mał(żeńskie) za(męty) - mede_a
Poezja » Wiersze » mał(żeńskie) za(męty)
A A A

 

 

łudzę się w a-kantach twoich dłoni
w hiper-bolach uśmiechu
szukam wartości dodatnich mimo ramion
w minusowej ćwiartce układu współ-rzędnych
w niebiesk-ościach spojrzenia to-nie strach
 
wiem że znów
wy-rżniesz głupa na progu
roz-pleciesz androny w ramie okien
w-y-cisniesz kit w każde zestarzałe pęknięcie
oko-licznych z-mur-szeń bym nie uciekła
 
w końcu
troche-icznym* p-ust-ynnym potokiem
wy-lejesz wodę na młyn nad utratą**
 
zapłac-z-ę
zo-stanę
 
samotnieć można
samotrzeć
samowtór
samotnie
 
samowtór najbardziej boli
 
 
* trocheiczny tok w poezji- rytm: sylaba akcentowana- nieakcentowana na zmianę w wersie.
** opowiadanie Jarosława Iwaszkiewicza

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
mede_a · dnia 17.01.2014 17:46 · Czytań: 800 · Średnia ocena: 5 · Komentarzy: 24
Komentarze
Wiolin dnia 17.01.2014 19:30
Witaj Mede_o. Oj nagimnastykowałaś się przy pisaniu wiersza....Myślę że w nadmiarze, dlatego że wiersz staje się slalomem z przeszkodami....wiem z kolei że ta zastosowana dwuznaczność słowa daje większe pole opowiedzenia treści.... Trudno mi zatem opowiedzieć się po którejś ze stron, ale wiem że eksperymentować trzeba. Trzeba też szukać nowego. Pozdrawiam zatem poszukującą, a nawet serdecznie. :)
Miladora dnia 17.01.2014 23:02
Myślę, Mede, że nadużyłaś tym razem nawiasów jako środków poetyckich. ;)
Ich natłok sprawia, ze brnie się przez wiersz jak po grudach.
Może byś jednak zawierzyła inteligencji, wyobraźni i empatii czytelników, i nie wykładała w ten sposób wszystkiego na ławę?
Gdyż mimo wieloznaczności słów mam wrażenie, jakby ktoś linijką wskazywał mi słowa na tablicy, mówiąc: To należy czytać tak i tak.
A mimo tego treść i tak utonęła w tych licznych nawiasach.
Nie lepiej samemu odkrywać kolejne warstwy znaczeń? ;)
Chociaż z drugiej strony taki zamęt w zapisie może być odwzorowaniem zamętu w małżeństwie.
O to chodziło?

Przy okazji:
Cytat:
w hiper(bolach) uśmie­chu szu­kam

Ta inwersja brzmi sztucznie.

Chyba jeszcze tu wrócę na ponowne czytanie. Na razie pierwsze wrażenia.

Miłego :)
labedz dnia 18.01.2014 08:35
No, niełatwy to tekst do przyswojenia. Ale widzę w tej niełatwości pewne dekorum z tematem. Główny bohater utworu, nawias, faktycznie trochę nazbyt transparentny jest w zakresie poszukiwania interpretacji, ale z drugiej strony, gdyby z nawiasów tu zrezygnować, tekst nie znaczyłby tego, co ma znaczyć. Choćby nie wiem jak zaufać czytelniczej inteligencji. Podoba się, choć nie jest to mój ulubiony Twój tekst.
mede_a dnia 18.01.2014 08:50
Bawię się w wierszowanie, nie napracowałam się, Wiolinie, a wiersz szybko mi się złożył jak dotąd żaden. Użyłam bardzo dużo nawiasów celowo, by oddać tytułowy zamęt w związku, z premedytacją szukałam dwuznaczności, które można by wykorzystać w wierszu. Czy nad- użyłam? Zważywszy na standardy PP, na pewno, bo z taka ulewą nawiasów się nie spotkałam. Ale nie wiem, czy ewentualne poczucie nadreprezentatywności nawiasów u czytelnika jak u Was, Wiolinie, Miladoro, łabędziu może wynikać z niedopuszczalności takiego zabiegu czy może z awangardy i nieoswojenia takiego pisania . Nawiasy idą już od tytułu. Ale przecież nie można odmówić tym zabiegom sensu. Niby małżeńskie zamęty, lecz nawiasowanie rozszerza znaczenie o zamęty żeńskie- bo peelka to kobieta i z jej perspektywy przedstawiana jest relacja, która z drugiej strony może wyglądać inaczej- a jednocześnie wydobywa dodatkowy sens mętnienia jednak inny niż ten, który niesie zamęt. I tak starałam się przez cały wiersz. Zatrzymam się jeszcze na akantach dłoni. Nie wiem, czy bez nawiasu czytelnik byłby w stanie odkryć wieloznaczność. I to nie dlatego, że nie wierzę w jego inteligencję, po prostu mało kto czytając, ja również, rozbiera wiersz nie tylko na litery, ale i słowa, dokonując skrupulatnej wiwisekcji- to widać po komentarzach na PP. A w słowie akant, oddającym miękkość, subtelność linii tkwi znaczeniowo jak oset twardy kant- dodatkowo też dwuznaczny: jako kanciasty i jako oszustwo. Więc można błądzić w akantach dłoni, łudząc się, być może, ze serwują nam jednak czułość. Resztę wiersza pozostawię w spokoju, choć wszystko dalej też ma sens, który mogę wyłuszczyć, ale po co?

Nie tworzę na serio. W swoim pisaniu, jako początkująca, eksperymentuję, szukam, bawię się formą, tematyką, wersem, rymem, słowem ku własnemu zadowoleniu. Szybko się nudzę, więc ten sposób odpowiada mojej osobowościowej skazie. Tu miałam dużo radochy.

Na koniec mam do Ciebie, Miladoro, pytanie. Inwersja w hiper(bolach) uśmiechu szukam brzmi sztucznie… Nie rozumiem zarzutu. Czego dotyczy? Czy gdyby było szukam w hiper(bolach) uśmiechu sztuczność by zniknęła czy w ogóle cała metafora, która ma ciąg dalszy, brzmi przekombinowanie?

Dziękuję Wam, Kochani, za zatrzymanie się pod wierszem i poświęcenie mu Waszej cennej uwagi.
labedz dnia 18.01.2014 09:36
No właśnie to miałem na myśli. Akant bez nawiasu odarty byłby zupełnie z pewnej gamy znaczeń. Bez względu na inteligencję odbiorcy. Nikt o zdrowych zmysłach nie robiłby przy interpretowaniu z poszczególnych słów wiersza Scrabbli, przeważnie nawet byłby to błąd. Bo, dajmy na to, jakby gdzieś przeczytać " komendant Che Guevara" to miałbym myśleć o panu Ernesto jako o omenie rewolucji, czy miałbym go odbierać jako plugawą mendę? Droga do nikąd.
mede_a dnia 18.01.2014 10:13
Przykład z k(o{men)da}ntem bomba- łabędziu. O to mi chodziło. Taka zabawa morfemami w funkcji semantycznej, ale nie jako sztuka dla sztuki, tylko z jakimś tam sensem, opowiedzenie pewnej historii w takiej właśnie stylistyce.
empatia dnia 18.01.2014 10:29
Jako zabawa - fajny, jako wiersz - męczący, ale trzeba próbować. Fajnie, że eksperymentujesz.
Pozdrawiam pati :)
Wiolin dnia 18.01.2014 12:46
Mede_o. MASZ EKSPERYMENTOWAĆ!. To jedynie było moje subiektywne odczucie - zawile się czyta. To że na pp nie "chodzą" takie wiersze, nie znaczy że trzeba rezygnować z tego typu poetyckiej, twórczej myśli. Pozdrawiam.
marukja dnia 18.01.2014 13:35
Przeczytałam całość, w formie, w której podałaś, a później tylko same nawiasy. Pomyślałam sobie, że może ich natłok ma jakieś drugie dno. Znalazłam jakąś logikę tutaj:
Cytat:
(tro­che)icz­nym* p(ust)ynnym po(to­kiem)

wy(le­jesz)

troche ust potokiem lejesz :)
Podoba mi się tytuł, samotwór i fragment:
Cytat:
wiem że znów

wy(rżniesz) głupa na progu

Jednak przerost formy nad treścią jest bardzo widoczny, ale ekperymentować trzeba, jak najbardziej.

Pozdrawiam!
Miladora dnia 18.01.2014 13:53
mede_a napisała:
Inwersja w hiper(bolach) uśmiechu szukam brzmi sztucznie… Nie rozumiem zarzutu.

To nie zarzut, to zwrócenie uwagi na szyk przestawny, który nie jest tu potrzebny. :)
Przecież na co dzień nikt się nie posługuje takim układem zdań, prawda?
I dlatego brzmi on nienaturalnie.
- w hiper(bolach) uśmiechu szukam -
- w hiper(bolach) szukam uśmiechu -
Inwersja nie jest tu podyktowana koniecznością utrzymania melodyki, co się zdarza w wierszach rymowanych, więc po co właściwie występuje?
Zmiana nie zaburzy układu czy rytmu wiersza, więc spokojnie można ten szyk przestawić.

Tak się jeszcze zastanawiałam, jak wyglądałby wiersz, gdyby zamiast nawiasów, dać łączniki.
Myślę, że byłby wizualnie mniej poszatkowany.
Bo skoro eksperyment, to dlaczego nie spróbować inaczej?
Zobaczmy:

mał-żeńskie za-męty

łudzę się w a-kan­tach two­ich dłoni
w hiper-bolach szukam uśmie­chu
war­to­ści do­dat­nich mimo ra­mion
w mi­nu­so­wej ćwiart­ce ukła­du współ-rzęd­nych
w nie­biesk-ościach spoj­rze­nia to-nie strach

wiem że znów
wy-rżniesz głupa na progu
roz-ple­ciesz an­dro­ny w ramie okien
w-y-ci­sniesz kit w każde ze­sta­rza­łe pęk­nię­cie
oko-licz­nych z-mur-szeń bym nie ucie­kła

Miłego, Mede :)
Emily dnia 18.01.2014 14:14
Cześć.
mede_a napisała:
choć wszystko dalej też ma sens, który mogę wyłuszczyć, ale po co?
Jeśli chodzi o mnie, to mój problem z wierszem nie polega na tym, że coś jest niejasne czy że coś uważam za bezsensowne, tylko z tym, że jest ogromny przesyt i przerost. Łapię, że eksperyment, niemniej jednak - dwuznaczności rozrastają się, rozgałęziają jak drzewo oskrzelowe i nie wiem, za którą gałązką pójść - a z pójściem za wszystkimi naraz sobie nie radzę. I jakoś tak sypie mi się to wszystko w głowie. No, więc podobnie, jak przedmówców, i mnie tekst zmęczył.
Końcówka mi się podoba, bo jest oddech od trzepoczących skrzydłami nawiasów i sam ciąg samotnieć - samotrzeć - samowtór jest ciekawy.
W każdym razie - eksperymentuj jak najbardziej, eksperymenty są ożywcze i zdrowe.
Puzdro.
mede_a dnia 18.01.2014 14:31
Empatio, Wiolinie- dziękuję. Marukjo- Tobie również serdecznie, ale przyjęłaś fałszywy trop w odczytaniu cząstek w nawiasie, nie o to chodziło, z takiego zabiegu nic nie wyniknie. A co do samowtór- to staropolskie we dwoje, jak samotrzeć- we troje. Mnie bardzo się spodobało zestawienie: samotnieć ( neologizm) – samotrzeć- niemal identyczne brzmieniowo.

Miladoro- pomysł z myślnikami kupuję na pniu. Bardzo mi się podoba. Dopytywałam w czym zarzut, gdyż nie rozumiałam, czy problem tylko w inwersji i co jest tą inwersją. Nie mogłam napisać w hiperbolach szukam uśmiechu- bo to zmienia sens mego zamysłu, gdyż hiperbola uśmiechu jest nierozerwalną dopełniaczówką, a szukam dalej nie uśmiechu, a wartości dodatnich w tejże właśnie hiperboli uśmiechu, której ramiona znajdują się w ujemnej ćwiartce układu współrzędnych. To bardzo przemyślana metafora. Rzecz idzie o hiperbolę matematyczną, która ma kształt uśmiechu. Ale gdy znajduje się w ujemnej ćwiartce- przypomina dąs, skrzywienie, bo jej ramiona, jak kąciki ust, skierowane są do dołu. Dlatego peelka w takim właśnie grymasie ust chce doszukać się czegoś pozytywnego. Skoro już jestem przy hiperboli- to samo słowo ma i drugie znaczenie, bo tak nazywa się środek poetycki, zwany też przesadnią. Ponadto w wierszu skursywiłam w hiperboli o, żeby przypominało dawne o długie, czytane jak ó, co zmienia znaczenie słowa hiperbole- hiperbóle ( wielkie bóle). Wydawało mi się to celowe i sensowne, bo cała relacja nacechowana jest cierpieniem. Hiperbola uśmiechu tak poprowadzona zyskuje dodatkowe znaczenia, przekazuje ponadsemantyczne informacje o związku wynikające z użytych słów.

Dziękuję, Emily, i rozumiem.
Miladora dnia 18.01.2014 14:56
Skoro to metafora, to przeniosłabym "szukam" do następnego wersu:
- w hiper-bolach uśmiechu
szukam wartości dodatnich...
Będzie naturalniej. :)
mede_a dnia 18.01.2014 20:27
Miladoro, przeniosłam, choć... :) Pozdrawiam.
ajw dnia 18.01.2014 23:03
Czytałam przedtem i teraz. Czekałam aż coś zrobisz. Jest zdecydowanie lepiej. Wcześniej wyglądał jak łamigłówka i trudno było przebrnąć do końca nie łamiąc sobie głowy o kant akantu ;) . Teraz jest prześwietlony i łatwiej zrozumieć te małżeńskie zawirowania, choć myslę, że samej peelce jest jeszcze łatwiej , bo jak widać z wiersza zna swego męża jak własny portfel :)
kamyczek dnia 18.01.2014 23:27 Ocena: Świetne!
Czytałam wcześniejszą wersję (z nawiasami) i mimo starań nie mogłam się skupić na treści, bo moją uwagę co rusz rozpraszały nawiasy. Teraz, z łącznikami czyta się super. A treść bardzo życiowa.
Pozdrawiam.
mede_a dnia 19.01.2014 09:02
Dziękuję ajw i kamyczku.
amsa dnia 22.01.2014 18:36
mede_a - przeczytałam ten wiersz kilka dni wcześniej, ale jakoś nie mogłam się z nim wziąć za pan-brat wówczas. Dzisiaj wróciłam, inaczej na niego spojrzałam, inaczej mi się on czytał, płynniej, zgrabniej i ujrzałam w nim - żart. Ale nie taki słowny i że z kogoś/czegoś, ale raczej jako zabawę w łamigłówkę, taką jaką nam i życie czasem serwuje, wieloznaczną, wielodenną (nie mylić z denną). A może lepiej - jak w kalejdoskopie, kolorowe szkiełka, dobrze znane, a zawsze inaczej się układają. Bardzo ciekawe, bardzo się podoba.

B)
ajw dnia 22.01.2014 18:40
Zgodzę się z Tobą, ariano, że sa wiersze, które potrzebują drugiego podejścia. Ten widać taki jest, bo ja też podchodziłam do niego jak pies do jeża ;) Ale nie żałuję, bo czasem trzeba mieć odpowiedni stan umysłu, by coś przeczytać, szczególnie, gdy nie jest to prosty kawałek :)
magdam dnia 22.01.2014 19:33
Najbardziej zatrzymuje tu gra słów, a i temat niełatwy. Cóż - życie przysparza tematów, urozmaica by nie było monotonnie. :)
WholeTruth dnia 22.01.2014 23:40
zastanawiam się czy w nawias nie należałoby wziąć mał- oraz za-. bo można czytać bez nawiasu, to, co się w nim zamieszcza jest jakimś dopowiedzeniem. więc nie wiem, jak mam rozumieć mał - za??


a co do tekstu, jest ciężko. nie wiem, czy ambitnie, czy górnolotnie i przefinezyjnie :p

chętnie wrócę. teraz tylko tak, hop!, na chwilkę. ;)

pozdrawiam. Whole
mede_a dnia 23.01.2014 14:29
Dziękuję amso, ajw, magdom i WholeTruth za obecność. Chodziło mi o podkreślenie wieloznaczności wyrazów w zależności od ich formy gramatycznej: wycisnąć/wcisnąć kit bądź wzięcia pod uwagę tylko cząstki wyrazu: zapłaczę/zapłacę. Bo bez uwzględnienia takiej funkcji wiersz jest w odbiorze prosty jak przepis na naleśniki. Pozdrawiam.
bosski_diabel dnia 30.01.2014 10:19
Mnie zatrzymało granie słowem w wierszu niełatwym do przyswojenia, nie skupiam się na technice, /brak uprawnień/ a jedynie na tym co autor zawarł w tekście, a tu zawarł :) pozdrawiam.
mede_a dnia 30.01.2014 22:36
Niezwykle miły to dla mnie komentarz, bosski_diable. Cieszę się, ze odnalazłeś sens w moim wierszu.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Marian
13/02/2026 19:40
Berele, dziękuję za wizytę i miły komentarz. Nie oceniałem… »
Afrodyta
11/02/2026 10:37
Bogini, która "wrasta w ziemię i wyrasta z wody".… »
valeria
10/02/2026 23:05
O, dziękuję za soczysty komentarz i odbiór:) pięknie się… »
spawngamer
10/02/2026 08:48
Dziękuję za komentarz Jolu. Też pozdrawiam. »
JOLA S.
09/02/2026 23:11
Tekst, jego forma przykuwa uwagę. Jak dla mnie niezwykła.… »
Zbigniew Szczypek
09/02/2026 22:02
Valerio Smakowanie owocu jest jak smakowanie miłości, można… »
spawngamer
09/02/2026 19:20
Dziękuję Berele, tak, dlatego ten obraz nasunął mi sam… »
Afrodyta
09/02/2026 19:17
Zbyszku, Anatomio, bardzo dziękuję za obecność i… »
Berele
09/02/2026 18:51
Tekst nie jest zaangażowany światopoglądowo i jest ciekawą,… »
Berele
09/02/2026 17:30
Bardzo ładny tekst. Podoba mi się, jak „podpaliłeś” to… »
japoneczka
08/02/2026 22:50
Jestem wdzięczna Zbyszku za Twoje komentarze.Dużo się można… »
Zbigniew Szczypek
08/02/2026 18:19
Tetu Ja sobie żartuję ale skoro grożą dziennikarzom, to… »
tetu
08/02/2026 16:33
Nikogo nie zamierzam mordować :) Miło widzieć Zbysia ;)»
Anatomia
08/02/2026 14:31
Dziękuję za refleksję nad moim wierszem Zbyszku. To zawsze… »
Berele
08/02/2026 13:40
»
ShoutBox
  • Wiktor Orzel
  • 11/02/2026 11:56
  • Niestety, z tych reklam Portal się utrzymuje, ale spróbujemy je wykluczyć tak, żeby nie utrudniały nawigacji, tylko potrzebujemy skrinów
  • Wiktor Orzel
  • 11/02/2026 11:53
  • Zbyszku, podeślij skrina na maila redakcyjnego. Polecamy bloker reklam dla Firefoxa, wtedy portal jest wyczyszczony: [link]
  • Zbigniew Szczypek
  • 09/02/2026 22:07
  • Wiktorze - mam jakąś "kotarę" na dole głównej strony, towarzyszącą mi na każdej stronie, Tak samo jakaś ikonka "kurs kreatywnego pisania"-te dwie rzeczy blokują. Ile razy chcę coś napisać, odświerzam.
  • Wiktor Orzel
  • 09/02/2026 15:02
  • Zbyszku, o jakie nakładki chodzi? Podeślesz na maila redakcyjnego screeny?
  • gertruda burgund
  • 06/02/2026 18:48
  • szkoda że MALOWANIE SŁOWEM to tylko pięć tekstów... :( może jeszcze do 7.02 ktoś się zmobilizuje?
  • Zbigniew Szczypek
  • 04/02/2026 16:19
  • Czy te nowe nakładki/skórki na stronie są konieczne? przeszkadzają w normalnym korzystaniu ze strony PP? Może na stałe z boku, dla zainteresowanych? A nie nachalnie
  • Zbigniew Szczypek
  • 04/02/2026 16:16
  • Trochę mnie z Wami nie było - serdecznie pozdrawiam!
  • Darcon
  • 04/02/2026 15:20
  • Dla zainteresowanych edytowałem swój wpis w wątku UTWORY konkursu Malowanie słowem.
  • Darcon
  • 09/01/2026 08:00
  • Mamy to. :) Pierwszy utwór konkursu "Malowania słowem" dostępny na stronie głównej. EDIT. Mamy już dwa utwory :)
Ostatnio widziani
Gości online:242
Najnowszy:frybezowski