Sztuka za darmo - Wiktor Orzel
Dramat » Komedia » Sztuka za darmo
A A A

Osoby:

KASJER – pracownik księgarni
AMELIA – przyjaciółka kasjera
ROBOTNIK – pracownik huty im. Lenina
Pani INTELIGENTNA – dama z wyższych sfer
NIEWIDOMY
ANGIELSKI TURYSTA
POLICJANT NUMER JEDEN
POLICJANT NUMER DWA
MŚCICIEL

AKT PIERWSZY I OSTATNI
Księgarnia „Pod staromodnym kałamarzem”


Księgarnia. Duże, przeszklone pomieszczenie z wieloma zaułkami, księgozbiory posortowane tematycznie. Regały wysokie, obok drabinki na kółkach. Wysoka lada, a za nią kasjer. Na suficie migocze niewyraźnie jarzeniówka.

ROBOTNIK
Dzień dobry. Ja po Szekspira.

KASJER
Szekspir już nie żyje, proszę szanownego Pana.

ROBOTNIK
Ale mnie kazano coś przeczytać. Takie polecenie ze związku zawodowego, rozumie Pan?

KASJER
Czyli dokształcają was?

ROBOTNIK
Tak. Polecenie odgórne.

KASJER
Szekspir jest w dziale Dramaty. Proszę coś wybrać, jest tego trochę.

ROBOTNIK
Niech Pan wybierze. Byleby był gruby.

KASJER
Gruby?

ROBOTNIK
No, ten Szekspir.

KASJER
Pan myli pojęcia.

ROBOTNIK
A Pan stoi za kasą.

KASJER
Tak.

ROBOTNIK
Więc niech mi Pan da w końcu tego Szekspira!

KASJER ironicznie
Klient nasz Pan!
Idzie w głąb księgarni.

Do pomieszczenia wchodzi Pani Inteligentna. Przesadzony makijaż, staromodny kapelusz i zbyt kunsztowna biżuteria. Do tego sposób poruszania się przypominający nieco kaczy chód.

Pani INTELIGENTNA do Robotnika
Pan tu sprzedaje?

ROBOTNIK poirytowany
A wyglądam na takiego?

Pani INTELIGENTNA dumnie
A to dzisiaj, żeby sprzedawać, trzeba wyglądać?

ROBOTNIK
Pracuję w hucie im. Lenina.

Pani INTELIGENTNA zdziwiona
To co Pan robi w tym miejscu?!

ROBOTNIK tryumfalnie
Przyszedłem po Szekspira!

Pani INTELIGENTNA do siebie
Się biedak chyba w grobie przewraca…

ROBOTNIK nadal dumnie
I będę czytał! To moja druga książka po Alicji w Krainie Czarów.

Pani INTELIGENTNA
Gratuluję Panu.

Przychodzi Kasjer. Ciągnie za sobą wózek pełen książek. Na samym szczycie chwieje się opasłe tomisko Szekspir – dzieła zebrane. 

ROBOTNIK
Dłużej się nie dało? I co znalazł Pan odpowiednio grubego?

KASJER ignoruje Robotnika, do Pani inteligentnej
A Pani czego sobie życzy?

ROBOTNIK zdenerwowany
To ja wezmę najgrubszego.

KASJER
Dwieście złotych i dwadzieścia groszy.

ROBOTNIK
Nie mam dwudziestu groszy.

KASJER
Nie ma Pan Szekspira.

ROBOTNIK opryskliwie
Jeszcze tu wrócę. Do widzenia!
Klnie pod nosem i wychodzi.

KASJER
W końcu ta hołota wyszła! Sztuki wyższej się zachciało! Rowy kopać, a nie literaturę czytać!

Pani INTELIGENTNA rozanielona
Święta prawda. W tych małych główkach im się przewraca od tego Marksa!

KASJER wesoło
A Pani też po Szekspira?
Śmieje się.

Pani INTELIGENTNA
No wie Pan! Szekspira to ja na pamięć znam. Wszystko!

KASJER ironicznie
Podziwiam, podziwiam…

Pani INTELIGENTNA ledwie słyszalnym głosem
Macie tutaj coś Jane Austen?

KASJER
Oczywiście. Na prawo jest kategoria romanse.

Pani INTELIGENTNA rumieni się
Dziękuję Panu.
Oddala się.

Do księgarni wchodzi Amelia. Ostre rysy twarzy, włosy spięte w kok, gustowna matowa szminka i buty na wysokim obcasie. 


AMELIA filuternie
Cześć Adamie! Jak ci dzisiaj dzień mija w pracy?
Opiera się o uwodzicielsko o ladę.

KASJER
Jak zawsze. Masa dziwolągów się przewija. Dzisiaj na przykład przyszedł robotnik, który chciał koniecznie kupić „najgrubszego” Szekspira. Świat się pomylił!

AMELIA
To chyba dobrze, że lud czyta?

KASJER
Może i dobrze…

AMELIA
Pójdziemy dzisiaj do teatru? Grają Otella.

KASJER
Kochanie dzisiaj jest mecz. Derby Hiszpanii! Czemu akurat dzisiaj musimy iść do teatru?!

AMELIA
Ty i te twoje mecze. W takim razie pójdę sama.

KASJER od niechcenia
No dobrze, pójdę z tobą.

AMELIA ze złością
Jeszcze mi łaskę będziesz robił! Miłego dnia!
Macha ostentacyjnie ręką i wychodzi. W drzwiach mija się z Angielskim Turystą. W ręku ma przewodnik po Krakowie, na plecach duży plecak a przez ramię przewieszony aparat fotograficzny. Głowę zdobi mu słomiany kapelusz.

ANGIELSKI TURYSTA
Dżeń dopły.

KASJER rozpoznał cudzoziemca
How can I help you?


ANGIELSKI TURYSTA
Ja mówić po polska troche.


KASJER
Dobrze, w takim razie, w czym mogę służyć?


ANGIELSKI TURYSTA
Ja nie sługa. Ja Tourist.


KASJER cicho
Kurwa mać…

ANGIELSKI TURYSTA
Gdzie kurwa? Ja szukać właśnie kurwa.

KASJER rozbawiony
Dwie przecznice dalej, to nie burdel, to księgarnia!

ANGIELSKI TURYSTA
Dziekuje!

KASJER pod nosem
Paszoł won!

ANGIELSKI TURYSTA
I don’t understand.

KASJER
Nervermind. Go fast, Kurwy are waiting!

ANGIELSKI TURYSTA
True, True! Thank you very much!
Wybiega.

Kasjer chwilę się nudzi. Kartkuje bez większego zastanowienia „W poszukiwaniu straconego czasu” Prousta. Ma ochotę się zdrzemnąć. Kiedy przymyka oczy zza sceny słychać szarPanie klamki i przekleństwa.

KASJER
Kogo tu znowu licho niesie?

NIEWIDOMY szarpiąc drzwi
Co to znowu za ustrojstwo! Księgarnia zamknięta o 12! W dupach się przewraca od tego dobrobytu!

KASJER podchodzi do Niewidomego
Obok jest wejście. Czy Pan jest ślepy?

NIEWIODMY
Tak!

KASJER niewzruszony
Acha. To przepraszam. Tylko, czego Pan szuka księgarni, skoro jest Pan ślepy?

NIEWIDOMY
Jest Pan nieuprzejmy. Nie macie książek pisanych Braillem albo audiobooków?

KASJER
Coś się znajdzie.

NIEWIDOMY
To zejdź mi z drogi gówniarzu i mnie łaskawie obsłuż! Patrzcie go jaki grzeczny!
Kasjer wraca na stanowisko. Jest wyraźnie poirytowany.

KASJER
To co chciałby Pan kupić?

NIEWIODMY
Wasza księgarnia śmierdzi. Nie ma tutaj żadnej pasji.

KASJER
Słucham?

NIEWIODMY
Słucha a nie słyszy.

KASJER
Mam Pana wyprosić?

NIEWIDOMY
Gdybyś wiedział z kim masz do czynienia, nie byłbyś taki chyży młodzieńcze.

KASJER krzyczy
Mam dość Pana, tej pracy, tej zasranej księgarni i tych zasranych ludzi! Albo Pan coś kupuje albo zaraz wyjdę z siebie i sprzedam Panu kopa w dupę!

NIEWIDOMY
Ślepego będziesz Pan bił?

KASJER
Zaraz będziesz ślepy i kulawy!

NIEWIDOMY
A uspokój się już. Dostałeś ciepłą posadkę to wykonuj co do ciebie należy. Chciałem kupić Biblię. Najlepiej audiobooka.

KASJER
Nie sprzedajemy biblii.

NIEWIODMY
A to dlaczego?

KASJER
Władza zabrania.

Niewidomy
Która?

KASJER
Obecna.

NIEWIDOMY
Nie znajdzie się coś pod ladą? Dołożę do ceny dodatkowe pięćdziesiąt złotych. Kupi Pan żonie kwiatka.

KASJER schyla się i wyjmuje opakowanie z płytą
Razem będzie sto pięćdziesiąt złotych.

W momencie gdy Niewidomy szuka pieniędzy do Księgarni wchodzi Robotnik z obstawą. Dwaj mundurowi, ubrani w brunatne uniformy. Na czapkach lśni bliżej niesprecyzowane godło państwowe. Robotnik ma przewieszony przez ramię kilof, a na sobie pobrudzoną koszulę i spodnie.

Robotnik wskazuje palcem na Kasjera i mówi do policjantów
To on! Obraża lud robotniczy, i o widzicie! Sprzedaje zakazaną księgę! Aresztujcie go!

KASJER obojętnie
To nie książka tylko płyta CD.

POLICJANT NUMER JEDEN do Kasjera
Czy to prawda młodzieńcze?

KASJER
Tak to prawda.

POLICJANT NUMER DWA
Nie ma Pan nic na swoją obronę?

KASJER
Niech was diabli!

POLICJANT NUMER JEDEN
Musimy Pana aresztować.

POLICJANT NUMER DWA
Właśnie. Co Pan na to.

KASJER
Na co czekacie?

POLICJANT NUMER JEDEN skonfundowany
Ale Pan się nie broni, przecież to nielogiczne.

POLICJANT NUMER DWA
Właśnie. Bez sensu.

NIEWIDOMY do policjantów
Jesteście jeszcze głupsi niż on.

POLICJANCI jednogłośnie
A Pan kto?

NIEWIDOMY
Jestem ślepy.

POLICJANT NUMER JEDEN
I co z tego wynika?

NIEWIDOMY
Że mam was w dupie.

POLICJANT NUMER JEDEN
Pan też chce iść do więzienia?

NIEWIDOMY
Pewnie. Tam jest przynajmniej ciepło.

POLICJANT NUMER DWA całkowicie zbity z tropuDziwna sprawa!

ROBOTNIK krzyczy
Opamiętajcie się! Macie aresztować tego sprzedawczyka za czyn niedozwolony! Sprzedaż zakazanej księgi, obraza ludu robotniczego!

POLICJANT NUMER DWA do Robotnika
A może Pana wsadzimy do więzienia? Bo Pan nie chce.

POLICJANT NUMER JEDEN do towarzysza
To świetny pomysł!

ROBOTNIK gestykuluje gwałtownie
Oszaleli!

Robotnik próbuje zdzielić jednego z policjantów kilofem, ale ci szybko go obezwładniają. Stróże prawa wychodzą razem szamoczącym się Robotnikiem. Zza regałów wyłania się sylwetka Pani Inteligentnej. Niesie ze sobą wybrane książki.

Pani INTELIGENTNA wyniośle
Cóż to za raban? Podniesione głosy?! Przecież to księgarnia, a nie jarmark Europa!

KASJER
O Pani. Myślałem, że Pani przepadła.

Pani INTELIGENTNA
No wie Pan?!

NIEWIDOMY do kasjera
A to co znowu za kwoka?

KASJER żartobliwie do Niewidomego
Dama z wyższych sfer. Zaczytuje się w drobnomieszczańskich romansidłach.
Śmieją się.

Pani INTELIGENTNA oburzona
Cóż za czasy! Niewychowany motłoch! Nawet książki nie można spokojnie kupić! A potem piszą w gazetach, że teatry puste! Przecież to skandaliczne!

KASJER
Pani zapewne chadza to teatrów. Tyle, że nic co tam zobaczy, zapewne nie rozumie.

NIEWIDOMY
Słusznie Pan prawi, Panie. Takie dewoty powinny w cyrku występować.

Pani INTELIGENTNA
Poskarżę się na Pana na policję.

KASJER
Policja już tu była. Szkoda, że buszowała Pani z wypiekami na twarzy pośród harlekinów. Może zawinęliby Panią razem z tym robotnikiem. Chociaż prawdę mówiąc on przynajmniej pracuje, robi coś pożytecznego. A Pani tylko wygląda jak eksponat muzealny i psuje powietrze.

Pani INTELIGENTNA wielce oburzona
Dość tego! Idę na komisariat!

NIEWIDOMY szczerząc zęby
A może lepiej do psychoanalityka?

Pani INTELIGENTNA
Spieprzaj dziadu!
Ostentacyjnie wychodzi i trzaska drzwiami.

NIEWIDOMY
Nie myślałem, że wyjście do księgarni sprawi mi tyle radości. Dziękuję Panu.

KASJER
Do usług! Zapraszam Ponownie!

Kasjer rozpiera się wygodnie na krześle, wyciąga papierosa i pali zamyślony. Ciszę znowu przerywa trzask księgarnianych drzwi.

MŚCICIEL
Dzień dobry. Przyszedłem Pana zabić. To rozkaz.

KASJER beznamiętnie
Ciekawe. Zastrzeli Pan mnie?

MŚCICIEL poważnieNie, mam Pana udusić, takie polecenie.

KASJER
A jak się będę bronił?

MŚCICIEL
Nie może Pan i już. Wola robotnicza, z nią się zawsze zgadzać trzeba.

KASJER

Dobrze, proszę zatem oszczędzić sobie formalności i przejść do rzeczy.

Nieznajomy podchodzi i zaczyna dusić Kasjera. Wtedy ten wyciąga z kieszeni podręczny nóż i rani w brzuch nieznajomego.

MŚCICIEL krztusi się krwią

Nie tak to miało wyglądać, Pan nie miał prawa się bronić…

KASJER

Życie to karuzela. Wypadłeś z krzesełka kochasiu. Ale pasujesz do tej sztuki. Będziesz się ładnie komponował martwy. Do zakończenia brakowało nam właśnie jednego trupa.

MŚCICIEL
Cieszę się, że moja śmierć nie idzie na marne.

KASJER
A teraz umieraj. I wszyscy będą zadowoleni.

Mściciel umarł.

KONIEC.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Wiktor Orzel · dnia 16.01.2012 19:56 · Czytań: 1322 · Średnia ocena: 3 · Komentarzy: 25
Komentarze
ekonomista dnia 16.01.2012 23:10
Komedia? Obejrzałbym ją tylko wtedy, gdyby od tego zależało istnienie ludzkości.
ekonomista dnia 16.01.2012 23:11
Albo za milion dolarów. Za dwa mogę udawać, że jest śmieszna.
zajacanka dnia 16.01.2012 23:16
Nie dość, że bałagan w zapisie, literówki, interpunkcja leży, to to właściwie nawet śmieszne nie jest, a takie domyślam się być miało.
Szukałam drugiego dna, ale nie znalazłam. Dlatego chyba taki tytuł:) Nikt tego by nie kupił:D Sagit, chciałeś z ludzi pożartować?
Wiktor Orzel dnia 16.01.2012 23:29
Szukajcie a znajdziecie :lol:

Co do bałaganu, to proszę o konkrety ;-)
zajacanka dnia 16.01.2012 23:34
Zarzuć lupą, albo mikroskopem :D
Wiktor Orzel dnia 16.01.2012 23:36
Nie mam zamiaru mej sztuki obnażać, wszak i tak jest ledwo przyodziana. :smilewinkgrin:
zajacanka dnia 16.01.2012 23:45
Szekspir już nie żyję

nie żyje

Szekspir już nie żyję(,) proszę szanownego pana.

Byle by był gruby.
byleby - napisałabym łacznie

No(,) ten Szekspir.

Pan myli pojęcia
Brak kropki na końcu zdania.

Itd., Itp. Tak do końca...

Domyślam się, że wielu jednak się spodoba: nie wolno ganić Pryncypała:)
Wiktor Orzel dnia 16.01.2012 23:59
Dzięki za poprawki, część też wyłapałem sam. Nie mam ambicji ku temu, żeby to co napisałem podobało się wszystkim. Tym bardziej, że to moja pierwsza próba w tym gatunku.

Pozdrawiam.
Sceptymucha dnia 17.01.2012 09:23
Mi się podobało, prócz końcówki z Mścicielem.
Odczytałem to, jako utwór o "szufladkowaniu".
:)
Aha, Mściciela nie ma w spisie osób. Czy tak miało być? Czy w takim razie wychodzi, że Mściciel to Kasjer?
coca_monka dnia 17.01.2012 11:29
W przeciwieństwie do ekonomisty, chętnie ujrzałabym sztukę na deskach. Taki na przykład Laskowik Zenon mógłby zagrać sprzedawcę ;)
Biblia spod lady to większa fikcja, niż fantazje Juliusza V. ;)

serdeczności.
SzalonaJulka dnia 17.01.2012 13:16
Pomysł jest, ale poczucia humoru nie kumam. Najbardziej rażą mnie anachronizmy (CD, harlekiny), bo nie widze dla nich uzasadnienia. Dlaczego umieszczasz akcję w czasach "komuny", żeby potem totalnie olać realia? Groteska też wymaga pewnego osadzenia w rzeczywistości - choćby po to, żeby potem od tego odstapić. Może by tak współczesną scenkę?
Pozdrówki :)
Wiktor Orzel dnia 17.01.2012 22:01
Cytat:
Aha, Mściciela nie ma w spisie osób. Czy tak miało być? Czy w takim razie wychodzi, że Mściciel to Kasjer?


@ coca_monka
Nie, to dwie różne osoby, już dodałem zagubioną duszę do spisu postaci. Co do interpretacji, to pole manewru interpretacyjnego miało być dość szerokie, więcej nie będę zdradzał :)

@ SzalonaJulka

W moim zamierzeniu większość postaci ma tutaj charakter raczej symboliczny niż konkretny. To samo tyczy się "osadzenia", widać to np. w scenie z Mundurowymi, niby mają jakiś emblemat ale nic konkretnego. Rozumiem, że wymieszanie tego wszystkiego może dezorientować i przyjmuję krytykę :)

Pozdrawiam!
Viola dnia 17.01.2012 22:18 Ocena: Dobre
Mi się podoba- jest kilka na prawdę dobrych momentów :) Lubię fragment z Angielskim turystą i scenę z policją :D Chętnie bym obejrzała :)
Pozdrawiam :)
Wiktor Orzel dnia 17.01.2012 22:46
Dzięki za komentarz i jednocześnie cieszę się, że są dobre fragmenty według Ciebie :smilewinkgrin:
zajacanka dnia 17.01.2012 23:56
No, z angielskim turystą to istny majstersztyk :no: Wcześniej mi mignęło, że trzymał w dłoni przewodnik po Krakowie... Mało pochlebne...
Miranda dnia 18.01.2012 09:11
Ja odbieram ten tekst, jako kompendium wiedzy o nas samych. Społeczeństwo w pigułce;zachowania, reakcje, mniemanie o sobie, postrzeganie innych, bezradność władzy, totalny chaos. Nieważne co jest pod ladą, ważne kto prosi i kto jest za lada.
Może sie mylę w odbiorze, jeśli tak, to proszę o łopatologię.
Pozdrawiam
Ps. Nie wiem skąd tłum pod tekstem? Czy dlatego, ze taki dobry czy dlatego, że to dzieło "Ojca Wergiliusza"? Pod innymi puchy od dawna.
ekonomista dnia 18.01.2012 13:48
Nie wiem, co biorą Ci, którym się to podoba, ale jednego jestem pewien - też chcę to brać! ;)
Darksio dnia 19.01.2012 00:39
Witaj, Sagit.
Popatrzyłem - scenariusz, przeczytałem - słabo jest. Humor nieśmieszny, sceny wyżyłowane, absurd nie żyje. Większość sytuacji wyeksploatowana do granic. Dochodzą ortografy. To przesądza sprawę. Nie dość, że błąd ortograficzny w języku ojczystym, to i w angielskim sie znalazł. Porażka, Wiktor. Powiem krótko, u humanistów, piszących w dodatku, jeden ortograf to dyskwalifikacja. Po co Ci był ten angielski, skoro nie potrafisz dopilnować poprawnego pisania? Ale mimo to Twój tekst nie jest niestety wart czasu mu poświęconego. Słabe to i wtórne.
Cytat:
I don’t understeand.

- Co jak co, ale u angielskiego turysty taki błąd? - u amerykanina to jeszcze...

Cytat:
Paszą won! - a tu przykład polskiego ortografa, żeby nie być gołosłownym.


Cytat:
Kochanie dzisiaj jest mecz. Derby Hiszpanii! Czemu akurat dzisiaj musimy iść do teatru!? -

Że co, proszę?! Derby Hiszpanii? To może już niedługo będą derby Europy, a później świata? Nieładnie nie wiedzieć, o czym się pisze.
Słabo, krótko mówiąc.
Wiktor Orzel dnia 19.01.2012 11:08
Dwa błędy (angielski i ten z "paszą" poprawiłem)

Co do Derbów Hiszpanii, to mój bohater nie jest lingwistą, czy polonistą tylko zwykłym KASJEREM, a Derby Hiszpanii weszły już do potocznego słownika. To na kogo ja się kreuję, to już Twoja nadinterpretacja mojej osoby, skup się na tekście, a nie na tym kim jestem, bo przylepiasz mi metki, których ja sam sobie nigdy nie przyszywałem.

Pozdrawiam.
Darksio dnia 19.01.2012 11:38
Przepraszam, Sagit. To nie była osobista wycieczka. Wykasowałem ten fragment. Co do derbów, to jednak nie spotkałem się z tym, że powiedzenie to weszło do potocznego słownika. Ale skoro tak twierdzisz, to widocznie czegoś nie wiem. Nie upieram się.
Pozdrawiam.
ekonomista dnia 19.01.2012 18:29
Jeżeli Hiszpanie mają w lidze tylko dwie drużyny, to się nie ma co dziwić, że mają również "Derby Hiszpanii" ;)
julass dnia 21.01.2012 00:57
Cytat:
Takie polecenie ze związku zawodowego, rozumie Pan?
Cytat:
Nie ma Pan Szekspira.
Cytat:
Ja nie sługa. Ja Tourist.
Cytat:
Nervermind. Go fast, Kurwy are waiting!
Cytat:
True, True!
Cytat:
Jest Pan nieuprzejmy.
Cytat:
Albo Pan coś kupuje albo zaraz wyjdę z siebie i sprzedam panu kopa w dupę!
Cytat:
A Pan kto?
Cytat:
A może Pana wsadzimy do więzienia?
Cytat:
Słusznie pan prawi, Panie.
Cytat:
A Pani tylko wygląda jak eksponat muzealny i psuje powietrze.
Cytat:
Dziękuję Panu.
Cytat:
Zapraszam Ponownie!
Cytat:
Zastrzeli Pan mnie?
Cytat:
Nie może Pan i już.
Cytat:
Wtedy ten wyciąga z kieszeni podręczny nóż i rani w brzuch Nieznajomego.
Cytat:
Nie tak to miało wyglądać, Pan nie miał prawa się bronić…
zaznaczone wyrazy z małej litery

Cytat:
Pracuje w hucie im. Lenina.
Pracuję

Cytat:
PANI INTELIGENTNA w myślach
chyba raczej "do siebie" w teatrze nie słychać co postacie myślą

Cytat:
KASJER ignoruje Robotnika, do Pani inteligentnej
Inteligentnej

Cytat:
Czemu akurat dzisiaj musimy iść do teatru!?
?!

Cytat:
ANGIELSKI TURYSTA
Dżeń dopły.

KASJER rozpoznał cudzoziemca
How can I help you?

ANGIELSKI TURYSTA
Ja mówić po polska troche.

KASJER
Dobrze, w takim razie, w czym mogę służyć?

ANGIELSKI TURYSTA
Ja nie sługa. Ja Tourist.
w tym fragmencie żeś się rozpędziłz kursywą na wypowiedzi

Cytat:
Nie macie książek pisanych brajlem albo audiobooków?
zdecyduj się czy spolszczasz wyrazy obcojęzyczne czy nie

Cytat:
Chciałem kupić biblię.
Cytat:
Nie sprzedajemy biblii.
Biblia z dużej

Cytat:
Razem będzie sto pięćdziesiąt złotych
kropka na końcu

Cytat:
Co pan na to.
pytajnik zamiast kropki

Cytat:
Stróże prawa wychodzą razem szamoczącym się Robotnikiem.
razem z

Cytat:
PANI INTELIGENTA wyniośle
INTELIGENTNA

Cytat:
Podniesione głosy!?
?!

Cytat:
Tyle, że nic co tam zobaczy, zapewne nie rozumie.
zdanie mało gramatyczne

Cytat:
Kasjer rozpiera się wygodnie na krześle i wyciąga papierosa i pali zamyślony.
pierwsze "i" można spokojnie zastąpić przecinkiem

Cytat:
Dzięń dobry. Przyszedłem Pana zabić. To rozkaz.
dzień; pana z małej

Cytat:
Mściciel umarł.
"umiera" lepiej

i jeszcze trochę przecinków brakuje tu i ówdzie ale aż tak to nie jestem małostkowy:)

mi się też nie podobało... w sumie nie jest śmieszne i nie bardzo wiem po co i na kogo to satyra jest...
robotnik jest rzeczywiście z innego czasu bo za huty Lenina nie było ani audiobooków, ani harlekinów, ani policji, a w tv nie leciały derby Hiszpanii...
Wiktor Orzel dnia 21.01.2012 23:17
julass

Dzięki za precyzyjne wskazówki, większość zastosowałem. Natomiast formy grzecznościowej Pan/Pani z dużej litery nie zmienię. To był akurat przemyślany zabieg. Wszyscy chcą tutaj być dla siebie grzeczni, ale tak naprawdę to nikomu ta sztuka nie wychodzi, stąd poniekąd z przekory w zapisie jest Pan/Pani.

Pozdrawiam!
julass dnia 22.01.2012 00:06
no to jak tak to popraw tam gdzie masz pan/pani z małej:)
chociaż z pewnością znajdzie się tu ktoś kto ci klarownie i z przykładami wytłumaczy dlaczego takich rzeczy się nie robi w utworach:)
anelehd dnia 06.02.2012 16:38
ostatni raz... "Sztukę" czytałem ze 40 lat nazad,w podstawówce.
wrażenie po czytaniu,
teraz?.
czułem się tak jakbym w tej księgarni przynajmniej gdzieś z boku stal
i przysłuchiwał się tym wspaniałym dialogom,
niepowtarzalnym rozmowom.
wydaje mi się,
że niekiedy dominuje w niej słownictwo takie archaiczne.
może nie archaiczne,
ale takie odchodzące już do lamusa.
czemu to akcentuje?.
właśnie sam stosuje często ten rodzaj słów,
oczywiście na kilka pieter niższym poziomie.
rzeczywiście.
wspaniały portal,
wspaniała pańska literatura.
nie znając w ogóle poezji,
prozy itd.... uwielbiam wprost słowo.
kiedyś przeczytałem "tak ogólnie" Miliard książek,
ale było to dawno już.
jestem tu czwarta noc
i żałuje jedynie tego ze tak późno tu trafiłem.
Portal Pisarski?.
bajka.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
pociengiel
12/08/2022 02:56
najfajowsze z tych wszystkich wagonów »
pociengiel
12/08/2022 02:35
dzięki, jako niezdeklarowany wolny duch, myślałem… »
wolnyduch
11/08/2022 23:52
Wszystko można, również za tym winklem, ale czy warto? Z… »
wolnyduch
11/08/2022 23:41
P.S Nie uleganie trendom, to właśnie świadomość siebie i… »
wolnyduch
11/08/2022 23:34
To prawda, że ludzie sami sobie podcinają gałąź na której… »
wolnyduch
11/08/2022 23:11
Witaj Akacjowa Masz rację, że dobra pewnie nie jest… »
akacjowa agnes
11/08/2022 18:05
Cieszę się, że trafił w Twój gust, Ekslibris. Bardzo ciekawa… »
ekslibris
11/08/2022 18:01
Wiersz o akceptacji siebie i o próbie odnalezienia się we… »
pociengiel
11/08/2022 17:49
podjarany »
pociengiel
11/08/2022 17:48
dzięki »
skroplami
11/08/2022 13:18
Ajw witaj. Jakie umiejętności :(? Sądowe :)? Poważnie, mogę… »
skroplami
11/08/2022 13:09
Prawdziwe poruszydło :). Z komentarzy, poruszyło wielu.… »
akacjowa agnes
11/08/2022 09:05
Dobra starość nie jest zła. Ale co, jeśli nie jest dobra?… »
akacjowa agnes
11/08/2022 08:30
Bardzo dziękuję za komentarze. Flor, ten wiersz jest… »
Jacek Londyn
11/08/2022 07:22
Dzień dobry. Ściągnęła mnie muzyka w tytule (lubię muzykę).… »
ShoutBox
  • Darcon
  • 14/07/2022 20:17
  • Mało osób ma czas na "betowanie", ale możesz przysłać mi na priv opowiadanie, które skasowałaś. Sprawdzę, zasugeruję i uzasadnię półkę, tylko nie od razu. Dwa w jednym, coś jak szampon. ;)
  • Wiktor Orzel
  • 12/07/2022 08:09
  • Nie czytamy wszystkich komentarzy, bo nie mamy na to czasu. Twój akurat mi się rzucił w oczy, to nic osobistego. ;)
  • ApisTaur
  • 01/07/2022 22:13
  • W sezonie ogórkowym, tłok tylko na plażach ;)
  • Materazzone
  • 28/06/2022 17:24
  • Dawno mnie tu nie było. Strasznie mało tu życia jest :(
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty
Wspierają nas