Tam gdzie nie ma mamusi - kmmgj
Proza » Historie z dreszczykiem » Tam gdzie nie ma mamusi
A A A

- Tutaj nie ma mamusi. Nie płacz, nic ci to nie pomoże.

            Głupia grubaska! Nie chcę jej słuchać.

- Nie płacz, bo to i tak nic nie zmieni. Twoja mama jest dla ciebie za dobra. Gdybym była na jej miejscu, już dawno wybiłabym ci z głowy te wszystkie głupoty.

            Nie chce jej słuchać, więc zatykam sobie uszy i śpiewam głośno.

- Lalala la la la

            Ona odrywa moje ręce od uszu. Nie mogę nic zrobić, jest ode mnie silniejsza. Moje ręce są malutkie i drobne, jej ogromne i tłuste. Krzyczy na mnie.

- Przestań! Słuchaj mnie! Ile masz lat?!

            Nie powiem jej. Nie będę się do niej odzywać. Nie spojrzę jej w oczy i nie powiem. Chce mi się płakać. Trochę płacze.

            Ona łapie moją głowę swoimi grubymi rękami. Podnosi ją do góry. Nie mogę się jej wyrwać. Muszę na nią patrzeć.

- Ile masz lat dziewczynko?

            Może jak jej odpowiem to da mi spokój. Pokazuje jej prawie cała ręka, bez jednego paluszka.

- Widzisz, masz już cztery lata. Musisz się już zachowywać jak duże dziecko. Twoja mama kazała mi się tobą zająć. Musisz więc robić, to co ci karzę. Rozumiesz?

            Ja rozumiem. To ona nic nie rozumie.

- Nie będę cię słuchać! Nie jesteś moja mamą! Znikniesz, zapadniesz się pod ziemie, nie będzie cię.

            Ona krzywi swoją grubą buzię.

- Mówiłam już, że nie chcę słuchać już tych bredni. Nie jesteś żadną czarodziejką, tylko sobie wymyśliłaś. Nie znikniesz mnie. Jeszcze raz to usłyszę, a będziesz stała w koncie.

 

*

 

- Mamusiu ja cię bardzo kocham.

- Ja też cię kocham skarbie.

            Spacerujemy z mamą. Trzymam mamusię mocno za rękę. Ręka mojej mamy jest chuda i ciepła. Nie jak tej grubaski. Podskakuję sobie co chwile. Skaczę na kolorowe liście.

- Jak mnie kochasz, to czemu zostawisz mnie z tym tłuściochem?

- Nie mów tak. To nieładnie. Dobrze wiesz, że nie mogę cały czas być z tobą.

            Puszczam rękę mojej mamy. Biegnę szybko, tak szybko jak samochody i skaczę w moich gumowych butach prosto w największą kałużę.

- Ale gdyby jej nie było? Jakby znikła, to byś musiała ze mną być? Nie zostawiłabyś mnie samej?

- Przecież wiesz, że bym cię nie zostawiła.

*

 

            Wycinam kolorowe kartki.  Nożyczki są bardzo ostre muszę uważać. Wycinam gwiazdki. Każdą już wyciętą odkładam obok poprzedniej na stole.

- Odłóż to na razie, pouczymy się literek.

            Ona dobrze wie, że nie lubię się tego uczyć.

- Nie chcę, ja już umiem czytać.

- Jak umiesz, to chodź przeczytasz mi kilka stron.

            Głupi tłuścioch. Nie będę jej czytała stron. Nie muszę czytać stron, mamusia mi czyta. Ja nie musze.

- Ja nie czytam stron. Przecież ci mówiłam, że jestem wróżka. Ja czytam z gwiazd.

            Rozrzuciłam wszystkie moje gwiazdki na stole.

- Gwiazdy mi mówią, że już niedługo znikniesz. Zapadniesz się pod ziemię.

            Ona podchodzi do mnie. Ma czarne paznokcie, czarne włosy i czarne usta, wygląda jak kret. Ma dużo kolczyków w uszach i jeden w nosie. Zbiera moje gwiazdy i wrzuca do pudełka.

- To bzdury. Oglądasz za dużo bajek.

            Wstaję na krześle, zakładam rękę na rękę i patrzę jej prosto w oczy.

- Nic nie wiesz grubasko! Nie będę się ciebie słuchać!

            Poczerwieniała.

            Złapała mnie swoimi ogromnymi rękami. Nie mogę się jej wyrwać. Kładzie mnie na kolano. Chcę ją uszczypnąć, ale ona ma grube czarne spodnie, nie daję rady. Ona zawsze nosi spodnie. Daje mi klapsa. Zaczynam płakać. Chcę jej uciec.

- Przeproś!

            Nic nie mówię. Widzę jak podnosi rękę. Ma na niej narysowanego smoka. Płaczę jeszcze głośniej. Znowu daje mi klapsa.

- Przeproś!

            Nic nie mówię. Nie mogę. Płaczę.

 

*

 

            Muszę wrócić na plac zabaw zanim mamusia wróci ze sklepu. Izka ma powiedzieć, że byłam tam cały czas. Idę przez lasek. Kapie na mnie z liści, gdy dotykam gałęzi. Mam pomponiki przy kurtce, bardzo uważam żeby się nie zaczepiały. Ciągnę za sobą suche gałązki. Takie, że będę mogła po nich przejść i się nie połamią, ale nie za grube. Jestem malutka i drobniutka, mogę przejść po wielu i nie pękną.

            Żeby tylko mama nie zapomniała kupić mi lizaka. Muszę dać Izce. Musi powiedzieć mamie, że byłam na placu.

 

*

 

Ja wiem swoje. Ona mnie nie oszuka. Może sobie udawać dobrą i miłą, ale mnie nie oszuka. Nie lubię jej. Nie będę się do niej odzywała.

- Choć czarodziejko, zrobiłam ci płatki.

            Udaje miłą, ale ja ją znam. Dobrze wie, że ja nie jestem czarodziejką, tylko wróżką. Specjalnie tak mówi, żeby mnie zdenerwować, żebym jej powiedziała, ale ja nic jej dzisiaj nie powiem. Zjem płatki, pośpiewam. Nie powiem nic.

- Lalala la la la krecik w piasku główkę ma

Tra lalala la la la się pod ziemię zapada

            Ona cały czas gapi się na swój wisiorek. Jest nowy. Mamusi mówiła, że dostała go od chłopaka.

- Jak jesz to nie śpiewaj.

            Przestałam śpiewać. Nie będę się z nią kłócić. Nie smakują mi te płatki, ale zjem je. Trudno.

- Widzę, że robisz postępy. Jesteś grzeczniejsza. Sprawdzają się moje metody wychowawcze. Za to możesz sobie wybrać nagrodę.

            Kiedy to mówiła, nawet na mnie nie spojrzała. Cały czas gapiła się na swój wisiorek.

- Oczywiście rozsądną nagrodę.

- Pójdziemy na spacer, tam gdzie chcę?

 

*

 

            Nie wzięłam dzisiaj ze sobą moich gumowych butów. One są ciężkie, a ostatnio nie padało. Mam białe adidaski, w nich nie poskacze po kałużach, muszę je omijać.

-Czemu akurat tutaj chciałaś iść na spacer? Nie podoba mi się to miejsce. Zaraz wracamy. Niedługo zrobi się ciemno, a to jakieś pustkowie.

- Dobrze, ale przejdźmy się jeszcze kawałek.

            Prowadzę ją tam gdzie wcześniej zaciągnęłam suche gałęzie z lasu. Ona idzie za mną.

Przyśpieszam i mijam te miejsce. Teraz zatrzymuje się.

- Weźmiesz mnie na rączki, już nie daję rady.

- Mówiłam, żeby wcześniej wracać.

            Podchodzi do mnie i bierze mnie na swoje grube, ciężkie ręce. Łapię ją za szyję. Ona na pewno nawet nie czuje, jak zrywam jej wisiorek.

- Dobra, postaw mnie dam radę iść.

- Sama nie wiesz czego chcesz.

            Bardzo dobrze wiem czego chcę, tak sobie myślę. Biegnę szybko i staję na przyciągniętych gałęziach. Pode mną jest głęboka dziura, jakiś kanał. Dobrze, że jestem lekka. Odwracam się do tej grubaski i pokazuje jej wisiorek.

- Le Le Le Le i co mi teraz zrobisz grubasko? Zabrałam ci wisiorek!

            Ona biegnie do mnie. Ja odsuwam się trochę do tyłu. Ona wpada na moje gałązki. Nie utrzymują jej, trzaskają głośno.

            Ostrożnie nachylam się nad dziurą. Uważam, żeby tam nie wpaść. Jest chyba bardzo głęboka, nic nie widzę wewnątrz.

- Pomocy! Jezu! Zawołaj kogoś!

            Słyszę z dołu.

            Jutro na pewno pójdę na plac zabaw z moją mamusią. Na pewno z nią. Będzie mnie huśtała na huśtawce. Potem pobawimy się w piasku. Na pewno. Wiem to, bo jestem wróżką. Zawsze wiem co się stanie.

            Wracam do domu. Przeskakuję z jednego kolorowego liścia, na drugi. Omijam łączenia płytek.

- Lalala la la la krecik w dołku domek ma

Lalalala la la la nikt nie skacze tak jak ja

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
kmmgj · dnia 01.03.2013 11:07 · Czytań: 752 · Średnia ocena: 3 · Komentarzy: 6
Komentarze
zawsze dnia 01.03.2013 14:27
Cytat:
Nie chce jej słuchać

nie chcę
Cytat:
- La­la­la la la la(.)

Cytat:
- Tutaj nie ma ma­mu­si. Nie płacz, nic ci to nie pomoże. Głupia gru­ba­ska! Nie chcę jej słuchać.- Nie płacz, bo to i tak nic nie zmie­ni. Twoja mama jest dla cie­bie za dobra. Gdy­bym była na jej miej­scu, już dawno wybiłabym ci z głowy te wszyst­kie głupoty. Nie chce jej słuchać, więc za­ty­kam sobie uszy i śpie­wam głośno.- La­la­la la la la Ona od­ry­wa moje ręce od uszu. Nie mogę nic zrobić, jest ode mnie sil­niej­sza. Moje ręce są ma­lut­kie i drob­ne, jej ogrom­ne i tłuste. Krzy­czy na mnie.- Prze­stań! Słuchaj mnie! Ile masz lat?! Nie po­wiem jej. Nie będę się do niej od­zy­wać. Nie spojrzę jej w oczy i nie po­wiem. Chce mi się płakać. Trochę płacze.

płaczę; zaimkoza aż razi, trzeba coś z tym zrobić w całym tekście

Cytat:
- Ile masz lat(,) dziew­czyn­ko? Może jak jej od­po­wiem(,) to da mi spokój.

Cytat:
Mu­sisz więc robić, to co ci karzę. Ro­zu­mie­sz?

każę, na litość bożą
Cytat:
pod zie­mie, nie będzie cię.

ziemię
Cytat:
- Mówiłam już, że nie chcę słuchać już tych bred­ni.

bez któregoś już
Cytat:
Jesz­cze raz to usłyszę, a będziesz stała w kon­cie.

w kącie!
Cytat:
- Ma­mu­siu(,) ja cię bar­dzo ko­cham.- Ja też cię ko­cham(,) skar­bie

Cytat:
Pod­ska­kuję sobie co chwi­le.

co chwilę
Cytat:
Nożyczki są bar­dzo ostre(,) muszę uważać.

Cytat:
- Jak umiesz, to chodź(,) prze­czy­tasz mi kilka stron.

Cytat:
. Ja nie musze.- Ja nie czy­tam stron. Prze­cież ci mówiłam, że je­stem wróżka.

nei muszę, wróżką
Cytat:
- Nic nie wiesz(,) gru­ba­sko! Nie będę się cie­bie słuchać!

Cytat:
Muszę wrócić na plac zabaw(,) zanim ma­mu­sia wróci ze skle­pu.

Cytat:
bar­dzo uważam(,) żeby się nie za­cze­piały

Cytat:
- Choć cza­ro­dziej­ko, zrobiłam ci płatki.

chodź;
robienie płatków brzmi bardzo, hm... przemysłowo
Cytat:
- La­la­la la la la kre­cik w pia­sku główkę maTra la­la­la la la la się pod ziemię za­pa­da
a jakieś znaki interpunkcyjne?
Cytat:
- Jak jesz(,) to nie śpie­waj.

Cytat:
- Pójdzie­my na spa­cer, tam(,) gdzie chcę?

Cytat:
-Cze­mu aku­rat tutaj chciałaś iść na spa­ce­r?

spacja po myślniku
Cytat:
Pro­wadzę ją tam(,) gdzie wcześniej zaciągnęłam suche gałęzie z lasu. Ona idzie za mną.(spacja) Przyśpie­szam i mijam te (to) miej­sce. Teraz za­trzy­mu­j(ę) się.

Cytat:
- Dobra, po­staw mnie(,) dam radę iść.- Sama nie wiesz(,) czego chcesz. Bar­dzo do­brze wiem(,) czego chcę,

Cytat:
- Le Le Le Le(,) i co mi teraz zro­bisz(,) gru­ba­sko?

Cytat:
Za­wsze wiem(,) co się sta­nie.

Cytat:
Prze­ska­kuję z jed­ne­go ko­lo­ro­we­go liścia, na drugi.

bez przecinka
Cytat:
- La­la­la la la la kre­cik w dołku domek maLa­la­la­la la la la nikt nie ska­cze tak jak ja

brak interpunkcji


Cóż, przyznaję, że przez odautorskie zaniedbanie opadały mi witki, kiedy czytałam ten tekst. Zaimki, przecinki... To nie jest jego mocna strona.

Ma w sobie jednak coś złowieszczego, co każe czytać dalej. Żałuję, że zaserwowano go w takiej formie.
Elwira dnia 01.03.2013 16:49
Cytat:
Nie chce jej słuchać

chcę
Cytat:
jest ode mnie sil­niej­sza.

ode mnie - zbędne
Cytat:
Trochę płacze.

płaczę
Cytat:
Ona łapie moją głowę swo­imi gru­by­mi rękami. Pod­no­si ją do góry. Nie mogę się jej

ona, swymi, jej - zbędne, do góry również, gdyż nie można podnieść w dół
Cytat:
Może jak jej od­po­wiem to da mi spokój. Po­ka­zu­je jej pra­wie cała ręka,

oba jej zbędne
Cytat:
za­pad­niesz się pod zie­mie,

ziemię
Cytat:
będziesz stała w kon­cie.

kącie
Cytat:
Ma­mu­siu(,) ja cię bar­dzo ko­cham.- Ja też cię ko­cham(,) skar­bie.


Cytat:
chodź(,) prze­czy­tasz mi kilka stron.

Cytat:
Ja nie musze.

muszę
Cytat:
że je­stem wróżka

wróżką
Cytat:
Nie będę się cie­bie słuchać!

wyrzuć się
Cytat:
Przyśpie­szam i mijam te miej­sce. Teraz za­trzy­mu­je się.

to miejsce, zatrzymuję
Cytat:
Od­wra­cam się do tej gru­ba­ski i po­ka­zu­je jej wi­sio­rek.

tej - zbędne, pokazuję

Połowę ja, a nawet więcej niż połowę, można wyrzucić. Podobnie jak ona i wiele innych zaimków. Często forma czasownika i wcześniejsze zdania wskazuję na osobę czy rzecz wydarzeń. Nie ma sensu powtarzać treści już przekazanych. Przecinki do powstawiania.
I nie wiem, kto każe czterolatkowi czytać całymi stronami, to jakaś hetera jest. Co innego pięciolatkowi słowa, zdanie, ale tyle. Mój pierwszoklasista nie czyta całych stron. Poza tym ta dziewczynka za płynnie, za dobrze mówi. Więcej w niej dorosłego niż dziecka. Chyba że tak miało być...
Sam pomysł na opowiadanie bardzo fajny. Nawet się uśmiałam. Pioseneczka jest super :) A niania do bani. Takie kobiety nie powinny zajmować się dziećmi.
Pozdrawiam.
mike17 dnia 01.03.2013 17:50
Oto, co udało mi się wychwycić:

Cytat:
Ona łapie moją głowę swo­i­mi gru­by­mi rękami.

zaimek zbędny
Cytat:
Po­ka­zu­je jej pra­wie cała ręka

całą rękę
Cytat:
Nie zni­k­ni­e­sz mnie.

taki zwrot chyba nie istnieje w języku polskim
Cytat:
Spa­ce­ru­je­my z mamą. Trzy­mam ma­mu­się mocno za rękę. Ręka mojej mamy jest

za dużo powtórzeń tego samego słowa
Cytat:
Pu­sz­czam rękę mojej mamy.

zbędne
Cytat:
moich gu­mo­wy­ch bu­ta­ch

jak wyżej
Cytat:
Ja nie musze.

muszę
[quote]Ja czy­tam z gwi­azd.[/quote]
wiadomo, że w pierwszej osobie wypowiedź
Cytat:
Złapała mnie swo­i­mi ogro­m­ny­mi rękami.

zbędne
Cytat:
Ma­mu­si mówiła,

mamusia
Cytat:
Nie wzięłam dzi­si­aj ze sobą moich gu­mo­wy­ch butów.

zbędne
Cytat:
-Cze­mu aku­rat tutaj chciałaś iść na spa­ce­r?

spacja po myślniku
Cytat:
- Sama nie wiesz(,) czego chce­sz.

Cytat:
Pod­cho­dzi do mnie i bi­e­rze mnie na swoje grube,

powtórka

Tekst nawet fajny, ale wykonanie...
Oj, szwankuje wiele rzeczy.
Zaimki w nadmiarze, inne detale związane z polszczyzną.
To przeszkadza w odbiorze.
Sporo dopowiedzeń, to też niepotrzebne, można się domyśleć.
Historia, jak rzekłem, podobała mi się, dość demoniczna, niesamowita...
Język dziecka fajnie stylizowany.
Nieco magii w tle, takiej małej, dziecięcej.
Ogólnie nieźle, ale trzeba sporo poprawić.
I ostrożnie z zaimkami - to zbędny balast!
zajacanka dnia 01.03.2013 18:41
Sam pomysł spodobał mi się. Stworzyłaś niezłą atmosferę w tym tekście. Nieco przerażającą, z leitmotiv, jak w filmach: najstraszniejsze są małe dziewczynki :) Brawo! Co do wykonania - już wiesz z poprzednich komentarzy. Popraw szybko, żeby kolejni czytelnicy mieli większy komfort lektury.
Pozdrawiam.
Wasinka dnia 03.03.2013 21:50
Tekst ze złowieszczym pomrukiem, od samego początku. Dokładnie nie wiadomo, na czym groza polega, ale potem już czytelnik może przeczuć. Wie, co się stanie, wie, że to nieuniknione...
Pomysł dobry, wciągający. Nawet styl w ogólnym wydźwięku jest w porządku, jednak trzeba dopieścić porządnie (bo nawet ortografy są, o czym już wiesz).
Nie ma sensu, bym powtarzała poprzedników, jeśli chodzi o wykonanie, ale przyznam, że opowiastka mnie wciągnęła, więc upraszam się bezczelnie o dopracowanie.

Pozdrawiam księżycowo.
pablovsky dnia 12.03.2013 15:23 Ocena: Dobre
Ciekawy pomysł na dłuższe opowiadanie. Jakby tak zaczęły ginąć kolejne opiekunki? Czy ktokolwiek wpadłby na trop? :) Osobiście nie czepiałbym się, że w tekście jest zbyt duża ilość słów "ja".
W końcu czterolatki uwielbiają podkreślać własną osobowość. "Ja to, ja tamto..." - typowe dla maluchów. A skoro opowiada to czterolatka, to JA to rozumiem. :) Podoba mi się!
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Abi-syn
16/05/2022 22:36
Wszyscy jesteśmy poruszeni tym co się dzieje na świecie,… »
Abi-syn
16/05/2022 22:19
Nauczyć się wyobraźni Autora, umieć posługiwać się… »
Yaro
16/05/2022 22:17
Jeżeli słownik potwierdza, że tak można to Pozdrawiam z… »
Abi-syn
16/05/2022 22:03
hejka, trochę sobie z tym dworuję, spotkałem za dużo… »
Lilah
16/05/2022 22:02
Bardzo się cieszę, Francodebies. Dziękuję i pozdrawiam… »
Florian Konrad
16/05/2022 21:25
Zawaliste, ale tytuł jednak walnąłbym z wielkiej litery. »
Nalka31
16/05/2022 21:17
Lilu Mocny ten wiersz, a jednocześnie pełen liryki i… »
Galernik
16/05/2022 21:15
Marku, dziękuję za odwiedziny. Fakt, lubię zabawę słowem,… »
Galernik
16/05/2022 21:11
Yaro, przeczytałem i się troszeczkę zadumałem. I to chyba… »
Yaro
16/05/2022 16:44
Wiersz jak wiersz , pisze i będę pisał ale Twoja poczta jest… »
mike17
16/05/2022 14:28
Jarku, ostatnio miałem mało czasu na portal, stąd moja… »
Marek Adam Grabowski
16/05/2022 14:14
Kila elementów humorystycznych masz dobrych, ale całość nie… »
annakoch
16/05/2022 11:04
Fajnie napisane Pozdrawiam »
Aleksandra Kaczmarek
15/05/2022 21:33
Ciekawe »
Florian Konrad
15/05/2022 15:26
Dziękuję. Wolałem przezornie dać tę "osiemnastkę"… »
ShoutBox
  • Yaro
  • 16/05/2022 19:07
  • To fajnie:)
  • mike17
  • 16/05/2022 17:17
  • Opróżniłem pocztę Jarku :)
  • mike17
  • 16/05/2022 14:29
  • Jarku, nie zapomniałem o Tobie :)
  • Yaro
  • 15/05/2022 18:40
  • Michał odezwij się. Pozdrawiam:)
  • Galernik
  • 10/05/2022 12:27
  • Dobra Cobro, ale to tak dobrze brzmi "Żywot bałwana". Myślę, że tytuł jest trafny, ale jak mi coś fajnego podrzucisz, to czemu nie, można zmienić. Dzięki za przeczytanie.
  • Dobra Cobra
  • 09/05/2022 15:30
  • Piękne zaproszenie. Zmieniłbym tytuł, żeby było bez słowa "balwan" , bo odzierasz punkt kuliminacyjny z zaskoczenia. I od początku wiadomo, co będzie.
  • Galernik
  • 09/05/2022 15:00
  • Witajcie. Melduję się po roku nieobecności. Żywot bałwana, jedna z moich najnowszych humoresek / opowiadań oczekuje Waszych opinii i ocen.
  • Darcon
  • 08/05/2022 09:57
  • Cały czas trwa nabór na konkurs "Malowanie słowem". Liczę, że wypoczęliście podczas majówki i teraz ruszycie z pisaniem. :)
  • Darcon
  • 04/05/2022 21:52
  • majka100, Strona główna, na dole, archiwum newsów. Marzec i kwiecień 2021. :) Pozdrawiam.
  • majka100
  • 04/05/2022 18:57
  • Dzień dobry, jest gdzieś zapis pierwszej edycji 'Malowanie słowem'?, bo jakoś nie mogę znaleźć. 'Muzoweny' też nie do odkopania.
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty
Wspierają nas