Wielkanoc 7 Grzechów Głównych. - zoe
Publicystyka » Eseje » Wielkanoc 7 Grzechów Głównych.
A A A

 

  Tak jak ludzie potrafią zmieniać się z okazji świąt i okolicznościowych spotkań, tak zmieniają się również ich przywary: wady, zalety i … grzechy.

 

      Plany na tą specyficzną okoliczność snute były od dawna. Lenistwo chciało jak najlepiej ugościć przyjaciół w nowym domu, wybudowanym na wielkiej polanie po środku pachnącego paprociami lasu.  Tylko Nieczystość zwlekała z potwierdzeniem zaproszenia. Reszta kamratów ochoczo przystała na propozycję i postanowiła zasiąść do wspólnego śniadania w niedzielny poranek.

      Złość , tak się cieszyła na pobyt w tym bajkowym miejscu, że postanowiła przyjechać już w wielką sobotę i pomóc Lenistwu w licznych przygotowaniach. Słynęła ze swojej łagodności i predyspozycji do rozładowywania zbyt gorących emocji. Jej kojący, spokojny głos, niejednokrotnie godził zwaśnione strony. Chciwość obiecała zrobić wszystkim niewielkie zajączkowe niespodzianki a Nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu zapowiedziało, że jest na diecie i przybędzie z własnym prowiantem. Nieczystość jechała prosto z pielgrzymki a Pycha uprzedziła o swojej depresji.  Z kolei Zazdrość, która była uważana za milczka i altruistkę obiecała wyjawić przy stole jakąś tajemnicę.

      Lenistwo miało ręce pełne roboty. Jako jedyne z tego grona zawsze garnęło się do pracy i nigdy nie narzekało na zmęczenie, czy inne niedyspozycje. Od wielu dni dopracowywało każdy element spotkania, chcąc swoich gości przyjąć w miłej atmosferze, ale i zaskoczyć kulinarnymi specjałami. W sobotę ucieszyło się na przyjazd Złości i razem w przyjaznej atmosferze przygotowywały niedzielne specjały. Złość, nucąc pod nosem ulubione piosenki ,,Weekedu”, uśmiechała się do zaciekawionego słońca, pilnując zawartości piekarnika.

      W niedzielny poranek, na polanie, od rana panował wyjątkowy ruch, który zaciekawił mieszkańców lasu. Nawet paprocie pachniały intensywniej, wiercąc się na swoich pozycjach. Chciwość przyjechała, gdy Lenistwo brało kąpiel, wiec razem ze Złością, szybko pod stroikiem z jajkami, pochowały prezenty dla pozostałych przyjaciół.

      Zasiedli zgodnie o 10, po uprzednim podzieleniu się święconką.  Lenistwo zaskoczyło zebranych bogactwem potraw, co martwiło Nieumiarkowanie, które przysięgało zostać na diecie. Po degustacji kilku potraw, Chciwość rozdała wszystkim upominki, które tradycyjnie, były zbyt kosztownymi prezentami. Przyjaciele wiedzieli jednak, jak wielką radość sprawia jej możliwość obdarowywania, nawet, jeśli jest to ponad jej możliwości.

      Po obiedzie przyjaciele postanowili pospacerować po lesie, tym bardziej, wiosenna aura zapraszała do obcowania z naturą. Nieumiarkowanie było złe na siebie, że tak niefortunnie postanowiło się odchudzać, chociaż wataha przekonywała, że zdecydowanie nie potrzebuje aż tak rygorystycznych postanowień. Swoją agresję wyładowywało na mijanych gałązkach i napotkanych kamyczkach. Zazdrość postanowiła wyjawić swoją tajemnicę. Skrywanym sekretem okazała się decyzja, nad którą od dawna debatowała Pani wielkiego serca. Postanowiła poświęcić się pracy w hospicjum i wszystkie posiadane dobra, rozdać potrzebującym. Pycha, głośno wyraziła swój podziw i mocno przytuliła wielkoduszną przyjaciółkę.

      W miłej atmosferze wrócili na kolację, upiększając atmosferę kominkowym ogniem. Złość martwiąc się o Pychę, łagodnie namawiała ją na zwierzenia, a Lenistwo nie przestawało donosić gościom coraz to smaczniejszych pyszności. Nieczystość opowiedziała o swojej fascynacji wiarą i oddaniu się w opiekę opatrzności. Po świątecznej kolacji pożegnała się czule z pozostałymi biesiadnikami i ruszyła w drogę do Tybetańskiego Zakonu, chcąc zgłębiać wiedzę dostępną dla nielicznych.

      Pycha, po kolejnej porcji ciasta, upieczonego przez pracowite Lenistwo, postanowiła przyznać się przyjaciołom do swoich słabości i prosić o radę. Pycha od dawna borykała się z depresją, która miała swoje podłożę w wymyślonych kompleksach i przerysowanych wadach. Stroskani słuchacze zapewniali, że nie ma powodów do takiej samooceny, ale zgodnie postanowili, że będą nad tym wspólnie pracować. Trochę oponowało agresywne Nieumiarkowanie, ale Złość łagodnie zażegnała nieporozumienia.

      Lenistwo przygotowało gościom pokoje do spania. Krzątając się sprawnie po salonie - to dokładało drewna do kominka, to podawało kolejne porcje pyszności, to dolewało do kieliszków wino. Złość łagodnie się uśmiechała. Przyjaciele znali się od lat. Lubili swoje towarzystwo i mimo różnorodności charakterów, potrafili zgodnie i przyjemnie spędzać czas. Uzupełniali się swoimi wadami i zaletami, akceptując swoje dziwactwa i przyzwyczajenia.

      Chciwość, zanim rano wyjechała, obdarowała jeszcze zebranych biletami na koncert The Doors, które były czarnym krukiem każdego melomana. Pycha, z lepszym nastawieniem wsiadła do porannej taksówki, a Lenistwo obdzieliło gości specjałami na kolejne dni, które sprawnie popakowało w pojemniczki. Złość ściskała się ze wszystkimi ocierając dyskretnie łzy ze wzruszenia. Zazdrość miała w oczach blask radości, widząc szczęśliwe Grzechy Główne, które nie mogły się rozstać, przedłużając jak tylko się dało, pożegnanie.

      To były udane święta. Dały Przyjaciołom wiele radości i pozytywnych myśli. Nowych sił na kolejne dni. Następną Wielkanoc postanowiła zorganizować Chciwość - Lenistwo obiecało we wszystkim pomóc, bez jakichkolwiek sprzeciwów. Czy Nieumiarkowanie dalej będzie przestrzegać diety? Jeszcze nie wie.  Złe i naburmuszone zapakowało się do swojego pojazdu. Lenistwo jeszcze długo po odjeździe Grzechów, stało na polanie oblanej słońcem…

 

                                           … wdychając woń wścibskich paproci…

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
zoe · dnia 31.03.2013 12:00 · Czytań: 908 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 4
Komentarze
zajacanka dnia 02.04.2013 16:35
Całkiem sympatyczny tekścik, przywołujący duży uśmiech na twarzy. Pomysłowe, nieco przewrotne, dowcipne. Pomyślałabym o zmienie w tytule cyfry na liczebnik Siedmiu. Będzie lepiej wyglądać (i się czytać) :)
Pozdrawiam serdecznie.
al-szamanka dnia 02.04.2013 21:19
Nie wiem, czy zauważyłaś, Zoe, ale ze strony Zajacanki jest to propozycja. Poza tym chyba nie czytasz innych tekstów poza Twoimi, gdyż inaczej byś wiedziała, że wszyscy tutaj starają się wyłowić błędy, aby utwory wyglądały jak najlepiej - taka pomoc koleżeńska. W końcu uczymy się na błędach, nieprawdaż? I powinniśmy być wdzięczni, gdy ktoś nam je pokaże.

Twoje opowiadanie podoba mi się.
Wasinka dnia 02.04.2013 21:43
Ciekawy zabieg, rzekłabym - oksymoroniczny. Podoba mi się pomysł. Aż przyjemnie się zrobiło wśród grzechów głównych... Chyba nikt by nie żałował, gdyby znalazł się w takim towarzystwie... Pod warstwą zewnętrzną siedzi sobie zgrabnie warstwa wewnętrzna.


Nie mogę przejść obojętnie obok ataku na Zajacankę. Kurczę, jej komentarz jest tak pełen życzliwości, z przyjaznym odruchem, że aż nie wiem, dlaczego można to było tak negatywnie odebrać... A kwestia liczby to jedynie sugestia, no zobacz:
zajacanka napisała:
Pomyślałabym o zmienie w tytule cyfry na liczebnik Siedmiu.


Jeśli przemyślałaś "cyfrowość" - okej. Ale przecież ktoś może inaczej to odbierać. Na ogół zaleca się słowne pisanie liczebników, szczególnie tych mniejszych. Wyjaśniłaś, więc nie ma powodu do smętków :).

Dodam od siebie, że interpunkcja troszkę bryka, a też warto poprawić (na przykład) :
Cytat:
Plany na tą spe­cy­ficzną oko­licz­ność
- tę
Cytat:
na wi­e­l­ki­ej po­la­nie po środku pachnącego
- pośrodku

Pozdrawiam przyjaźnie, księżycowo.
zoe dnia 02.04.2013 22:09
Przepraszam jeśli coś źle zrozumiałam. od 2 h nie mogłam dodać komentarza, ale pokornie przyjmuję rady i będę się uczyć panujących zasad. Za ciepłe słowa dziękuję. Na błędach uczymy się najskuteczniej!! Pozdrowienia Ciepłe - grzeczna zoe:)
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Afrodyta
07/08/2022 20:37
Przeczytałam obie części Twojej opowieści i przyznaję, że… »
wolnyduch
07/08/2022 20:19
Piękny, poruszający prawdą życiową wiersz. Dobrego wieczoru… »
wolnyduch
07/08/2022 20:16
Wymowny tekst, w ciekawej formie, smutne jest to, iż to… »
wolnyduch
07/08/2022 20:07
Wiersz msz zawsze aktualny, to prawda, że młody kwiat często… »
Afrodyta
07/08/2022 20:01
Tekst wciąga w swój świat, świat wypełniony jakimś… »
Afrodyta
07/08/2022 19:44
Opowiadanie przeczytałam z przyjemnością, jest w nim… »
Klusek
07/08/2022 09:40
Dziękuję pięknie za miłe słowa :) Nie zamierzam, plan był… »
G.G
06/08/2022 23:05
skroplami Przepraszam za zwłokę z odpowiedzią. Obowiązki… »
wolnyduch
06/08/2022 22:59
Wiersz jak dla mnie trudny do komentowania, intryguje mnie… »
K.i.r.o
06/08/2022 20:47
O lol. Na początku odpuściłem, kiedy zobaczyłem słowo Kurwa.… »
wolnyduch
06/08/2022 20:34
Dla mnie piękny, niezwykle kobiecy wiersz miłosny, który nie… »
wolnyduch
06/08/2022 20:28
Wybacz, leniwie podpiszę się pod komentarzem Zoli111, bowiem… »
wolnyduch
06/08/2022 20:21
Urokliwe to dziczenie, smutne, wymowne i pięknie oddane… »
Jacek Londyn
06/08/2022 20:09
Litości, viktorio12! Oczywiście w opisach… »
wolnyduch
06/08/2022 20:08
Witaj tetu Dziękuję za wnikliwy komentarz, cóż może to i… »
ShoutBox
  • Darcon
  • 14/07/2022 20:17
  • Mało osób ma czas na "betowanie", ale możesz przysłać mi na priv opowiadanie, które skasowałaś. Sprawdzę, zasugeruję i uzasadnię półkę, tylko nie od razu. Dwa w jednym, coś jak szampon. ;)
  • Wiktor Orzel
  • 12/07/2022 08:09
  • Nie czytamy wszystkich komentarzy, bo nie mamy na to czasu. Twój akurat mi się rzucił w oczy, to nic osobistego. ;)
  • ApisTaur
  • 01/07/2022 22:13
  • W sezonie ogórkowym, tłok tylko na plażach ;)
  • Materazzone
  • 28/06/2022 17:24
  • Dawno mnie tu nie było. Strasznie mało tu życia jest :(
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty
Wspierają nas