Pieśń po-ranna - Trzcina
Poezja » Wiersze » Pieśń po-ranna
A A A
krzycz
ofiaro niedołężności woli
rozmazana mapo skóry
drwij
rozrywaj głosem
gwałć
elipsy myśli
zamykaj wrzaskiem

przebij łono na wylot
zerwij świadome
zamknij mi oczy sobą
niszcz
pytaj nie chcąc odpowiedzi
nie szanuj nie smakuj
tratuj

płynie delikatnie smuga myśli
owija nakrapia
wężową łuską zgadywanek
zaplata w kłosy
zmącone słowa prostują się trzeszcząc
szepczą o nieznanym
przenikają
na wskroś zimnym blaskiem

wstaję
papieros kawa
dzień rozpycha pokój
sama
Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Trzcina · dnia 04.11.2012 16:44 · Czytań: 792 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 8
Komentarze
Usunięty dnia 04.11.2012 23:17
oprócz patosu i egzaltacji to ja tu raczej nic dla siebie nie znalazłem.
Trzcina dnia 05.11.2012 15:04
"Czasami człowiek musi, inaczej się udusi" ;)
Popracowałam nad tekstem, bo jak się tu ukazał, miałam wrażenie, że widzę go po raz pierwszy.
Masz rację miodus.
Czasem mam takie dni ;)
Kopniak uczy pokory. Zawsze zapominam, ze wiersz musi się uleżeć :D
Emocje, rozumiesz.
Pozdrawiam i dzięki.
B.
mike17 dnia 05.11.2012 18:02
Wiersz kipiący nerwem, buzujący energią buntu i niezadowolenia, atakujący zmysły mroczną ekspresją.
Trudny wiersz...
Ja go odczytuję jako przerażający krzyk kogoś, kto nie godzi się ze światem, który go otacza, nie daje mu zgody na byle jakość, marazm i puste chwile nijakich dni.

Składa się z dwóch odmiennych części: o pierwszej wspomniałem, w drugiej zaś mamy pewne uspokojenie, pozorne wyciszenie, refleksyjność.

Na koniec marazm powraca jak niespłacony dług...
Znów zwykły, szary dzień zwykłego, szarego życia.
Bez szans na światło.

Jeden z trudniejszych, jakie ostatnio czytałem.
Choć może momentami pobrzmiewa patos, podniosły ton, sądzę, iż ma on swoje uzasadnienie w treści, w rozdarciu wewnętrznym narratora, któremu bliżej do patosu, niż lekkości bytu.
Trzcina dnia 05.11.2012 18:34
Michale, lejesz miód na moje serce :D
Cieszę się jednak, ze przeczytałeś wiersz po zmianach.
Wcześniej, nie wiem co to było.
Tak, to prawda, egzaltacja w nim i patos.
Nie umiałam z tym wygrać.
Strasznie mi coś krzyczy ostatnio w środku, taka pora roku chyba i stres i bies, nie wiem.
W każdym bądź razie, dzięki za wsparcie.
Pozdrawiam.
B.
mike17 dnia 05.11.2012 18:39
A mnie cieszy, że wciąż piszesz, szukasz swojej drogi w poezji, choć nie piszesz łatwo, ale to zaleta.
Dajesz do myślenia.
Ja od wczoraj czytałem twój wiersz, zanim zdecydowałem się go dziś skomentować, i też nie wiem, czy odczytałem go właściwie.

Lubię twoje wiersze i będę w pobliżu, jak znów coś się pojawi od Ciebie :)

A patosem się nie przejmuj - to część naszego życia.
Trzcina dnia 05.11.2012 19:22
Dużo jest w nim z tego co napisałeś.
Rzeczywiście, ciężko mi ostatnio żyć z rutyną.
Szukam czegoś co pozwoli mi się oderwać, ale rzeczywistość jest nieubłagana.
Jednak jak na mnie przystało, opieram większość odczuć, na relacjach międzyludzkich.
To one kształtują moja świadomość i byt.
Zawsze byłam głodna ludzi. Chomikuję wrażenia.
Wiersz jest opisem snu, oderwania się od codzienności.
Jest kobieta, jest mężczyzna, jest pasja i destrukcja.
Ranek przynosi samotność i zniechęcenie.
Szary dzień, bez złudzeń.
Niech ta zimojesień już się skończy bo zwariuję :D
Zola111 dnia 06.11.2012 21:40
Bolesna pieśń.
Forma nie do końca gra z konwencją oniryczną. Nie przekonuje mnie.
Ale treść - wyraźnie podzielona na dwa etapy snu: dynamiczną, gwałtowną, przez krzyk i uspokojoną później smugą myśli, przemawia do mnie i to wyraziście.

Pozdrawiam,

z.
Trzcina dnia 06.11.2012 21:50
Dziękuję Zolu.
Zawsze, uważnie czytam co piszesz, czuję, że masz rację.
W zasadzie tekst tworzył się na portalu, czasem tak mam.
Bałaganiarstwo i chaos ;)
Myślę nad nim cały czas.
Pozdrawiam również.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Kazjuno
15/06/2024 11:36
Iwonno. Na pewno udało Ci się stworzyć klimat zabawnych… »
pociengiel
14/06/2024 16:20
W takich parkach starzy Indianie wciąż zbierają chrust z… »
Jacek Londyn
14/06/2024 11:19
Tereso, nie daj mu dłużej czekać. Stary park to dobre… »
Kazjuno
14/06/2024 09:53
Licaaszu. Zarówno Darcon, Ivoona i ja (chociaż z moją… »
Kazjuno
14/06/2024 09:27
Odpisuję Janusz z poślizgiem. Zrezygnowałem wczoraj z jazdy… »
ivonna
14/06/2024 04:05
Hej :) Ciekawy pomysł na opowiadanie, ciekawie poprowadzone… »
valeria
13/06/2024 19:54
Dzięki, po prostu skupiam się na pisaniu. Gdybym była cały… »
mike17
13/06/2024 17:31
Akcenty przyrodnicze mile widziane, zwłaszcza że doskonale… »
Janusz Rosek
13/06/2024 13:51
Kazjuno Z przyjemnością przeczytałem Twoje teksty. W… »
Janusz Rosek
13/06/2024 09:27
Kazjuno Dziękuję bardzo. Słuszne uwagi. Nie zauważyłem tych… »
Kazjuno
12/06/2024 21:51
Jak poprzednie, Januszu, wspomnienia także 3 powyższe mnie… »
Kazjuno
12/06/2024 16:15
Bardzo dziękuję Jacku za opinię i cenne uwagi. Też… »
Jacek Londyn
12/06/2024 14:47
Kazjuno, jestem. Nie będę krytykował. Przedstawię parę… »
Kazjuno
11/06/2024 12:26
Mam Jacku nadzieję na Twoją krytykę moich wypocin… »
Jacek Londyn
11/06/2024 07:53
Dzień dobry. Dziękuję za komentarz. A przesłanie...… »
ShoutBox
  • Jacek Londyn
  • 12/06/2024 14:22
  • a komentarzy ni chu, chu. "Czego oczy nie widzą, sercu nie żal"... Niby tak, lecz ja komentarze sobie cenię. Nierzadko lepiej niż kawa rano podnoszą ciśnienie.
  • Jacek Londyn
  • 12/06/2024 14:19
  • "Ostatnio widzianych" spory tłum,
  • Zbigniew Szczypek
  • 31/05/2024 21:10
  • "Po co tu jesteśmy, skoro ciągle się boimy?"- to taka "terapia", dla duszy i ciała, ekshibicjonizm w innym wymiarze. Skoro już tu jesteś, zrzuć ostatni listek! Bądź wreszcie wolny
  • Zbigniew Szczypek
  • 31/05/2024 19:34
  • Gramofonie - dołącz do nas z komentarzami, a na pewno będzie się działo więcej i lepiej, bo kto, jak nie Ty, swoją siłą głosu dotrze do najdalszych zakątków "galaktyk" ;-}
  • Wiktor Orzel
  • 31/05/2024 10:32
  • Dzieje się to, co zwykle. Ktoś wrzuca tekst, inni go komentują i tak się toczy tutaj życie ;)
  • Gramofon
  • 30/05/2024 11:13
  • dzieje się tu coś?
  • Zbigniew Szczypek
  • 15/05/2024 21:38
  • Najgorsze co może być, jeśli chodzi o komentarze, jeśli zostają tylko grupy tzw. "wzajemnej adoracji", z komentarzami schematycznymi i w zasadzie nic nie wnoszącymi do twórczości. Nie chciałbym tego.
  • Zbigniew Szczypek
  • 15/05/2024 20:30
  • Kaziu, my to wiemy, że to czasem działa na zasadzie "łańcuszka szczęścia" ale denerwuje, gdy ktoś go "przerywa", w tedy wraca cisza i "bezkomentarz" opanowuje znowu kolejną falą
  • Kazjuno
  • 15/05/2024 14:01
  • Piszcie, publikujcie i twórzcie komentarze!
Ostatnio widziani
Gości online:16
Najnowszy:Lena655