afterglow - kresowiak
Poezja » Wiersze » afterglow
A A A
Od autora: afterglow - niejasne wspomnienie, identyfikowane jako mające miejsce pomiędzy świadomością a podświadomością, pojawiające się często w końcowej fazie działania opium, wyciągnięty urywek przeszłości lub osobliwej myśli niezwiązanej ze stanem faktycznym

 

po muzyce mnie nie poznasz - po dłoniach haftowanych ręcznie
liniami papilarnych kwiatów wplecionych w żelazne poręcze
 
nim przejdą przez rzekę zwierzęta wyjęte z mojego snu
ich oczy wycięte z drewna popłyną jak łódki - na wschód
 
a obok snu wyjdą koło nich rzeki cerkiewno-niebieskich domów
gdzie bosonogie dzieciństwo wyrosło łzą osolone
 
nie poznasz mnie po muzyce zastygłej ciszą pośrodku
jak krew tętniąca nieżyciem skroplonym w oparach opium

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
kresowiak · dnia 07.04.2014 20:24 · Czytań: 771 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 5
Komentarze
Bozena B dnia 07.04.2014 23:38
Witaj

Czytałam już gdzieś indziej, w innym miejscu i czytam teraz i tutaj. Bardzo mi się podoba. Klimaty okołokresowe z cerkiewną muzyką, dziś do tego wszystkiego haftowane obrazy, pięknie zachowany rytm, subtelne rymy i ten nastrój, który towarzyszy podczas wchłaniania słów łagodnie i spokojnie płynących nie do opisania, nie do opowiedzenia.

Ten spokój wydaje się jednak pozorny. Jak cisza. Cisza, w której zastyga wszystko, żeby za chwilę pokazać całą swoją grozę. Cisza, która jest niejako preludium do burzy.

Nie uspokajasz tym wierszem, nie dajesz nadziei na lepsze, a mimo to chce się chłonąć, być z nim, rozmawiać, a nawet tłumaczyć, że to nie tak, że nie można w ten sposób, że nic nie jest takie, jak mogłoby się wydawać.

I tak mi się jeszcze tłucze po głowie, że zmiany są dobre. I jeszcze, że może nie znikamy tak całkiem, że gdzieś we wszechświecie istniejemy jako cząstka, energia, czy jakkolwiek to zwać. Ale to już tak nieco abstrahując od wiersza i obrazów, jakie maluje w głowie i poza nią.

Cudowności :)

Pozdrowienia
Leszek Sobeczko dnia 08.04.2014 02:08
witaj!
mam wrażenie, ze zaglądałeś mi przez ramię jak pisałem ostatni tekst, gdzie użyłem opium /na papierze, oczywiście/ ;) i też jest oddany stan "nieżycia"

wiersz mi się podoba, jednak mam wrażenie, że nie do końca zapanowałeś nad tworzywem, a to za sprawą:

rymu "wyjęte - wycięte";
Cytat:
wyjdą koło nich rzeki
owe koło /czego/ jest potoczyste;
Cytat:
wy­ro­sło łzą oso­lo­ne
tu rzuca się inwersja, ale nie tylko - ... ło łzą... łza jest słona i z tym osoleniem też bym pokombinował, by nie opisywać podwójnie

czy koniecznie musi być mnie x 2 w 7 wersie? ten sposób operowania zaimkami zubaża odbiór

"oczy wycięte z drewna" - zastanawia mnie to "wycięcie"; fakt, wycina się drzewo/a, wyrostek, czy coś w pień, i tu właśnie mam obraz zabiegu chirurgicznego i nie wiem, czy o ten kontekst chodzi; jednak wyciąć coś z czegoś bardziej kojarzy się z papierem, suknem...

miałem wątpliwości przy
Cytat:
li­nia­mi pa­pi­lar­nych kwia­tów
nie wiem na ile "papilarne kwiaty" są celowo i świadomie powołane do życia, czy wyszły niejako "po drodze", ale fajnie obrazują;

muszę tez podjąć temat tytułu, jest obcojęzyczny, tu muszę obnażyć moją nieznajomość wszelkich języków i alergię na mz bezzasadne używanie obco brzmiących terminów, aczkolwiek fonetycznie ładnie dźwięczy, tylko że dla mnie pusto; oczywiście łatwo o tłumaczenie, ale jest ich kilka, no i... regulamin

oczywiście wszystkie uwagi czysto subiektywne pod kątem: jakbym ja to napisał, i nie namawiam do żadnych zmian

pozdrawiam :)
Wiolin dnia 08.04.2014 11:18
Witaj Kresowiak.


Mądry i mocny tekst. Można by się poprzyczepiać o to i owo, ale po co psuć ową filozofię wiersza. Pozdrawiam.
kresowiak dnia 08.04.2014 13:34
Dziękuję wszystkim za komentarze! Leszku, ja również dostrzegam pewne niedociągnięcia - co do rymu wyjęte/wycięte oraz wyjdą koło nich rzeki to jest to w stu procentach celowe działanie, ot tak sobie wymarzyłem ;) Papilarne kwiaty również. Jednak co do osolonej łzy muszę się zgodzić - przyznam, że tutaj poszedłem trochę na łatwiznę ale wypaliłem po prostu ten wiersz bo motyw istniał od wielu miesięcy.

Nie wykluczam, że wprowadzę jeszcze poprawki, tymczasem jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam!

Co do anglojęzycznego tytułu - czasem jest tak, że słowo oddające jakiś stan istnieje w języku obcym jako jeden wyraz (hmm, w zasadzie słowo i wyraz to chyba jedno), a po polsku wymagałoby to takiego tłumaczenia jakie zamieściłem powyżej. Przyznam, że jestem trochę zaskoczony tym, że ten anglojęzycyzm się tak bardzo nie podoba, bo wszak one są modne ostatnio i nadużywane (za czym sam nie przepadam, bo nie zawsze jest to uzasadnione). Być może chodzi o zestawienie - angielski tytuł oraz treść bardziej klasyczna a mnie nowoczesna?
Usunięty dnia 06.05.2014 14:00
Treść jest. Prawdopodobnie przenikająca do świadomości i pod. Tylko jak ją odnaleźć i jak ułożyć, skoro obrazy nie przepływają przed oczami? A nie przepływają, bo nawet jak dla mnie, czyli kogoś, kto sam ma z tym problemy, oczywistym jest, że okaleczyłeś rytm totalnie. Nierówna ilość zgłosek w wersach, jakieś średniówki od czapy i całość robi się tak toporna, że nawet jeśli intuicyjnie czuję głębię, to nie mam najmniejszej ochoty przechodzić przez wiersz kolejny raz, żeby jej poszukać. Nawet wysuszony sok mleczny takiego bałaganu nie tłumaczy.

Także, ajm sory, ale nic nie zapamiętałam. No może poza tytułem.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Kazjuno
28/02/2024 22:59
Gosposię, Zbysiu, w odpowiedzi na mój komentarz, ująłeś w… »
Kazjuno
28/02/2024 22:13
Zbysiu Zaciekawiłeś mnie powyższym komentarzem. Bliski… »
Jacek Londyn
28/02/2024 19:03
Zdzisławie, z treści fraszki wnioskuję, że pomimo… »
Marek Adam Grabowski
28/02/2024 15:55
Zamiast pisać od nowa wklejam mój komentarz z innego… »
Zbigniew Szczypek
28/02/2024 15:24
Kaziu Nie zrozumiałeś mnie niestety, jeśli chodzi o… »
Zbigniew Szczypek
28/02/2024 15:06
Kaziu To jest niedokończony przeze mnie komentarz, tak jak… »
Kazjuno
28/02/2024 13:26
Sposobów na poderwanie "gosposi" może być wiele.… »
Kazjuno
28/02/2024 13:01
Cieszę się, że przeczytałeś i dzięki za taaaaaaki duży i… »
Zbigniew Szczypek
28/02/2024 00:40
Kaziu Pisałem wcześniej o pomyśle na część 5-tą, już ją… »
Zbigniew Szczypek
28/02/2024 00:14
Roninie Podobała mi się ta miniatura. Chociaż zacząłem od… »
Kazjuno
27/02/2024 23:32
No, Zbysiu, Muszę pogratulować! Nie należę raczej do… »
Zbigniew Szczypek
27/02/2024 23:23
Kaziu Nie pamiętam, co czytałem i nie skończyłem… »
pliszka
27/02/2024 23:22
Muszę przyznać, że tekst ten skłonił mnie do szczególnie… »
pliszka
27/02/2024 22:57
Uderzająco prawdziwe i smutne. I nie tylko z miłością tak… »
Zbigniew Szczypek
27/02/2024 21:42
Dobry wieczór Pliszko Bardzo Ci dziękuję, że jako jedyna… »
ShoutBox
  • Redakcja
  • 28/02/2024 12:15
  • Dla nas to było takie samo zaskoczenie jak i dla Was ;)
  • Zbigniew Szczypek
  • 28/02/2024 12:00
  • No to śmieszne nie było, już rozwijałem matę i owijałem papierem ryżowym krótkie tanto... ;-]
  • Redakcja
  • 28/02/2024 11:50
  • Wracamy po krótkiej przerwie. Tęskniliście? ;-)
  • Zbigniew Szczypek
  • 22/02/2024 23:33
  • I teraz dopiero, gdy byłem tu i tam, pozwolę sobie zaprosić Was do mnie, na "Bal". Z góry dziękuję, za odwiedziny ;-}
  • Zbigniew Szczypek
  • 22/02/2024 22:50
  • Hej! W tym "skansenie" chroboczą korniki - więc jeszcze żyje!
  • Kazjuno
  • 22/02/2024 13:52
  • Oby nie z mocą Covida. Część ucieknie w popłochu. Niektórzy przeciążeni intelektualnie mogą powiększyć grona pacjentów zakładów psychiatrycznych. Tym zalecam mokre kompresy na rozpalone czoła.
  • Kazjuno
  • 22/02/2024 13:45
  • Sorry za literówkę. "Macie", a nie "Maci"!
  • Zbigniew Szczypek
  • 22/02/2024 13:44
  • I tu Ci Kaziu przyklasnę - brawo! "Zarażmy" towarzystwo PP nową "pandemią" ;-}
  • Kazjuno
  • 22/02/2024 13:09
  • Maci rację Pliszko Zbyszku. Szczypku. Może właśnie my (bo też ostatnio dorzuciłem pięć groszy) ponownie obudzimy z letargu PP rozleniwione towarzystwo? Szkoda było patrzeć, jak marniało w oczach.
  • Zbigniew Szczypek
  • 22/02/2024 12:48
  • Zgadzam się z Pliszką. Gdy tu się działo - komentarze/rady{kilkadziesiąt dziennie) - PP żyło, przyciągając także młode pookolenia, radosną dyskusją na temat literatury wszelakiej. Był taki gwar!
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty