Dzień z życia zagubionej tożsamości - PaniAkne
Proza » Długie Opowiadania » Dzień z życia zagubionej tożsamości
A A A
Obudziła się nad ranem. Budzik jeszcze nie dzwonił. Zanim otworzyła oczy starała się zapamiętać resztki snu. Przeciągała się długo na wszystkie strony wydając przy tym dźwięki przywołujące słodkie wspomnienia. Całe łóżko jej. Trochę za duże na jedną osobę, ale, od kiedy odszedł tak musi zostać. Energicznie wyskoczyła z łóżka. Podeszła do okna, otworzyła je na oścież. Co ją dziś czeka? Lekki wiatr i słońce w pełni. Tak lubi najbardziej.
Jazz, kawka, papierosek, niusy, prysznic. Wychodzi.
Na dworze uderzył ją powiew ciepłego powietrza. Od razu pojawił się uśmiech na jej twarzy. Lubi to. Lubi jak natura jej sprzyja. Wszystko wydaje się łatwiejsze. Wiedziała, że to naiwne i niczego praktycznie nie zmienia, ale lubiła pozytywnie się nastrajać drobnymi przyjemnościami.
Z daleka dostrzega babulinkę z ciężkimi torbami. Podchodzi, proponuje swoje młode ręce do pomocy. Kobieta opiera się nieugięcie. Jednak bezinteresowna postawa i uśmiech dziewczyny w końcu do niej przemawiają. Wchodzą na czwarte piętro. Po drodze zostaje pobłogosławiona przynajmniej sto razy. Idzie dalej.
Zapomniane o tej porze roku przez turystów morze odsłania przed nią swój bezkres. Nabiera powietrze w płuca. Pachnie rybami. Przechodzi obok rozwieszonych sieci. Rybacy przy kutrach siedzą zmęczeni, brudni i śmierdzący. Wrócili z połowu. Uśmiech na ich twarzach mówi jednak, że są zadowoleni. Cieszą się skończoną na dziś pracą i na czekający ich niedługo zasłużony, zakrapiany wypoczynek. Chętnie usiadłaby razem z nimi. Chętnie wypłynęłaby z nimi w morze. Chętnie pobrudziłaby sobie ręce. Jej czysta praca ma coś z zombie. Biel przebieranych papierków ją osłabia. Nie ma w tym życia, nie ma człowieka. Napotkane dalej osoby nie przyciągają jej uwagi. Myślami jest już daleko.
Dochodzi do centrum. Ma jeszcze trochę czasu do spotkania. Postanawia pójść na pocztę wysłać kartkę do siostry. Nie mają dobrego kontaktu. Od kiedy siostra wyjechała i urodziła syna ich drogi się rozeszły. Ale w końcu to siostra. Mama zawsze powtarzała, że ma ją tylko jedną na calutkim świecie. Już czas. Wolnym krokiem ruszyła w stronę kawiarni. W zasadzie nigdy się nie śpieszyła. Rafał już na nią czekał. Na przywitanie obdarzył ją pięknym, pewnym siebie uśmiechem. Dobrze wygląda, cholera – pomyślała w duchu. Oby dwoje cieszyli się na to spotkanie. W końcu znali się tyle lat. Od rozstania ich kontakt był sporadyczny aczkolwiek intensywny. Wiedzieli, ze wszelkie próby spędzania ze sobą więcej czasu, sprowadzają się do kłótni. Znaleźli idealne rozwiązanie. Umawiali się raz na parę miesięcy na cały dzień. Szli na obiad, spacer, czasami do kina, ale głównie rozmawiali. To im zawsze dobrze wychodziło. Niby spotkanie przyjaciół, niby randka. Mieli do siebie słabość, ale nigdy o tym nie rozmawiali. Czerpali zadowolenie z sytuacji niedomówienia. Pożegnanie, może zbyt ciepłe biorąc pod uwagę ilość wypitych trunków, wróżyło miły wieczór w zupełnie już innym towarzystwie.
Po drodze do domu spotyka bezdomnego. Początkowa wymiana grzeczności przechodzi w rozmowę iście filozoficzną. Pada, bowiem pytanie: Gdzie jest napisane, że kiedy Bóg tworzył świat doba trwała 24 godziny? Czy jest prawdopodobne, że kiedyś ziemia się wolniej kręciła, przyciąganie ziemskie było mniejsze i dlatego dinozaury były tak wielkie i dlatego dzisiejsze zwierzęta nie rosną już do takich rozmiarów? Ciekawe - pomyślała – wręcz genialne. Kiedyś może jeszcze spotka Pana Pawła. Z tego, co się dowiedziała dużo podróżuje, ale do nas lubi zaglądać. Twierdzi, że mieszkają tutaj uprzejmi ludzie. Oczywiście zostaje złapana na te miłe słowa i odchodząc daje mu parę złotych. Znowu jest błogosławiona.

Wieczorem przychodzą znajomi. Trzeba się pobawić, zapomnieć życie. Z tymi znajomymi nie porozmawia o książkach, o sensie istnienia, o niczym istotnym. Z tymi znajomymi może się znieczulić na wszystkie możliwe sposoby. Może tańczyć i śpiewać.
Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
PaniAkne · dnia 05.03.2012 10:37 · Czytań: 637 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 8
Inne artykuły tego autora:
  • Brak
Komentarze
Cocteau dnia 05.03.2012 15:26
Trzeba popracować nad interpunkcją. Nie jestem zwolenniczką takiego reporterskiego stylu - krótkie zdania, bez wyraźnych, rozbudowanych opisów, dużo czynności, nie stanów, to wszystko sprawia, że opowiadanie staje się telegraficzne.

Kolejna sprawa - tak właściwie o czym jest to opowiadanie? To zbitek kilku scen, które praktycznie się ze sobą nie łączą, po co ta scena z rybakami? Ona jest bardzo oderwana od reszty. brakuje pointy, rozmowa filozoficzna z bezdomnym jest nijaka i wcale nie sprawia, że zaczęłam rozmyślać nad sensem życia.

Wystarczyłoby jedno zdanie, które nadałoby temu opowiadaniu refleksji.

Jakie jest Twoje marzenie, które może się spełnić przed zachodem słońca?
Miranda dnia 05.03.2012 19:07
Witaj. Pokazałaś kilka migawek z jednego dnia, gdzieniegdzie przeplatanych migawkami z przeszłości, bez emocji, refleksji i w sumie to nic z tego nie wynika. Jest parę potknięć orograficznych, interpunkcyjnych i brak płynności, ale jak na debiut, może być.
Pozdrawiam
PaniAkne dnia 05.03.2012 20:45
Dziękuję za uwagi. Z założenia miał być to fragment dłuższego opowiadania. Nie o moje marzenia tu chodzi. Chciałam przedstawić peelkę – zagubioną duszyczkę czerpiącą ze wszystkiego, co ją otacza.
Tjereszkowa dnia 05.03.2012 22:16
Witaj. Czytało mi się dobrze, ale pozostał niedosyt. Wydaje mi się, że powinnaś popracować nad końcówką. Ja to widzę tak - bohaterka budzi się w skowronkach, pogoda, staruszka, kawiarnia, wszystko cudne i poprawne - czytałam jednym tchem z przeświadczeniem, że zaraz się zacznie... zaraz dziewczynę spokta jakaś katastrofa... albo chociaż w dziurę wpadnie. A tu nic. Koniec jest za mało wyraziasty. Wydaje mi się, że wiem jaki efekt chciałaś uzyskać, ale wyszło nijako. Ale ogólnie - widać, że umiesz pisać. Pozdrawiam i witam na PP :)
Olowiany Zolnierzyk dnia 05.03.2012 23:48
Pomimo mało przychylnych komentarzy, nikt nie odbiera Ci "Szansy na sukces".
JaneE dnia 06.03.2012 00:38
Czytało się dobrze, ale nie było w tym tekście niczego wartego opisania. Ot, zwykły dzień, taki jakich wiele.

Spróbuj pokazać coś, co porusza zmysły, o to chodzi w pisaniu :)
Wasinka dnia 07.03.2012 14:21
Migawka dniowa do dopracowania ogólnie, ale bohaterka dość sympatyczna... Stara się czerpać to, co dobre, korzystać, ale... jak dla mnie zakończenie ma jakiś taki ciężki i gorzki posmak... Jakby prawdziwa radość przechodziła gdzieś obok...
Pozdrawiam popołudniowym słońcem.
PaniAkne dnia 08.03.2012 10:28
Dziękuje wszystkim za komentarze.
Wasinka! Trafiłaś w sedno. Bohaterka ma przeszłość i nie wszystko było/jest takie kolorowe. Cieszę się, że to zauważyłaś.

Czyli da się to czytać a niektórym nawet się dobrze czytało. :) Nie pozostaje mi nic innego jak kontynuować.

Pozdrawiam ze słonecznego Trójmiasta
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
wolnyduch
27/06/2022 20:48
Msz sens życia, to coś więcej poza przetrwaniem, ale… »
Yaro
27/06/2022 19:09
Jezus chce byśmy się cieszyli, radowali miłość jest radością… »
Materazzone
27/06/2022 17:27
Jak dla mnie zbyt...proste? Może nie, raczej zbyt łatwe w… »
Marek Adam Grabowski
27/06/2022 15:37
Nie lubię żartów z religii (nie twierdzę, że taki był… »
Marek Adam Grabowski
27/06/2022 15:35
Dobrze napisane i fabuła fajna. W obydwu przypadkach sukces… »
Marek Adam Grabowski
27/06/2022 09:14
Dzięki! Zawsze miło cię widzieć. Pozdrawiam »
Marian
27/06/2022 07:25
Ciekawie napisane. Zgadzam się z tulipanowką, przeżyła, bo… »
Yaro
26/06/2022 13:42
Dziękuję Kasiu:)Pozdrawiam:) Duszku akurat Jezus pokazał… »
Marek Adam Grabowski
26/06/2022 09:32
Spoko. Przy okazji polecam moje ostatnie opowiadanie.… »
Marian
26/06/2022 07:44
Marku, dzięki za odwiedziny i komentarz. Akapit zaraz usunę. »
wolnyduch
25/06/2022 21:29
z pewnością nawet Jezus nie był ideałem, ale to świadczy o… »
wolnyduch
25/06/2022 21:26
Jeśli ktoś nie oglądał filmu pt. "Przełęcz… »
wolnyduch
25/06/2022 21:22
Witaj Katarzyno/Kasiu, jeśli można?... Dziękuję za… »
wolnyduch
25/06/2022 21:16
Piękne obrazowanie, czytałam z przyjemnością, pozdrawiam… »
Marek Adam Grabowski
25/06/2022 15:19
Ciekawe i dobrze napisane opowiadanie. Oddajesz magiczny… »
ShoutBox
  • Kuba1994
  • 19/06/2022 15:13
  • Witam poszukuję kogoś kto oceni moją książkę ?
  • Dobra Cobra
  • 12/06/2022 11:46
  • Nie ma co do tego wątpliwości. Ukłony.
  • Kazjuno
  • 12/06/2022 09:01
  • Noblesse oblige
  • Kazjuno
  • 11/06/2022 13:58
  • PS Zburzyć twierdzę i taktyczny odwrót.
  • Kazjuno
  • 11/06/2022 13:54
  • Dzięki Dobra Cobro. Aż rzuca się w oczy że jesteś obcykany w kodeksie rycerskości. Serdecznie pozdrawiam, Kaz
  • Dobra Cobra
  • 11/06/2022 08:02
  • Serwując się ucieczką uratowałeś swoją męską cześć ;) Zuch chłopak!
  • Kazjuno
  • 10/06/2022 19:18
  • Dopiero wczoraj wróiłem do ciemnogrodu Wałbrzycha, serwując się ucieczką od przygodnej znajomej. (Ledwo starczyło na pociąg).
  • Dobra Cobra
  • 10/06/2022 16:14
  • I dopiero teraz piszesz?
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty
Wspierają nas