Kara śmierci - Arisa
Proza » Historie z dreszczykiem » Kara śmierci
A A A
Przykucnęła pod drzewem i czekała. Nie usłyszała żadnych odgłosów świadczących o tym, że nadal jest ścigana i odetchnęła z ulgą. Była zmęczona, ale także podminowana. Gdyby ktoś ją teraz znalazł zapewne odpowiedziałaby atakiem. Ciągły bieg ją męczył , ale teraz nie miało to znaczenia. Myślała o osobach, które porzuciła. Uciekła sama i wszyscy ją za to obwiniają, widziała to w ich oczach.
Pchało ją do przodu tylko jedno- chęć życia. Pewność, że gdy zostanie złapana, umrze, decydowała o tym, że ciągle parła naprzód.
Biegła jeszcze przez długi czas, aż postanowiła odpocząć. Kiedy tylko oparła się o drzewo zaczęła rozdzierająco krzyczeć. Krzyczała z powodu poniesionej straty. Widziała jak jej najlepsza przyjaciółka została zamordowana.

Krew. Ściany upstrzone małymi kropelkami, które pokonały długą drogę, by znaleźć się właśnie tam i przerażona młoda dziewczyna na podłodze.
Trach!
Kolejne uderzenie w wątłe ciało przyjaciółki, tępe narzędzie znowu znalazło się w górze i …
Trach!
Odgłos łamanych kości, przyprawiający o dreszcze. Krzyk katowanej rozbrzmiewał w uszach uciekinierki bez przerwy.
Kolejne uniesienie ręki …
Trach!
Kobieta wlokąca nogi za sobą stara się uciec w kąt pomieszczenia. Wszyscy inni tylko obserwują, ale wydaje jej się, że w kącie będzie bezpieczna. Myli się.
Zwykły przedmiot, który teraz wzbudza strach, upadł na podłogę. Dręczona powiodła wzrokiem po pomieszczeniu. Nie była w stanie się bronić. Napastnik zacisnął dłonie na jej smukłej i jakże delikatnej szyi. Orała paznokciami dłonie i twarz oprawcy, ale ten nie puszczał. Umarła z wytrzeszczonymi oczami, którymi patrzyła na tych, którzy jej nie pomogli.
Uciekinierka bała się tego wspomnienia, wiedziała, że żeby normalnie żyć, kiedyś będzie musiała o tym zapomnieć. Ale teraz musiała pamiętać, żeby samej móc uciec.
Chcę żyć!- krzyczała
Gdy przy jej boku pojawił się pies, chciała się ulotnić. Jednak zdała sobie sprawę z tego, że jest otoczona przez oprawców. Nie miała szans na ucieczkę.

Obserwowali jak strażnicy wloką dziewczynę przez korytarz. Szarpała się i krzyczała. Szpitalna piżama, którą miała na sobie, zmieniła barwę na szkarłatną. Dłonie po nadgarstki były czerwone od krwi. Widoczne były też ślady zadrapań na twarzy.
- W przypadku takich osób jestem za karą śmierci.
Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Arisa · dnia 17.12.2011 09:15 · Czytań: 960 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 16
Inne artykuły tego autora:
  • Brak
Komentarze
Elwira dnia 17.12.2011 17:06
zapewne odpowiedziałbym atakiem. - odpowiedziałaby?
Jednak zadała sobie sprawę z - zdała?

Zaimków bardzo dużo na początku.
Właściwie to nie wiem, co myśleć o tym tekście. Jakiś pomysł jest, ale mnie nie przekonał. Ostatnie zdanie wyskoczyło jak piąty as z rękawa.
Pozdrawiam.
Arisa dnia 17.12.2011 18:26
Dziękuję za komentarz :) Tekst był pisany na szybkiego, więc jestem pewna, że jest niedopracowany :D Wskazane błędy poprawiłam
Gadget dnia 17.12.2011 18:46
Pewna, że gdy zostanie złapana, umrze, decydowało o tym, że ciągle parła naprzód. -Chyba pewność-decydowała.
którymi patrzyła, na tych -tutaj chyba przecinek zbędny.

Nie jestem pewna jaki był Twój zamysł.. OStatnie słowa to słowa oprawców? Jeśli tak, to jestem jak najbardziej za. Świetne byłoby to zaskoczenie dla czytelnika- najpierw robisz z niej ofiarę walczącą o życie a kończysz ostrymi słowami kogoś innego. Słowa te są wypowiedziane na jej widok?
Arisa dnia 17.12.2011 18:56
Błędy porawione :) Tak, ostatnie słowa są wypowiedziane przez oprawców, kiedy ją widzą.
Almari dnia 17.12.2011 19:05
Nie bardzo mi to podchodzi. Horror to trudny gatunek, trzeba czuć słowa, tutaj wkradł się lekki chaos. Warto by było jednak uściślić, kto wypowiada ostatnie zdanie, wtedy nie miałoby się wrażenia, jakby ktoś nas zdzielił obuchem.
Arisa dnia 17.12.2011 19:13
Ogólnie jak pisałam tekst chodziło mi o to, że to ona zabiła swoją przyjaciółkę i uciekła z jakiegoś ośrodka- w moim zamyśle był to szpital. Zostaje złapana, a ostatnie słowa może wypowiadać na przykład lekarz ;)
Gadget dnia 17.12.2011 19:17
Tego, że ona zabiła się nie domyśliłam :D Sama koncepcja- robienie z niej ofiary a na końcu za przeproszeniem JEB! jest zła- dla mnie super, uwielbiam takie igranie z czytelnikiem. Wydaje mi się, że mogłabyś trochę jeszcze dopieścić ten utwór, może wydłużyć i będzie cud miód i orzeszki:)
Figiel dnia 17.12.2011 19:19
No nie wiem... Do horroru trzeba troszkę więcej niż krwi i pogruchotanych kości - tego nieuchwytnego, mrocznego klimatu niedopowiedzenia, niewiadomej. Inaczej zwykła siekanina wychodzi. Polecam Mastertona, Koontza, Kinga :)
Ariso, zamysł jest czytelny, tekst ok, tylko klimatu mi brak.
Arisa dnia 17.12.2011 19:28
Gadget- postaram się coś wymyślić, żeby teskt był jeszcze lepszy ;)
Figiel- akurat King, Masterton i Koontz to autorzy najczęściej kupowanych przeze mnie książek. A co do klimatu- mam nadzieję, że niebawem nauczę się go dobrze tworzyć :)
julass dnia 17.12.2011 22:04
no niestety... z tekstu nie wynika nic co by było zgodne z zamierzeniami autorki... pierwszy akapit jeszcze jest jakiś... scena zabijania słaba... jakieś zdania tylko które nie działają na wyobraźnię [a przynajmniej na moją nie]... doszedłem do końca i nie wiedziałem wogle o co chodzi... dopiero z komentarzy wyłonił się obraz pomysłu...
Eleinor dnia 17.12.2011 22:04
Dobre, mocne, zaskakujące :)
Jeśli uciekała, chciała się schować, to po co przy drzewie krzyczała? Dlatego ją znaleźli.
Nie przyznawaj się, że niedopracowane, bo nie widać ;)
Kaero dnia 17.12.2011 23:00
Koontza i Kinga czyta się z wypiekami na twarzy, bo świetnie budują napięcie i prowadzą narrację. Tutaj tego brakuje. Przyznam, że nie wiedziałam za bardzo, o co chodzi. Tego, że to ta dziewczyna zabiła przyjaciółkę jakoś się domyśliłam. Ale z tym szpitalem to już nie taka jasna sprawa. Potrzeba tutaj dużo pracy, ale to Twój debiut, więc trzeba pisać, pisać, pisać.

Napisałaś w komentarzu:
Cytat:
Tekst był pisany na szybkiego, więc jestem pewna, że jest niedopracowany

- Pierwsza rzecz, jaką musisz zrobić, to oduczyć się pisać "na szybkiego". To nie wyścigi, żaden tekst nie powinien być pisany na kolanie, bo takie bardzo rzadko są dobre. Lepiej napisać jeden dobrze dopracowany tekst, niż wiele byle jakich w tym samym czasie.

Pozdrawiam więc i czekam na kolejne Twoje teksty :)
Arisa dnia 18.12.2011 08:25
Kaero- o tym, że uciekła ze szpitala świadczy tylko jedno- Szpitalna piżama :) Postaram się, żeby następne prace były dopracowane i bardziej zrozumiałe. Dziękuję wszystkim za komentarze :D
Eleinor dnia 18.12.2011 20:02
No nie wiem... Ja to tam lubię pisać na szybkiego. Jak się ma wenę, to trzeba się spieszyć i ją wykorzystać :D
Chyba, że chodzi o późniejsze dopracowanie. Z tym się zgodzę.
Pozdrawiam
Wasinka dnia 18.12.2011 22:32
Pomysł ciekawy, a i starasz się zaskoczyć czytelnika, naprowadzając początkowo na myśl, że bohaterka ucieka przed kimś, kto zabił jej przyjaciółkę, by ostatecznie okazało się, że to właśnie owa bohaterka ma problem. Duży. I innego typu, niżby się zdawać mogło.
Czasem niepotrzebne jest wiele słów, by podrzucić myśl, czasem wystarczy jedno słowo, by zrozumieć (jak chociażby owa piżama). Mnie tak pasuje. Jednak ogólnie tekst warto by dopracować, dopieścić. I, jak dla mnie, za dużo tu krwi itp. w porównaniu do reszty. Ogólnie nie przepadam, gdy w horrorach stawia się na efekt poprzez brutalne opisy...

Pozdrowienia księżycowe.
Arisa dnia 19.12.2011 12:30
Aktualnie zaczęłam pisać już coś nowego, ale jak znajdę czas to posiedzę nad tym tekstem. Może jeszcze wykombinuję jak pozbyć się nadmiernej ilości krwi ;)
Pozdrawiam wszystkich :)
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
mike17
20/07/2024 17:15
Jarku, dobra mineta nie jest zła i warto ją uskuteczniać :)»
Jaaga
20/07/2024 09:12
Cóż, egzystencja jesiennej muchy nie do pozazdroszczenia.… »
Jaaga
20/07/2024 09:07
Berele, twój komentarz jest sam w sobie czymś pięknym dla… »
Berele
20/07/2024 08:30
Muszę się przyznać do tego, że z wielką przyjemnością… »
Berele
20/07/2024 08:13
Bardzo ładne "Czy pewnego razu nie wystygnie,"… »
Berele
20/07/2024 07:54
Jest to wiersz z pomysłem i ma bardzo klarowny, mądry wyraz.… »
Yaro
19/07/2024 21:39
Jesteś wybitnie stary doskonały:) Sztuka minety jak sztuka… »
Dar
18/07/2024 19:50
Kiedy pojawia się strach dobrze mieć wsparcie ze strony… »
mike17
18/07/2024 19:44
Sztuka robienia dobrej minety to już wyżyny. Oralny Bill… »
mike17
18/07/2024 19:35
Skroplami, lubię wzruszać i spełniam się w tym. co więcej,… »
Dar
18/07/2024 18:58
Jeśli erotyka jest powiązana z językiem miłości to wywołuje… »
Jaaga
18/07/2024 17:56
Dla mnie jest to wiersz erotyczny i podoba mi się.… »
Jaaga
18/07/2024 17:26
Dla mnie świetne. Perspektywy, rozwój, potem upadek. Co… »
Jaaga
18/07/2024 16:22
Bardzo dziękuję skroplami za pochylenie się nad moim… »
Jaaga
18/07/2024 16:03
Nie było mnie tu już bardzo dawno i twój komentarz Kazjuno… »
ShoutBox
  • Gramofon
  • 19/07/2024 19:56
  • Dziękuję bardzo Jago, a jakby ktoś nie chciał oglądać na facebooku to jest też już na youtube [link]
  • Jaaga
  • 19/07/2024 14:37
  • Powiem, Gramofon, że poeta jesteś pełną gębą i zaczynasz, jak nie przymierzając, Charles Bukowski, on też był listonoszem. Zrobił na mnie wrażenie zwłaszcza wiersz o dociskaniu. Pozdrawiam
  • Gramofon
  • 18/07/2024 17:51
  • Poproszę o feedback bo znajomi to wiadomo, poklepują po plecach :)
  • Jaaga
  • 18/07/2024 17:32
  • Gramofon, właśnie słucham jak czytasz.
  • Gramofon
  • 18/07/2024 16:44
  • siemanderrro. Jakby ktoś chciał posłuchać jak czytam wiersze i to przedpremierowo przy akompaniamencie gitary to zapraszam [link]
  • Jaaga
  • 18/07/2024 16:38
  • Zapraszam też do siebie, przygotowałam kilka nowych rzeczy, mam nadzieję, że się spodobają i porządnie je skomentujecie. Kształtuję się pod waszym okiem.
  • Jaaga
  • 18/07/2024 16:34
  • Po długiej nieobecności witam Wszystkich. Zaraz kogoś skomentuję. Już dawno nie miałam czasu, żeby tak sobie usiąść i poczytać.
  • Jacek Londyn
  • 12/06/2024 14:22
  • a komentarzy ni chu, chu. "Czego oczy nie widzą, sercu nie żal"... Niby tak, lecz ja komentarze sobie cenię. Nierzadko lepiej niż kawa rano podnoszą ciśnienie.
  • Jacek Londyn
  • 12/06/2024 14:19
  • "Ostatnio widzianych" spory tłum,
  • Zbigniew Szczypek
  • 31/05/2024 21:10
  • "Po co tu jesteśmy, skoro ciągle się boimy?"- to taka "terapia", dla duszy i ciała, ekshibicjonizm w innym wymiarze. Skoro już tu jesteś, zrzuć ostatni listek! Bądź wreszcie wolny
Ostatnio widziani
Gości online:13
Najnowszy:Aenda