W oczekiwaniu na gwiazdkę dla biednych, schorowanych i co odchodzą nie w czasie. - darek i mania
Kategoria Konkursowa » Dreszczyk z gwiazdą w tle » W oczekiwaniu na gwiazdkę dla biednych, schorowanych i co odchodzą nie w czasie.
A A A
Od autora: Nie trzeba wymyślać, dreszczyk sam chodzi po skórze, kiedy ocieramy się o codzienność.
Myślę nad tym(i), jak im powiedzieć: wesołych świąt.

                         

- Co to za czasy, kto tu rządzi? Złodziej, cwaniak, oszust?

A ja ni mam ani konia, ani woza, ani powroza.

Sama zajmuję się chorym synem. Jak mnie pogotowie zabrało to kazali, by gmina pomogła. Opieka chce dziesięć złotych na godzinę. Nawet przystanku ni ma, a do autobusu i sklepów pięć kilometra.

Komu tu wierzyć, najlepiej to uśpijcie mnie, żebym nie była kłopotem, panie doktorze.                              

Poszłam do księdza, ale on też za pieniądze się modli, ja za darmo, co dnia i noc Boga proszę, żeby wysłuchał, pomógł.

Zapłaciłam za mszę po śmierci męża. Dwa lata będzie, jak go do kaplicy przywieźli. W kwadrans mszę odprawili.                                                                                                      

 Dwie niedziele wcześniej z moim pochowalim starszego syna. Bogatych do zabytkowego kościoła przywożą, a za moje osiemset złotych, to co ja mogę? Z głodu zdechnąć pod płotem jak pies. Brać, to biorą za bóg zapłać, albo obowiązkowo, ale żeby dać, to same głuche i ślepe. Dobrze, że Bogdan chlebem poratuje przed rentą, jak zabraknie. Mnie już nogi bolą, te kilometry robić. Co za czasów dożyłam? Porobili mi badania, musiałam stówę dopłacić, a po rentę łapy wyciągają i mało? Całe życie za darmozjadów robię. Na wybory, po nas starych przyjadą do domu, odwiozą, żeby głos dać. Szosę z przystankiem obiecują, że będzie lepiej, a potem to każą się w dupę całować. Ważne są, nie mają czasu dla nas, głupich, wolą tych z teczkami oraz grubym portfelem. Dla takich jak ja, to raz na cztery lata jest gwiazdka.

Wesołych Świąt - dodała dziewięćdziesięcioletnia kobieta ze łzami w oczach, gdy zajechaliśmy pod jej dom.                                                                                                                        

 Wróciłem do siebie i zacząłem rozbierać trafiony przez Ksawerego wychodek w obejściu. Mama biegała jak nastolatka, w te i wewte. Wywiozłem taczkę gruzu, zanim wykrzyczała, że zmarł sołtys, a pogrzeb jest za parę minut. Przycisnąłem gaz do dechy, bo od kiedy pamiętam, najważniejsze było nie spóźnić się na mszę. Wysiadła z piskiem i pretensją, że chciałem ją zabić. Bardziej zdziwiło mnie, gdy zobaczyłem wójta z panią sekretarz. Mszę prowadził brat zmarłego w asyście dziewięciu księży. Poczet sztandarowy, orkiestra, trzy jednostki straży sprawiły, że było tłoczno.

Przy ołtarzu wyrosły choinki, a nad nimi gwiazdy oświetlały ogromne serce, z napisem:

 ZAUWAŻ BLIŹNIEGO.

Widziałem schorowaną, zgarbioną kobietę, idącą polami na skróty oraz jej męża, co chodził za pługiem. Nie miał na leki. Zostawił żonę, a wcześniej zdrowie na ostatniej wojnie.

Upadała coraz częściej.

Nie miała znikąd pomocy, nie miała siły krzyczeć, nie miała nawet siły umrzeć. 

 Ksiądz proboszcz, znany z pięknego głosu oraz patriotycznych koncertów w kościele Brygidy, gdzie rękę jego ściskał sam Wałęsa, długo wychwalał Adama. 

Im dłuższe kazanie, tym większa ofiara.

 Pod koniec wójt żegnał kolegę na święta. Nie było ważne, kto miał zasługi w partii, a kto w piciu i łamaniu szóstego lub innych. Nie było ważne też, że modlił się komendant policji, zarząd banku oraz miejscowi biznesmeni. Ich smutne oczy wypatrywały reklamowanej stypy.

   Zmęczona życiem staruszka, odprowadzała migające gwiazdki do nieba.

 

  

       

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
darek i mania · dnia 25.12.2013 20:34 · Czytań: 791 · Średnia ocena: 4,5 · Komentarzy: 45
Komentarze
akacjowa agnes dnia 25.12.2013 20:55 Ocena: Bardzo dobre
Strasznie zniechęca i męczy mnie taki blokowy zapis. Gubię się, czytając. Może właśnie dlatego temat mnie nie poruszył. Nie wiem.

Pozdrawiam
mike17 dnia 25.12.2013 20:59
Co rzuca się w oczy od razu, a co ogromnym mozołem by było, gdy się za tę materię zabrać solidnie, to okrutnie szwankująca interpunkcja, której tu w zasadzie... nie ma.
Sporo czasu by to zajęło, by odfajkować każde miejsce, gdzie należałoby nanieść coś z tych rzeczy, więc skupię się jeno na treści, co by do sedna przejść bez zbędnych przestojów:
Mamy więc garść obserwacji z życia prowincji, gdzie wszystko wygląda inaczej niż w dużym mieście, i gdzie każdy każdemu ma łapy patrzy, co dało się tu wyczuć za sprawą licznych swojskich "rzutów okiem" na to i owo, a więc na wszystko, co dzieje się wokół i co trzeba dostrzec.
Sporo tu prawdy, sporo zwyczajności, jednak tekst nie rozbawia, raczej skłaniałbym się ku jakimś gorzkim zgoła refleksjom nad kondycją małych społeczeństw: pieniążki, układziki, ręka rękę myję...

Napisane zwyczajnym językiem i może to i lepiej, niżby miałoby być w baroku podane :)
Wszak swojskie klimaty wymagają prostoty, zarówno myślenia, jaki formy oraz przekazu treściowego, by zachować wiarygodność.
Osobiście, przeczytałem, ale jakoś mnie nie wzięło...
Może za dużo tego dookoła...
kresowiak dnia 25.12.2013 22:44
Tekst jest chyba nieprawidłowo sformatowany - pomiędzy niektórymi zdaniami pojawiają się duże przerwy. Co do wartości samego utworu gubię się gdzieś pod koniec z sensem, jeśli chodzi o całość to nie grzeje i nie ziębi, jakoś tak nijako. Problem, który poruszasz jest ważny i wstrząsający, jednak rozłożyłeś go w pretensjonalny sposób. Podzieliłeś świat na dobrych i złych dość prosto, nie doszukując się odpowiedzi na pomniejsze pytania. Nie sugeruję oczywiście szeroko rozbudowanych charakterologicznie postaci, wszakże to miniatura, a jednak wiele tu zabrakło. Jedyne skojarzenia jakie mam po tym tekście, to politycy to banda złodziei i każdy się tylko pcha do koryta a prości ludzie bidują. Nie muszę chyba mówić, że takie nastawienie pachnie uogólnianiem i osądom nieopartym na argumentach, a na emocjach i zaślepieniu przez nienawiść do bogatszych i ubolewanie nad swoim losem. Można i tak, do mnie to nie przemawia. Można lepiej i ciekawiej, bez zbędnych schematów.

Pozdrawiam!
amsa dnia 25.12.2013 23:37
a mnie ten tekst rozbawił, takim gorzkim śmiechem, sarkazmem między wierszami, hipokryzją ukazaną w przewrotny sposób, nie tylko w pogrzebowej powinności żywych, ale i czasu w jakim została miniaturka osadzona. Gdyby nieco przeszlifować tu i tam, byłaby groteska, ale akcenty trzeba inaczej rozłożyć.
henrykinho dnia 26.12.2013 09:02
Takie swojskie narzekanie na otaczający świat i czyhającą w każdym zaułku niesprawiedliwość ;) Mało tu kontrowersji, bo opisywane sytuacje są, co by nie mówić, dosyć częste. Może zabrakło mi silniejszego bodźca, ale sam tekst sprawnie napisany.
al-szamanka dnia 26.12.2013 13:49
Oj, zadreszczyło.
Może dlatego, że na co dzień daleko jestem od takiej rzeczywistości.
Bieda naprzeciw kumoterstwa... nawet tego "niebiańskiego"
W kraju, w którym mieszkam, tego typu kumoterstwo objawiło się raz - w kościelnej reklamie uzależniającej dostęp do nieba od płacenia podatków na tę zacną instytucję.
Oburzenie wiernych przejawiające się w masowych odejściach z kościoła, raz na zawsze uświadomiło duchownym, że taki handel jest nie do przyjęcia przez rozumnego człowieka.
Gdyby w Twoim tekście, na pochowek nie zleciałaby się cała wieś, to być może też byłoby to jakimś sygnałem.
A tak...
Pozostaje dalej lamentować, a gęsia skórka nadal lata po plecach.
Z bezsilności.

Pozdrawiam
pablovsky dnia 26.12.2013 16:20
Ta miniatura nie wywołała we mnie (obiecanego przez autora na początku) - dreszczyka emocji. Powód jest jeden, ale całkiem logiczny. Właśnie to ocieranie się o codzienność. Zbyt wiele nieszczęść człowiek ogląda na co dzień, za dużo karmią złymi informacjami, gdzie się nie oglądniemy widzimy opisane przez Ciebie sytuacje. Oszustwa, łapówki, złodziejstwo - wszędzie tego pełno i w zasadzie ciężko w dzisiejszych czasach wywołać emocje i przysłowiowe dreszcze na podstawie powyższych niedoskonałości systemu.
Nie wzdrygnąłem się, wybacz ;)
Almari dnia 26.12.2013 16:43
Cytat:
Po dro­dze dzie­więć­dzie­się­cio­let­nia pani, którą czę­sto za­bie­ram do auta(,)


Cytat:
Nawet przy­stan­ku ni ma(,) a do au­to­bu­su mówi:


Cytat:
y­słu­chał i po­mógł .


Bez spacji

Cytat:
ko­ścio­ła przy­wo­żą(,) a za moje


Cytat:
obie­cu­ją a potem

jw

Cytat:
We­so­łych Świąt .    

jw

Cytat:
że zmarł soł­tys, roz­bie­ra­łem aku­rat roz­wa­lo­ny przez hu­ra­gan wy­cho­dek w obej­ściu


Dałabym kropkę po sołtysie. Ponadto rozbieralem rozwalony trochę źle brzmi rytmicznie

Cytat:
w te i w tamte.


A nie - w tę i we w tę?

Cytat:
Ja, cier­pli­wie szu­ka­łem miej­sca na par­kin­gu, co oka­za­ło się nie­moż­li­we.


Niezręcznie

Cytat:
Nad świer­ka­mi gwiaz­dy a w dużym sercu napis

jw

Ujął mnie ten tekst, zwyczajnością, prostym językiem. Właściwie chciałam powiedzieć to co a59o. Mam podobne odczucia. Hipokryzja straszliwa. Podoba mi się ten kontrast, biednej, samotnej staruszki, która nie ma na nic, która nie może liczyć nawet na radosne święta a stypy pożegnalnej, z zakłamanymi ludźmi. Bo o szaraczkach się nie pamięta, ich nie widać, nie są wpływowi, nie mają kasy, a jedyne o czym mogą decydować, to o spędzeniu nocy pod mostem lub w przytułku. Lepiej umrzeć chyba w samotności, niż leżeć w trumnie, nad którą pochylają się obłudnicy. Dreszczyk jest. Plusik.

Pozdrawiam
Monia81 dnia 26.12.2013 17:11
Takie to swojskie i znajome, a jednocześnie smutne. Codzienność wielu ludzi, którzy borykają sie z wieloma problemami. I to nierówne traktowanie. Pamietam, ze u mnie w rodzinnej parafii podobnie było. Porządnie napisane. Może nie poruszyło najczulszych strun, ale muszę przyznać, ze przeczytałam z zainteresowaniem. Pozdrawiam :)
shinobi dnia 26.12.2013 17:54
Tematycznie jest to życiowe, nawet interesujące. Wykonanie jakoś do mnie jednak nie trafiło. Czuję, że jest trochę zbyt dosłownie, zbyt zwyczajnie pod względem formy, narracji.
Kaero dnia 27.12.2013 21:52
Właśnie dlatego, że to taka codzienność, taka proza życia, właśnie dlatego to trafiło do mnie. W dwóch scenach pokazałeś jak wielka jest przepaść między bogatymi i biednymi, jak ci, którzy mają prawo znaczyć tyle co inni, nie znaczą tak naprawdę nic, bo posiadają mniej. Ta prawda właśnie wywołuje emocje, choć chcielibyśmy się od niej odwrócić, choć wolelibyśmy odpocząć. Był dreszczyk.
darek i mania dnia 27.12.2013 22:35
I po "świętach", tylko dla kogo one tak naprawdę są ?..dziękuję wszystkim komentującym za wypowiedzi, co mogłem i jak umiałem, poprawiłem. I tutaj dziękuję Almari za konkrety. To, co kto zobaczył i jak odebrał, jest sprawą czytającego i nie zamierzam dyskutować. Zamysł był bardzo szeroki, (tam gdzie są nadzwyczajni ludzie brak podziękowań, one są bliżej tych, co mają władzę i urzędy, kasę. praca nie jest wyznacznikiem, to właśnie na garbach zatyranych ludzi wznoszą się "okazałe chodzące pomniki" - świat goni za anormalnością i sztucznymi ozdobami, coraz więcej wyrasta choinek zamiast ... Czasy takie, jak ktoś mówił "alleluja i do przodu". Normalnego Nowego Roku!
marukja dnia 28.12.2013 14:41
Jest dreszcz, a tekst pozostawia duże wrażenie. Zadumałam się.
Zobaczyłam pola, staruszkę i kościół, i gwiazdkę.
Uwagę zwraca fragment
Cytat:
Przy oł­ta­rzu wy­ro­sły cho­in­ki, a nad nimi gwiaz­dy oświe­tla­ły ogrom­ne serce, z na­pi­sem:

ZA­UWAŻ BLIŹ­NIE­GO.

- ciekawa metafora z wyrastaniem choinek, a napis w kontekście tekstu nawet przewrotny.
Podoba mi się stylizacja językowa, czuć, że nie jest sztuczna.

Dobry tekst.
Pozdrawiam!
akacjowa agnes dnia 28.12.2013 14:49 Ocena: Bardzo dobre
Przybyłam ponownie, bo tekst ładnie ułożony, więc przeczytałam z chęcią.

Prawda jest taka, że w całej gonitwie gubią się gdzieś ludzie, relacje, uśmiechy i ciepło. Zawsze uważałam, że ważniejsze jest, by było miło, sympatycznie, rodzinnie niż to, by się uginał stół a wyścig na prezenty i ozdoby "wokółdomowe" przypominał kampanię wyborczą.

Prawdziwy ten Twój/Wasz tekst, Darku i Maniu. Prawdziwy i smutny.

Pozdrawiam
Usunięty dnia 28.12.2013 17:20
Nie ma sprawiedliwości na tym świecie, za to gwiazdka, która jest symbolem nadziei, świeci dla wszystkich jednakowo. Refleksyjnie.
darek i mania dnia 28.12.2013 19:51
akacjowa - gdyby nie twój komentarz na otwarcie, a później inne, to pewnie zapomniałbym o tym, co tu napisałem. Zrobiłem co mogłem, aby było lepiej. Dobrego Roku !

blaszka - różnie to jest i ja bym świata nie obwiniał - to piękny twór, ludzie sami sobie utrudniają bądź ułatwiają życie. Dobrego !
pablovsky dnia 28.12.2013 20:24
Dostałem po uszach od zajacanki, że "komentuję komentarze", jednak jeszcze raz się wyłamię, bo albo jestem nierozumny, albo moje starcze oczy oszukują :)

akacjowa agnes napisała:
...Strasznie zniechęca i męczy mnie taki blokowy zapis. Gubię się, czytając. Może właśnie dlatego temat mnie nie poruszył...


w niedalekiej przyszłości, odnośnie tego samego tekstu:

akacjowa agnes napisała:
Przybyłam ponownie, bo tekst ładnie ułożony, więc przeczytałam z chęcią.


Czas leczy reakcje? ;) Z góry przepraszam, z.a (to już ostatni raz, obiecuję)
Usunięty dnia 28.12.2013 20:36
Cytat:
różnie to jest i ja bym świata nie obwiniał - to piękny twór, ludzie sami sobie utrudniają bądź ułatwiają życie.


zastanawiam się, co masz na myśli rozdzielając pojęcia "świata" i "ludzi"?
darek i mania dnia 28.12.2013 20:41
pablovsky - to ja przepraszam Ciebie i wszystkich, rzeczywiście tekst był jakiś nieczytelny - nawet na podglądzie u mnie inaczej wyglądał niż w zapisie. kiedy go tu zobaczyłem, może coś kliknąłem i namieszałem. nie wspomnę o interpunkcji oraz innych wadach. Tylko dzięki Wam teraz staje się czytelny - dziękuję za właściwe reakcje i motywacje oraz pomoc nad tekstem.

blaszka - nie rozdzielam, ludzie to tylko mały podzbiór świata. dziękuje za refleksje.
pablovsky dnia 28.12.2013 20:44
No i wszystko jasne! Nie przepraszaj, przecież nie ma za co, bawmy się ;)
Usunięty dnia 29.12.2013 00:19
Czytałem tekst na melodię myśli La Rochefoucauld, która brzmiała "mało jestem dostępny uczuciu litości, a chciałbym nie być wcale".

Miniaturka oparta na zbyt pospolitym materiale, z którego jednak można było ulepić rzecz znośniejszą tworząc kompozycję. Tutaj mamy (Ty masz ;> ) ciąg, relację narzekań, brudna rzekę smutku i - chociaż wcale nie zalecam estetyzowania przykrości - gdyby rozpiąć te żale na jakiejś widocznej konstrukcji lub ująć w ramy albo doprowadzić je do kulminacji, no jakoś nimi pokierować autorsko, wtedy może nie kojarzyłyby się z papką telewizyjną.
Krystyna Habrat dnia 29.12.2013 11:43
Niby ładny tekst, ogólna wymowa słuszna, tylko gdzie to się dzieje? Rzeczywistość jakby rodem z pewnych gazet. Ja też chodzę po tej niby samej ziemi i czegoś takiego własnymi oczami nie dostrzegam. Są ludzie biedni, każdy chyba z nas na coś narzeka, lecz w tym tekście akcenty chyba położone w niewłaściwych miejscach.
Już poczynając od pierwszego zarzutu: chyba pomoc społeczna nie może brać za opiekę nad starą emerytka po 10 zł za godzinę, bo jeszcze niedawno za cały miesiąc było, zależnie od wysokości emerytury-renty, 70 zł na cały miesiąc. A za to co dzień dwugodzinny dyżur pani z Pomocy Społecznej, która w ramach tego robi podopiecznej zakupy, prowadzi do lekarza lub go sprowadza, gotuje obiad, sprząta i załatwia sprawy w urzędach, robi opłaty za czynsz i media, itd. A jak potrzeba więcej, to robi.
Gdy więc ten punkt podważam, to nie bardzo też wierzę w 15-minutową mszę za 800 zł i tych wszystkich złych księży. Jeśli są tylko tacy, to pociechy trzeba szukać gdzie indziej. Jakiś chyba wybór jest.
darek i mania dnia 29.12.2013 12:42
Ekszyn - gdyby każdy pisał tak samo i według schematu to wcale nie byłoby ciekawie - zapewniam, nic tu nie wymyśliłem poza narracją i wyrastającymi choinkami - znaczy tak wtedy to widziałem w mojej wyobrażni, one tam stały wysokie i ubrane prawie jak niektórzy ludzie na pokaz.
nie jest to fala narzekań a wypowiedź pani.dalej to akcja i inne przemyślenia o których nie piszesz, bo i jak masz zauważyć kiedy tu nie mieszkasz, a ja nie umiem Cię naprowadzić .
Gdybym pozmieniał to i dał na jakieś Wasze sztuczne szkielety, to nie byłaby już historia z życia, których każdy kto umie pisać może wymyśleć tysiące, - każdy znaczy, że nie ja.

Krystyna - obawiam się, że mówimy o innych światach - Mops ma kasę i np 30 ludzi na małe miasteczko co ma tyle ludzi co gmina i wszystko w pobliżu , to i mieszkaniówki dopłacają i zasiłki okresowe przyznają a urzędy skarbowe zwracały remontówki - na wsiach tak "ni ma". Z tekstu mowa jest o Gops - bo przecież trzeba dojść "pięć kilometra" w jedną X 2 = 10 km - 2 godziny to urzędniczka by szła w te i z powrotem. Jeśli samochodem to po wertepach dwójką i jak nie lgnie - najlepiej latem, ( i tutaj odsyłam do swojej tu na pp "a żurawie widziały". Na paliwo na miesiąc ktoś by musiał dać; 10km x 30dni = 300km czyli 30 litrów x 6zł = 180 zł ? W Gopsie pracuje 6 osób razem z funduszem alimentacyjnym i kierownikiem. Nie mają swojego auta a w sporadycznych wypadkach widuję miejscowego taryfiarza który obsługuje też ośrodek zdrowia patronaż . i "ni ma" dać kogoś = pewnie można prywatnie i o tym pewnie ta pani mówiła - nie sprawdzałem . Zapraszam na pw. może przyjedziesz to sama porozmawiasz z peelką i zerkniesz co i jak. łącznie z księżami którzy jednym msze w przycmentarnej kaplicy a innym w gotyckim kościele odprawiają i to w tej samej parafii i w różnych dniach. Nie wiem ile wzięli od tej pani, wiem że zapłaciłem 1400 zł księdzu ( do podziału z kościelnym i organistą) jak tatę chował. " a za moje osiem­set zło­tych, to co ja mogę" - mowa tu o 800 zł renty o jakiej mówi. Streszczenie całego roku to z ambony słyszałem- pogrzeby, placowe od pomnika, chrzty, komunie, śluby, kolęda, ofiary z tacy, ofiary na cmentarz, wypominki, zamawiane msze, opał, ogrzewanie, itd. A kto to rozlicza.. i jaki podatek, bo rencistka płaci i ja też...
akacjowa agnes dnia 29.12.2013 13:14 Ocena: Bardzo dobre
Hej, Pablo. Muszę ratować swoją godność.

pablovsky napisał:
Czas leczy reakcje? ;) Z góry przepraszam, z.a (to już ostatni raz, obiecuję)


Pablo, nie widziałeś tego tekstu na samym początku. Był to jeden cały blok, niczym kwadrat. Bez podziałów na akapity, bez przerw, po prostu słowo-, zdanio-, literotok. Był to ewidentny błąd edytora tekstów. Paskudnie się to czytało, dlatego taki mój pierwszy komentarz. Jak format został poprawiony, to wróciłam i mogłam w spokoju przeczytać i skomentować.

Nie jestem dziabnięta, uwierz, choć wiele mogłoby na to wskazywać :)
darek i mania dnia 29.12.2013 14:00
Krystyna Habrat napisał/a:
nie bardzo też wierzę w 15-minutową mszę za 800 zł i tych wszystkich złych księży.
= sądziłem że z tekstu wynika że mowa o 800 zł renty. - podejrzewam że za 800 zł to byłoby dość długie kazanie i msza ponad godzinę, tyle że cały miesiąc głodówki i bez leków w tym wieku to niezły prezent dla prawie wiekowej kobiety. I nie o wszystkich księżach mowa bo znam takich co by nie wzieli złotówki, a może nawet by jej dali na chleb. Jeden z nich prowadził mnie do bierzmowania, sam jako majster postawił z ludźmi kościół, niestety już nie żyje .
Nie mówiła ile zapłaciła. tylko że
Cytat:
Za­pła­ci­łam za rocz­ni­co­wą mszę po śmier­ci męża.
.
Ekszyn Dupacycki napisał:
no jakoś nimi pokierować autorsko, wtedy może nie kojarzyłyby się z papką telewizyjną.
= nie wiem jak, to są moje maksymalne osiągi na teraz a tv prawie nie oglądam.- wolę PP ;)
viktoria12 dnia 29.12.2013 14:09 Ocena: Świetne!
Witaj Darku:)
Proszę, napisz, gdzie rozgrywa się fabuła przedstawionej przez Ciebie miniaturki.
Czy to ma jakieś znaczenie? - uprzedzam to pytanie,
dla mnie ma, bo różne są regiony Polski,
a odnoszę wrażenie, że daleko mi ode mnie do Was, by zrozumieć mentalność Gwiazdki,
okołogwiazdkowego czasu, wydarzeń;
potrzebuję wiedzieć coś o miejscu, by wczuć się w klimat.
Zatem: proszę :)
darek i mania dnia 29.12.2013 14:42
viktorio to nie istotne ale skoro dla Was .

rzecz ma się na mazowszu, wieś oddalona 6 km od urzędu gminy - około 120 km od stolicy. Gmina ponoć bogata, ma kilka zakładów, hurtowni budowlanych, sklepów, marketów, rynek , spory obszar itd , miała na nowy wielki ratusz wraz z nowym parkiem i fontanną, na nowe duże gimnazjum i halę sportową, na nowe chodniki, zrywanie szosy i zakładanie szlifowanych kamieni co wyrywają auta robiąc dziury.... bo na drogi trzeba o żwir prosić i żebrać latami itd dla ludzi "ni ma", lgną na wiosnę i jak roztopy to niczym czołgi na wojnę idą. Przed wyborami to już czworo obiecywało szosę, przystanek, lampy i "ni ma" - jak peelka mówi w tekscie

" A ja ni mam, ani konia, ani woza, ani powroza."

= jest ale ten kawałek szosy z lampami co parę metrów ( by na całą wieś starczyło) tam gdzie radny i wójt mieszkał, na wizerunki i festyny, oraz na wysokie pensje jest ( i to z ludzi podatków - "publiczne" z ich ciężkiej pracy bez urlopu), oraz na dodatkowe lampy i nowy bruk przy kościele i gminie.
viktoria12 dnia 29.12.2013 16:26 Ocena: Świetne!
,, A ja ni mam ani konia, ani woza, ani powroza." - zatem brakuje w jedności siły;
dlatego jest smutno, Gwiazdka markotna; droga wiosną błotnita...
Słuszne prawo do narzekań, tym bardziej, że XXIw.
W nim, a i w XXw. co bardziej obrotni, doszli do wniosku, że w kupie raźniej,
dlatego zakładają Stowarzyszenia; ich członkowie często wywodzą się z rodzin ubogich,
ale są mądrzy, inteligentni i chcą coś zrobić dla dobra wspólnego.
W miejscowości przez Ciebie opisywanej chyba brakuje tej zbiorowej organizacji.
Czy funkcjonuje Koło Gospodyń Wiejskich?
Zrzeszone kobity wiele spraw załatwiają z urzędnikami w oparciu o żołądek.
Wiadomo nie od dziś: chłop musi se pojeść, żeby potrząsnął sakiewką mocniej niż zazwyczaj.
Ludzie biedni, ale i z prostych, niedrogich produktów spożywczych potrafią wyczarować takie cuda,
że ślinka leci, żołądek pełny, znowu jeść się chce...
Ale.. ale...
Coś za coś; i tak dalej i tak dalej;
oczywiście - do tego śpiew, bo jaka to Gwiazdka bez kolędy, pastorałek, organów, gitary;
no powiedz - jaka?
Smutna., szara, dokładnie taka jak opisałeś - ale wcale nie musi się to ciągnąć w nieskończoność; bowiem: jak napisałam - w jedności siła:)
Zorganizujecie się i w następną gwiazdkę drogę asfaltową oświetlą latarnie w każdym miejscu;
nie tylko przed wybranymi domami
- mieć będziecie.
Kaznodzieja chyba nie był na Pieszej Warszawskiej, a ten temat mnie wzrusza równie mocno, jak uściśnięte ręce Pana Wałęsy;
co do kasy, Darku... zabrakło może, zatem życzę jej dużo z okazji Nowego 2014 roku;
niech kolejna gwiazdka będzie bogata.
Bo aż żal, że tak jest, jak opisałeś.
Krystyna Habrat dnia 29.12.2013 17:43
Zdaje się, że tekst uległ skrótom więc nie warto się kłócić o sporne szczegóły, które może zostały przeze mnie niewłaściwie odczytane z powodu zawiłej stylistyki tekstu.
Jeśli jest tak, jak to teraz napisane, to przyznaję ci rację, że trzeba coś z tym zrobić. Nieporozumienie wynikło stąd, że ja, widząc niezły tekst, zachęcałam cię do opierania szczegółów na znanych ci z życia faktach. Teraz wyjaśniło się, że takie są znane ci realia. W pierwszej wersji jednak wyglądało, jakbyś je brał z gazetowych ogólników i to mi się nie podobało.
Od początku jednak doceniam twoją umiejętność kreślenia kilkoma kreskami krwistych postaci mieszkańców wioski. I jeszcze pasję, jaką tu przejawiasz. To bardzo ważne w pisarskim fachu czy choćby hobby.
Na marginesie nie od rzeczy będzie wspomnieć, że znam trochę prowincję, a także dzielnice dużych miast, gdzie mieszkają biedni, bo do niedawna zajmowałam się tym zawodowo. Widzę te sprawy w różnych aspektach.
darek i mania dnia 29.12.2013 17:45
viktorio - KGW i kółko różańcowe nie załatwi tematu, to nie o jedną staruszkę idzie ani o wioskę - to dużo szerszy problem. I nie będę szczegółowo dopowiadał. Ja opisałem a każdy niech na swój sposób odbiera treść. Może to być lament, bezsilne biadolenie, bezpodstawne narzekanie, nieudana groteska, (nie)przemyślana i z ośmieszeniem podana miniaturka, nawoływanie do buntu, czy rewolucji itd. U mnie pojawił się dreszczyk w tych dwu różnych obrazach i dużo szerszy odbiór.

Cytat:
Przy oł­ta­rzu wy­ro­sły cho­in­ki, a nad nimi gwiaz­dy oświe­tla­ły ogrom­ne serce, z na­pi­sem: ZA­UWAŻ BLIŹ­NIE­GO.
= istotne

Cytat:
Nie było ważne, kto miał za­słu­gi w par­tii, a kto w piciu i ła­ma­niu szó­ste­go lub in­nych
= przemyślane.

Cytat:
- Co to za czasy i kto tu rzą­dzi? Zło­dziej, cwa­niak, oszust? A ja ni mam ani konia, ani woza, ani po­wro­za.
= pytanie peelki, na które każdy niech sobie odpowie.



Peelki (i mnie) tam uściski z medialnymi osobami - politykami, nie wzruszają na ogół, bo nie ma w nich dreszcza i szczerości, pokrycia w obietnicach i w tym o co się walczyło a co jest. peelka przekazała w paru minutach -swoje 75 lat ciężkiej harówy(liczę tylko od 15 roku a zasadniczo to już od dzieciaka ) i ani krzty radości, spokoju, zainteresowania, podczas gdy ktoś pokaże się "na chwilę" publicznie i ma dostatnie życie i zaszczyty. wystarczy być blisko urzędu aby okrzyknąć jakie to miał zasługi itd, prawie święty... ha a w realu tam gdzie się wszyscy znają i o tym mówią wygląda to inaczej.

Krystyna - tekst jest dopracowywany, w miarę moich możliwości - nawet nie myślałem, że można skrócić i dać więcej, nie zmieniając faktów.

Ekszyn- może za jakiś czas wrócę i przemyślę o czym mówisz .

uff.. gorąco dziękuję wszystkim razem i każdemu z osobna . Pozdrawiam.
viktoria12 dnia 29.12.2013 17:55 Ocena: Świetne!
dobrze, Darku, daję uszy po sobie; co do kółka różańcowego - przecież słowem nie wspomniałam.
ma być smutno u wielgachnej choiny obwieszonej złotem:
jest;
bo jest pogrzeb i też to zauważyłam;
odejście bardzo boleśnie przeżywane szczególnie w tym okresie.
Ale - ...
w porządku:
jedna z przywar Polaków?
narzekanie, oczywiście. I to ci się udało. Nawet : świetnie.
zawsze dnia 29.12.2013 22:30
Cytat:
A ja ni mam, ani konia

fe przecinek, wyrzuć
Cytat:
Nie mają czasu na nas(,) głu­pich

Cytat:
przez orkan, wy­cho­dek w obej­ściu.

fe przecinek
Cytat:
męża(,) co cho­dził za płu­giem.

Cytat:
szó­ste­go, lub in­nych

kolejny fe
Cytat:
Łzy po­ja­wia­ją­ce się w oczach słu­cha­ją­cych, nie miały siły spły­nąć w ocze­ki­wa­niu na re­kla­mo­wa­ną stypę.

ten też
Cytat:
i. Zo­sta­wił żonę, a wcze­śniej zdro­wie, na ostat­niej woj­nie.
drugi też


DiM, bardzo gorzką dawkę dreszczyków nam zaserwowałeś. Mnie to rusza, zwłaszcza bardzo realistyczna pierwsza część, brzmiąca jak wypowiedź jednej ze znajomych babć. I masz tu perełki, jak np.:
Cytat:
i. Zo­sta­wił żonę, a wcze­śniej zdro­wie na ostat­niej woj­nie.
. Mimo wszystko brakuje mi w tym tekście jakiejś płynności... Nie zmienia to faktu, że tekst jest dobry.
darek i mania dnia 30.12.2013 00:14
viktorio - ważne jest to co Ty powiesz, nie to co ja mówię, nawet jeśli się zbytnio rozgadam. Pozdrawiam.

zawsze - zawsze miałem problemy z polskim. Dziękuję za przecinki. Wrzuciłem ten tekst ot tak sobie aby wziąć udział w konkursie (wszędzie się wkręcam, może nauczę się pisać poprawnie) Nie sądziłem, że zwróci uwagę i że tyle się napracuję nad edycją .

Szczęśliwego !
Usunięty dnia 30.12.2013 10:55 Ocena: Bardzo dobre
W Twoich tekstach najbardziej lubię to, że nigdy nie wiadomo, kiedy pozornie przypadkowy chaos staje się najwyborniejszą drwiną. Takie niby "mam wszystko gdzieś, nawet to, jak piszę", a jednak jest w tym metoda, która w jakiś sposób charakteryzuje Twoją prozę.

A mnie już sam fakt tego unosi jeden kącik ust do góry, więc bez względu na temat, coś tam w środku kręci i dreszczy.

No i mniej przyjemna część tej stypy:

Myślę nad tym(i), jak im powiedzieć
Cytat:
Sama opie­ku­ję się cho­rym synem, a mnie po­go­to­wie za­bra­ło i ka­za­li, by opie­ka spo­łecz­na się mną za­ję­ła. Opie­ka chce dzie­sięć zło­tych na go­dzi­nę.

napisałabym: aż mnie pogotowie zabrało; 3x opieka? Nie w Polsce. Możesz zmienić drugie na: Oni chcą dziesięć złotych na godzinę; z resztą nadużyć radź sobie sam.

Cytat:
nie była kło­po­tem, panie dok­to­rze.                              Byłam u księ­dza

Cytat:
Dwie nie­dzie­le wcze­śniej, z moim po­cho­wa­lim syna.

bez przecinka

Syna pochowali, czy się opiekuje? Bo trochę w zeznaniach kobita się plącze. Jeśli idzie o dwóch różnych synów, warto to podkreślić.

Cytat:
- We­so­łych Świąt - po­wie­dzia­ła ze łzami dzie­więć­dzie­się­cio­let­nia pani, którą pod­wio­złem do domu.      

myślnik na początku do wywalenia; staruszka nawija od początku tekstu, więc nie ma potrzeby robić jej kolejnego wejścia; zmieniłabym też dopowiedzienie: dodała dziewięćdziesięcioletnia kobieta ze łzami w oczach, gdy zajechaliśmy pod jej dom.

Cytat:
w te i we wte

albo w tę i we w tę (PWN), albo wte i wewte (inny słownik języka polskiego); obie formy prawidłowe, ale Twoja już nie

Cytat:
Wy­sia­dła(,) jak zwy­kle, z krzy­kiem i pre­ten­sją

albo w ogóle bez przecinków

Cytat:
jak na­sto­lat­ka, w te i we wte. Wy­wio­złem tacz­kę gruzu, zanim po­wie­dzia­ła, że po­grzeb jest o je­de­na­stej. Przy­ci­sną­łem gaz do dechy, bo od kiedy pa­mię­tam, dla mamy ważne było nie spóź­nić się na mszę. Wy­sia­dła jak zwy­kle, z krzy­kiem i pre­ten­sją, że chcia­łem ją zabić. Bar­dziej zdzi­wi­ło mnie, jak zo­ba­czy­łem

Cytat:
Na ko­niec wójt, że­gnał ko­le­gę na świę­ta.

bez przecinka
darek i mania dnia 30.12.2013 17:54
A niech to, już myślałem, że więcej błędów nikt nie znajdzie i się pomyliłem.
Dziękuję za wnikliwe czytanie i pomoc dla tekstu. Upierałbym się co do tego o czym mówiła ta starsza pani bo jej wiek pozwala na swoją polszczyznę. Ale nie będę, bo zdaje się, że nawet dokładniej odtworzyłem monolog. Tak miała więcej dzieci : mowa o jednym z synów - w tekście, ten starszy zmarł. Dziękuję za trafne podpowiedzi, nie ma że boli i że polonistka miała córkę w moim typie. Pozdrawiam. Do - Siego !
Wierszybajka dnia 31.12.2013 02:00 Ocena: Świetne!
Wyczułam smutek i ironię. (Bije mnie po twarzy.) Ci którym należałoby się zainteresowanie, rzadko o nie proszą. Częściej chcą rozmowy niż pomocy. Zaś wystawny pogrzeb już nie uczynił niczego dobrego.
Mocne.

Pozdrawiam.
darek i mania dnia 31.12.2013 10:57
Pewnie masz rację, myślę że na siłę uszczęśliwia się obciążaniem wszelkiego rodzaju zobowiązaniami wobec państwa aby móc rozdawać to co nie swoje i brać ile można. Tyle, że ten obciążony jak by chciał skorzystać to "ni ma " no bo zabrakło by na sztaby urzędnicze, wyborcze, nagrody uznaniowe, służbowe pożeranie pieniędzy itd.. A kiedy zachodzi potrzeba skorzystania z opieki czy lekarzy to trzeba opłacać
Cytat:
Jak mnie po­go­to­wie za­bra­ło to ka­za­li, by gmina po­mo­gła. Opie­ka chce dzie­sięć zło­tych na go­dzi­nę. Nawet przy­stan­ku ni ma, a do au­to­bu­su i skle­pów pięć ki­lo­me­tra.

to gdzie podatki i składki tej pani (i ludzi ) co od dziecka harowała.
Cytat:
Po­ro­bi­li mi ba­da­nia i mu­sia­łam jesz­cze stówę za­pła­cić, z renty biorą co mie­siąc i mało?
= a w zamian kilku letnie (kilku miesięczne to cud nad wisłą) oczekiwanie do "specjalistów" i dopłaty za cośtam bo kasy brak.
Do - Siego Roku !
Ryszard Taxidriver dnia 05.01.2014 23:23
Bardzo dobry tekst. Życiowy. Prawdziwy do szpiku kości. Czytając poczułem wiele. Nie tylko dreszcze.
Pozdrawiam!
darek i mania dnia 06.01.2014 02:45
to tylko dokument. i osobiście wolałbym aby brzmiał inaczej. pozdrawiam.
green dnia 07.01.2014 13:57
Niewątpliwą zaletą tego tekstu jest prostota zapisu, co sprawia, że czuje się jego autentyczność.
Czy to dobry temat na miniaturę z dreszczykiem, to już zupełnie inna historia, dla mnie trochę za mało. Ja czytam po kolei te miniatury i mam nadzieję, że gdzieś mnie tu porwie, za dreszczy, przejmie.

Ujmuje końcówką to dla mnie taki przejmujące zdanie.

Pozdrawiam
darek i mania dnia 07.01.2014 21:23
Nie wymyślam scenariuszy, życie je pisze. Mogłaby tu być inna historia z własnego podwórka, ale za późno sobie przypomniałem.Takie szybkie i duże kroki stawia. Pozdrawiam.
green dnia 07.01.2014 22:13
Rozumiem, ale dobarwienie przez autora mogłoby mu nadać smaczku... toż to konkurs na miniaturę nie na reportaż;)
darek i mania dnia 07.01.2014 22:49
Różnie to jest z dobarwieniem, nie problem zwrócić uwagę wzrokową np. makijażem zarówno tym na twarzy jak i w słowie. Tyle, że ja taki niepoprawny i szukam obrazu w wewnątrz.

green napisała:
dobarwienie przez autora mogłoby mu nadać smaczku
= raz, że nie umiem pisać i cały czas treść jest dopracowywana dzięki niektórym komentarzom, a drugie, że uważam wszelkiego rodzaju dobarwiania za niezdrowe i zbyt powszechne ;). w myśl - najzdrowiej pić naturalną wodę, soki itd oraz podziwiać naturalne kolory. Jeśli ktoś chce dostrzec coś więcej, to zobaczy, a jeśli chce nacieszyć się sztuką pisania lub popisywania, to raczej nie. To jest konkurs ale nikt nie powiedział, że warunek to: fantastyka i wymyślanie. dwa obrazy = ten drugi na pokaz z dobarwieniem budził dreszczyk ale z drwiną, ten pierwszy z kobietą poruszył mnie i został. Co człowiek to inny gust i odczucia, może z tekstami jest podobnie. Pozdrawiam.
Wasinka dnia 09.01.2014 21:09
W pewien sposób ów tekst mnie porusza, uboga starowinka w świecie nieubogim (nie wspominam o ubogości czy nieubogości wewnętrznej, bo być może byłoby odwrotnie), a sytuacja nakreślona prosto, nawet w połowie językiem bohaterki znużonej własnym losem. Zmaga się sama, bo nie dość, że mąż odszedł (Zostawił żonę, a wcześniej zdrowie na ostatniej wojnie. - bardzo lubię to zdanie), to i syna pochować musiała, a to jeden z większych dramatów, gdy rodzice muszą chować swoje dzieci...
Można by było jeszcze nieco się nad opowiastką pochylić, doszlifować. Zastanawiam się też nad momentem przejścia z jednego narratora na drugiego (żeby jakoś upłynnić).
Tak czy owak - siłą tu jest prostota (szczególnie w wypowiedzi staruszki, bo widać, że celowa), ale gdzieś tam w międzyczasie warto podopieszczać może (wszak i prostota mieni się barwami). :)

Pozdrawiam z uśmiechem.
darek i mania dnia 09.01.2014 23:06
A już myślałem, że Wasinka zapomni albo nie da rady zajrzeć, a tu nawet przeczytała treść i wczuła się w postać. Pewnie masz rację z tym dopieszczeniem tekstu i barwami oraz tym przejściem z jednego do drugiego. To pierwsze, to nawet nie wiesz ile razy już ten tekst dopieszczałem - niejedna kobieta by się z nim zamieniła ;) oczywiście będę dalej ale moje zdolności nie nadążają za chęciami. Jak na nowicjusza w prozie to i tak sukcesem jest samo przystąpienie do konkursu. Coś może na teraz, to to przejście nad którym myślałem wcześniej. tyle że limit i trzeba coś pokombinować . Dziękuję za wciągnięcie mnie w ten nieznany świat prozy, który wydaje mi się bardziej przyjazny niż świat poezji. Pozdrawiam.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
wolnyduch
25/05/2022 00:14
Przeczytałam po raz wtóry i teraz nie jestem pewna co do… »
wolnyduch
24/05/2022 23:08
Wymowny i bardzo smutny wiersz, ale na szczęście nie każdy… »
wolnyduch
24/05/2022 22:36
Wiem, wiem :) Literówki to moja specjalność, niestety,… »
Kobra
24/05/2022 22:10
Super. Każdy wers nie pozwalał się oderwać. Są emocje. I jak… »
Kobra
24/05/2022 22:08
Aj - dubek, literówka. Miało być dubel :) »
wolnyduch
24/05/2022 18:43
Takie bonusy, to, msz głównie wśród celebrytów można… »
wolnyduch
24/05/2022 18:38
Witaj Lilko To pewnie przez tego kosa, takie, a nie inne… »
wolnyduch
24/05/2022 18:36
Niezwykle ciekawy wiersz, o smutnym zabarwieniu,… »
Lilah
24/05/2022 15:58
Kurczę, i mnie się mrówki przywidziały, coś w tym jest.:)»
Lilah
24/05/2022 11:46
Uśmiechnęłam się szeroko, czytając Twój komentarz, tetu -… »
FrancodeBies
24/05/2022 08:46
Dziękuję za wizytę. Nie jest łatwo być sobą, a według… »
wolnyduch
24/05/2022 00:01
Świetny wiersz, poruszający i nawiązujący do aktualnych… »
wolnyduch
23/05/2022 23:53
Ciekawie o transformacji, lubię takie esencjonalne wiersze,… »
wolnyduch
23/05/2022 23:37
No nie wiem czy nie ma, jeśli wierzymy np. w Boga, to… »
wolnyduch
23/05/2022 23:25
Ja bardzo lubię takie "tasiemce" miniaturki mają… »
ShoutBox
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:45
  • Szanowna redakcjo! Na mój BLOG nikt nie może publikować. Jedynie komentować i wyrażać wszystko co wątrobie zalega. Zatem nie jestem [link]żeniem.
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:25
  • oto adres:
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:20
  • Oto adres:
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:18
  • Oto adres:
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:15
  • Zabrakło znaków. Coś podobnego. A ja dopiero się rozkręcam. Zatem zapraszam wszystkich do mojego BLOGA, nieśmiałego. u mnie można o wszystkim, nie tylko o poezji. W ramach obowiązujących norm internet
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:08
  • Zapraszam na mojego nieśmiałego BLOGA. Wszystkich, nawet tych bez ślepej kiszki i z dwunastnicą zapasteryzowanymi metaforami. Co zrobić, trudno! Z żołądkiem zakwaszonym refluksem. RRRUU! Wszystko ule
  • Yaro
  • 16/05/2022 19:07
  • To fajnie:)
  • mike17
  • 16/05/2022 17:17
  • Opróżniłem pocztę Jarku :)
  • mike17
  • 16/05/2022 14:29
  • Jarku, nie zapomniałem o Tobie :)
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty
Wspierają nas