oczy jak żyletki robią sekcję zwłok
ciału które jeszcze nawet nie umarło
usta gaszą życie monotonią słów
o impotencji tkanek i umysłu
wycedzony jak ślina w spluwaczkę
nikt
smród jamy białego języka
czarna otchłań żółtych zębów
i garść przeterminowanych marzeń
o smaku wszystkich cipek świata

Pierwsze dwa wersy w sumie zapowiadają ciekawy tekst. Ale dalej: "impotencja tkanek" - no, rozumiem o co chodzi, ale nie lubię sztucznych metafor; a cała ostatnia strofa bardziej bawi, niż szokuje/zniesmacza - banalne porównania, turpizm mnie nie razi, razi realizacja w tekście; niespełnione marzenia smakujące wszystkimi cipkami świata - hmm, tekst 18 +, więc chyba mogę sobie pozwolić na stwierdzenie, że kwestia "smaku cipek" może być dyskusyjna, a wtedy cały wers traci sens ;p
W tym aspekcie doceniam wkład autora w kulturę. Pozdrawiam.



Mnie nie chodziło o twarde lub miękkie prącie, ale o taki moment w życiu mężczyzny, gdy już nie czuje się królem świata i to jest jakby naturalny porządek rzeczy. Każdego dopada conradowska smuga cienia
Chciałam z humorem- wyszło niezrozumiale
Pozdrawiam.













Pierwszy utwór konkursu "Malowania słowem" dostępny na stronie głównej. EDIT. Mamy już dwa utwory 




Ważne: Regulamin | Polityka Prywatności | FAQ
Polecane: Przeglądaj promocje na książki i komiksy | montaż anten Warszawa | Komercyjne Sesje Rpg - Zielonka k/Warszawy - Mistrz z Gralnią | montaż anten Sulejówek | montaż anten Marki | montaż anten Wołomin | montaż anten Warszawa Wawer | montaż anten Radzymin | Hodowla kotów Ragdoll | ragdoll kocięta | ragdoll hodowla kontakt