Przesłuchanie oficera cz.II (Istota płomieni) - MG
Proza » Fantastyka / Science Fiction » Przesłuchanie oficera cz.II (Istota płomieni)
A A A
Od autora: Druga część opowiadania uzupełniającego do "Istoty płomieni". Historia Atvirasa Azuolasa oraz wplecione zależności polityczne oraz fragmenty historii świata, w który toczy się akcja "Istoty płomieni".
Klasyfikacja wiekowa: +18

Istota płomieni
Przesłuchanie oficera cz. 2


- Jak długo jeszcze to potrwa, Atviras? Dlaczego ludzie muszą walczyć ze sobą o terytorium i wpływy?

Atviras przestał czyścić głownie miecza, spojrzał na ostrze, upewniając się, czy wygląda jak należy, po czym wsunął je do pochwy.

- Nie wiem Upuris. Mógłbym zadać tobie to samo pytanie.

- Czemu w ogóle to robisz?

- O co ci konkretnie chodzi? - zapytał nieco zaskoczony.

- Czemu walczysz w tym konflikcie, przecież on nie ma sensu. Nic nie zmienia.

Atviras westchnął głęboko i spojrzał na wiszący w rogu pokoju mundur. Wiedział, że młodzi żołnierze, tacy jak Upuris, potrzebują otuchy. Pragną, aby ktoś, kogo mają za autorytet, wskazał im właściwą drogę w chwilach, w których każda z dróg wydaje się zła.

- Jestem oficerem. To jest mój obowiązek. Kiedy ojczyzna mnie potrzebuje, to walczę o nią. Walczę dla niej. Ojczyzna to nie tylko tradycja i historia. Ojczyzna to przede wszystkim naród. Przeszłość odchodzi, teraźniejszość to my, a przyszłość to nasze dzieci i wnuki. Walczę po to, żeby one były mi wdzięczne za to, że maja gdzie żyć i żeby ta ojczyzna była dla nich tak ważna, jak jest dla mnie - milczał chwilę, zbierając myśli. - Byliśmy protektoratem Tevynevande. Jakim prawem? Ktoś przyszedł na nasze tereny i je nam odebrał, spychając na kawałeczek ziemi przy wschodniej granicy. Z elfami zawsze żyliśmy w zgodzie, możemy liczyć na pomoc. Niepodległość nam się należy. Wystarczy skrawek ziemi, ale niech on chociaż będzie własny.

Milczeli jakiś czas, siedząc w półmroku, który panował wśrod jednej z wielu izb w barakach krainy zwanej Gleann na Cnonna, Doliny Orzechów, protektoratu Tevynevande.

Sliogainie to rdzenny rod zamieszkujący wschodnie ziemie, obecnego terytorium Tevynevande. Żyli oni w zgodzie z sąsiadami, szczególnie z elfami. Podejmowano nawet kontrolowane próby krzyżowania się ras. Jurowie zdominowali te tereny bardzo dawno i bardzo szybko, jednak odbyło się to bez większych konfliktów zbrojnych. Kultury przenikały się i Sliogainie zaczęli przyjmować powoli kulturę Jurów. Ci natomiast dominowali na morzu, teraz przyszedł czas, aby przenieść wpływy na ląd. Zajęli tereny od morza Siaurtańskiego po góry Nugarkaulis. Chociaż odbyło się to bez większych komplikacji i waśni z ludami zamieszkuącymi te ziemie, to rosnąca siła Jurów nie podobała się ich sąsiadom. Wybuchła wielka wojna, kończąca drugą erę. Wojnę Końca zwieńczył pokój w Con, krasnoludzkim mieście na granicy Menulikras i Tevynevande. Na mocy Traktatu z Con utworzono Penki DidelisValstybe, co znaczy Pięć Wielkich Państw, a także określono ich granice i ustrój polityczny oraz obwieszczono początek trzeciej ery, której miały przyświecać ideały wspłlnoty i postępu. Gleann na Cnonna trafiło w granice Tevynevande. Około dwustu lat po tych wydarzeniach, a dokładnie w roku 207 zaczęły się ruchawki w Gleann na Cnonna z powodu tak zwanego ludobójstwa kulturowego Sliogainow.

Dwa lata później wykształcił się silny ruch o charakterze nacjonalistycznym, który głosił hasła wyzwoleńcze i zaczął dążyć do uzyskania autonomii względem korony. Liderem ruchu był niejaki Luther Seanroot, przedstawiciel starego rodu rdzennych Sliogainow. Szybko znalazł popleczników. Został jednak stracony przez ówczesnego króla Tevynevande Machaona V Przebiegłego z dynastii Juratów, za zdradę stanu. Jego śmierć szybko urosła wśród rodaków do rangi męczeńskiej, a jego życie po dziś dzień opiewają legendy. Ponoć ostatnie słowa Luthera to pierwszy wers Sliogaińskiej pieśni narodowej, a brzmiał on mniej więcej tak:

 

Saoirse blo'ms y measc na scathan'na cnonna.


Co znaczy: Wolność zakwita wśród orzechów cieni. Machaon Przebiegły narobił sobie wielu wrogów. Przedstawiciele innych mniejszości etnicznych i rasowych zaczęli przyłączać się do Powstańcow z Orzechowej Doliny.
Następne dwa lata po tych wydarzeniach, w roku 211, dwanaście dni po jesiennym Equinoksie wybuchło powstanie. Jednej nocy zajęto wszelkie budynki urzędowe i obalono lokalne władze podległe królowi. Na czele powstania stanął syn Luthera, Cadog, który był jak sztandar dla powstańców, jak mesjasz, kolejne wcielenie męczennika Luthera. Cadog ogłosił się prawowitym władcą wszystkich Sliogainow i został zaakceptowany przez sąsiednie państwo Veresnum jako Wielki Wódz Cnonna.  
Walki trwają już trzeci rok. Powstańcy tracą siły, a Veresnum nie chce wspomagać ich militarnie z obawy przed wywołaniem wojny. Na arenie międzynarodowej sprawa Gleann na Cnonna dla niektórych przedstawia się jako walka wyzwoleńcza uciskanego narodu, a dla innych jako wewnętrzna sprawa Teveynevande, która nie ma większego znaczenia dla ładu i porządku świata. Cadog karmi swoich podwładnych wielkimi słowami, ale morale narodu spadają i ludzie powoli przestają wierzyć w zwycięstwo. Na murach coraz częściej widać hasło “Świat usłyszał i odwrócił głowę”. Uruchamiają się ugrupowania przeciwne prowadzeniu dalszych działań wojennych. Cadog niszczy opozycję, uznając ją za zdrajców narodu, a królewska propaganda w Tevynewande nastawia wrogo wobec ludu Sliogainów ze wschodu. Spirala nienawiści nakręca się. Tylko czekać, aż wszystko runie, a tarcza z zielonym drzewem orzecha na brązowym tle zostanie tylko symbolem na kurchanch poległych o wolność.

***


- Atviras, przejdźmy do rzeczy bardziej istotnych - rzekł ozięble człowiek o białej, niczym księżyc, twarzy. Zatrzymując się naprzeciwko więźnia, zmierzył go pustym, lodowato zimnym spojrzeniem.
Milczał.
- Rozumiem, dla ciebie to wszystko ma znaczenie - podjął w końcu, opierając ręce o stół - tylko widzisz... Dla mnie nie ma żadnego. Myślisz, że ulży ci jeśli wspomnisz o ludziach, do śmierci których się przyczyniłeś. Wiem co się stało z wymienionym w zeznaniach Upurisem i innymi, którzy liczyli na ciebie. Byłeś wstanie tylko podnieś ich na duchu, Atviras. Byłeś wstanie wlać w ich serca puste słowa bez pokrycia. Czym jest oficerskie słowo bez pokrycia?
Atviras siedział nadal dumnie wyprostowany, ze spokojnym wzrokiem wbitym w księżycową lice. Jego twarz nawet nie drgnęła, ale w środku... W środku chciał, żeby przesłuchujący go prokurator umierał długo i boleśnie, zabity z ręki bliskiej mu osoby. Prokurator wyprostował się i zaczął mówić.
- Więc Atviras, prosiłbym cię, żebyś powiedział mi co wydarzyło się w czasie oblężenia Cnonna.
- Broniliśmy się.
- Tyle wiem. Mów dalej.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
MG · dnia 11.01.2013 07:42 · Czytań: 353 · Średnia ocena: 4 · Komentarzy: 4
Komentarze
mike17 dnia 11.01.2013 10:36 Ocena: Bardzo dobre
Co udało mi się wychwycić w twoim opowiadaniu:



Cytat:
upe­w­ni­ając się czy wygląda jak

upewniając się, czy wygląda jak
Cytat:
Pragną aby ktoś, kogo mają za au­to­ry­tet,

pragną, aby ktoś, kogo mają za autorytet
Cytat:
Kiedy oj­czy­zna mnie po­trze­bu­je to walczę o nią.

kiedy ojczyzna mnie potrzebuje, to walczę o nią
Cytat:
- mi­l­czał chwilę, zbi­e­rając myśli

na końcu kropka
Cytat:
czeńskiej,

męczeńskiej
Cytat:
Wo­l­nosc

wolność
Cytat:
wsrod orze­chow

wśród orzechów
Cytat:
me­n­cze­n­ni­ka Lu­the­ra

męczennika Luthera
Cytat:
Okolo

około
Cytat:
Wiem co się stało

wiem, co się stało
Cytat:
W środku chciał żeby przesłuchujący go

w środku chciał, żeby przesłuchujący go


Tworzysz bardzo wiarygodny, barwny klimat, malowany z rozmachem i silnym naciskiem na wątek historyczny, co sprawia, że opowieść czyta się z zaciekawieniem, jak dobrą opowieść historyczną.
Dbasz o szczegóły, a to ważne, wszystko ma tu swoje miejsce i logiczne uzasadnienie, nic jest dziełem przypadku - realia oddane jak należy.
Piszesz z pasją, którą się wyczuwa, a to z kolei udziela się odbiorcy, który ma przed sobą coś, co brzmi autentycznie i wiarygodnie, jak wspomnienie faktów, które naprawdę miły miejsce w przeszłości.
Ciekawy język, jasny i przejrzysty, dobra polszczyzna, wszystkie elementy zdają się być właściwie przemyślane.
Z zainteresowaniem będę śledził dalsze losy bohaterów.
MG dnia 11.01.2013 11:22
Poprawione. Dzięki za nieocenioną konstruktywność ;]
al-szamanka dnia 11.01.2013 17:01 Ocena: Bardzo dobre
Wystarczy skrawek ziemi, ale niech on chociaż będzie własny. - bez chociaż będzie zgrabniej

Byłeś wstanie tylko podnieś ich na duchu, - w stanie... podnieść

Byłeś wstanie wlać w ich serca puste słowa bez pokrycia. - w stanie

ze spokojnym wzrokiem wbitym w księżycową lice - ???


Czekam na ciąg dalszy. Opowieść zaciekawiła mnie, brzmi tak realnie, jakby działa się za pobliską siódmą góry i za drugim lasem, czyli prawie za zakrętem ulicy :) ;)
MG dnia 12.01.2013 02:31
Przepraszam za te wszystkie błędy i dzięki za komentarze, aż miło się czyta
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
wolnyduch
27/06/2022 20:48
Msz sens życia, to coś więcej poza przetrwaniem, ale… »
Yaro
27/06/2022 19:09
Jezus chce byśmy się cieszyli, radowali miłość jest radością… »
Materazzone
27/06/2022 17:27
Jak dla mnie zbyt...proste? Może nie, raczej zbyt łatwe w… »
Marek Adam Grabowski
27/06/2022 15:37
Nie lubię żartów z religii (nie twierdzę, że taki był… »
Marek Adam Grabowski
27/06/2022 15:35
Dobrze napisane i fabuła fajna. W obydwu przypadkach sukces… »
Marek Adam Grabowski
27/06/2022 09:14
Dzięki! Zawsze miło cię widzieć. Pozdrawiam »
Marian
27/06/2022 07:25
Ciekawie napisane. Zgadzam się z tulipanowką, przeżyła, bo… »
Yaro
26/06/2022 13:42
Dziękuję Kasiu:)Pozdrawiam:) Duszku akurat Jezus pokazał… »
Marek Adam Grabowski
26/06/2022 09:32
Spoko. Przy okazji polecam moje ostatnie opowiadanie.… »
Marian
26/06/2022 07:44
Marku, dzięki za odwiedziny i komentarz. Akapit zaraz usunę. »
wolnyduch
25/06/2022 21:29
z pewnością nawet Jezus nie był ideałem, ale to świadczy o… »
wolnyduch
25/06/2022 21:26
Jeśli ktoś nie oglądał filmu pt. "Przełęcz… »
wolnyduch
25/06/2022 21:22
Witaj Katarzyno/Kasiu, jeśli można?... Dziękuję za… »
wolnyduch
25/06/2022 21:16
Piękne obrazowanie, czytałam z przyjemnością, pozdrawiam… »
Marek Adam Grabowski
25/06/2022 15:19
Ciekawe i dobrze napisane opowiadanie. Oddajesz magiczny… »
ShoutBox
  • Kuba1994
  • 19/06/2022 15:13
  • Witam poszukuję kogoś kto oceni moją książkę ?
  • Dobra Cobra
  • 12/06/2022 11:46
  • Nie ma co do tego wątpliwości. Ukłony.
  • Kazjuno
  • 12/06/2022 09:01
  • Noblesse oblige
  • Kazjuno
  • 11/06/2022 13:58
  • PS Zburzyć twierdzę i taktyczny odwrót.
  • Kazjuno
  • 11/06/2022 13:54
  • Dzięki Dobra Cobro. Aż rzuca się w oczy że jesteś obcykany w kodeksie rycerskości. Serdecznie pozdrawiam, Kaz
  • Dobra Cobra
  • 11/06/2022 08:02
  • Serwując się ucieczką uratowałeś swoją męską cześć ;) Zuch chłopak!
  • Kazjuno
  • 10/06/2022 19:18
  • Dopiero wczoraj wróiłem do ciemnogrodu Wałbrzycha, serwując się ucieczką od przygodnej znajomej. (Ledwo starczyło na pociąg).
  • Dobra Cobra
  • 10/06/2022 16:14
  • I dopiero teraz piszesz?
Ostatnio widziani
Gości online:39
Najnowszy:Trollformel 0
Wspierają nas