Nowomowa? - not guilty
Publicystyka » Artykuły » Nowomowa?
A A A
Dzisiejszy świat pędzi do przodu z niewyobrażalną prędkością zmuszając ludzi by pędzili razem z nim. Wiadomo jednak, że rzeczy robione w biegu odbiegają znacznie od ideału. Liczy się czas którego jest tak mało i to co mamy w planie w tym czasie zrobić. Z braku czasu a nie mniej także z nadmiaru lenistwa ludzie starają się jak tylko mogą by uprościć sobie życie. Zacznę więc może od "nowomowy". Obejmuje ona skróty myślowe, zwroty zawarte w reklamach telewizyjnych (np. dwupak, dwa razy bardziej owocowy jogurt) czy młodzieżowy slang. To wszystko to twory udziwnione na miarę naszych udziwnionych czasów. Wszędzie słyszymy infantylne przywitania w stylu "strzałka" , "co tam słychać" a przecież celem autorów tych wypowiedzi chyba nie jest zaprezentowanie nam na dzień dobry jakiegoś wektora, no i skąd możemy wiedzieć o które "tam" chodzi. Kiedy słyszę cos takiego nie moge powstrzymać się od śmiechu co kończy się dla mnie różnie, ale to już inna historia - do której prawdopodobnie jeszcze wrócę w dalszej części tego felietonu - a ja jak zwykle odbiegam od tematu.
Czasem zastanawiam się dlaczego wulgaryzmy ostatnimi czasy zyskały taką popularność i jedyna odpowiedz jaka mi się nasuwa to że ludzie mają po prostu bardzo ograniczony słownik. Na teście gimnazjalnym z j. polskiego siedząca przede mną śliczna blondynka przesłała mi karteczkę z zapytaniem czy - cytuję "synonimy to wyrazy bliskoznaczne takie jak pieprzyć i jebać". Z zaskoczenia brwi podniosły mi się do linii włosów, ale po dłuższym namyśle doszłam do wniosku, że przecież jakoś poradzić sobie musiała a dobry sposób nie jest zły.

Kolejny akapit odsłania nam następny debet gdyż zazwyczaj z umiejętnością pięknego mówienia łączy się też kultura osobista. I tu nie muszę dopisywać już chyba nic więcej. Czarno - białe lata 20-te otulone długim płaszczem, przysłonięte kapeluszem z rondem odeszły bezpowrotnie razem z sobą zabierając zwyczaje w nich panujące, pozostawiając po sobie tylko melodramatyczne filmy detektywistyczne.
Jeśli chodzi o piękną mowę, to patrząc wstecz trzeba się pokusić o myślenie przyczynowo- skutkowe. Lata 70 - z piękną mową u ludzi nie jest jeszcze tak źle co denerwuje młodzież, chcą stworzyć coś własnego - grunt to bunt! Wchodzi moda na skróty myślowe, wulgaryzmy i slang w codziennym życiu i w muzyce. Musiało minąć ponad 30 lat by młodzież przestała się tym zachwycać, by dostrzegła jakie to wszystko jest bzdurne. I teraz kiedy ta bzdura jaką jest stosowanie nowomowy opanowała Polskę bez względu na pokolenia młodzież zaczyna się zastanawiać jak to zmienić. Jeśli chodzi o osoby, które po polsku mówią sensownie, poprawnie i pięknie to moim faworytem jest prof. Jerzy Bralczyk. Językoznawca, specjalista w zakresie języka mediów, polityki i reklamy. Wykłada w Instytucie Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego oraz w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej. W Telewizji Polonia prowadzi cotygodniową audycję pt. "Mówi się" oraz codzienną audycję radiową "Słowo o słowie". Zbiera stare podręczniki dobrego zachowania i mówienia. Jest autorem wielu publikacji książkowych i artykułów które nie są mi obce. Jakimi kryteriami się kierowałam wybierając właśnie prof. Bralczyka? Interesuję się polityką, polonistyką i dziennikarstwem i bardzo dużo dały mi napisane przez profesora pozycje takie jak "O języku polskiej propagandy i polityki lat siedemdziesiątych, osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych", "Język na sprzedaż" czy "Przestrogi i porady językowe dla dziennikarzy". Muszę też przyznać ze kiedy 10 lat temu zaczynałam swoją przygodę z gramatyką, to bardzo pomógł mi Profesor Przecinek czyli Witold Gawdzik. Poza tymi dwoma panami ciężko mi wskazać kto jeszcze po polsku mówi i pisze pięknie, bo choć uwielbiam czytać to w moje szpony trafiają zazwyczaj pisarze zagraniczni tacy jak King, Freud Harris czy Vonnegut.
Wcześniej obiecałam że poruszę kwestię niekontrolowanego wyśmiewania infantylnych powitaniom. Ale nie chodzi w niej tylko o wysmiewanie takowych, chodzi także o rozpowszechnianie słów niecodziennych i zmuszanie rozmówcy do przewertowania słownika karkołomnej polszczyzny. Być może osoba na którą akurat padło złapie bakcyla i stanie po 'właściwej' stronie barykady. A to kolejny krok ku szerzeniu pięknej mowy.
Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
not guilty · dnia 16.11.2006 22:20 · Czytań: 2907 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 14
Komentarze
Usunięty dnia 19.11.2006 16:32
Hmm...Ciekawa praca. Faktycznie, prawie na kazdym kroku słyszymy wulgaryzmy od młodzieży. Nienawidze tego....mało jest osó, których ja znam, potrafiacy ,,normalnie'' rozmawiać. Nic na to nie poradzimy.
Telewizja tez robi swoje, robiąc z ludzi idiotów i debili. Nawet niedawno oglądałem świetny dokument o telewizji...
Ciekaw jestem, jak za kilkanaście mozę więcej lat, ludzie będą ze sobą rozmawiać...
Usunięty dnia 19.11.2006 16:35
I przedewszystkim ciągle się śpieszymy, ciągle się zmieniamy
Wiktor Orzel dnia 19.11.2006 16:40
Dobry felieton - i na czasie. Sam obracam się w podobnym środowisku..niestety. Tak to już jest..ale nikt nie powiedział, że nie da się tego zmienić ;) Pozdrawiam.
webciak dnia 20.11.2006 13:03
Poruszyłaś tutaj problem, jak wcześniej wspomniano, na czasie.Problem, z którym boryka się chyba każde z nas.Sam należę do osób używających często wulgaryzmów-jest to spowodowane,że zbyt często moi rozmówcy nie rozumieją o czym mówię,a poza tym czasem lubię spotegować siłę wypowiedzi jakimś słowem na -k czy -p.Ale nie o tym...Mogłaś podać troche więcej przykładów,bardziej dosadnych lub po prostu ośmieszających osoby władające tym językiem.Uważam jednak,że tekst jest dobrze napisany,pozwala na chwilę spojrzeć na swoja mowę z zewnątrz.

Pozdrawiam.
paniscus dnia 20.11.2006 23:36
Czy nie ma już miejsca dla profesora Miodka:bigeek:? "Ojczyzna polszczyzna"... odeszła w zapomnienie.
Zachęcił mnie do tego artykułu tytuł: "Nowomowa", który jednoznacznie kojarzy mi się z PRLem i jej językiem propagandy. Prawie otarłaś się o ten temat, ale prawie robi wielką różnicę.
Felieton może i jest na czasie, ale nie podoba mi się jego wykonanie. Felietony powinny zawierać w sobie trochę sarkazmu, własnych odczuć, ale przede wszystkim konkretów, nienaciąganych argumentów i tego mi tu brak, no może poza odczuciami, których jest nadmiar.
Wulgaryzmy od zawsze występują w Polskiej kulturze, literaturze, oczywiście teraz to jest na poziomie bardzo niskim, o którym wszyscy wiemy.
Cytat:
Lata 70 - z piękną mową u ludzi nie jest jeszcze tak źle co denerwuje młodzież, chcą stworzyć coś własnego - grunt to bunt! Wchodzi moda na skróty myślowe, wulgaryzmy i slang(...)

czyżby? baardzo naciągany argument, z którym się w ogóle niezgadzam.

Ogólnie felieton poruszył ciekawy temat, wymagający dostatniej wiedzy, ale jest spalony. Jeśli to pierwszy twój taki tekst, to walcz dalej, wyćwiczysz się... raczej.

pozdrawiam.
not guilty dnia 21.11.2006 07:35
Cytat:
Czy nie ma już miejsca dla profesora Miodka?

profesor Miodek to człowiek dosć specyficzny. Pomimo tego, że ma ogromne pokłady wiedzy, to coraz częściej 'uznaje' niepoprawne formy za dopoluszczalne, tylko dlatego, żeby ludziom ułatwić. Dlatego nie podalam go tu jako przykładu.

btw - to jest felieton o charakterze rozrywkowym, a nie popularnonaukowym. Jest subiektywny - przedstawia moje zdanie na ten temat, jakie miałam w danym czasie. Gdybym chciala wrzucić tu 'statystyki' musiałabym się pozbyć pewnego specyficznego klimatu. No i tytuł byłby zdecydowanie inny.

Jeśli uważasz felieton za spalony - no coż, liczę się z twoim zdaniem i wezmę poprawkę na przyszłóść, na błędy ktore wyszczeglniłeś, jednak w moim odczuciu felieton nie moze trzymać się sztywno ram, możlna pozwolić sobie na luzne potraktowanie tematu, najwazniejsze w nim jest to, by czytelnik choć przez chwilę spojżał na sprawę twoimi oczami. Czy zrobi to, jeśli uzyjesz milionów argumentów ktore są obce nawet autorowi?

pzdr.
paniscus dnia 21.11.2006 08:13
Co do Miodka... zauważ, że język ewoluuje i to co kiedyś wydawało się za coś niepoprawnego, teraz odbieramy za dobre. Spójrz wstecz nawet do twoich lat 70, chyba jakieś różnicę będą. A co jeśli spojrzymy na początek dwudziestego wieku:uhoh:. No, ale każdy może postrzegać to inaczej. Nie będę nikogo przekonywał do Miodka, bo to nie jest jakiś tam prawdziwy filar.

Ja też nie chciałbym felietonu popularnonaukowego, bo to już by nie był felieton. Mnie raziło to, że jeśli dajesz jakąś opinię, np.: odnośnie lat 70 to gdzie jest konkretny przykład, bo to w ogóle mnie nie przekonało. Tak jest i... jest.
Po przemyśleniu pasuje mi tu tytuł "Nowomowa", ten tekst jak prawie każdy pokazuje łatwość zafałszowania (nie z winy autora, chociaż...). Podałaś nam przykład jakiejś tam smarkatej dziewuchy, która jedynie co potrafi to nagrywać swoje wyczyny komórką i słusznie. Co prawda język zmienia się, ale czy tak do końca zszedł już na psy?
Idea tematu jest piękna, ale jak pisałem czegoś mi tu brakuje, aby ten felieton czytało się z prawdziwą przyjemnością. Próbujesz tu pisać z lekkością, lecz to trochę nie tak wyszło. Piszesz na luzie, aż tu nagle zaczynasz:
Cytat:
prof. Jerzy Bralczyk. Językoznawca, specjalista w zakresie języka mediów, polityki i reklamy. Wykłada w Instytucie Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego oraz w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej. W Telewizji Polonia prowadzi cotygodniową audycję pt. "Mówi się" oraz codzienną audycję radiową "Słowo o słowie". Zbiera stare podręczniki dobrego zachowania i mówienia. Jest autorem wielu publikacji książkowych i artykułów które nie są mi obce.

po co tyle tego o tym człowieku, to mnie też bardzo razi.
Nie potrzebujesz milionów argumentów, których nie rozumie autor, ale jakiż jest wtedy ten autor? Wystarczy dobrze przedstawiony temat na poziomie czytelnika, by tekst łatwo wszedł do głowy.
Jak pisałem wyżej ciekawy pomysł, ale wykonanie nie zbyt. Na mnie nie padło i nie złapałem bakcyla... bo już chyba stoję po jakiejś tam barykadzie.

pozdrawiam.
not guilty dnia 21.11.2006 10:58
Cytat:
Co do Miodka... zauważ, że język ewoluuje i to co kiedyś wydawało się za coś niepoprawnego, teraz odbieramy za dobre.
owszem, ale moim zdaniem Miodek wszystko upraszcza. Tak wielu ludzi mówi i pisze wziaŚĆ? Zróbmy więc z tego formę dopuszczalna...
o coś takiego mi chodzi.

Cytat:
Piszesz na luzie, aż tu nagle zaczynasz:(...)

jakby to ujać... to tez jest 'na luzie' (; ze wzgledu na to ze lubię się zagłębiać w życiorysy ludzi których lubię czy podziwiam... tego typu wiadomosci jak- co napisał, czym sie aktualnie zajmuje etc zapadają mi w pamięc i jestem w stanie szczegolowo przytoczyć w kazdej chwili. Ale tutaj przyznaję Ci rację, ze moze przesadziłam. Chociaz z drugiej strony nie wszystkim to nazwisko coś mówi...

Cytat:
Co prawda język zmienia się, ale czy tak do końca zszedł już na psy?
takie własnie pytanie miales sobie zadać. Odpowiedz musisz znaleźć sobie także sam. względniając moją subiektywną opinię i to czy się z nią zgadzasz czy nie. Jesli nie to świetnie! Sprowokowało Cię to do zastanowienia się nad tematem i sformuowania własnych wniosków.

Cytat:
Na mnie nie padło i nie złapałem bakcyla... bo już chyba stoję po jakiejś tam barykadzie.
co robisz? :uhoh:
nawet jesli stoisz po przeciwnej stronie barykady (chociaż wcale na to nie wygląda) to trudno. Licz się tylko z tym, ze pewnego dnia ktoś może zacząć rozmowę z Tobą od słowa dłuższego niż 8 liter

rowniez pozdrawiam.
paniscus dnia 21.11.2006 20:46
Jestem chyba po właściwej stronie, nie koniecznie po przeciwnej. Dla mnie też liczy sie m.in. mowa potoczna i pisana, co chyba udowodniłem przez swoje komentarze, posty:yes:... raczej tak:bigrazz:...
Niech odpowiedź na to pytanie pozostanie bez roztrzygnięcia, każdy sam sobie odpowie.
MarcinD dnia 22.11.2006 21:43
Wracam sobie dzisiaj do domku autobusem... Tłok oczywiście, bo to zaraz po piętnastej, to i ludzi pełno. Ktoś za mną siedzi. Dwóch kumpli. Gadali całą drogę, ot takie tam rozmowy... Trwała ich dyskusja jakieś pięćdziesiąt minut. Ale gdyby nie używali słowa "ku**a" (konkretniej, jeden z nich) zamiast przerwy między wyrazami, to pewnie rozmowa trwała by połowę krócej. A pewnie, że czasem też mi się zdarzy, że rzucę mięsem. Mało tego, czasem (prawie) bez powodu. Ale żeby używać tegoż słowa zamiennie z odstępem między wyrazami w jednym zdaniu to chyba przesada... No trudno się nie zgodzić ze "zubożeniem" języka... Aczkolwiek z drugiej strony... Ja raczej przyjąłem krótkie "narka", "co słychać" i tym podobne skróty. Na moje (nie)szczęście, posługuję się nimi na co dzień. Raczej nie drażni mnie to, że ktoś powie do mnie "Strzałka, co tam słychać". Ale jak słyszę, jak się witają dzieci z gimnazjum hasłem typu "Cze, ku**a, co u ciebie ku**a słychać?" I potem w odpowiedzi płyną słowa pełne epitetów w stylo zaje*iście to mnie skręca. Wiadomo, że każdy język ewoluuje i pojawiają się nowe słowa w miejsce starszych... Jakoś nie wyobrażam sobie, żeby w naszych współczesnych czasach ludzie witali się na ulicy zdaniami typu "Witaj przyjacielu, bardzo chciałbym się dowiedzieć, czy możesz powiedzieć mi co dobrego działo się u ciebie?". Wystarczy spokojne i (może prymitywne dla Ciebie) "cze, co słychać?". Byle bez przekleństw. Bo przekleństwa, zwłaszcza tak nagminnie, tak zupełnie zwyczajnie używane przez dzieci z gimnazjum, rażą bardzo.
not guilty dnia 23.11.2006 18:44
Cytat:
Wystarczy spokojne i (może prymitywne dla Ciebie) "cze, co słychać?". Byle bez przekleństw
ale ja sie zgadzam. ale czasem te przywitania czy pozegnania mnie totalnie rozbrajają. Ostatnio usłyszałam np 'narkoza' :D
Wiktor Orzel dnia 23.11.2006 18:56
mnie tam to śmieszy :D
not guilty dnia 23.11.2006 21:12
dokładnie o to mi chodzi ;)
paniscus dnia 24.11.2006 23:04
Ja tam się nie witam nigdy przez "cze", ja mówię: "cześć", "witam", "elo elo 3 2 0", "siemka, co tam u ciebie?", ale to jeszcze zależy z kim, z typowym znajomym to jeszcze można. Do kogoś nie znam lub, z którym nie można tak porozmawiać to oczywiście inaczej się witam, chociaż jest u nas taki dr inż. który zwraca się do nas na cześć, lecz jeszcze nikt nie odważył się mu tak samo odpowiedzieć:smilewinkgrin:.
Wypróbuję te słówko "narkoza":lol:, lecz ja bym to zastosował w innej sytuacji, np.:
Cytat:
"eee... stary, wczorej po tej przypadzistej dawce etanolu na integracyjnym spotkaniu naszej braci, wpadłem... w stan narkozy. Ziooom narkoza! Peace!"

oczywiście to jest wcale śmieszny przykład, powiem tak dobijający.

pozdrawiam.

PS. Chyba założę taki temat, lub zacznę wątek w offtopicu, bo powoli zaczyna się robić z tego taka mała dyskusja:bigrazz:
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Lilah
24/05/2022 15:58
Kurczę, i mnie się mrówki przywidziały, coś w tym jest.:)»
Lilah
24/05/2022 11:46
Uśmiechnęłam się szeroko, czytając Twój komentarz, tetu -… »
FrancodeBies
24/05/2022 08:46
Dziękuję za wizytę. Nie jest łatwo być sobą, a według… »
wolnyduch
24/05/2022 00:01
Świetny wiersz, poruszający i nawiązujący do aktualnych… »
wolnyduch
23/05/2022 23:53
Ciekawie o transformacji, lubię takie esencjonalne wiersze,… »
wolnyduch
23/05/2022 23:37
No nie wiem czy nie ma, jeśli wierzymy np. w Boga, to… »
wolnyduch
23/05/2022 23:25
Ja bardzo lubię takie "tasiemce" miniaturki mają… »
wolnyduch
23/05/2022 23:23
Re: Tetu No to się cieszę, że nie nalegasz na zmianę,… »
Florian Konrad
23/05/2022 22:55
Dziękuję i również jak najserdeczniej pozdrawiam! »
tetu
23/05/2022 22:31
Twój lekki, zwiewny utwór, przypomniał mi wiersz Teofila… »
tetu
23/05/2022 22:16
Wolnyduszku, ale ja niczego nie sugerowałam z tytułem, ani… »
Lilah
23/05/2022 21:49
Ano, taki tasiemiec mi wyszedł. Dziękuję, wolnyduchu.… »
JOLA S.
23/05/2022 21:08
Witaj Owsianko, czyta się z przyjemnością. Napisane oczami… »
wolnyduch
23/05/2022 21:02
Bardzo obrazowe pisanie, wręcz malarskie. Co do czerniny,… »
wolnyduch
23/05/2022 20:42
Ponoć są takie osoby, które potrafią dokładnie opisać… »
ShoutBox
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:45
  • Szanowna redakcjo! Na mój BLOG nikt nie może publikować. Jedynie komentować i wyrażać wszystko co wątrobie zalega. Zatem nie jestem [link]żeniem.
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:25
  • oto adres:
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:20
  • Oto adres:
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:18
  • Oto adres:
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:15
  • Zabrakło znaków. Coś podobnego. A ja dopiero się rozkręcam. Zatem zapraszam wszystkich do mojego BLOGA, nieśmiałego. u mnie można o wszystkim, nie tylko o poezji. W ramach obowiązujących norm internet
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:08
  • Zapraszam na mojego nieśmiałego BLOGA. Wszystkich, nawet tych bez ślepej kiszki i z dwunastnicą zapasteryzowanymi metaforami. Co zrobić, trudno! Z żołądkiem zakwaszonym refluksem. RRRUU! Wszystko ule
  • Yaro
  • 16/05/2022 19:07
  • To fajnie:)
  • mike17
  • 16/05/2022 17:17
  • Opróżniłem pocztę Jarku :)
  • mike17
  • 16/05/2022 14:29
  • Jarku, nie zapomniałem o Tobie :)
Ostatnio widziani
Gości online:24
Najnowszy:Lukasz112
Wspierają nas