Bez kompromisów - henrykinho
A A A
Od autora: pojedynki literackie II - hasło "nietoperz"

„Jeśli jakaś zbłąkana bomba szuka celu, to proszę, niech padnie na Ciudad Juarez!” -
Zdanie to słyszałem setki razy z ust prostych Meksykanów, którzy ni to dla żartu, ni to z powagą, wypowiadali je jako zamiennik przekleństw, wypluwanych notorycznie podczas harówki w palącym słońcu. Doskonale ich rozumiem. Tak, jak Ameryka Północna legitymuje się swoimi przestępcami podatkowymi, drobnymi zbirami i gangsterami w garniturach, tak meksykańskie Juarez słynie ze wszystkich tych gałęzi kryminalnych, rozrośniętych o kartele narkotykowe, klejnot w koronie świata przestępczego.
Wiem, co mówię. Od lat niestrudzenie patroluję brudne ulice i odkażam je z bandytów, którzy z uporem pluskiew wpełzają do najciemniejszych slumsów, aby w tamtejszym, podatnym piachu wciąż i wciąż składać jaja, przepoczwarzające się finalnie w kurierów, dilerów czy prostytutki, robactwo rzeźbiące potęgę karteli.
Jako glina zawsze zachowuję czujność, nigdy nie cofam biegu. Moja broń pozostaje odbezpieczona, bo lepiej jest przypadkiem wypalić w to czy owo, niż zostać zaskoczonym podczas sjesty przez dzieciaka z rewolwerem. Tam, gdzie magia odznaki zanika, opłaca się wyprzedzać grę, wzorem Apaczów tkwić z uchem przystawionym do gruntu i nasłuchiwać drgań podziemia. Podobnie jak teraz, gdy głośno jest o „Nietoperzu”, słowie-kluczu, które wzlatuje zarówno z ust „kretów”, jak i przesłuchiwanych na dołku bandidos. 
To może być cokolwiek. Nowy, obok „Los Caballeros” i „Skorpionów” gang motocyklowy, pochodna metaamfetaminy o rzadkiej czystości, ksywa świadka koronnego przeznaczonego do eksterminacji lub choćby kryptonim zbliżającego się napadu. 
Jedno jest pewne: figury na krwawej szachownicy zmieniają pola, a ja stoję, pozbawiony wskazówek.
Dlatego pracuję po nocach. Przełyk topię kawą. Muszę prędko rozgryźć kolejny, zaserwowany przez mafię kalambur. Mimo zagrożenia, przemierzam znane tylko sobie zakątki i drążę, przyciskam niezdecydowanych świadków, grożąc bronią przystawioną do skroni – stosuję jedyne techniki, mające szanse powodzenia w starciu z brutalami, na których śmierć zerka już od kołyski. 
Ogarnia mnie ślepa duma, a pełne testosteronu komórki wiwatują, kiedy nareszcie wpadam na trop. Policyjny informator donosi, że opuszczona hala na rogatkach Juarez ma zostać gospodarzem wymiany narkotykowej. Wiem, że właśnie tam ma się uaktywnić TO, ów „Nietoperz”. 
Urządzam zasadzkę. Wybija północ. Czekam, automat ciąży w ręce.
Wtem odzywa się głos, ktoś mierzy mi w plecy. Dreszcz.
- Nietoperz - słyszę. – Co powiesz na drzemkę?
Klik.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
henrykinho · dnia 19.04.2013 07:45 · Czytań: 814 · Średnia ocena: 4 · Komentarzy: 19
Komentarze
Wasinka dnia 19.04.2013 14:02
Jest obraz, jest klimat, jest styl.
I jest pomysł. Z dobrym zakończeniem.
Do tego - udało Ci się mnie zaskoczyć.
Nieźle, henrykinho! :)

Pozdrawiam deszczowo, ale z wiosennym uśmiechem.
pablovsky dnia 19.04.2013 14:26
Tak, to jest kolejne dobre opowiadanko w Twoim wykonaniu. Można powiedzieć, że wykonałeś zadanie tym tekstem i awansowałeś w konkursie do półfinału. Tak więc zarobiłem na Tobie u bukmacherów :)
W zasadzie najbardziej z całego opowiadanka podoba mi się ostatnie słowo. Jest świetnym zakończeniem, jakże wymownym.
Ciekawe, jak sobie poradzisz z nadchodzącą, niszczącą falą :)
Pozdrawiam z oczekiwaniem. Klik.
szmella dnia 19.04.2013 15:50 Ocena: Świetne!
Zakończenie najlepsze ;) Ostatnio wszyscy mnie zaskakują, tobie też się to udało ;)
Ogólnie to ciekawy pomysł na miniaturę i napisane w dobrym stylu.
Elegancja ;)
henrykinho dnia 20.04.2013 09:10
Wasinka, Pablo, Szmella - dziękuję mocno za opinie! Jeśli udało mi się przemycić element zaskoczenia do tekstu formatu 2500 znaków to znaczy, że moje założenie taktyczne zostało spełnione!
Magicu dnia 20.04.2013 09:16 Ocena: Dobre
Opowiadanie mi się podoba. Jest sprawnie napisane i czyta się je bardzo płynnie. Jednak co do nietoperza... to mam wrażenie, że jest wciśnięty tutaj trochę na siłę, chociaż wydaje mi się, że rozumiem, co chciałeś zasygnalizować. Brakuje mi jakiegoś konkretnego zdania, potwierdzającego, dlaczego właśnie takie słowo - klucz.

Pozdrawiam
henrykinho dnia 20.04.2013 09:25
Ach, to musiało się stać!
Niestety, jedno takowe zdanko poleciało, pewnie to i błąd, ale zbyt mocno przywiązałem się do pozostałych :) Zdecydowałem się nie zagrywać tej karty ze względu na to, że gram nią na końcu - odkrywając zbyt dużo mógłbym stracić element zaskoczenia. Stąd może się wydawać, że jest zbyt małe powinowactwo z "nietoperzami"; mam nadzieję, że wytłumaczyłem się choć połowicznie.

pozdrawiam
Magicu dnia 20.04.2013 09:32 Ocena: Dobre
Rozumiem. Granica 2500 znaków ;)
Quentin dnia 20.04.2013 19:44 Ocena: Dobre
Dobra historyjka, tym bardziej, że W Ciudad Juarez pewnie jest tak cały czas. Coś niesamowicie strasznego dzieje się do wielu, wielu lat z Meksykiem. (i żeby tylko z Meksykiem)
Lubię temat karteli narkotykowych i gangów. Widać, że posiadasz pewną wiedzę merytoryczną w tym temacie.
Opowiadanko krótkie, więc nic więcej nie da się powiedzieć.
Pozdrawiam
tydrych dnia 20.04.2013 20:17 Ocena: Bardzo dobre
Tekst podobał się mi już w konkursie, stąd tu jestem by wesprzeć :) ponownie autora.
Arras35 dnia 20.04.2013 21:34 Ocena: Świetne!
Temat bardzo dobry, oryginalny, poruszający wyobraźnię. Pierwsze zdanie to jakby przyciągnięcie nieszczęścia na małe miasto. A później ciąg tematów. Meksyk jakże na czasie. Super opowiadanko. :)
przyroda dnia 21.04.2013 12:57
Oby więcej takich historyjek... powiew inności :@
henrykinho dnia 24.04.2013 20:04
Quentin > Dokładnie, Meksyk, mówiąc krótko, to nie jest teraz najlepsze miejsce na wychowywanie dzieci. Tekst niedługi - bo taki wymóg niestety, ale że sam lubię dźwięk dudniącej broni i "cartel stories", to pewnie do tematu kiedyś powrócę.

tydrych > Dziękuję za wsparcie, przyda się!

Arras > Dzięki! Pierwsze zdanie miało właśnie podsumować niejako całe miasto i jego "pecha".

przyroda > mam nadzieję, że to ten dobry rodzaj "inności" ;)
jasna69 dnia 09.07.2013 23:41
Klik. I już. A ja siedzę i zadaję sobie pytanie dlaczego tak szybko. Ledwie zdążyłam posmakować moich ulubionych "gangsterskich" klimatów, ledwie zaczęłam poznawać tego "dobrego" a tu już - klik! Pozostaje niedosyt, ale i wielkie uznanie dla autora.
Pozdrawiam
shinobi dnia 16.11.2013 19:47
Szkoda, że tak nie są napisane kryminały. Krótka scenka, przykrojona wedle wytycznych konkursowych, a pokazałeś wiele. Narracja bardzo spójna, czytanie tak zgrabnie poskładanych słów cieszy oko. Teks działa na wyobraźnię, jest plastycznie.
Przwerotne zakończenie.
Podobało się.
henrykinho dnia 18.11.2013 16:22
Aż dwie opinie, no ładnie!

jasna69 > Dzięki za to "uznanie", jakże pożądane przecież przez autorów ;) Z tego, co pamiętam, musiałem ciąć ten tekst co niemiara, żeby się zmieścić - samemu czując niedosyt.

shinobi> Dziwne. Przeczytałem "Bez kompromisów" ponownie po tych kilku miesiącach i szczerze... jakoś mi się nie podoba specjalnie; stąd płynące od was pozytywne komentarze wydają się być nieco w opozycji do mojej własnej opinii :rol: chyba robię się stary, choć nie powinienem, nie w moim wieku - aż chyba wolę nie wracać do tekstów z szuflady, jeszcze się psychicznie pogrążę
Usunięty dnia 18.11.2013 17:36 Ocena: Bardzo dobre
henrykinho - nie ukrywam - tekst przeczytałam i, no cóż, niełatwo to powiedzieć stając w opozycji do opinii... autora ;).
Bardzo dobry tekst, z ikrą jak powiada moja rodzicielka.

Pozdrawiam

B)
henrykinho dnia 18.11.2013 18:17
amsa> Cóż, dzięki! Może się po prostu nie znam...

Swoją drogą:
Cytat:
Jestem maniakiem SG1 i SG Atlantis, nałogowcem wiadomego pierścienia, pogrążonym w Babilonie 5


Battlestar Gallactica. Nalegam ;)
Usunięty dnia 18.11.2013 18:19 Ocena: Bardzo dobre
:) ok. sprawdzę, ale niczego nie mogę obiecać...

B)
Usunięty dnia 04.02.2014 20:22
Masz wszystko, czego potrzeba miniaturce. Świetne wejście, doskonałe rozwinięcie, zaskakujące zamknięcie, poprowadzone tak umiejętnie, że nie pozostawia uczucia niedojedzenia.

Tu nie ma mydła. Jest oryginalnie i wciągająco. A do tego doskonały styl i dobrze wyprofilowane zdania, które można jeść łyżkami.

Bzdury tylko dwie znalazłam:

Cytat:
Tak(,) jak Ame­ry­ka Pół­noc­na le­gi­ty­mu­je się

Cytat:
Mimo za­gro­że­nia(,) prze­mie­rzam znane tylko sobie za­kąt­ki
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
pociengiel
12/08/2022 02:56
najfajowsze z tych wszystkich wagonów »
pociengiel
12/08/2022 02:35
dzięki, jako niezdeklarowany wolny duch, myślałem… »
wolnyduch
11/08/2022 23:52
Wszystko można, również za tym winklem, ale czy warto? Z… »
wolnyduch
11/08/2022 23:41
P.S Nie uleganie trendom, to właśnie świadomość siebie i… »
wolnyduch
11/08/2022 23:34
To prawda, że ludzie sami sobie podcinają gałąź na której… »
wolnyduch
11/08/2022 23:11
Witaj Akacjowa Masz rację, że dobra pewnie nie jest… »
akacjowa agnes
11/08/2022 18:05
Cieszę się, że trafił w Twój gust, Ekslibris. Bardzo ciekawa… »
ekslibris
11/08/2022 18:01
Wiersz o akceptacji siebie i o próbie odnalezienia się we… »
pociengiel
11/08/2022 17:49
podjarany »
pociengiel
11/08/2022 17:48
dzięki »
skroplami
11/08/2022 13:18
Ajw witaj. Jakie umiejętności :(? Sądowe :)? Poważnie, mogę… »
skroplami
11/08/2022 13:09
Prawdziwe poruszydło :). Z komentarzy, poruszyło wielu.… »
akacjowa agnes
11/08/2022 09:05
Dobra starość nie jest zła. Ale co, jeśli nie jest dobra?… »
akacjowa agnes
11/08/2022 08:30
Bardzo dziękuję za komentarze. Flor, ten wiersz jest… »
Jacek Londyn
11/08/2022 07:22
Dzień dobry. Ściągnęła mnie muzyka w tytule (lubię muzykę).… »
ShoutBox
  • Darcon
  • 14/07/2022 20:17
  • Mało osób ma czas na "betowanie", ale możesz przysłać mi na priv opowiadanie, które skasowałaś. Sprawdzę, zasugeruję i uzasadnię półkę, tylko nie od razu. Dwa w jednym, coś jak szampon. ;)
  • Wiktor Orzel
  • 12/07/2022 08:09
  • Nie czytamy wszystkich komentarzy, bo nie mamy na to czasu. Twój akurat mi się rzucił w oczy, to nic osobistego. ;)
  • ApisTaur
  • 01/07/2022 22:13
  • W sezonie ogórkowym, tłok tylko na plażach ;)
  • Materazzone
  • 28/06/2022 17:24
  • Dawno mnie tu nie było. Strasznie mało tu życia jest :(
Ostatnio widziani
Gości online:58
Najnowszy:Vitalii
Wspierają nas