list - fromm
A A A
Drogi panie,
Gdy się pomyśli, ile książek jest już na świecie i ile ich codziennie przybywa, to nie wiem po co szanowny pan dokłada jeszcze swoje trzy grosze. Piszę przez pan (jednak niech pan zauważy że z małej litery), ale tylko dlatego że jestem człowiekiem dobrze wychowanym i powściągliwym. Mógłbym oczywiście wyzwać pana od durniów, oszustów, chamów, tchórzy itd., ale potrafię się pohamować i przejdę do rzeczy. Zaznaczam że w pana interesie jest aby dokładnie zapoznać się z treścią tego listu. Pan w swojej karierze nigdy nie spłodził ani nie spłodzi czegoś tak interesującego, szczerego i głębokiego jak kilka poniższych akapitów.

Otóż zadałem sobie trochę trudu i sprawdziłem gdzie pan mieszka, co robi w ciągu dnia, gdzie wychodzi i z kim się spotyka.

Jest pan starszy ode mnie o dziewiętnaście lat. Farbuje pan włosy żeby nie widać było siwizny. Biega pan ale nieregularnie, połowę drogi z lenistwa przechodzi piechotą. Wstaje pan późno bo koło dziewiątej dopiero. Pana żona wychodzi z domu już o ósmej. Wygląda w sumie na sympatyczną kobietę choć wydaje mi się ciągle czymś zmartwiona. Pewnie to ona zapewnia wam przyzwoity byt i utrzymanie.

Potem nic pan nie robi przez pewien czas. Snuje się pan po domu w piżamie i nieogolony. Koło południa zabiera się pan za pisanie. Pali pan przy tym sporo. Coś zje w międzyczasie, poogląda telewizję, znowu siądzie do pisania. Tak zlatuje czas do trzeciej. Potem wychodzi pan po zakupy i na krótki spacer. Szczerze przyznaję że chciałbym mieć tyle wolnego czasu co pan.

Oprócz tego zazdroszczę panu jeszcze jednej rzeczy. Pańskiego mieszkania. Piękna kamienica, blisko centrum, sam kiedyś się tam rozglądałem za czymś do kupienia. Skądinąd wiem że mieszkanie na kredyt i że na pańską żonę zapisane, ale jako lokator nie ma pan źle ostatecznie.

Wracając do pańskiej żony to wraca ona między piątą a szóstą, robi wam obiad, razem siadacie do stołu, do resturacji rzadko wychodzicie. Czasami kino. W weekend przyjeżdża do was syn (bardzo podobny do pana).

Oczywiście nie jest tak każdego dnia. Bywają dni kiedy wychodzi pan do redakcji albo ma gdzieś odczyt. Wtedy nie ma pana w domu i cały dzień.
Co tydzień, zwykle we wtorki, przychodzi do pana rano kobieta, ładna blondynka. Zostaje około dwóch, trzech godzin. To moja żona.

Nie będę pana zanudzał pisaniem o mojej żonie bo ją pan zna. Nie wiem czy na tyle dobrze jak ja ale po roku znajomości już można się czegoś dowiedzieć o drugim człowieku. Ja, dzięki szanownemu panu, poznałem moją żonę jeszcze lepiej. A i pana przy okazji też całkiem dobrze.

Zastanawiałem się wielokrotnie skąd bierze się ten rozziew pomiędzy tym co pan pisze w książkach a tym co pan robi w swoim prywatnym życiu? Na podstawie pana książek można by wnioskować że jest pan wielkodusznym, współczującym, rozsądnym i zrównoważonym człowiekiem a przecież w życiu codziennym wychodzi z pana zwykła gnida. Jak się mają te pańskie filozoficzne wywody do dymania cudzej żony? Czy ja popełniam błąd myślowy czy też pan?
Nie mogę się oprzeć i wyłuszczę panu jak z mojego punktu widzenia wygląda sprawa pańskiego romansu z moją żoną. Otóż oszczędza pan na hotelu i zaprasza kochankę do swojego domu, w którym mieszka z żoną. Potem przez dwie godziny udaje pisarza uwikłanego w skomplikowane relacje z dwiema kobietami jednocześnie a motywy pańskiego postępowania są niejasne ale bardzo głębokie. Oczywiście nie ma pan zamiaru zostawić żony która na pana pracuje ale kochance daje do zrozumienia że rozważa taką opcję. Często wspomina pan jak bardzo go frustruje cała ta sytuacja. Ma pan takie dobre serce tylko że okoliczności sprzysięgły się przeciwko panu.
Dlatego wiedząc, że jest pan pragmatykiem, nie muszę pana szantażować ani wyzywać, jestem bowiem przekonany że wizyta mojej żony w ten wtorek była jej ostatnią. Potrafi pan to elegancko zakończyć.
Mąż pańskiej byłej kochanki
Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
fromm · dnia 10.02.2012 13:53 · Czytań: 417 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 0
Inne artykuły tego autora:
  • Brak
Komentarze

Ten tekst nie został jeszcze skomentowany. Jeśli chcesz dodać komentarz, musisz być zalogowany.

Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Lilah
01/07/2022 20:01
Abi, cała przyjemność po mojej stronie. :) To… »
Florian Konrad
01/07/2022 19:04
Dziękuję Wszystkim!!!!!!! Nawet Pierwszemu :) Nie, żebym się… »
Florian Konrad
01/07/2022 19:02
Dziękuję. »
Dobra Cobra
01/07/2022 17:35
Ja tu widzę SAME pozytywne zmiany u bohatera tego jakze… »
Jacek Londyn
01/07/2022 08:08
Wolnyduchu, Mareczku, dziękuję za znak na… »
Abi-syn
30/06/2022 22:57
Atutem tego wiersza jest autentyczność, wiersz pisany… »
Abi-syn
30/06/2022 22:46
Dzięki: No i trafiały się u mnie też i gorsze teksty,… »
Abi-syn
30/06/2022 22:06
Wolna Duchem, "wyciągłaś" B) B) z niebytu tekst,… »
Madawydar
30/06/2022 20:55
Taka chwila przed pierwszym aktem, oczekiwanie, kondensacja… »
Yaro
30/06/2022 19:52
Dziękuję Duszku jesteś bardzo potrzebna i niesiesz dobre… »
wolnyduch
30/06/2022 19:47
Specyficzne poczucie humoru, jak dla mnie jest to wiersz… »
wolnyduch
30/06/2022 19:44
Jak dla mnie świetny, rytmiczny 13 zgłoskowiec, a z takimi… »
wolnyduch
30/06/2022 19:29
Dobry wiersz do zatrzymania, pozdrawiam. »
wolnyduch
30/06/2022 19:18
Witaj Abi - syn No cóż, może i nie musiałam, ale na ogół… »
Mareczek
30/06/2022 17:03
Delikatnie płynie Twój wiersz,bije z niego autentyzm.Pełne… »
ShoutBox
  • ApisTaur
  • 01/07/2022 22:13
  • W sezonie ogórkowym, tłok tylko na plażach ;)
  • Materazzone
  • 28/06/2022 17:24
  • Dawno mnie tu nie było. Strasznie mało tu życia jest :(
  • Kuba1994
  • 19/06/2022 15:13
  • Witam poszukuję kogoś kto oceni moją książkę ?
  • Dobra Cobra
  • 12/06/2022 11:46
  • Nie ma co do tego wątpliwości. Ukłony.
  • Kazjuno
  • 12/06/2022 09:01
  • Noblesse oblige
  • Kazjuno
  • 11/06/2022 13:58
  • PS Zburzyć twierdzę i taktyczny odwrót.
  • Kazjuno
  • 11/06/2022 13:54
  • Dzięki Dobra Cobro. Aż rzuca się w oczy że jesteś obcykany w kodeksie rycerskości. Serdecznie pozdrawiam, Kaz
  • Dobra Cobra
  • 11/06/2022 08:02
  • Serwując się ucieczką uratowałeś swoją męską cześć ;) Zuch chłopak!
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty
Wspierają nas