Wypijmy za Bożą Łaskę - Alfeusz
Proza » Długie Opowiadania » Wypijmy za Bożą Łaskę
A A A
Wypijmy za Bożą Łaskę

Nigdy nie mogła zapomnieć, jak pierwszy raz jechała z Rudym Zyguchem motocyklem Junak, czerwonym jak maki wychylające gdzieniegdzie ze zboża swoje śliczne główki, aby dać na zapowiedzi. Dziwiła się, jak ciężki pojazd, mknący szybko wśród zmieszanego szumu wiatru i silnika, tnąc ostro powietrze i ziemię, mieścił się na wąziutkiej ścieżce przydrożnej, wyjeżdżonej przez nieśpieszne i chybotliwe rowery.
Długo stukali metalową kołatką w kształcie głowy lwa, do bramy u wejścia na dziedziniec parafii, zanim otworzyła im zaspana jakby gospodyni w średnim wieku.
– Państwo przybywacie od kogo ? – zapytała.
– My do księdza proboszcza, dać na zapowiedzi.
– Proboszcz właśnie zaczął odpoczynek przy kartach, odrzekła, ale się zapytam, zaczekajcie Państwo. Po dłuższej chwili wróciła z uśmiechem.
– Proboszcz zaprasza do siebie, proszą za mną.
W dość ciemnym wnętrzu obszernego gabinetu siedziało dwóch mężczyzn w szarych ubraniach. Starszy, proboszcz, był szpakowatym brunetem około pięćdziesiątki, silnie zbudowanym, postawnym, o zarysowującym się już nieco brzuchu i czole wrzynającym się z dwóch stron po bokach, połyskującymi plackami łysiny, w kędzierzawą bujną grzywę na głowie. Młodszy, około trzydziestki, był szczupłym, drobnym blondynkiem. Obydwaj mieli pod szyją połyskujące bielą koloratki. Po przeciwległych, zajętych przez nich bokach stołu, naprzeciwko każdego z nich, leżały rozłożone karty i stała szklanka.
Pośrodku stołu stał średniej wielkości wiklinowy koszyk, napełniony pod wierzch jajkami i cukiernica z wystającą z niej łyżeczką o ozdobnej rękojeści, do połowy wypełniona cukrem. Obok kosza znajdowała się miska napełniona w połowie skorupami jajek oraz opróżniona w połowie butelka z naklejoną na niej kartką, zadrukowaną czerwonymi literami.
– Cysta cerwona – jak żartowało się. Była w sprzedaży także z niebieską nalepką na butelce, jeszcze mocniejsza, przeznaczona dla najtęższych w gminie głów – cysta niebieska.
– Zapraszamy przysiąść się do nas na chwilkę – zawołał ksiądz proboszcz i podsunął miękko wyściełane krzesło Weronice.
– To nasz nowy wikary, ksiądz Józef – przedstawił młodszego księdza, który podsunął krzesło Zyguchowi.
– Przynieś Aniela jeszcze dwie szklanki – zwrócił się do gospodyni i po chwili rozlał całą pozostałą zawartość butelki do czterech szklanek i napełnione, z uśmiechem postawił na stole przed Weroniką i Zyguchem.
– My motocyklem – zastrzegł się Zyguch, na co proboszcz jeszcze szerzej roześmiał się i odrzekł.
– Nie szkodzi, potem jakoś państwa odwieziemy, a mnie teraz będzie miło was w moich skromnych progach ugościć.
– Trzeba wypić do dna, aby zrobić miejsce zakąsce – dodał ściszając głos i podnosząc w ręku swoją szklankę. Wykonał gest zapraszający do stuknięcia się napełnionymi w jednej trzeciej naczyniami.
– Wypijmy za Bożą Łaskę – powiedział proboszcz i pierwszy wychylił do dna zawartość szklanki, a za nim pozostali. Gdy wypili wódkę, brali do ręki jajka z kosza i wbijali do szklanek. Wypijali po każdej porcji wódki jedno surowe jajko, zalewając jego śliskim chłodem, piekący w język, podniebienie i gardło, smak alkoholu. Weronika poczuła, jak po jej ciele rozchodziło się coraz więcej ciepła i zaczęła popadać w coraz słodsze odrętwienie...
– Lepiej jajka trochę posolić – podpowiedział po chwili, uśmiechnięty złocącymi się kilkoma zębami, wikary. Weronika zdziwiła się, że ani po wódce, ani po surowych jajkach, nie zrobiło się jej niedobrze. Na miejsce opróżnionej butelki, proboszcz wystawił wyjętą zza szpary pomiędzy ścianą i szafą, taką samą butelkę następną. Odkroił nożem warstwę laku z góry szyjki butelki i korkociągiem wyciągnął korek. Gdy go wyciągał, na końcu rozległo się lekkie pyknięcie. Wsypał do wódki trzy czubate łyżeczki cukru i zatkawszy szyjkę korkiem, potrząsał butelką, dopóki cukier się nie rozpuścił.
– Nie myślcie, że ksiądz nie obserwuje i nie uczy się od swoich parafian. Teraz hara nie będzie taka przykra i gryząca w smaku – powiedział, i znów nalał.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Alfeusz · dnia 08.05.2012 09:03 · Czytań: 424 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 1
Komentarze
Wasinka dnia 09.05.2012 20:33
No jakiż rozbrajający obrazek, chi, chi. Opisany tak, że czuć i atmosferę i... alkohol. Ale surowe jajka - brrr.
Można rzec - ksiądz to też człowiek...

Pozdrawiam z księżycem we włosach.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Lilah
01/07/2022 20:01
Abi, cała przyjemność po mojej stronie. :) To… »
Florian Konrad
01/07/2022 19:04
Dziękuję Wszystkim!!!!!!! Nawet Pierwszemu :) Nie, żebym się… »
Florian Konrad
01/07/2022 19:02
Dziękuję. »
Dobra Cobra
01/07/2022 17:35
Ja tu widzę SAME pozytywne zmiany u bohatera tego jakze… »
Jacek Londyn
01/07/2022 08:08
Wolnyduchu, Mareczku, dziękuję za znak na… »
Abi-syn
30/06/2022 22:57
Atutem tego wiersza jest autentyczność, wiersz pisany… »
Abi-syn
30/06/2022 22:46
Dzięki: No i trafiały się u mnie też i gorsze teksty,… »
Abi-syn
30/06/2022 22:06
Wolna Duchem, "wyciągłaś" B) B) z niebytu tekst,… »
Madawydar
30/06/2022 20:55
Taka chwila przed pierwszym aktem, oczekiwanie, kondensacja… »
Yaro
30/06/2022 19:52
Dziękuję Duszku jesteś bardzo potrzebna i niesiesz dobre… »
wolnyduch
30/06/2022 19:47
Specyficzne poczucie humoru, jak dla mnie jest to wiersz… »
wolnyduch
30/06/2022 19:44
Jak dla mnie świetny, rytmiczny 13 zgłoskowiec, a z takimi… »
wolnyduch
30/06/2022 19:29
Dobry wiersz do zatrzymania, pozdrawiam. »
wolnyduch
30/06/2022 19:18
Witaj Abi - syn No cóż, może i nie musiałam, ale na ogół… »
Mareczek
30/06/2022 17:03
Delikatnie płynie Twój wiersz,bije z niego autentyzm.Pełne… »
ShoutBox
  • ApisTaur
  • 01/07/2022 22:13
  • W sezonie ogórkowym, tłok tylko na plażach ;)
  • Materazzone
  • 28/06/2022 17:24
  • Dawno mnie tu nie było. Strasznie mało tu życia jest :(
  • Kuba1994
  • 19/06/2022 15:13
  • Witam poszukuję kogoś kto oceni moją książkę ?
  • Dobra Cobra
  • 12/06/2022 11:46
  • Nie ma co do tego wątpliwości. Ukłony.
  • Kazjuno
  • 12/06/2022 09:01
  • Noblesse oblige
  • Kazjuno
  • 11/06/2022 13:58
  • PS Zburzyć twierdzę i taktyczny odwrót.
  • Kazjuno
  • 11/06/2022 13:54
  • Dzięki Dobra Cobro. Aż rzuca się w oczy że jesteś obcykany w kodeksie rycerskości. Serdecznie pozdrawiam, Kaz
  • Dobra Cobra
  • 11/06/2022 08:02
  • Serwując się ucieczką uratowałeś swoją męską cześć ;) Zuch chłopak!
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty
Wspierają nas