Biała izba - Elwira
Publicystyka » Recenzje » Biała izba
A A A
  • Autor książki: Monika Gałgan
  • Gatunek książki: Powieść
  • Tytuł: Biała izba
  • Forma książki: Literatura współczesna polska

Biała izba jest debiutancką powieścią Moniki Gałgan. Tekst mały objętościowo, zaledwie sto dwadzieścia dziewięć stron, nie jestem nawet pewna czy nazwać go powieścią, czy po prostu rozbudowanym opowiadaniem. Thriller? Nie powiedziałabym. Prędzej thriller psychologiczny, chociaż skłaniałabym się raczej do nazwania tekstu powieścią psychologiczną z elementami thrillera. O autorce nie napiszę nic, gdyż zasoby sieci milczą na jej temat. Cóż, pisarz nie musi zdradzać życia prywatnego, mają za niego mówić utwory. Niech i tak będzie.

Biała izba to opowieść Amandy, dziewczyny, która widzi, słyszy i czuje więcej niż inni ludzie. Jej dzieciństwo przebiega z pozoru normalnie. Najpierw szkoła, później nerwy, związane z maturą, dalej studia i połączona z nimi wyprowadzka z domu. Coś w zachowaniu Amandy jednak niepokoi, zastanawia, a jednocześnie przeraża. Dziewczyna jakby nie czuła więzi z rodzicami, ma do nich dziwny, niezrozumiały dystans, często traci poczucie czasu, kilka dni z jej życia nagle „ginie”, co zauważają wszyscy dookoła, poza nią samą. Co dzieje się w tym czasie? To można wyczytać z podawanych stopniowo podtekstów. Bohaterka chyba nie jest w stanie tego udźwignąć i wypiera z pamięci złe wspomnienia. Jest zmęczona psychicznie, pragnie jedynie samotności, spokoju, ciszy. Kiedy nie ma już dość siły, aby tworzyć swoją teraźniejszość, zaczyna żyć w przeszłości, której nie chce pamiętać.

Tytułowa biała izba jest, wedle informacji zawartych w powieści, miejscem, w którym przechowywano zmarłych. Pomieszczenie musiało być wygospodarowane w każdej chacie, zawsze panował w nim chłód i mrok, chociaż było ogrzewane i z nazwy białe. Opowieść o izbie pojawia się niespodziewanie w ustach ojca Amandy i zmusza czytelnika do porównania życia bohaterki z przebywaniem w takim miejscu. Przebywania w sensie alegorycznym, ale również rzeczywistym.

Kim tak naprawdę jest Amanda i co dzieje się w jej życiu? Po odpowiedź zapraszam do książki. Ostrzegam jednak, odkrywanie prawdy o życiu bohaterki może budzić wiele sprzecznych emocji. Monika Gałgan porusza tematy wykorzystywania seksualnego dzieci, przemocy w rodzinie, poczucia wyobcowania oraz utraty kontaktu z rzeczywistością na skutek niemożności poradzenia sobie z problemami. Historia jest do bólu prawdziwa i przekonująca, ale zabrakło czegoś, co pozwoliłoby jej błysnąć świeżością, zachwycić.

Białą izbę czyta się szybko, niemal jednym tchem, czekając na rozwiązanie zagadek i odpowiedzi na liczne pytania. Autorka nie zadbała jednak o czytelnika. Zostawiła go ot tak, nagle, jakby w połowie historii. Daje to możliwość samodzielnej interpretacji, ale też sprawia, że głębia powieści zostaje spłycona przez to, czego można się domyślić od początku, przez normalność, do której należy dążyć. Jeśli mam być szczera, spodziewałam się czegoś więcej.

Książka na pewno przypadnie do gustu czytelnikom, lubującym się w powieściach o zabarwieniu psychologicznym, miłośnicy sensacji, typowej dla thrillera będą zawiedzeni.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Elwira · dnia 08.10.2012 18:56 · Czytań: 1668 · Średnia ocena: 4 · Komentarzy: 16
Komentarze
Usunięty dnia 09.10.2012 15:57 Ocena: Bardzo dobre
Elwiro jesteś bardzo przekonywująca.Skutecznie udało Ci się mnie zniechęcić do przeczytania tej książki.Nie wiem czy o to Ci chodziło, ale doceniam Twoją szczerość.To bardzo mroczne klimaty, które mogą człowieka wpędzić w depresję.
Chociaż lubię książki psychologiczne, nie będę ryzykować.
Pozdrawiam:)
Elwira dnia 09.10.2012 16:30
Właściwie to nie wiem czy chciałam zniechęcić. Napisałam, jak czułam się podczas lektury i chwilę po niej. Napisałam prawdę, a czy ona zachęci, to już inna sprawa.
Dziękuję za odwiedziny.
Pozdrawiam również :)
Bardzki dnia 12.10.2012 13:42
Elwira ma rację Anetko recenzja to w końcu nie laurka. Poza tym pisanie recenzji to sztuka pisania powściągliwego tak, aby nie napisać zbyt wiele. Dlatego zapewne brak informacji o Autorce był niewygodny i zmuszał do ciągłego skupiania się na książce.
Usunięty dnia 12.10.2012 15:46 Ocena: Bardzo dobre
Bardzki
o co Tobie chodzi? Mój komentarz nie jest krytyką.Elwira wyraziła szczerą opinię o książce i ja to doceniłam, bo bardzo cenię u ludzi szczerość. Ty chyba nie wiesz co to jest recenzja.Co to jest szczerość też nie wiesz, za to dobrze wiesz komu posłodzić. Znam Cię dobrze z innego portalu.Takich jak Ty ludzi nie cenię więc trzymaj się z daleka.Wpisz sobie do wyszukiwarki słowo recenzja, jak nie wiesz, co ono oznacza. Nie lubię jak mnie ktoś poucza.
Bardzki dnia 12.10.2012 19:51
Anetko, spokojnie. Nie irytuj się:):):)
Elwira dnia 12.10.2012 20:23
Jeśli chodzi o mnie, to rzadko czytam książki przez pryzmat wiedzy o autorze. Jeśli chodzi o mnie, to wcale nie było niewygodne, że nie wiem kto to i co to, czułam się tylko dziwnie, bo recenzja jest gatunkiem informacyjnym jednak, a ja nie mogłam dostarczyć czytelnikowi informacji o tym, kim zacz autorka jest. Tylko tyle, jeśli chodzi o moją niewygodę :)
Natomiast niewygodne są osobiste wycieczki pod moimi tekstami, a szczególnie, jeśli ktoś mówi "Anetko", bo nie wiem wtedy czy to do mnie jest czy do kogoś innego :rol:
Bardzki dnia 12.10.2012 20:33
Elwiro, czy ja zwracają się Anetko zrobiłem osobistą wycieczkę wobec Ciebie?:O

Elwiero jak myslisz co to jest, cytuję: "Co to jest szczerość też nie wiesz, za to dobrze wiesz komu posłodzić. Znam Cię dobrze z innego portalu.Takich jak Ty ludzi nie cenię więc trzymaj się z daleka."
Elwira dnia 12.10.2012 20:48
Właśnie osobista wycieczka :)
Ja nie napisałam, że Ty się na nią wybrałeś ;)
Bardzki dnia 12.10.2012 21:04
Uff ulżyło mi. Co do osadzenia recenzji w szerszym kontekście jeśli pozwolisz, pozostanę przy swoim zdaniu. Oczywiście szerszy kontekst to możliwość nie konieczność.

Myślę, że po przeczytaniu naszych komentarzy nikt już nie będzie miał wątpliwości, że ostatni mój tekst w dziale prozy po prostu się Tobie spodobał.

pozdrawiam:)
Elwira dnia 13.10.2012 10:29
Ja nie mam nic przeciwko patrzeniu na utwór w szerszym kontekście, na przykład w odniesieniu do innych dzieł autora czy do tekstów w podobnym stylu, tyle że wtedy trzeba znać też te inne teksty i w miarę sprawnie poruszać się po literaturze, żeby sobie w kolanko nie strzelić :) Poza tym takie analizy zwykle są jedynie osobistą oceną. Nie lubię natomiast jako czytelnik szukać w utworze autora, jasno precyzuję granicę między fikcją a życiem, chyba że jest to dziennik, biografia czy utwór oparty na faktach.

Polecam tylko te teksty, które do mnie przemawiają, tu nie patrzę na autora, jeśli więc ktokolwiek miałby wątpliwości, to zapraszam pod teksty. Tam się przekona, że nawet tym, których osobiście lubię potrafię napisać, że coś tam jest nie tak.
Pozdrawiam.
Adelina dnia 13.10.2012 11:16
Widzę, że edytka, to kłótliwa baba.
Adelina dnia 13.10.2012 11:18
anetka, przepraszam.
Wasinka dnia 13.10.2012 11:32
Niesamowite jest to, jak różnie może być odbierana ta sama książka (i w sumie oczywiste...). Mam na myśli recenzję JaneE.
Widać tu obiektywne oko, choć przecież niepozbawione osobistego rysu, bo chyba subiektywizmu trudno się ustrzec w takiej dziedzinie, jak literatura (i dobrze, przecież to też wrażliwość i odczuwanie).
Płynny, sprawny język, dobrze się czyta.

Pozdrawiam słonecznie.



Ad. do komentarza Adeliny:
Adelino, osobiste eskapady zostawmy dla korespondencji prywatnej. Komentarz do tekstu mile widziany :)
bassooner dnia 19.11.2012 23:34
przekonałaś mnie!!! ale i tak nie kupię... ;-)))
Elwira dnia 20.11.2012 09:10
Zjawę widzę ;) Bass, gdzieś Ty był, kiedy Cię nie było?
Szuirad dnia 07.01.2013 17:24
Witaj
Psychologiczny i nie thriller, choć bez tego błysku, co świeżość daje :)

Dla mnie wystarczająca zachęta.
Podejrzewam, ze bez twojej recenzji książki chyba bym nie zauważył - a tak poszukam, może najpierw w bibliotece...

pozdrawiam
Sz
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Kazjuno
23/05/2024 22:35
Podobało mi się. Szczególnie ta reklma: Pozdrawiam »
Jacek Londyn
23/05/2024 14:32
Dzień dobry. Twój tekst jest skierowany do nielicznej… »
Jacek Londyn
23/05/2024 14:03
Zbyszku, trzymam Cię za słowo. :) »
Janusz Rosek
23/05/2024 10:23
Gabriel G. Serdecznie dziękuję za ten komentarz.… »
Kazjuno
22/05/2024 20:27
Cieszę się Gabrielu z Twoich odwiedzin i komplementów.… »
Gabriel G.
22/05/2024 17:56
Dobry tekst. Dobrze się czyta. Gdybym miał na cokolwiek… »
Gabriel G.
22/05/2024 16:03
Dzięki za komentarz Kazjuno. No właśnie muszę się… »
Gabriel G.
22/05/2024 15:46
Bardzo dobra historia. Uwielbiam klimat tamtych lat.… »
Kazjuno
22/05/2024 10:12
Sprawdziłem Januszu. W Languege Tool jest możliwość zamiany… »
Janusz Rosek
22/05/2024 09:24
Kazjuno Bardzo dziękuję za konkretny komentarz i porady.… »
Kazjuno
21/05/2024 22:07
Jacku Londyn, przesadzasz. Januszu, ten program, wprawdzie… »
Jacek Londyn
21/05/2024 21:22
Januszu, Kazjuno radzi: Kopiujesz każdy z rozdziałów… »
Kazjuno
21/05/2024 20:35
Karkołomne Januszu opisałeś przygody z dzieciństwa. Czyta… »
Janusz Rosek
21/05/2024 18:36
Valerio Cieszę się bardzo, że spodobał Ci się ten prosty… »
Zdzislaw
21/05/2024 12:36
Zbigniewie - może nie ze wszystkim się zgodzę, ale z ogólnym… »
ShoutBox
  • Zbigniew Szczypek
  • 15/05/2024 21:38
  • Najgorsze co może być, jeśli chodzi o komentarze, jeśli zostają tylko grupy tzw. "wzajemnej adoracji", z komentarzami schematycznymi i w zasadzie nic nie wnoszącymi do twórczości. Nie chciałbym tego.
  • Zbigniew Szczypek
  • 15/05/2024 20:30
  • Kaziu, my to wiemy, że to czasem działa na zasadzie "łańcuszka szczęścia" ale denerwuje, gdy ktoś go "przerywa", w tedy wraca cisza i "bezkomentarz" opanowuje znowu kolejną falą
  • Kazjuno
  • 15/05/2024 14:01
  • Piszcie, publikujcie i twórzcie komentarze!
  • Kazjuno
  • 15/05/2024 13:58
  • Aż chce się pisać i publikować w PP. Toż to przedsionek do książkowych wydawnictw!
  • Zbigniew Szczypek
  • 14/05/2024 17:56
  • No nie może być, gwar jak dawniej! Warto było, tylko niech już tak zostanie!
  • Wiktor Orzel
  • 08/05/2024 15:19
  • To tylko przechowalnia dawno nieużywanych piór, nie jest tak źle ;)
  • Zbigniew Szczypek
  • 08/05/2024 10:00
  • Ufff! Kamień z serca... Myślałem, że znów w kostnicy leżę
  • Zbigniew Szczypek
  • 07/05/2024 20:47
  • Hallo! Czy są tu jeszcze jacyś żywi piszący? Czy tylko spadkobiercy umieszczają tu teksty, znalezione w szufladach (bo szkoda wyrzucić)? Niczym nadbagaż, zalega teraz w "przechowalni"!
  • Zbigniew Szczypek
  • 06/05/2024 18:38
  • Dla przykładu, że tylko krowa nie zmienia poglądów, chciałbym polecić do przeczytania "Stołówkę", autorstwa Owsianki. A kiedyś go krytykowałem
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty