami świątecznymi, maszyna bowiem, z tego, co zaobserwowałam, pracuje bardzo szybko i wydajnie. Korzystając z jej usług, nie będziemy też przymuszani do wysłuchiwania u lokalnego fryzjera jego ulubionej, zawsze głośno grającej, a być może akurat obcej nam ideowo stacji radiowej.

Urządzenie do strzyżenia jest sterowane najnowszymi układami elektronicznymi, połączonymi cienkimi światłowodami z technologią podciśnieniową, znaną nam wszystkim choćby z naszych domowych odkurzaczy! Sprzęt jest zasilany z sieci energetycznej tzw. „siłą“ - napięciem 380V, co ma gwarantować jego szybką pracę i niezawodne działanie. Automat posiada obudowę z niebrudzącego się materiału w czarnym kolorze, przypominającego w dotyku silikon. Jest przez to odporne na malunki, wykonane niezmywalnymi pisakami czy też długopisem - przyrządami piśmienniczymi, którymi nader często nasze zestresowane społeczeństwo wymalowuje różne rzeczy w różnych miejscach. Nie wiemy nic o odporności obudowy maszyny na rycie ostrymi narzędziami, jednak, aby temu zapobiec, urządzenie jest dodatkowo chronione przez wyspecjalizowaną agencję ochrony mienia, o czym świadczy odpowiednia naklejka ostrzegawcza, przyklejona na obudowie po lewej stronie.

Obok urządzenia zawieszona jest skrócona polska instrukcja obsługi. Pełną można znaleźć na stronie internetowej producenta, gdzie znajdziemy też gotowe do pobrania jej inne wersje językowe, dostępne do ściągnięcia m.in. na nowoczesne telefony komórkowe obsługujące sieć www.

Przy podłodze, obok dużego transformatora, przymocowane solidnym łańcuchem, stoją grube gumiaki jako prewencja przed, zawsze przecież możliwymi, przebiciami elektrycznymi. Nie zauważyłam jednak, aby pierwsi klienci ich używali. Może są im obce zasady BHP zapisane pod instrukcją działania?


Sposób działania automatu do strzyżenia jest wybitnie prosty: klient wrzuca żeton, wybiera klawiszowo odpowiedni program strzyżenia i wsadza głowę do specjalnie wyprofilowanej dziury otoczonej grubą gumową uszczelką. Uszczelka ta ma za zadanie sprawnie unieruchomić głowę, aby się przypadkiem nie poruszyła podczas całego procesu strzyżenia. Dodatkowo, dla osób cierpiących na klaustrofobię, zamontowano duży, łatwo dostępny czerwony guzik z napisem STOP, który natychmiast po wciśnięciu zatrzymuje wszystkie funkcje urządzenia, gdyby coś poszło nie tak…

Maszyna, dzięki zainstalowanej niezawodnej fotokomórce, błyskawicznie wykrywa gotową do strzyżenia głowę, w mig szacuje cyfrowo długość włosa i po błyskawicznym rozpoznaniu konkretnego przypadku włącza wysokie podciśnienie, które natychmiast stawia owłosienie klienta na sztorc. Po chwili jaskrawe światło lasera, ukryte głęboko w jego solidnej obudowie, skraca włosy z dokładnością do 1 milimetra na 5 centymetrów kwadratowych zarośniętej powierzchni głowy! Należy w tym miejscu zaznaczyć, że jest to wynik dużo lepszy od tych uzyskiwanych przez podobne urządzenia produkowane w Chinach, a wystawiane ostatnio choćby przy okazji odbywających się w Kielcach kolejnych Międzynarodowych Targów Zbrojeniowych.


Po ukończeniu strzyżenia następuje proces ozonowania skóry głowy, który dobrze wpływa na późniejszy wzrost i odporność włosa, gładkość skóry, a także na wydajne zmniejszenie się łupieżu. Można też zażyczyć sobie - za równowartość dodatkowych 2 złotych (z VAT-em) - spryskanie fryzury odświeżającą wodą, wyprodukowaną na bazie ekstraktów podobnych do naturalnych, o znanym wszystkim i dobrze się kojarzącym popularnym zapachu pokrzywowo - brzozowym.


Wesoły dźwięk brzęczyka oznajmia zakończenie całego, jakże technicznie skomplikowanego, ale szybkiego i skutecznego, procesu. Gumowa uszczelka rozluźnia się i bez obawy można już wyciągnąć głowę.


Już pierwszego dnia działania automatu niżej podpisanej udało się podpatrzyć grupki żywo nim zainteresowanych mężczyzn, krążących wokół maszyny, dyskutujących i porównujących między sobą swoje nowe fryzury.


To jednak nie koniec zapowiadanych na ten rok nowości! Jak bowiem donoszą kręgi zbliżone do władz miasta, w niedługim już czasie na naszych ulicach pojawią się działąjące na podobnych zasadach kolejne automaty służące do: mani - i pedicuru, depilacji nóg i linii bikini oraz… do ostrzenia ołówków. Oby jednak te ostatnie nie zachęcały nieodpowiedzialnych z natury mężczyzn do dość ryzykownych i frywolnych zabaw, grożących przecież dość poważnym uszczerbkiem na zdrowiu!


Wasz oddany lokalny korespondent,
Agata Patrycja Brząstka - Batachwicka
Głos Skarżyski


P.S. Pojawienie się w naszym mieście wyżej opisanego automatu dość poważnie zaniepokoiło lokalną policję. W sąsiedztwie urządzenia zaczęło bowiem dochodzić do stosunkowo dużej liczby kradzieży kieszonkowych, których ofiarami padają głównie obsługiwane osoby.

Czyżby nazwa „automat do strzyżenia“ nabierała w tym momencie jakiegoś podwójnego znaczenia?




Dobra Cobra 15 lipca 2011



Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Dobra Cobra · dnia 18.07.2011 08:43 · Czytań: 1876 · Średnia ocena: 5 · Komentarzy: 30
Komentarze
WuKwas dnia 18.07.2011 10:29
Zgrabnie, lekko i z humorem :) Jeśli mam się po inżyniersku przyczepić to "siła" obecnie równa się w Polsce 400V, co wydaje się mieć znaczenie jeśli podajemy informację kiedy korespondencja została napisana...
Miranda dnia 18.07.2011 12:02
Dobra Cobro, czułam, że będzie coś zgrywnego i jest. Ciekawa jestem co nam zaserwujesz następnym razem, jakie ustrojstwo?
Dzięki za uśmiech z lektury, odwzajemniam:):)
Azazella dnia 18.07.2011 14:16
DoCo, kolejny dobry tekst w Twoim wykonaniu. Powiedz mi, kiedy można się spodziewać wersji audio? Chętnie posłucham. Tymczasem pozdrawiam rozbawiona. "Maszynka do strzyżenia" wywarła bardzo dobre wrażenie, czekam na kolejne wymyślne urządzenie, które opisze nam (byc może)pani Agata;).
Pozdrawiam
OWSIANKO dnia 18.07.2011 16:00
Dobra Cobra

Donos Pani Agaty podoba mi się ze wszech miar, a specjalnie to sformułowanie: „proces ozonowania skóry głowy”
Zmień tylko parę dupereli, jak szyk wyrazów: „ma się niedługo zmienić.” na - niedługo ma się zmienić. i niezamierzony rym: podciśnienie, owłosienie , a będzie ok.
:yes:
Pozdrawiam
MaximumRide dnia 18.07.2011 16:54
Hahaha. Nie ma co. Uśmiałam się. Jak dla mnie, nic dodać, nic ująć. Humor, lekkie pióro i pomysł z natury:) Mnie się bardzo przyjemnie czytało. Niby banał, a jak przenieść to na papier (tudzież ekran komputera) to wychodzi bardzo przyjemna lektura. Twoje opowiadania mają specyficzny klimat. I dlatego je lubię. Pozdrawiam
Almari dnia 18.07.2011 17:44
Cytat:
Pełną można znaleźć na stronie internetowej producenta, gdzie znajdziemy też gotowe do pobrania jej inne wersje językowe,


- zaimek "jej" zdaje się być niepotrzebny

Cytat:
dziury otoczonej grubą(,) gumową uszczelką.



No, skoro ten artykuł pisała Agata Patrycja Brząstka - Batachwicka, to nie przypisze ci zasług ;)
A tak na poważnie - lekko, z polotem i humorem. Czasami masz tam drobne usterki interpunkcyjne, na pewno sam wyłapiesz. Ja bym widziała bardzo chętnie przy tym tekście drugi, który pokazuje co się dzieje, kiedy maszynka się popsuje. Założę się, że wymyśliłbyś coś ciekawego, w swoim stylu.

Puenta bardzo dobra.

Pozdr!
Wasinka dnia 18.07.2011 18:37
Jakoś mnie nie porwało, DoCo, tym razem. To znaczy napisane rzeczywiście zgrabnie, z wdziękiem, mogłabym rzec nawet, ale nie rzeknę, boś facet, a i poczucie humoru całkiem do rzeczy i zdaje się niewymuszone, jednakowoż ostatnio przejadły mi się wszelakie instrukcje, chyba nawet te pisanie z polotem i dowcipem, jak widać...
Najlepsza dla mnie puenta i tutaj nie wybrzydzam kompletnie.
Pozdrowienia słoneczne, mimo zachmurzenia.
Adela dnia 18.07.2011 21:37
Witaj, pomysł skojarzył mi się z czeską komedią "Butelki zwrotne" (Vratne lahve). Tam, maszyna zastąpiła pracowników supermarketu, którzy odbierali butelki po piwie od klientów.
W Twoim tekście, fryzjerzy pójdą na odstrzał:)
Fajnie i z jajem, ale jednak zabrakło mi historii. Tzn, tu jest ciekawie napisana informacja, ale można ją wpleść w cały system opowiastki. Tak mi się wydaje. Polecam film, o którym wspomniałam - myślę, że on wytłumaczy o co mi chodzi.

Pozdrawiam,
A.
zajacanka dnia 18.07.2011 23:02
DoCo, jakos dzis nie rozsmieszyl mnie ten tekst. Owszem, wykrzywilam sie w grymasie usmiechu przy wodzie pokrzywowo-brzozowej. Zakonczenie tez niczego sobie, ale w sumie bez firewerkow:(
buzka
po nastepnego razu:)
Usunięty dnia 19.07.2011 08:00
Jest już wersja audio na You Tube!
http://www.youtube.com/user/PortalPisarski
Jack the Nipper dnia 19.07.2011 08:33
Jak autor sam zauważa, tekst ma być lekki, zabawny i bez wiekszych ambicji. No i dokladnie taki jest.
Stety lub niestety, jak dla mie zabrakł troche ognia. Owszem, przeczytałem płynnie i bez wyłapania potknięć, jednak przyznac muszę, że trochę niedosyt pozostał. Bo coś więcej mozna było wycisnąć, zwłaszcza znając kilka wcześniejszych tekstow autora.
Krzysztof Suchomski dnia 19.07.2011 13:43
Widywałem Cię, Kobrzasty, w dużo lepszej formie. Ale skoro to tylko letnia igraszka, to OK, bo czepić się tu specjalnie nie ma czego. Tyle, że przyzwyczaiłeś szanowną publikę do fajerwerków, więc coś takiego nie powala.
Pozdrawiam
CelinaDolorose dnia 19.07.2011 14:41
Text w sam raz na dzisiejsze popołudnie ;)
szara eminencja dnia 19.07.2011 19:24
Nieaktualne dane:
Cytat:
Sprzęt jest zasilany z sieci energetycznej tzw. „siłą“ - napięciem 380V


Obecnie siła to 400 V, 380 V było, gdy jedna faza miała 220 V.

Gumiaki?
Elektronika działa na niskich napięciach... jak duże musiałby być przekaźniki, które byłyby sterowane napięciem 400 V (popatrz do samochodu, jakie masz przy napięciu 12/24 V)

Ogólnie - takie sobie. Przeczytać i... zapomnieć.
julass dnia 19.07.2011 21:05
wogóle mnie nie porwało... dużo zdań - mało treści... doczepiam się do:
Cytat:
Jest to wybitna ze strony technicznej nowalijka
to nawet w wersji dźwiękowej słychać że jest koślawe zdanie...
Cytat:
Wasz oddany lokalny korespondent,
Agata
no która kobieta powie o sobie w rodzaju męskim?

to tyle bo więcej mi w pamięć nie zapadło...
Usunięty dnia 20.07.2011 09:03
Na przykład ja mam zwyczaj mówienia o sobie w ten sposób, co czasem budzi różne nieporozumienia :bigrazz:

No mnie niestety tekst też w ogóle nie ruszył. Ot, sucha notka w gazecie, być może momentami zbyt osobista, jak na dziennikarskie wymogi.
Dobra Cobra dnia 20.07.2011 19:12
Witam Sz. Czytelnika!

Teraz na wakacjach jestem i z netem niedosyt. Tzn. raz jest a siedem razy nie ma. I co zrobic? Nie ma tez polskich liter.

Dziekuje za wszystkie uwagi. Jak najbardziej rozumiem dyszenie Sz. Czytelnika w.s. "fajerwerkow". Jednak taka pani Batachwicka to straszna menda, zolza i wogole "gwiazda" lokalnego rynku prasowego. Stad jej styl jest "lokalny". Gdzie tu miejsce na fajerwerki, skoro czlowiek jest w imadle pomiedzy ksiedzem, wladza i wlascicielem gazety???? Odpowiadam: Nic sie nie da zrobic!
Pozostaje tylko pisanie dupereli w sposob nie urazajacy tych trzech czynnikow wladczych. Stad ten caly styl Batachwicki. Bo wszak taki pisarzyna jak Cobra Dobra moze byc tylko jakims powielaczem takich dziwnych historii. A ze moze z raz na rok mu sie uda skrobnac cos, co sie ogolnie spodoba ty tylko sprawa przypadku. I tyle. Nie ma se co uzurpowac!!!

Na Portalu wielu znakomitych pisarzy jest i to im naleza sie uklony i hold!


Teraz odniose sie do slow krytyki:

- WukWas - masz racje, teraZ jest wiecej. Spytam Batachwicka, kiedy ten tekst pisala. Bo jesli pare lat temu, to wszystko byloby jasnym. Pozdrawiam i dziekuje!

- Mirando - Dziekuje i pozdrawiam! Postaram sie Cie nie zawiesc.

- Azazello - wersja audio juz jest. Czyta sama pani Batachwicka! Sam brudny rock'n'roll. Pozdrawiam.

- OWSIANKO - ppogadam z autorka ws tych zmian. Dziekuje i pozdrawiam!

- MAximumRide - dziekuje i pozdrawiam!

- Almari - tak, to styl redaktorki Glosu Skarzyskiego! Pozdrawiam. Co sie tez moze dziac, gdy sie automat popsuje. Now iec przede wsztskim jest ten wylacznik. Ale jak czlowiek nie zdazy go wcisnac...? Nie wiem, chyba kaplica.

- Wasinka - puenta ratuje te opowiesc. Masz racje. Pozdrawiam. Cobra

- Adelo - Butelki zwrotne i wogole czeskie kino oraz reportaze MAriusza Szczygla z Czech sa ok i je strasznie powazam. Dlaczego taki narod czeski moze miec takie poczucie humoru a nasz polski nie moze i predzej w morde dostac mozna niz liczyc na poczucie humoru??? Pozdrawiam,

- Zajacanko - wybacz, ze Cie zawiodlem. Ale tak sie chyba nigdy nie uda, zeby satysfakcja byla stuprocentowa. Pozdrawiam cieplo z plazy!

- bklaszko - ach, ten Twoj analityczny umysl. Bez Ciebie by czlowiek nie wiedzial, ze to opowiadanie juz jest wstawione na YT PP. Serio! Bom na kanikule i trudnosc jest z dostepem do sieci niejaka. Pozdrawiam z piaskiem pomiedzy zebami!

- Jack the Nipper - nie zawsze sie udaje. Sam wiesz... Pozdrawiam!

- Krzysztof Suchomski - ach, te fajerwerki... Pozdrawiam!

- Celina Dolorose - zawsze chcialem zapytac, skad ten mily pseudonim. To skad? Dziekuje!

- szara eminencja - taaa, z technicznego punktu widzenia masz raxcje. Jednak istnieje podejrzenie, ze to cale ustrojstwo moze pomijac subtelna elektronike i moze byc wyprodukowane na ruskich czesciach od Kamaza. Stad tez ten ogromny transfomator. Byc moze ta opowiesc ma jakies drugie dno i jest sciema? Nie wiem. Pozdrawiam.

- julass- Red Batachwicka jest typem baby - herszta. Stad moze tak sie podpisac. Bo to wszystjko z przymruzeniem oka traktujmy. Pozdrawiam cirplo.

- Oke_Mani - to dzieki Tobie te wszystkie nasze opowiadania trafiaja na strone YouTube, dzieki Tobie maja oprwae graficzna i wogole. Salut! A ze tekst nie rusza? A co by to bylo, gdyby wszystkim sie to samo podobalo??? Pozdrawiam cieplo. Czekolada ciagle sie chlodzi w lodowce...


Pozdrawiam i dziekuje,

Cobra Dobra
Dobra Cobra dnia 21.07.2011 19:45
Usunięty dnia 26.08.2011 11:51
:D Bardzo mi się spodobało. Dostrzegłam jeden poważny błąd - brak nazwy stacji kolejowej - nie wiem -:( gdzie się udać po nową fryzurę.

Nie podoba mi się - "technicznej nowalijka" - inaczej bym nazwała.

Pozdrawiam cieplutko, czekając na info o dalszych automatach -:)
w mieście:smilewinkgrin:
B)
Dobra Cobra dnia 26.08.2011 18:36
Droga amso,

Pragnę Cię pokrzepić w tej ciężkiej dla Ciebie chwili i nieść natychmiastowe pocieszenie!

Oto zerknij, dla jakiej gazety pisze pani redaktor Agata Patrycja Brząstka - Batachwicka a wtedy pojmiesz, gdzie ów automat zawieszono!


Fajnie, że się spodobało. Wszak satysfakcja każdego Sz. Czytelnika to miód na duszę twórcy, zmagającego się z przeciwnościami losu i wiatrem w oczy!

Ta pani pisuje do lokalnej gazety, być może jest tam lokalną gwiazdą i stąd takie stwierdzenie jak "techniczna nowalijka" jest u niej jak najbardziej na miejscu. My byśmy tak nie powiedzieli, prawda?

Jak na razie więcej informacji o automatach nie posiadam, ale być może w innych moich opowieściach znajdziesz też coś ciekawego dla siebie...

Pozdrawiam i zapraszam!


Cobra Dobra
ajw dnia 03.02.2014 14:25 Ocena: Świetne!
Gumiaki rulez!
DoCo masz tak wybujałą wyobraźnię i myślenie twórcze, że jestem pewna, że byłbyś świetnym wynalazcą. Mógłbyś nawet zastąpić Adama Słodowego w zaktualizowanym programie "Zrób to sam" i zrobić mega karierę w jakiejś lokalnej, a później krajowej stacji telewizyjnej. O światowej nie mówię, bo to rozumie się samo przez się. Wszystko po kolei i we właściwym czasie:)
Aż się dziwię, że nie wyhaczył Cię stąd jakiś łowca głów i to nie z westernów! No ale to wszystko przez to, ze tacy łowcy nie maja pojęcia o istnieniu pp. Szkoda, bo w zwiazku z tym nie wiedzą, że Ty istniejesz i czekasz na zagospodarowanie.
Jak zwykle lekko i przyjemnie się Ciebie czytało :)
Dobra Cobra dnia 03.02.2014 20:11
Wiesz, a może ja nie chcę się zagospodarowywać?


Droga ajw,

Natrafiłaś na bardzo wynalazczy utwór, w którym idea przewodnia jest motorem napędowym życia w miescie S. Przy Automacie spotykają się rożne ciekawe persony a nawet lokalna prasa, która liże dupę Prezydentowi miasta i układom partyjnym. Nawet, zazwyczaj obojętni na nowinki tego typu, bywalcy dworcowej poczekalni, postanawiają ją wykorzystać do swoich lubieżnych celów.

Ale czy na tym polega zycie, że automaty zastąpią nam prawdziwe odczuwanie i trud codzienny? Zabiorą nam ostatnią radość, rewanżując się w zamian kopnięciem prądem?

To niewesołe rozważania!


Dziekuję za wizytę, cenię je sobie okrutnie :)


Do nastepnego,

Spokojnego wieczoru,

DoCo
ajw dnia 03.02.2014 21:53 Ocena: Świetne!
A ja wcale nie żałuję mas, którym funduje się takie maszyny do strzyzenia włosów, dmuchane lale, kabinki wyposażone w chusteczki i okienko z panienką i inne "wynalazki", bo jak mówi stare prawo handlowe jest popyt jest podaż, czy tam na odwrót.
Na szczęscie są ludzie, którzy tego nigdy nie spróbują, bo ponad wszystko cenią sobie inne wartości, których nie zastapi maszyna.
Podzdrowczyk :) I buziak.
Dobra Cobra dnia 03.02.2014 21:57
Tak, ale w te inne wartości też wtopić można. Najlepszy jest zdrowy rozsądek. W każdym wypadku.

Wieczorowe pozdrowienie.

DoCo
ajw dnia 03.02.2014 22:28 Ocena: Świetne!
No tak, ale trzeba mieć zdrowie, zeby mieć zdrowy rozsądek ;)
Dobra Cobra dnia 04.02.2014 07:42
To najbardziej tajemniczy komentarz, z jakim spotkałem się na PP w ciągu całej mojej tu kariery twórczej!

DoCo
ajw dnia 25.07.2014 22:42 Ocena: Świetne!
Oj, zaostrzyłabym sobie dzisiaj ołówek ;)

Ps. Agata Brząska jest bardzo fajna jako czytająca, ale odgłosy maszyny jeszcze lepsze :)
Dobra Cobra dnia 26.07.2014 21:40
Ale...kobiety nie posiadają ołoweczków! Więc jak je ostrzyć?
ajw dnia 26.07.2014 23:31 Ocena: Świetne!
No jak to gdzie? W automacie do ostrzenia ;)
Dobra Cobra dnia 27.07.2014 09:57
Pytanie nie brzmi: gdzie, ale: jak?
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Yaro
24/01/2022 21:22
Usunąłem co zbędne. »
annakoch
24/01/2022 20:23
Świetne ! Moja głowa zobaczyła gotowy obraz filmowy.… »
ZielonyKwiat
24/01/2022 17:39
Dobrze, skoro nie na temat, to usuwam komentarz. zresztą był… »
Florian Konrad
24/01/2022 16:56
Jejciu... co za pytanie. Więc proszę napisać ten tekst o… »
Mareczek
24/01/2022 16:36
Nie zawodzisz Wiolinie.Kolejny wiersz Twojego pióra będący… »
Maciej Bienias
24/01/2022 16:28
Choć gdybym chciał nie wiem jak bardzo uczynić zadość… »
Mareczek
24/01/2022 16:15
Zrobiłaś aniat.wiwisekcję bólu i rozpaczy,która mnie… »
valeria
24/01/2022 11:49
tak:) to nie mówcie głośno, wszyscy mnie zapeszają:) »
ZielonyKwiat
24/01/2022 11:23
Nic tam nie poprawiaj. Skoro tak Ci się napisało, to tak… »
ZielonyKwiat
24/01/2022 11:21
A mnie zawsze cieszy, że niektóre komentarze są bardziej… »
valeria
24/01/2022 10:53
dziekuję, myślałam, że przejdzie taki błąd. raz jestem… »
pociengiel
24/01/2022 10:50
Za komuny mieliśmy polskie auto Syrenka - głośny dwusuw. Wg… »
ZielonyKwiat
24/01/2022 10:34
Wiersz jak wiersz. To moje zdanie. »
pociengiel
24/01/2022 10:29
daj se luzik, popuść guzik »
Wiolin
24/01/2022 09:50
Valerio. Widzę w tym wierszu wiele niegramatyczności...… »
ShoutBox
  • ZielonyKwiat
  • 20/01/2022 20:04
  • Dobra, wystarczy tej gadki o niczym.
  • ApisTaur
  • 20/01/2022 18:58
  • A to zależy co się założy. Ja czasem wolę zapytać Nikogo, niż gadać z Bylekim-ś.
  • ApisTaur
  • 20/01/2022 18:56
  • Jakże ja bym chciał tak skasować, ale nie mam kogo i za co.
  • ZielonyKwiat
  • 20/01/2022 18:54
  • A ja, z założenia, nie pytam nikogo o nic.
  • ApisTaur
  • 20/01/2022 18:52
  • Gdybym wiedział o co chodzi, to bym się nie pytał Kogoś, ale Nikt nie odpowiada. A że jestem Niewiedzący, to pytam i Wiedzących.
  • ZielonyKwiat
  • 20/01/2022 18:45
  • Skasowałam. znów włączyła mi się autocenzura.
  • ApisTaur
  • 20/01/2022 18:43
  • Obie miejscówki leżą niedaleko Gdzieśtam.
  • ZielonyKwiat
  • 20/01/2022 18:41
  • A ja znam takich z Znikąd. to chyba niedaleko od Nikąd.
Ostatnio widziani
Gości online:41
Najnowszy:Quidem
Wspierają nas