Odrzucona - Miranda
Proza » Miniatura » Odrzucona
A A A
Złudzenia to tylko złudzenia, słyszy echo swoich słów i zamyka się, kuli w pierwotny pąk. Kiedyś była dojrzałą różą, zwyczajną różą z kolcami, pachnącą, wabiącą i świeżą. Upajając, upajała siebie. Rozsiewając woń, rozkwitała. Dotyk trwożył ją, a jednak pragnęła dotyku. Karmiły ją szepty, zachwyty, spojrzenia, westchnienia, rosa wzruszonych oczu. Pocałunki złożone na jej płatkach przywracały życie, dodawały blasku, wydobywały tajemną woń, broniącą dostępu dla karłów.
Jednak rosła zbyt nisko. Karzeł, przechodząc, wyciągnął rękę. Nie zachwycił się, nie przyklęknął z nabożeństwem, na jakie zasługiwała. Zerwał, zmiął i rzucił w błoto. Nie poczuł odurzającego zapachu, nie pochylił się nad bielą płatków, nie odczuł szorstkością dłoni ich jedwabistości.
Nie usłyszał szeptu:
- Dam ci szczęście.
Odrzucił ostrzeżenie:
- Nie znajdziesz piękniejszej, nie łudź się.
Podreptał na koślawych nóżkach szukać czterolistnej koniczyny.
Nie wiedział głupi, że czterolistne koniczyny nie przynoszą karłom szczęścia. Ona o tym wie.
Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Miranda · dnia 06.11.2011 19:59 · Czytań: 1170 · Średnia ocena: 4,5 · Komentarzy: 37
Komentarze
Hedwig dnia 06.11.2011 20:08
Mirando, bardzo pięknie mnie zaskoczyłaś. Już trzy razy przeczytałam ten tekst. Dziękuję.:)
Darksio dnia 06.11.2011 20:37
Mirando!
Masz piękną duszę. Wspaniałą, poetycką wyobraźnię. Czytałem z największą przyjemnością, nie bacząc na chropowatości.
Troszkę wygładziłbym tekst, bo nieco podkłada kamyczki pod stopy czytelnika. Nie jestem dzis w stanie dokładnie określić, co mam na myśli. Chciałaś zapewne napisać zwiewny tekst, lecz Twoje zdania są troszkę naciągane. Zgubiłaś zwiewność płatków róży, pozostały kolce. Zapodam taki przykład:

Cytat:
Nie wiedział głupi, że czterolistne koniczyny nie przynoszą karłom szczęścia. Ona o tym wie, on nie.

"On nie" - bezwzględnie wyrzuć. Zaufaj mi. Tak po prostu.
Masz potencjał, masz wrażliwość. Technika, to sprawa drugorzędna, przyjdzie z czasem i z doświadczeniem. Nie ma się czym przejmować. Wyobraźni nie można się nauczyć. Ty ją masz.
Pozdrawiam.
czarodziejka dnia 06.11.2011 20:44
Kategoria pomylona. Raczej jest to proza poetycka, ale jak pięknie napisana i dająca takie dziwne uczucie w okolicy serca.
Kilka zaróżowionych słów, puenta smutna.:(
Jestem zdecydowanie na tak. :)
ps. Ja zostawiłabym "On nie" - ale zaczęła od dużej litery, robiąc zdanie oznajmujące. Ale to tylko moje zdanie.
pozdrawiam
Miranda dnia 06.11.2011 20:46
Hedwigo, to ja dziękuję za czytanie.
Darku, jestem zaskoczona Twoimi słowami. też myślałam, że to "on nie" mogę opuścić, ale zostawiłam. Teraz już dzięki Tobie nie ma.
Wiesz, ja to pisałam... mniejsza o to. Napisałam i wrzuciłam. Tak mi posłodziłeś, że nie wiem co napisać. Poczekam na komentarze innych, jeśli będą. Chyba będą, bo krótkie teksty idą jak świeże bułeczki. A może Ty znajdziesz ociupinkę wolnego czasu i pomożesz mi z tymi kamyczkami? Pozdrawiam:)
Miranda dnia 06.11.2011 20:49
Czarodziejko, i znowu się dziwię, bo nie spodziewałam się takiego odbioru. Kilka zdań, a jednak. Miło mi. O prozie poetyckiej nie pomyślałam, bo to za wysokie progi, tak mi się wydaje. Dziękuję za motywację. Pozdrawiam serdecznie:)
Darcon dnia 06.11.2011 21:04
Bardzo ładne. Poezja to nie moja dziedzina, ale napiszę co mi przeszkadza:)
Cytat:
taką zwyczajną różą

wystarczy zwyczajną, taką tylko wypłyca ładny poetycki tekst
Cytat:
rzeźbą płatków

rzeźba nie pasuje mi do płatków.
Pozdrawiam
Almari dnia 06.11.2011 21:12
Tym razem nie pomarudzę, bo mi się podobało, i to bardzo :) Twoja opowieść, Mirando, przywiodła mi na myśl klimat baśni, czegoś ciepłego, barwnego, mimo że temat wcale nie jest wesoły. Po prostu cały obrazek zasugerował mi pewne odczucia, które lubię.

To fascynujące, jak ładnie ukazałaś emocje róży, którą przecież możemy utożsamiać z każdą, współczesną lub nie kobietą. Kiedy ktoś o nas dba, rozkwitamy, pełne blasku, póki nie trafimy na owego karła. To słowo jest nacechowane negatywnie i idealnie wyraża, według mnie, stosunek do ludzi niedostrzegających piękna, nastawionych na chęć posiadania, łaknienia tego, co w życiu mało istotne, a nie dostrzeganie tego, co ważne. Wciąż głowię się nad tą czterolistną koniczyną, nie mam jasnej wizji. Może po trzech godzinach snu tak bywa. Wrócę tutaj. :) Tymczasem wspomnę jeszcze o kontraście, jaki zastosowałaś, najpierw miło, potem smutno. To wzmaga emocje.

Pozdrawiam ciepło.
Miranda dnia 06.11.2011 21:13
Darcon, witam na moim poletku i dziękuję za radę. Poprawiłam. Pozdrawiam;)
julanda dnia 06.11.2011 21:14
Mirando? Ale dlaczego tu nie ma środka? Jest może tylko jakieś zakończenie, a gdzie reszta? Zamieściłaś tekst w prozie, znalazłam chwilę, aby poczytać i co mam czytać? Ja, co prawda nie mam problemu, bo mi wystarczy szyszka i mam opowieść, ale czy wszystkim?
Pozdrawiam!
Miranda dnia 06.11.2011 21:18
Almari, jesteś... Aaa, nie powiem jaka jesteś. Nie spodziewałam się, tylu ciepłych i miłych słów. Odczytałaś bezbłędnie przewodnią myśl. Może i koniczynę rozszyfrujesz. Wielkie dzięki. Przyznam Ci się, że ten tekst napisałam na żywca, w ciągu kilkunastu minut i wcale nie spodziewałam się takiego odbioru. Serdeczności posyłam i uśmiech zadowolenia.:D
Miranda dnia 06.11.2011 21:24
Julando, myślę, że nie tak trudno dopowiedzieć sobie środek. Ty nie musisz, bo już wiesz. Almari zrobiła dla innych dobrą robotę.
Umieściłam w prozie, bo wiersz to nie jest, a poza tym ja się na tym nie znam. Może admini, powinni przed publikacją zmienić lokalizację, nie uważasz?
Miło, że wpadłaś na chwilkę. Przykro mi, że nie mam czym Cię uraczyć.
Może kiedyś...:)
Almari dnia 06.11.2011 21:33
Ja tutaj tak ładnie interpretuje i mnie jeszcze obrażają... Żartuję oczywiście :) Może przyjmijmy, że jestem nieprzewidywalna, to w miarę neutralne słowo.

Z tą koniczyną, niby coś mi się klei, ale niekoniecznie. "ona o tym wie" burzy mi całą koncepcję. ;)

A kategoria jest dobra, ponieważ tekst można traktować zarówno jako miniaturę, jak i prozę poetycką.
Darksio dnia 06.11.2011 21:43
Cytat:
Przykro mi, że nie mam czym Cię uraczyć.
Może kiedyś...

Na pewno. Ja wierzę, że kiedyś uraczysz i urzeczesz nas wspaniałą opowieścią. Jeszcze tylko chwilka, jescze tylko parę doświadczeń, jeszcze tylko... Mało kto będzie mógł się z tobą równać. Tylko idź tą drogą, a doświadczenia zbieraj jak polne maki. Po drodze. Można pisać, mozna pisać na chama, na "duś". Ale nie można napisać z serca i talentu, jeśli się go nie ma. Ty masz. Masz duszę i talent. Żadna polonistka Cię tego nie nauczy, w żadnej szkole. To się ma, albo nie. Reszta to drobiazg.
Oczywiście, jeśli tylko znajdę czas (a jestem osatnio bardzo zapracowany i muszę wybierać: czytać, czy komentować, bo na jedno i drugie nie starcza czasu), postaram się pomóc Ci w wygładzeniu tekstu.Ale, jak mówię, nie obiecuję.
Miranda dnia 06.11.2011 21:45
Alamri, a ja chciałam Cię uściskać i wyznać swoje przyjazne uczucia. Ech... nagrabiłam sobie. Ty i nieprzewidywalna? Nie żartuj.
Ona to wie, odnosi się do róży.:)
A tak z interpunkcji nic?:uhoh:
Miranda dnia 06.11.2011 21:47
Darksio, no kurcze, zaraz zacznę pączkować. Łaskawco jeden. Dziękuję, poczekam. Cmoka Ci posyłam.:p
Darksio dnia 06.11.2011 21:49
Jeszcze tylko wyjaśnię dlaczego "on nie" należało wyrzucić. Przeczytaj przedostatnie zdanie:

Cytat:
Nie wiedział głupi, że czterolistne koniczyny nie przynoszą karłom szczęścia.

Zdanie to jednoznacznie określa, że on nie wiedział. Ale nie wiadomo czy ona także samo. Dopowiadasz to w ostatnim zdaniu (i całkiem słusznie), że ona o tym wie, w przeciwieństwie do niego. Natomiast dodanie "on nie", potwierdza to, co napisałaś w przytoczonym przeze mnie zdaniu. To "rozmydla" trochę moc wypowiedzi. Nie wiem, czy nie zamotałem za bardzo. :)
Almari dnia 06.11.2011 22:00
Wiem, że do róży, tylko nie mogę sobie tego połączyć z koniczyną.

z nabożeństwem(,) na jakie zasługiwała. - Jedynie tutaj bym dała przecinek.

Nie słyszał jej szeptu:
- Dam ci szczęście.
Nie słyszał

To mi tak wpadło po drodze :)

No to zmykam. I wyznaję przyjazne pozdrowienia :)
Darksio dnia 06.11.2011 22:15
Jeszcze, kurna, ja. Dawno nie czytałem tak pięknego tekstu na PP. Dawno, albo jeszcze dawniej. Chylę kapelusza przed Tobą.
Darksio dnia 06.11.2011 22:17
A tak na marginesie, czy to nie Mały książę był zaczynem Twojego tekstu? Bez stresu, to nie zarzut, raczej podziw.
Miranda dnia 06.11.2011 22:28
Alamri, poprawiłam. Dzięki.

Darku, nie, nawet o tym nie pomyślałam. Tego dnia dostałam różę.
Zakładam Ci kapelusz z powrotem na głowę.:)
zajacanka dnia 06.11.2011 23:52
Mirando,
czytałam przed poprawkami. Wtedy bardziej szorstkie było, gorzkie, cierpkie. Teraz jest zmiękczone, wiotkie jak więdnący kwiat. Poprzednie było lepsze, wg mnie. Mocniejsze w odbiorze. Ale tak czy siak, to bardzo dobry tekst. Ukazujący cierpienie kobiety po odrzuceniu. Karły tak mają: nie zauważają piękna.
Wasinka dnia 06.11.2011 23:54
Mirando, tekst Twój przeczytałam sobie na dwa sposoby... Jako że róża kojarzy mi się też z np. Zosią (Dziady) czy z różą de Saint-Exupéry'ego, to i tutaj nadałam jej takich cech, skłoniona przez Twoje opisy. Ale też można podejrzeć tekst pod kątem, jaki już podrzuciła Almari.
Dusze skarłowaciałe nie potrafią skorzystać ze szczęścia, jakie oferuje im magia tętniąca w życiu, nie potrafią go nawet dostrzec, tak jak i piękna, które wokół...
Zatrzymałam się jeszcze nad fragmentem, w którym tajemna woń broni różę przed karłami, a potem jednak ten karzeł ją dopada... (w wypadku, kiedy "ją" oznacza różę, a nie woń). Coś musiało się stać pomiędzy... Więc nie tylko karzeł tu zawinił...
Subtelna opowieść, zaplątana w magicznej aurze. Ale - to zupełnie subiektywne, oczywiście - zdecydowałabym się na inny kwiat chyba... (tak, wiem, że to pod wpływem róży tekst napisałaś, ale...).

Pozdrowienia księżycowe.



Aha, takie maluszki na szybciutko:

Złudzenia, to tylko złudzenia - przecinek niepotrzebny

zachwyt spojrzeń - zrezygnowałabym w tym wypadku z dopełniaczówki, tym bardziej że zaraz masz inną (może zachwyt w spojrzeniach na przykład)

czyniąc ją niedostępną dla karłów - wyrzuciłabym zaimek; i jeszcze uściśliłabym, czy dotyczy on róży, czy też woni

Zbyt nisko rosła - wg mnie płynniej by było coś w stylu: Rosła jednak zbyt nisko

Karzeł(,) przechodząc, wyciągnął rękę

nie odczuł swoją szorstką dłonią - może lepiej: nie odczuł w szorstkiej dłoni / w szorstkości dłoni

Nie wiedział(,) głupi,

Ona o tym wie. - zastanawiałam się nad wyrzuceniem tego zdania, bo dla mnie ewidentne jest, że róża wie, jednak jeśli zależy Ci na tym mocnym (celowym) dopowiedzeniu, to w sumie czyta mi się od akapitu i tak: A /ale ona wie.
Poke Kieszonka dnia 07.11.2011 06:57
:)Droga Mirando - wzruszyłaś mnie tym słownym obrazem i to bardzo- mam w swoich wspomnieniach pewną historię, która tak się tu wpasowuje w ten opis:yes:Odrzucenie jedno z najgorzej brzmiących dla mnie słów w naszym języku. Którego tak bardzo się lękam, bo z czym może kojarzyć się nam odrzucenie? przede wszystkim z niechęcią do naszej osoby, do tego co robimy, jak żyjemy, co mówimy, czujemy. Najgorszym odrzuceniem jest jednak to odrzucenie utajone, kiedy to nikt nie powie nam tego wprost a przeciwnie da nam to do zrozumienia w inny sposób, w sposób jeszcze bardziej dotkliwy niż powiedzenie nam w twarz"nie chcemy Cię" obserwując przez wiele lat relacje międzyludzkie zauważyłam, że ludzie wolą takie właśnie rozwiązania, nic nie mówić, ale dogłębnie ranić poprzez gesty, miny, ośmieszanie innych,wyśmiewanie ich poglądów, obojętność wobec nich bez jednego słowa ,,myślą "może sam się domyśli, że do nas nie pasuje, że nam na nim nie zależy, że nie jest nam potrzebny" jakże to okrutnie brzmi- a co czuję osoba odrzucona? Pustkę przykrość, żal i ogromny smutek bowiem jak można żyć ze świadomością, że nie jest się potrzebnym? że ludzie na których często nam zależy nie chcą nas odrzucają, szydzą mają nas za gorszego i nie pasującego do ich "świata"? :yes: ale Twój tekst kończy się piękną puentą:yes:, która biorę sobie do swojej kieszonki a w zamian serdeczności z niej ślę:)
Miranda dnia 07.11.2011 09:17
ZAJACANKO
WASINKO
POKE
Witam Was i dziękuję za pochylenie się nad różą. Wasze komentarze są tak bogate w treści, refleksje, że pozostawię je bez odpowiedzi, bo cóż mogę dodać? Tylko tyle, że nie spodziewałam się tylu wzruszeń, miłych słów. Otwieram szeroko oczy ze zdumienia. Udało mi się w kilku zdaniach zawrzeć tyle treści. To dla mnie najcenniejsze, bo nie należę do osób oszczędnych w słowach. Dziękuję.
Wasinko, zrobiłam poprawki. Końcówkę zostawiam taką jaka była.
Pozdrawiam serdecznie:):):)
Elatha dnia 07.11.2011 09:26
Mirando, piękny tekst. Dla mnie prawdziwy, bo szczęście zawsze jest gdzieś blisko i nie trzeba przeszukiwać każdych zarośli żeby je odnaleźć i oceniać każdej napotkanej róży, by wybrać tę naj... A takich karłów jest mnóstwo i lepiej do nich nie dołączać.

Naprawdę pouczające i pełne emocji :).
Pozdrawiam :).
Elwira dnia 07.11.2011 09:53
Ona o tym wie. - a dlaczego wie, a nie wiedziała?

Że obrazowa i mądre to już powiedzieli. Że z Małym Księciem też. A ja się nad metaforą pochylę. Bo operujesz symbolami niemal w każdym zdaniu. Nie wiem czy to celowe, ale każde można inaczej interpretować. I czytając drugi, trzeci i kolejny raz na nowo odkrywać moc znaczeń.
Tylko nie pisz, że to przypadkiem.
Pozdrawiam.;)
Miranda dnia 07.11.2011 10:03
Elwiro, przypadkiem i tylko przypadkiem. Ja tak mam. Albo coś się samo pisze i wtedy ma jakieś ręce i nogi, albo kombinuję i nic nie wychodzi. Idę na żywioł i wtedy jest dobrze, ale tylko przy króciutkich tekstach i musi być "taka chwila".
Ona o tym wie, bo wie i już. Wiedziała od zawsze. Zaskoczyłaś mnie.
Miło mi, że wpadłaś. Dziękuję i pozdrawiam. Cudna pogoda za oknem.:)
beata2081 dnia 07.11.2011 11:20 Ocena: Świetne!
Krótki, piękny tekst, czytałam parę razy. Ciekawe jak napisaliby go inni. Tak sobie myślę, co by było, gdyby np. ten tekst dać na forum z dopiskiem "napisz po swojemu". Jakie wersje by powstały. Każda inna, bo każdy z nas ma jakiś tam swój styl i dlatego w komentarzach często pisze : zmieniłbym to, zmieniłabym tamto:))) Pozdrowienia.
Luana dnia 07.11.2011 12:04
Bardzo piękna, poetycka miniaturka. Namalowałaś słowami uroczy, wielowymiarowy obrazek. Zachwycam się urodą róży, czuję jej niepowtarzalny zapach, podziwiam jej przejrzystą delikatność...
Gratuluję. Pozdrawiam.:)
anik122 dnia 07.11.2011 13:02
Musiałam drugi raz przeczytać :) ale dotarło i to głęboko :) Pięknie napisane. Gratuluję :)
Miranda dnia 07.11.2011 13:30
ELATHO
lUANO
ANIK122
Bardzo mi miło, że się Wam podoba. Dziękuję za wizytę i Wasze refleksje. Pozdrawiam serdecznie:):):)
Dobra Cobra dnia 07.11.2011 18:58 Ocena: Bardzo dobre
Tekst milutki w odbiorze.

Pozdrawiam
Miranda dnia 07.11.2011 19:14
Milutko dziękuję Dobra Cobro.
CelinaDolorose dnia 08.11.2011 13:54
Mirando! Jak Ty to robisz? ;)
Tekst piękny, symboliczny, wielowymiarowy. Do tego wszystkie słowa, niosące tak wielki bagaż emocjonalny, spakowałaś skrzętnie w niewielką, a tak schludną, paczuszkę treści- niczym prezent, by odbiorca po rozpakowaniu sam mógł odkryć jej zawartość.
Niesamowite :)
Miranda dnia 08.11.2011 14:24
Celino, a jeśli odpowiem, że nie wiem, że tak mi "wyszło", uwierzysz?
Ale to prawda. Sama jestem zaskoczona takim odbiorem i ocenami. Dziękuję, dziękuję;)
Figiel dnia 09.11.2011 20:49
Bardzo dobry tekst Mirando. W pogoni za czymś często nie widzimy rzeczy ważnych, pięknych i dobrych, a te wartości nie potrafią się same bronić, bo ich istotą jest kruchość i wrażliwość. Czasami mam wrażenie, że ludzie karleją.
Miranda dnia 10.11.2011 04:23
Tak Figielku, karłów coraz więcej. Dziękuję;)
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
wolnyduch
09/12/2022 00:16
Re: Abi Wiesz z tymi fobiami, to msz nie do końca tak...… »
Abi-syn
09/12/2022 00:16
Darek: trafiony - zatopiony dawaj link do odsłuchania… »
wolnyduch
08/12/2022 23:57
Poruszający wiersz o problemie społecznym który niestety… »
Abi-syn
08/12/2022 23:56
Dzięki za komentarze, chciałbym się odwzajemnić, jak zwykle… »
wolnyduch
08/12/2022 23:52
Cześć Valerko/Wioletko Jak dla mnie jeden z lepszych… »
wolnyduch
08/12/2022 23:47
No tak, ja wiem, że neologizmy są różnie odbierane, ale ja… »
wolnyduch
08/12/2022 23:44
To dobrze Wiolinie, że jaśniej... Pozdrawiam przed snem. »
valeria
08/12/2022 19:43
Jak pięknie :) »
Wiolin
08/12/2022 10:42
Wolnyduchu. A, no to teraz mi jaśniej...Dziękuję.… »
Wiolin
08/12/2022 10:26
Witaj Valerio. W połowie erotyczny, w połowie zimowy. Na… »
Wiolin
08/12/2022 10:14
Witaj Wierszokleto. Szokujący obraz dnia alkoholika.… »
Wiolin
08/12/2022 10:03
Wolnyduchu. Te neologizmy raz pomagają raz przeszkadzają.… »
AnDob
08/12/2022 09:10
To zależy jaki jest cel?Jeśli np. ktoś leczy perfekcjonizm… »
Kazjuno
07/12/2022 23:43
Ucieszyłem się Aldono z twojej wizyty. Postaram się… »
Kazjuno
07/12/2022 23:27
D.urbanska, Dzięki za przeczytanie i celne korekty. Po… »
ShoutBox
  • akacjowa agnes
  • 07/12/2022 20:48
  • Dobry wieczór, szanowni Portalowicze. Gdyby ktoś znalazł kilkanaście wolnych minut i miałby ochotę posłuchać moich wierszy w Poczcie Poetyckiej Radia Koszalin, to serdecznie zapraszam. Link powyżej :)
  • Kobra
  • 02/12/2022 17:58
  • Pociengiel piękny link.
  • akacjowa agnes
  • 02/12/2022 11:28
  • Darcon, z tego co wiem, to lista była przedwczoraj u przedostatniego uczestnika. Czyli powinna już raczej dotrzeć do wszystkich :)
  • Darcon
  • 29/11/2022 10:35
  • Hej! Jak Wam idzie przekazywanie listy artystów konkursu Malowanie Słowem? Dotarła już do ostatniego uczestnika?
  • Wiktor Orzel
  • 27/11/2022 11:29
  • Napiszę do Ciebie na pw w tej sprawie ;)
Ostatnio widziani
Gości online:19
Najnowszy:sehunds
Wspierają nas