Dla kogo pan pracuje? - Jimmy Jordan
Proza » Obyczajowe » Dla kogo pan pracuje?
A A A
Klasyfikacja wiekowa: +18

Na naszym osiedlu gaj otworzyli zakład pogrzebowy. Przecież widziałem; w środku trumny i uroczyste garnitury na manekinach, które przedstawiają, jak będą wyglądać ci goście od noszenia ładunku, wszyscy czterej. A potem ubranie tego manekina będzie jeszcze obecne przy zakopywaniu i będzie układało bukiety.

Prawdę mówiąc, nie łapię. Po co pokazywać manekinem, jak są ubrani pracownicy zakładu? Zaraz odruchowo sprawdzam, czy czasem ja nie jestem tak ubrany, bo nigdy nie wiesz dla kogo tak naprawdę pracujesz – tak by powiedział Bob Dylan.  I wśród tych trumien stoi jeszcze ktoś, to już nie jest manekin, ten ktoś to z pewnością jeden z założycieli. Wcale nie łatwo było mu wpaść na to, że na naszym osiedlu gaj także się umiera. Ta prawda jakoś nie spada z nieba, choć w rzeczy samej na jego decyzji o założeniu działalności zaważyły żarty o smoleńsku, trwające jeszcze dłużej, niż okres żałoby, a może wcale nie. Czynników było zresztą wiele. Widać po twarzy tego jedynego nie-manekina i tego jedynego nie-trumny, nie-wstęgi, nie-urny człowieka.

Idę na pocztę, gdzie czeka mnie odbieranie listu, przesyłki, w której pierwszy mój wibrator, wysłany przez internetowego sprzedawcę już z pewnością wibruje wprawiając w ubaw personel poczty, a może wcale nie. Mniejsza z tym dla kogo to prezent, wibrator; przecież spadaj. Jestem raczej jednak, mimo iż fanem sprośnych żartów wujka Zenona, typem Vonneguta – jego narrator „Kociej kołyski” przeskakuje scenę sypialnianą umyślnie. Umyślnie i zupełnie skądinąd słusznie, fabuła i tak okazuje się wystarczająco ciekawa. A zatem tutaj jest moja scena sypialniana. Odłożona na kiedy indziej w świetle odkrycia tej nowopowstałej działalności, oby działalności z ograniczoną odpowiedzialnością, z pełną odpowiedzialnością bowiem nie sposób przypominać przechodniom o życiu i dokąd to zmierza, że aż quo vadis i memento mori ze szkoły podstawowej przychodzą na myśl. I jakoś tak przechodnia przetrzepuje. Nieważne, czy przez wspomnienie lekcji polaka, czy przez ten nowo otwarty zakład. A jak już człowieka przetrzepie, to jakoś samo przez się wszelkie przesyłki wypadają na inny termin odbioru. I wszystkie sceny sypialniane.

Zatrzymałem się mimowolnie przed tym zakładem, niby to żeby się przejrzeć w lustrze samochodu niemieckiej marki; sprawdzałem czy włosy dobrze w nieładzie i dalej. Ktoś mi powiedział, że wyglądam jak mój ojciec, sprawdzam przy okazji. To przeglądanie się to oczywiście kłamstwo, ale dopiero z jego bezpiecznej głębi wszystko obserwowałem. Całe ich trumny i białe niewinne nakrycia trumien, krzyże i tabliczki, manekina z próbką ubioru grabarza. I zapadła wielka cisza, ta sama która nie istnieje naprawdę, ta sama, co ją wymyślili ludzie, żeby oddać ten stan, w którym nic nie słychać, nikt nie mówi, jedźmy, nikt nie woła. To niepojęte w swej pozornej pojemności pojęcie cisza, które nie ma prawa bytu w świetle faktów naukowych dowodzących jednoznacznie, że nawet w specjalnych komnatach ciszy, hałas utrzymuje się na stałym, choć niskim poziomie. Dwóch etnologów, bo od razu przedstawiają się jako etnolodzy, wchodzi tam do środka i mówią te wszystkie ciekawostki, podczas gdy ja się przeglądam w niemieckiej szybie samochodu i zaraz ktoś mnie pobije na tym osiedlu gaj za domniemaną próbę kradzieży. Nie za takie rzeczy dostaje się przecież w zęby. Poprawiam włosy dla niepoznaki, podsłuchuję dalej. Będą opowiadać. Tylko jeszcze ten nie-manekin, nie-trumna człowiek ze środka przełoży coś z miejsca na miejsce. Tylko stanie za kontuarem i poczyni te wszystkie przygotowania do właściwej rozmowy. Ten gest przeczesania dłonią włosów odbity w szybie także wygląda na jakieś przedśmiertne porządki. A zatem oboje z założycielem jesteśmy do właściwej rozmowy przygotowani. Czy ja nie powinienem nosić w kieszeni jakiejś karteczki z napisem „dawca organów”? A może powinienem co rano, zanim tędy przejdę, powiedzieć w pustym pokoju „memento mori” i spisać testament? Moja mina w szybie jakaś zbyt poważna. Wewnątrz także następuje koniec zabawy, koniec ciekawostek, przyszedł już czas na fundamentalne pytania. „Czym jest dla pana cisza?”. Też mi coś.

Ja zapytałbym raczej, dla kogo pan nie-manekin, nie-urna, dla kogo pan pracuje? Zapytałbym, żeby stało się jasne na osiedlu gaj, że nigdy nie wiesz dla kogo pracujesz, to może być diabeł, to może być dobry jedyny bóg, ale zawsze jesteś sługą. To zresztą powiedział Bob Dylan. I w sumie nie ważne czy jesteś przechodniem w drodze na pocztę, czy czekasz na prezent w mieszkaniu, może nawet wypytujesz ludzi te wszystkie znaki zapytania, może są celnie stawiane, może jesteś etnologiem, może nie jesteś trumną, ani urną, może prowadzisz na parterze wielkiego mrówkowca zakład pogrzebowy na naszym osiedlu gaju, może jesteś pojęciem w ludzkich głowach, takim, które jak „cisza” nie znajduje odzwierciedlenia w żadnych fizycznych warunkach, czy tak, czy nie, czy głosujesz, czy segregujesz, czy nie patrzysz, gdzie pety wyrzucasz. Właściwie i tak zawsze pracujesz dla kogoś, kto także jest tylko pojęciem nieodzwierciedlonym w fizycznych warunkach. Wyższe dobro i wyższe zło są wyższe, przecież widziałem, tyle tylko, ile jesteś w stanie  nie patrzeć na parter tamtego bloku, tylko tyle, po ilu krokach zapominasz ten widok i zaledwie tyle, ile myśli może wyprzeć zastanawianie, jak dyskretnie są pakowane erotyczne produkty? 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Jimmy Jordan · dnia 15.11.2013 19:37 · Czytań: 1623 · Średnia ocena: 4,5 · Komentarzy: 12
Komentarze
MG dnia 16.11.2013 01:50
Zacząłem czytać tak tylko zaczepnie i nie mogłem przestać. Jest coś w tej prostej scenie, coś bardzo złożonego :O
shinobi dnia 16.11.2013 09:17
Tekst zachwycił mnie stylem. Prawdopodobnie na upartego można się doszperać jakiegoś uzasadnionego szlifu, ale całość sprawia wrażenie na tyle przemyślane, że zakładam wielokrotne przepatrzenie treści przez autora.

Jest bardzo zabawnie, są nawiązania literackie, i narracja, styl... to przede wszystkim. Treść też mądra, o czymś, ale prz takiej zgrabnej konstrukcji zdań prawdopodobnie pisanie o czymkolwiek też byłoby interesujące.
Na pewno przeczytam raz jeszcze.
Jimmy Jordan dnia 16.11.2013 14:26
Stokrotne dzięki, MG i shinobi, to prawda, że wszędzie można się doszukiwać, ale cieszy mnie przede wszystkim to, że sprawił wam ten tekst frajdę. Mało powiedzieć "cieszy", powiedzieć "cieszy" to nic nie powiedzieć :), jeszcze raz dziękuję i lecę się wam rewanżować lekturą i (miejmy nadzieje, że także tak pozytywnym odbiorem), pozdrawiam, Jimmy.
marukja dnia 16.11.2013 15:03
Zastanawiam się, czy chodzi o Gaj we Wrocławiu? :) W każym razie myślę, że Gaj właśnie z dużej litery, choć może celowo dałeś z małej?
Tekst odbieram bardzo pozytywnie, były momenty, gdzie naprawdę się ubawiłam:
Cytat:
Zaraz od­ru­cho­wo spraw­dzam, czy cza­sem ja nie je­stem tak ubra­ny, bo nigdy nie wiesz dla kogo tak na­praw­dę pra­cu­jesz

Cytat:
Ten gest prze­cze­sa­nia dło­nią wło­sów od­bi­ty w szy­bie także wy­glą­da na ja­kieś przed­śmiert­ne po­rząd­ki.

Cytat:
A może po­wi­nie­nem co rano, zanim tędy przej­dę, po­wie­dzieć w pu­stym po­ko­ju „me­men­to mori” i spi­sać te­sta­ment?

:)

Stylistycznie rzeczywiście przypomina mi trochę Kocią kołyskę. Absurdy z życia wzięte, szybkie, pokrętne zdania, a jednak bardzo logiczne.
Momentami brakowało paru przecinków, ale to szczegół.

Pozdrawiam!
Jimmy Jordan dnia 16.11.2013 17:11
W takim razie ruszam tropić te przecinki :D. Dzięki za cytowanie, teraz będę wiedział, w którą stronę iść, żeby było więcej humoru :) bo to chyba najtrudniejsza sprawa. Pozdrawiam i oprócz przecinków zabieram się za lekturę twoich wierszy. Jimmy
Usunięty dnia 16.11.2013 18:04 Ocena: Bardzo dobre
JJBardzo ciekawie poprowadzona dyskusja z samym sobą, zahaczyła przy okazji o wiele kwestii, na koniec sprowadzając do jednego - uważaj dla kogo pracujesz :). I dostrzegam między wierszami całkiem ciekawe pytanie o to kim jesteśmy i czy na pewno mamy jasność, co do celu naszego zabiegania?

Pozdrawiam

B)
Jimmy Jordan dnia 17.11.2013 11:20
Dokładnie tak, wiem, że trochę inaczej te pytania ubrane w słowa, ale właśnie nad tym się zastanawiałem cały ten czas, podczas pisania. Dobrze wiedzieć, że się udało, dzięki wielkie i nie pozostanę dłużny, pozdrawiam, Jimmy.
Usunięty dnia 17.11.2013 12:27 Ocena: Bardzo dobre
JJ - to zawsze dla mnie radość, nigdy jej dość, kiedy dobrze odczytuję tekst, ale i dla autora, bo świadczy o jego pisaniu i dobrym przekazie.

Jimmy Jordan napisał/a:
nie pozostanę dłużny,

hm - dla kogo pracujesz JJ?

:)))))))))

B)
Jimmy Jordan dnia 17.11.2013 17:02
zdania są podzielone, albo dla Boba Dylana, albo jakbym Ci powiedział, musiałbym Cię zabić :D

A ty amsa? Dla kogo? Kto jest twoim szefem? ;)
Usunięty dnia 17.11.2013 19:33 Ocena: Bardzo dobre
JJ - to chyba w tej samej branży ;)

B)
labedz dnia 21.12.2013 12:12 Ocena: Świetne!
Ależ rewelacja.
Nie ma co dodawać, świetny tekst.
Jimmy Jordan dnia 09.01.2014 18:08
Wow, człowiek wraca w szpony internetu i okazuje się, że został wyróżniony przez redakcję :D Nie mógłbym sobie wyobrazić nic lepszego i bardziej zagrzewającego do przyglądania się światu jeszcze uważniej, dziękuję akademii, przyjaciołom i sponsorom, bez których na pewno by się to nie udało... :D

A tak na poważnie, jest mi bardzo miło. Pozdrawiam wszystkich.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Brytka
10/08/2022 06:01
Zgadzam się z przekazem, dobrze że poruszasz temat.… »
Gramofon
10/08/2022 05:27
Dzięki za czytanie i podobanie. Pozdrawiam i zapraszam… »
wolnyduch
09/08/2022 23:13
Witaj Per fumum Tak, wiersz jest życiowy, a życie bajką… »
wolnyduch
09/08/2022 22:50
Witaj Jarku No, cóż przyznaję się bez bicia, iż nie znałam… »
Marian
09/08/2022 20:14
Marku, dziękuję za odwiedziny i konstruktywną krytykę. »
Dobra Cobra
09/08/2022 18:19
Miło jest zawsze porozmawiać o sprawach naistotniejszych.… »
Afrodyta
09/08/2022 15:44
Dziękuję za tak obszerną odpowiedź na mój komentarz. Bardzo… »
Marek Adam Grabowski
09/08/2022 14:58
W sumie to tym razem opowiadanie niezbyt ci wyszło. Zbytnio… »
Yaro
09/08/2022 12:47
Dziękuję.Czy wiesz co nazywa się pośladem? Poślad to słabe… »
Per fumum
09/08/2022 10:36
Zamiast umrzeć woli zawracać sobą głowę ;) Samo życie... »
Per fumum
09/08/2022 05:39
Tak, dziękuję za uwagę. Zapomniałam poprawić na stu,a miałam… »
wolnyduch
08/08/2022 23:26
Lubię przyrodę i wiersze o niej również, w Afryce byłam… »
wolnyduch
08/08/2022 23:16
Cześć Abi Ciekawy wiersz w tematyce wiary, czy to wola… »
wolnyduch
08/08/2022 22:54
Wymowny wiersz, msz pełen emocji, a to najważniejsze, do… »
wolnyduch
08/08/2022 22:44
Witaj ajw No cóż, to fakt, że tak jest, mnie fascynują… »
ShoutBox
  • Darcon
  • 14/07/2022 20:17
  • Mało osób ma czas na "betowanie", ale możesz przysłać mi na priv opowiadanie, które skasowałaś. Sprawdzę, zasugeruję i uzasadnię półkę, tylko nie od razu. Dwa w jednym, coś jak szampon. ;)
  • Wiktor Orzel
  • 12/07/2022 08:09
  • Nie czytamy wszystkich komentarzy, bo nie mamy na to czasu. Twój akurat mi się rzucił w oczy, to nic osobistego. ;)
  • ApisTaur
  • 01/07/2022 22:13
  • W sezonie ogórkowym, tłok tylko na plażach ;)
  • Materazzone
  • 28/06/2022 17:24
  • Dawno mnie tu nie było. Strasznie mało tu życia jest :(
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty
Wspierają nas