Prahistoria - marta raczynska
Poezja » Wiersze » Prahistoria
A A A

Schodzę coraz głębiej. Warstwy popiołów i gliny
powlekają brzusiec naczynia; palec boży na wysokości
ucha (perkoziej główki). Pępek. Pępowina. Następna
poszlaka w poszukiwaniu wykładni czasu: kto wspomni

Boscha, rozjątrzy diabła w dzbanku? Powiedz albo
powiedź mnie na pokuszenie; będę rozcinać wszystkie
chore miejsca, z których powoli wysączy się symbol.
Pełen zakrzepów – zastygnie, nim odnajdę

dno, pierwsze wyciosane ostrze.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
marta raczynska · dnia 02.01.2013 13:07 · Czytań: 681 · Średnia ocena: 5 · Komentarzy: 5
Komentarze
Usunięty dnia 02.01.2013 13:34
Marto, bardzo piękny wiersz:) Wciąga od początku do końca. Niesamowity klimat, aż się chce zgrzeszyć z wierszem, piękna pointa.
Nie chcę Ci już więcej kadzić, nie potrzeba. Poczytuję sobie te Twoje obrazki miłe. Milknę w zachwycie, bo Tobie klakierów poetko nie potrzeba...;)

pozdrawiam
julanda dnia 02.01.2013 22:07 Ocena: Świetne!
Pięknie się wyobraża, opowieść płynie wolno, rytmicznie, kadr po kadrze.
W tle muzyka, wsącza się przez światło, skupia na brzuściu naczynia. Zwinne, cierpliwe palce zastygają trafiwszy na ten boży na wysokości perkoziej główki.
Wykładnia czasu teraz staje na pierwszym planie, obraca coraz szybciej obrazy, kwantuje, skleja, próbuje ponownie, rozjątrzy, aż do całości, by znów zastygać w muzykę.
I niczym skarb w puencie znajduje się sens, poszukiwanie jeszcze raz skupi światło, aby za chwilę rozciągnąć z ostatnimi taktami.
Ten wiersz się przeżywa.
Jeśli będzie książka, ze zdjęciami mam nadzieję, zapraszam się na wieczór autorski. :)
Pozdrawiam serdecznie.
Zola111 dnia 03.01.2013 00:21
To piękny tekst, Marto.

Podziwiam nie tylko sprawność warsztatu, gibkość pióra, ale i pasję, z którą obserwujesz przedmiot badań, wnikliwość obserwacji i wynikającą zeń refleksję.

Brawo, ukłony!

z.
marta raczynska dnia 03.01.2013 00:22
dziękuję Wam za odwiedziny.
Miodusie - :)
Julando - ależ proszę, jeśli takowy wieczór się kiedyś w ogóle odbędzie;) fajnie, że zatrzymałaś się u mnie na dłużej.
pozdrawiam najserdeczniej:)
o, Zolu! - widzę, że jeszcze Ty tutaj zajrzałaś! miło mi niezmiernie:)
ks-hp dnia 03.01.2013 14:52
Rozumiem ten wiersz w dwojaki sposób. Prahistoria kojarzy mi się z pramatką, a treść przywodzi na myśl, jakby peelka mówiła o dziecku, (chyba?) swoim: rozcinanie chorych miejsc kojarzy mi się z utorowaniem potomkowi jak najlepszej drogi w życiu. Drugi obraz to utrata dziecka, skojarzenie wynikające z powodu użytych niektórych tu fraz, mimo że dotyczących zupełnie innych kwestii (zakrzepy, popioły, glina, schodzenie coraz głębiej). Albo to dwa obrazy, łączące się w jedno? Dziecko, które matka chce poprowadzić jak najlepszą ścieżką, ostatecznie w pewnym sensie traci - kiedy dorasta i samo rozpoczyna swoje życie, być może również zaczyna prowadzić, tym razem swojego potomka, starając się ominąć wyboje.
Interpretacja bardzo subiektywna. Wiersz bardzo dobry. Pozdrawiam!
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
skroplami
14/07/2024 11:07
Jak dzień i noc, różnice :). Chociaż jak one tak Twoja… »
skroplami
14/07/2024 10:00
Stara prawda, wieczna prawda, boska prawda. Zawarłeś kilka… »
al-szamanka
13/07/2024 17:07
Sumiennie przeczytałam tekst od początku do końca i mam… »
al-szamanka
13/07/2024 14:50
Mam pytanie. Czy wyzwolone kobiety, to te z tymi wszystkimi… »
Florian Konrad
13/07/2024 13:58
Dziękuję. Wiersz jest nieromantyczny, bydlak jeden :) »
Janusz Rosek
13/07/2024 12:19
Kazjuno To bardzo ciekawa historia. Czytając takie… »
Kazjuno
13/07/2024 07:42
Bardzo ciekawe, Januszu, 3 opowieści. Przeczytałem jednym… »
Janusz Rosek
12/07/2024 08:57
Kazjuno Bardzo dziękuję za Twój komentarz i słuszne… »
Kazjuno
12/07/2024 08:07
Przeczytałem Januszu z zainteresowaniem. Wewnętrzne rozterki… »
valeria
10/07/2024 13:53
Podoba mi się. Łagodne lato :) »
valeria
10/07/2024 13:51
Dziękuję, opis poprawiony już:) zachęcam :) od soboty jestem… »
Berele
10/07/2024 13:37
Pointa mogłaby okazać się jakaś lżejsza, ale udała się ta… »
Jacek Londyn
10/07/2024 13:08
Valerio, cieszę się, że się wydało, że ktoś z nas (a… »
Berele
10/07/2024 10:59
Nawet fajne neolęgi. Spodobał mi się wiersz ubogi w… »
Berele
10/07/2024 10:37
Dużo ładnych figur w wierszu. Na minus poetyckość eteru i… »
ShoutBox
  • Jacek Londyn
  • 12/06/2024 14:22
  • a komentarzy ni chu, chu. "Czego oczy nie widzą, sercu nie żal"... Niby tak, lecz ja komentarze sobie cenię. Nierzadko lepiej niż kawa rano podnoszą ciśnienie.
  • Jacek Londyn
  • 12/06/2024 14:19
  • "Ostatnio widzianych" spory tłum,
  • Zbigniew Szczypek
  • 31/05/2024 21:10
  • "Po co tu jesteśmy, skoro ciągle się boimy?"- to taka "terapia", dla duszy i ciała, ekshibicjonizm w innym wymiarze. Skoro już tu jesteś, zrzuć ostatni listek! Bądź wreszcie wolny
  • Zbigniew Szczypek
  • 31/05/2024 19:34
  • Gramofonie - dołącz do nas z komentarzami, a na pewno będzie się działo więcej i lepiej, bo kto, jak nie Ty, swoją siłą głosu dotrze do najdalszych zakątków "galaktyk" ;-}
  • Wiktor Orzel
  • 31/05/2024 10:32
  • Dzieje się to, co zwykle. Ktoś wrzuca tekst, inni go komentują i tak się toczy tutaj życie ;)
  • Gramofon
  • 30/05/2024 11:13
  • dzieje się tu coś?
  • Zbigniew Szczypek
  • 15/05/2024 21:38
  • Najgorsze co może być, jeśli chodzi o komentarze, jeśli zostają tylko grupy tzw. "wzajemnej adoracji", z komentarzami schematycznymi i w zasadzie nic nie wnoszącymi do twórczości. Nie chciałbym tego.
  • Zbigniew Szczypek
  • 15/05/2024 20:30
  • Kaziu, my to wiemy, że to czasem działa na zasadzie "łańcuszka szczęścia" ale denerwuje, gdy ktoś go "przerywa", w tedy wraca cisza i "bezkomentarz" opanowuje znowu kolejną falą
  • Kazjuno
  • 15/05/2024 14:01
  • Piszcie, publikujcie i twórzcie komentarze!
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty