Osoba a podmiot - Persona Non Grata
Publicystyka » Eseje » Osoba a podmiot
A A A
Osoba a podmiot


Podmiot. Podmiot nie istnieje sam z siebie. Osoba determinuje podmiot? Stanowi o podmiotowości?

To my, każdy z nas czyni podmiot. Może ustanowić nim drugą osobę, może wartościować przedmiot traktując go podmiotowo. Nade wszystko możemy jednak pozbawić inną personę jej podmiotowości zrzucając do poziomu „czegoś”. Nie. Stop. „Nade wszystko możemy jednak pozbawić inną personę jej podmiotowości”. Nie. Nikt nie ma „swojej podmiotowości” odgórnie należącej się, autonomicznej. Podmiotowość wypracowuje się. Czysta kartka. Determinuje nas zbyt wiele, przytłacza nas rzeczywistość, segreguje otoczenie. Nie mamy prawa do własnej podmiotowości, nie mamy możliwości wypracować jej sobie, dla siebie.

Pryzmaty. Zewsząd pryzmaty, krzywe zwierciadła, ograniczenia. Zaczynasz drążyć swoją podmiotowość, jestestwo, wydaje ci się – człowieczeństwo. Napotykasz na blokady. Kopniak z góry zrzuca cię w dół, na twarz, czasami ciągle jeszcze kopie. Znów jesteś tam. Tu, gdzie my wszyscy. Tak wygląda twoja podmiotowość. Nie ma jej. Nie wygląda, bo nie istnieje. Jest twoim urojeniem. Chcesz być traktowany podmiotowo, ale wchodzimy w zonę twoich pragnień, żądz, zamierzeń. Żądasz podmiotowości? Jakim prawem? Nie jesteś inny. Jesteś jednym z wielu. W obrębie twoich wrażeń, złudzeń sądzisz, iż potrafisz dokonać degradacji, tudzież wznieść na pantałyk drugą osobę. Sądzisz, że potrafisz nadać podmiotowość dowolnej rzeczy. Kamieniu i człowiekowi.

Wszyscy jesteśmy „czymś”. Nie „kimś”. Wielu z nas, może każdy, chce być kimś. Udaje, pozornie upodmiotawia siebie samego. Dla siebie? Dla innych? Dla własnego, dobrego samopoczucia w obrębie otoczenia. Nie chodzi o twoją podmiotowość dla siebie. Chodzi o konieczność, urojoną potrzebę pewności podmiotowego postrzegania ciebie przez innych. „Podmiotowość” to tylko słowo. Fraza bojąca się reifikacji do poziomu „czegoś”. Bez świadomości, że często „coś” bywa lepsze niż „ktoś”. Nie ma uczuć, nie posiada emocji. Bo nie krzyczy?! Jestestwo nie polega na mirażu własnego znaczenia pośród otoczenia. Pośród otoczenia „czegoś” i „kogoś”.

Najważniejsze jest dobre samopoczucie. Nie podmiotowość. Swoją podmiotowość możesz, we własnym mniemaniu, sprowadzić do podstawowych odruchów ludzkich wobec siebie, możesz dążyć do pogłębiania interakcji (tak, masz wówczas szansę znacznie częściej odbierać stosunek innych wobec siebie jako personalny). Możesz to wszystko. Obrzydliwe ograniczenia twoich możliwości. Nie, nie możesz wszystkiego. Jesteś atrapą. Ty, i twoja podmiotowość. Często łatwo ci ją osiągnąć, tak nisko mierzysz. Podmiotowość nie jest niczym cennym, aczkolwiek – jest twoim wyznacznikiem. Ty jesteś podmiotem. Ty jesteś swoją podmiotowością. Możesz sięgać wyżej, możesz stanąć w miejscu, skopać swoją podmiotowość do parteru i ukręcić jej łeb.

Najważniejsze jest twoje dobre samopoczucie. Miraże. Jesteś atrapą. Ty i twoja wydumana podmiotowość. Jesteście niczym. Nie ma was. Nigdy was nie było. Nikt, nikt nie może zmusić cię do twojej podmiotowości, do posiadania jej. Od ciebie. Nie od twojej świadomości, od stopnia twojego uświadomienia samego siebie zależy twoja podmiotowość. Podmiotowość jednych świadomie i dosłownie pozwala na siebie splunąć. Innych, oczekuje zwracania się per „Pan/Pani”. To nie podmiotowość. Tym jest duma. Duma, pycha, honor, próżność.

Podmiotowość winna być czymś więcej. Należy jej szukać, wydobywać w obrębie siebie samego, poziomu satysfakcji. Dla siebie. W sobie, dla siebie, o sobie, zgodnie ze sobą. Obrzydliwie autonomicznie. Oportunistycznie, możliwie – nonkonformistycznie. Potrafisz? Nie, nie umiesz tego zrobić. Nie jesteś schizoidem ani socjopatą. Mizantropia nie leży w twojej naturze. Ale – tabula rasa. Być może ww. stany nabyłeś sam. Autonomicznie. Bzdura. Nie jesteśmy autonomiczni, nie potrafimy, nie potrafilibyśmy być. Autonomia nie istnieje, nigdy nie potrafilibyśmy utrzymać jej, o ironio! – autonomicznie.

Ulep sobie swoją podmiotowość. Niech będzie tylko twoja. Dla ciebie. Nie masz obowiązku pokazywać jej, odkształcać. Niech istnieje wtórnie – pierwotnie; będziesz miał punkt odniesienia w razie, gdybyś twierdził, że twoja podmiotowość godzi w moralność, kłóci się z czymkolwiek, nie jest sobą. Musi być sobą, inaczej jej nie będzie. Ma być najbardziej, najmożliwiej autarkiczną jednostką, tworem, czymś, w twoim ograniczonym obrębie. Nie drażnij jej, nie tykaj. Ona po prostu ma być. W przypadku podmiotowości – chyba właśnie o to chodzi. Niech będzie twoim emblematem. Może boleć, kłuć, wyć, ale będzie twoim wyznacznikiem. Tylko twoim. Twoją świadomością, w twojej świadomości. Wedle twojego uznania. Podmiotowość.


Osoba i podmiot, podobni i tożsami pozornie, jednak – na pewno można między owymi tworami postawić znak równości? Jak zdefiniować oba przypisując odpowiednie cechy? Przyrównując – nie sprowadzając tak „osoby”, jak i „podmiotu” do rozważań, analiz gramatycznych form, synonimów – oba kazusy – czy nie doprowadzamy do gradacji, tym samym – degradacji jednego z nich?

Osoba. Człowiek. „Człowiek jest miarą wszechrzeczy”. „Człowiek – brzmi dumnie”. Dlaczego? Skąd te założenia? Nasuwa się obraz uduchowionej – bądź, co bądź – persony posiadającej rozum, godność. Homo Sapiens Sapiens. Człowiek. Osoba. Istota myśląca. Istota ograniczona. Ciasne gorsety, sztywne reguły; jakiekolwiek reguły. Ograniczenia. Bariery stwarzane tak „in”, jak i te narzucane, tudzież – narzucające się – już nie więc samoistnie generowane. Z definicji – jednostka społeczna – z potrzeby – indywiduum żyjące stadnie. Wzajemnie wykluczające się płaszczyzny. Sfera indywidualności, osobliwości. Strefa konwenansów, wypracowanych zachowań. Osoba ogranicza się tak dalece, jak dalece pragnie dostosować się – z konieczności, chociażby, ale w stopniu jakimś – do otoczenia.

To otoczenie wpływa na osobę. Nigdy inaczej. Człowiek – w domyśle – osoba, nigdy nie zmieni realiów obiektywnych, zakładając, iż takie w ogóle istnieją (- a nie istnieją!). Może wpływać na poszczególne elementy – będące tak osobami, jak i przedmiotami.

Czy zostawi po sobie ślad? Jak musiałby odkształcić rzeczywistość, by po jego śmierci, czy zwyczajnym zaniechaniu działalności, dostrzegalny był jej motyw? Efemerycznie? Długofalowo? Dosadnie?

Personalnie!!
Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Persona Non Grata · dnia 16.07.2012 20:11 · Czytań: 645 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 4
Komentarze
Usunięty dnia 17.07.2012 13:20
Moim zdaniem solidnie poprowadzony pomyślunek, pewnie zainspirowany jakimś francuzkopodobnym egzystencjalistą. Temat wart przemyślenia, bo dobrze pogrubia krechę, która szkicuje nas dla nas samych i tym samym wycina z tła, dając możliwość wytworzenia się dystansu, a ten, jest "lekiem na całe zło" i dobro ;)

Pozdrawiam
Persona Non Grata dnia 17.07.2012 15:36
Ekszyn Dupacycki (jakże śliczny nick!), dziękować!
"Osobę..." napisałam ponad 2 lata temu, w trakcie inspiracji nużącym wykładem i awersją do ludzi :)
Usunięty dnia 17.08.2012 17:14
To jest poezja??? Prawdziwi poeci w grobach się przewracają widząc takie dzieła.

2.6 Użytkownik komentujący utwory na portalu powinien przestrzegać następujących zasad:

2.6.2 Komentarz musi jasno wyrażać opinie danego użytkownika.

2.6.3 Prosi się o szczere słowa i o kierowanie się poziomem utworu, a nie sympatią czy antypatią do twórcy.

2.6.4 Komentarz powinien być tak rozbudowany, aby autor domyślił się co przeszkadzało lub podobało się komentującemu.

2.6.5 Komentarze to nie czat. Od rozmów niezwiązanych z tematem utworu jest shoutbox.


Przyp. red. Kaero
Kaero dnia 17.08.2012 23:55
Przepraszam panie Diablo, ale tu mamy publicystykę.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Afrodyta
07/08/2022 20:37
Przeczytałam obie części Twojej opowieści i przyznaję, że… »
wolnyduch
07/08/2022 20:19
Piękny, poruszający prawdą życiową wiersz. Dobrego wieczoru… »
wolnyduch
07/08/2022 20:16
Wymowny tekst, w ciekawej formie, smutne jest to, iż to… »
wolnyduch
07/08/2022 20:07
Wiersz msz zawsze aktualny, to prawda, że młody kwiat często… »
Afrodyta
07/08/2022 20:01
Tekst wciąga w swój świat, świat wypełniony jakimś… »
Afrodyta
07/08/2022 19:44
Opowiadanie przeczytałam z przyjemnością, jest w nim… »
Klusek
07/08/2022 09:40
Dziękuję pięknie za miłe słowa :) Nie zamierzam, plan był… »
G.G
06/08/2022 23:05
skroplami Przepraszam za zwłokę z odpowiedzią. Obowiązki… »
wolnyduch
06/08/2022 22:59
Wiersz jak dla mnie trudny do komentowania, intryguje mnie… »
K.i.r.o
06/08/2022 20:47
O lol. Na początku odpuściłem, kiedy zobaczyłem słowo Kurwa.… »
wolnyduch
06/08/2022 20:34
Dla mnie piękny, niezwykle kobiecy wiersz miłosny, który nie… »
wolnyduch
06/08/2022 20:28
Wybacz, leniwie podpiszę się pod komentarzem Zoli111, bowiem… »
wolnyduch
06/08/2022 20:21
Urokliwe to dziczenie, smutne, wymowne i pięknie oddane… »
Jacek Londyn
06/08/2022 20:09
Litości, viktorio12! Oczywiście w opisach… »
wolnyduch
06/08/2022 20:08
Witaj tetu Dziękuję za wnikliwy komentarz, cóż może to i… »
ShoutBox
  • Darcon
  • 14/07/2022 20:17
  • Mało osób ma czas na "betowanie", ale możesz przysłać mi na priv opowiadanie, które skasowałaś. Sprawdzę, zasugeruję i uzasadnię półkę, tylko nie od razu. Dwa w jednym, coś jak szampon. ;)
  • Wiktor Orzel
  • 12/07/2022 08:09
  • Nie czytamy wszystkich komentarzy, bo nie mamy na to czasu. Twój akurat mi się rzucił w oczy, to nic osobistego. ;)
  • ApisTaur
  • 01/07/2022 22:13
  • W sezonie ogórkowym, tłok tylko na plażach ;)
  • Materazzone
  • 28/06/2022 17:24
  • Dawno mnie tu nie było. Strasznie mało tu życia jest :(
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty
Wspierają nas