Pan Nietoperz - domina02
A A A

        Deszcz zacinał mu w twarz, a pod stopami słyszał chlupot nowo powstałych kałuż. Jego kroki odbijały się echem po pustej ulicy. Postawił kołnierz płaszcza, aby choć trochę osłonić się przed ulewą. Idealne zakończenie tragicznego dnia, pomyślał.
- Ale spójrz na to z dobrej strony, przynajmniej gorzej już być nie może – szepnął, próbując pocieszyć samego siebie. Jednak na wspomnienie usłyszanych kilka godzin wcześniej słów odechciało mu się wymyślać podnoszące na duchu frazesy.
- Twoje pisarstwo jest miałkie i wtórne – stwierdził wydawca z tym obrzydliwym, współczującym uśmieszkiem na twarzy. – Przykro mi, ale nie wydamy twojej powieści.
Mógł zrozumieć zarzut dotyczący wtórności, w końcu nie poruszał nowatorskiego tematu, ale miałkie, co to to nie! Ty spasiony, wredny... Nie! Dosyć tego! Zaraz znajdzie jakiś bar, upije się, a przejmowaniem zajmie się jutro, albo jeszcze lepiej pojutrze.
        Zamyślił się nad tą przyjemną perspektywą tak bardzo, że prawie nie zauważył człowieka stojącego na środku chodnika. Zatrzymał się gwałtownie i obrzucił nieznajomego uważnym spojrzeniem. Po chwili rozpoznał eleganckie ciemne ubranie, długie czarne włosy i bladą twarz. Znał je ze swojej wyobraźni.
- To niemożliwe – wyszeptał zdumiony. - Przecież ja jeszcze nic nie piłem.
- Witaj, Sławku – odezwał się wytwór jego wyobraźni niskim głosem. Mężczyzna gapił się na wampira całkowicie zszokowany.
- Jestem tu z powodu twojej dzisiejszej rozmowy z wydawcą – powiedział poważnym tonem wampir, nie zważając na zdumienie swojego rozmówcy. - Uważam, że powinieneś poprawić swoją powieść.
- Poprawić powieść?
- Dokładnie – odparł z zadowolonym uśmiechem wampir. - A najlepiej napisać ją od nowa.
- Napisać od nowa? – powtórzył Sławek.
- Biorąc pod uwagę tę rozmowę, jestem zdziwiony, że w ogóle udało ci się ją ukończyć - stwierdził sucho.
- Książka nie jest taka zła – powiedział słabym głosem mężczyzna, czując jak przygniata go lawina krytyki.
- Naprawdę? - zapytał wampir głosem ociekającym ironią. - A jakbyś określił to, że nazwałeś mnie Henryk Nietoperz?
Nagle do niego dotarło. Wampir miał rację. Wydawca też. Jego książka była beznadziejna.
- Dziękuje – wyszeptał, patrząc w oczy stworzonemu przez siebie bohaterowi.
Nie ma to jak twórcza ingerencja z piekła rodem, pomyślał jeszcze, po czym odwrócił się i ruszył szybkim krokiem do domu. Miał książkę do napisania.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
domina02 · dnia 19.04.2013 20:53 · Czytań: 874 · Średnia ocena: 4 · Komentarzy: 18
Komentarze
pablovsky dnia 19.04.2013 21:02
Myślę, że to całkiem zgrabna historia, zakładając, że historia w ogóle może być zgrabna :) A tak na serio, ja co chwilę spotykam takiego wampira na swojej drodze, nawet mam wątpliwości, czy to wytwór wyobraźni, czepia się o każdy tekst, a najbardziej o przecinki! ;)
A tak już całkiem na serio, to wiem, że brałaś udział w pojedynku z Kaero w konkursie i zdecydowanie bardziej przekonało mnie Twoje opowiadanie, chociażby za nietuzinkowy pomysł. Ciekawie ujęłaś (być może niezamierzenie), problemy każdego twórcy.
Krótko, ale konkretnie, wiadomo o co chodzi. Pozdrawiam z wyobraźnią.
tydrych dnia 19.04.2013 21:09 Ocena: Bardzo dobre
Ocho! Konkursowe pisanie zjawiło się na tapecie. Już podczas konkursu podobało mi się za to, co podkreslił Pablo. /nietuzinkowy pomysł/. ;)
domina02 dnia 19.04.2013 22:34
dzięki Pablovsky :) dobrze wiedzieć, że nie tylko ja borykam się z uciążliwymi wytworami mojej wyobraźni ;) taki miałam zamiar, żeby pokazać wątpliwość i problemy twórcy i chyba mi się udało, skoro zauważyłeś :)

cieszę się, że Ci się podobało Tydrych, wydaje mi się, że jedynym sposób, żeby obronić tak krótki tekst to oryginalny pomysł ; )
pablovsky dnia 19.04.2013 22:53
domina02 napisała:
wydaje mi się, że jedynym sposób, żeby obronić tak krótki tekst to oryginalny pomysł


Z tym akurat trudno się zgodzić Domino, nie obroniłaś się, przegrałaś z tekstem pozbawionym pomysłu, za to z "bezgranicznie ujmującym". I gdzie tu logika? Zakładam, że chodzi Ci o całokształt, w tym układzie zwyciężyłaś ;)
Dobra Cobra dnia 19.04.2013 22:57
Fajniutkie! To tak może działać, choć trudno powiedzieć, że bohater się pojawia przed twórcą i mu rzecze, ze książka do bani jest.

Henryk Nietoperz rządzi! Jak to by było po czesku" Żiżko Netoperek?


Cytat:
- Witaj, Sławku – odezwał się wytwór jego wyobraźni niskim głosem. Sławek gapił się na wampira całkowicie zszokowany.

Za dużo Sławka na raz?


Pozdrawiam,


Dobra Cobra
Quentin dnia 19.04.2013 23:34
Lubię teksty, w których bohater uzewnętrznia swoją psychikę. Tutaj obawy są jak najbardziej zasadne. Któż nie boryka się z twórczymi problemami... No chyba tylko ci, co nic nie robią ;)
Twój tekst charakteryzuje znana i mądra sentencja C.K. Norwida "Autorów sądzą ich dzieła".
Tyle w temacie.
Pozdrawiam
domina02 dnia 19.04.2013 23:37
Pablovsky rzeczywiście nie przeszłam etapu, ale jakoś wcale nie czuję się przegrana. Może powinnam była napisać, że dla mnie to jest jedyny sposób na pisanie, może brakuje mi jeszcze umiejętności do tych urzekających, albo to nie moja estetyka :)

Dobra Cobra ja też polubiłam Henia :) Żiżko Netoperek bardzo mi się podoba :D

dzięki Quentin i również pozdrawiam :)
henrykinho dnia 20.04.2013 08:31
Kurcze, gdyby tak tylko autorzy zawsze wiedzieli, czy napisali gniota, czy może o dziwo nie, to można by uniknąć wycinki setek tysięcy drzew ;)

Fajny pomysł i szkoda, że się nie udało - ale tak bywa, różne są grupy odbiorców.

pozdrawiam
Magicu dnia 20.04.2013 09:03
Po ogłoszeniu hasła "nietoperz" mogłam się założyć, że nikt z pojedynkowiczów nie odważy się pisać o wampirach. A jednak. :) Myślę, że właśnie tym pozbawiłaś się wygranej. Z własnego doświadczenia wiem, że w Polsce istnieje moda na "nielubienie wampirów". Ja je uwielbiam (może dlatego podoba mi się twój tekst) jednak nauczyłam się zbyt często się do tego nie przyznawać. ;) Przestałam też o nich pisać, gdyż za każdym razem spotykałam się z brutalną krytyką.

Takie dwa drobiazgi rzuciły mi się w oczy:

Cytat:
Zaraz zna­j­dzie jakiś bar, upije się, a myśle­ni­em za­j­mie się jutro, albo je­sz­cze le­pi­ej po­ju­trze.
Zamyślił się nad tą przy­jemną per­spe­k­tywą tak ba­r­dzo, że pra­wie nie zauważył człowi­e­ka stojącego na środku cho­d­ni­ka.


Cytat:
Znał je ze swo­jej wy­obraźni.
- To niemożliwe – wy­sze­p­tał zdu­mi­o­ny. - Prze­cież ja je­sz­cze nic nie piłem.
- Witaj, Sławku – ode­zwał się wytwór jego wy­obraźni ni­skim głosem. Mężczy­zna gapił się na wa­m­pi­ra całko­wi­cie zszo­ko­wa­ny.


Pozdrawiam
domina02 dnia 20.04.2013 11:00
dzięki Henrykinho, gratuluję i życzę wygranej, bo jak na razie Twoje teksty powaliły inne na łopatki :)

wiesz Magicu miałam kilka pomysłów związanych z tym hasłem i nie byłam przekonana w sumie do żadnego, dopiero wczoraj ten tekst mi się spodobał :) a osobiście bardzo lubię wampiry, niekoniecznie w stylu Zmierzchu, raczej te starsze ujęcie
co do mody na nielubienie wampirów, cóż jak dla mnie to każdy ma prawo pisać i czytać o tym o czym chce, a jak się komuś nie podoba temat to jego problem
pozdrawiam :)
Kaero dnia 20.04.2013 12:24 Ocena: Bardzo dobre
pablovsky napisał:
Z tym akurat trudno się zgodzić Domino, nie obroniłaś się, przegrałaś z tekstem pozbawionym pomysłu, za to z "bezgranicznie ujmującym".

Ekhm, pablovsky... na swoją obronę powiem tylko, że mój tekst właśnie taki miał być: bezgranicznie ujmujący. Nie podejrzewałam nawet, że taka strategia - jedyna, jaką miałam po tym, jak padło hasło "nietoperz" - się sprawdzi, bo byłam przekonana, że to właśnie domina wygra. To tyle, bo ja nie po to tu zajrzałam.

Domino, bardzo dobry tekst, oparty na rzeczywiście nietuzinkowym pomyśle. Zarówno ten tekst, jak i poprzedni to znak, że gdy staje się w szranki z dominą02, to zdecydowanie trzeba się bać. ;) Mam nadzieję, że weźmiesz udział w następnej edycji pojedynków i wtedy dopiero wszystkim pokażesz :)

Pozdrawiam :)
pablovsky dnia 20.04.2013 13:09
Kaero napisała:
na swoją obronę powiem


Miła Kaero, nie musisz się bronić :) Nic Ci nie zarzucam, piszesz przecież bardzo obrazowo, przejrzałem Twoje teksty i złego słowa nie mogę powiedzieć. Chodziło mi wyłącznie o kwestię konkursową.
Po prostu zastanawiałem się, jak relacja z wydarzeń, o których często słyszymy w wiadomościach (dziecko oddaliło się z domu, uratowane przez psa, bohater itp.) mogło zwyciężyć z opowiadaniem tak przemyślanie skonstruowanym, pomysłem z pierwszej półki?
Wyjmując Twoją historię z ram konkursowych, można śmiało napisać, że jest ujmująca, piękna i bardzo obrazowo napisana.

Przepraszam, że komentarz zamieszczam pod tekstem Dominy, ale jest z nim powiązany, więc mam nadzieję, że redakcja mi nie przyłoży "karnego jeżyka" ;)
domina02 dnia 20.04.2013 15:38
wielkie dzięki Kaero :)
ja siejąca postrach, no cóż podoba mi się :D
zdecydowanie wezmę udział w kolejnej edycji, już ostrzę pióro
od razu jak przeczytałam Twój tekst wiedziałam, że nie wygram, ale wcale nie miałam z tym problemu ;) tekst był świetny technicznie a piesek Gacuś kupił mnie od razu :)

próby zrozumienia ludzkiego rozumowania, zwłaszcza w konkursie, zazwyczaj tworzą jeszcze większy mętlik w głowie niż wcześniej, więc myślę, że wziąłeś sobie na barki bardzo trudne zadanie Pablovsky :p
Kaero dnia 20.04.2013 16:23 Ocena: Bardzo dobre
pablovsky napisał:
Po prostu zastanawiałem się, jak relacja z wydarzeń, o których często słyszymy w wiadomościach (dziecko oddaliło się z domu, uratowane przez psa, bohater itp.) mogło zwyciężyć z opowiadaniem tak przemyślanie skonstruowanym, pomysłem z pierwszej półki?

Pablo, może to dlatego, że próbujesz na to spojrzeć logicznie, a to wszelkim prawom logiki się wymyka :). Może czasem lepiej postawić na prostotę. Na codzienność, której potrzebujemy tak samo często, jak ją przeklinamy. Temat był tylko pozornie prosty - bardzo łatwo poślizgnąć się na nim i popełnić kicz. Trzeba było wybrać jakiś kierunek.

domino, jeszcze raz gratuluję bardzo dobrego tekstu. Poprzednio zapomniałam o ocenie, więc wstawiam ją teraz.

Pozdrawiam :)
Wasinka dnia 22.04.2013 12:40
Kiedyś sama napisałam tekst, w którym twórca gada z bohaterem, stąd pomysł nie wydał mi się aż tak nieznajomy. Ale lubię takie wątki i z chęcią czytałam. Skoro powieść była kiepska, to dobrze mieć takich bohaterów, którzy to autorowi uświadomią :). Od strony psychiki - dobrze jest mieć samokrytykę w sobie, byleby nie być aż nadto surowym.
Czasem ogonki uciekają (racje - rację) i tutaj nachodzi na siebie "to":
Cytat:
A jakbyś określił to, że nazwałeś mnie He­n­ryk Nie­tope­rz?
Nagle to do niego dotarło.


Pozdrawiam słonecznie.

PS
Jeśli chodzi o wampiry i teorie, że mamy modę na ich nielubienie, muszę się zdziwić... Często raczej spotykam teksty o wampirach i ludzi, którzy je lubią. Na ogół nie idę z modą, a jednak wampiry - ze względu na komercajlizację - mi się przejadły. I coraz mniej w nich tego, co lubiłam. Jednakowoż, czytając Twój tekst, akurat zupełnie o kwestii wampirowej nie pomyślałam. Pewnie dlatego, że ujęty od innej strony :).
domina02 dnia 22.04.2013 13:45
dzięki za odwiedziny Wasinko :D a z tymi wampirami to przedziwna sprawa, bo jedni ich nienawidzą, inny kochają, a już chyba nikt nie wie o co z tymi wampirami tak naprawdę chodzi ;) gdyby nie hasło nietoperz to bohaterem u mnie mógłby być ktokolwiek, nawet krasnoludek
mike17 dnia 22.11.2013 10:32 Ocena: Bardzo dobre
Choć pomysł stary jak świat, wcale nienowy i wielokrotnie lansowany zarówno w prozie, jak i filmie, udało Ci się jednak napisać sympatyczny kawałek, i dobrze się skończyło, bo zniesmaczony wampir mógł autora np. nieźle pokąsać, zatruwając jego krew tajemniczymi substancjami, o których składzie wolę nic nie wiedzieć :)
Tu okazał się dość empatyczny i sympatyczny i w ogóle świadczący złote, bezcenne rady, że chciałoby się gromko krzyknąć: "Stań i na mojej drodze i poradź mi, jak pisać!".
Takiego wcielenia wampira dotąd nie znałem.
No i wszystko napisane tak jak powinno się pisać miniaturę z przesłaniem :)
Usunięty dnia 25.11.2013 20:53 Ocena: Bardzo dobre
domina02- bardzo zgrabna historia. I nasunęła mi refleksję o ileż zyskałaby literatura, gdyby tak bohaterowie mogli pogadać z autorami którzy wykreowali tak nieudolnie ich życie.

Pozdrawiam z uśmiechem

B)
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
akacjowa agnes
12/08/2022 08:31
Dziękuję za miłe słowo o kapelusiku ;) Jasne, że Twój… »
pociengiel
12/08/2022 02:56
najfajowsze z tych wszystkich wagonów »
pociengiel
12/08/2022 02:35
dzięki, jako niezdeklarowany wolny duch, myślałem… »
wolnyduch
11/08/2022 23:52
Wszystko można, również za tym winklem, ale czy warto? Z… »
wolnyduch
11/08/2022 23:41
P.S Nie uleganie trendom, to właśnie świadomość siebie i… »
wolnyduch
11/08/2022 23:34
To prawda, że ludzie sami sobie podcinają gałąź na której… »
wolnyduch
11/08/2022 23:11
Witaj Akacjowa Masz rację, że dobra pewnie nie jest… »
akacjowa agnes
11/08/2022 18:05
Cieszę się, że trafił w Twój gust, Ekslibris. Bardzo ciekawa… »
ekslibris
11/08/2022 18:01
Wiersz o akceptacji siebie i o próbie odnalezienia się we… »
pociengiel
11/08/2022 17:49
podjarany »
pociengiel
11/08/2022 17:48
dzięki »
skroplami
11/08/2022 13:18
Ajw witaj. Jakie umiejętności :(? Sądowe :)? Poważnie, mogę… »
skroplami
11/08/2022 13:09
Prawdziwe poruszydło :). Z komentarzy, poruszyło wielu.… »
akacjowa agnes
11/08/2022 09:05
Dobra starość nie jest zła. Ale co, jeśli nie jest dobra?… »
akacjowa agnes
11/08/2022 08:30
Bardzo dziękuję za komentarze. Flor, ten wiersz jest… »
ShoutBox
  • Darcon
  • 14/07/2022 20:17
  • Mało osób ma czas na "betowanie", ale możesz przysłać mi na priv opowiadanie, które skasowałaś. Sprawdzę, zasugeruję i uzasadnię półkę, tylko nie od razu. Dwa w jednym, coś jak szampon. ;)
  • Wiktor Orzel
  • 12/07/2022 08:09
  • Nie czytamy wszystkich komentarzy, bo nie mamy na to czasu. Twój akurat mi się rzucił w oczy, to nic osobistego. ;)
  • ApisTaur
  • 01/07/2022 22:13
  • W sezonie ogórkowym, tłok tylko na plażach ;)
  • Materazzone
  • 28/06/2022 17:24
  • Dawno mnie tu nie było. Strasznie mało tu życia jest :(
Ostatnio widziani
Gości online:34
Najnowszy:Vitalii
Wspierają nas