[zmrok zapada mgłą] - mmedea
Poezja » Wiersze » [zmrok zapada mgłą]
A A A

 

 

zmrok zapada mgłą
nad miastem ulatują opary
odkorkowanych nadziei
i batyskafy smutków
wsączone zgodnie z etykietą
statystyczne wskaźniki objętości szczęścia
wine o’clock
kusi bukietem
tuli-panów
 

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
mmedea · dnia 14.04.2014 17:14 · Czytań: 645 · Średnia ocena: 5 · Komentarzy: 8
Komentarze
mede_a dnia 14.04.2014 18:20 Ocena: Świetne!
Moim zdaniem - znakomity wiersz. Świetny w jasnym, aczkolwiek bardzo poetyckim obrazowaniu. Cudna opowieść o mieście zmierzchem.
Klimat kawiarniano - knajpiany, choć ani dosłownego słowa, że to o tym. Ale wszystkie tropy kierują czytelnika w tę stronę. Już od tytułu, choć ten na pierwszy rzut oka wydaje się dość jednoznaczny. Perspektywa jednak zmienia się wraz z ostatnim słowem wiersza. Miasto w oparach ( alkoholowej) mgły, jak nic czytam. Odkorkowane nadzieje - bardzo celna dla przesłania utworu dopełniaczówka. Widzę tłum samotnych ludzi, którzy wraz z zapadającym zmrokiem wychodzą z domów z nadzieją, że może dziś... Odkorkowane nadzieje, bo rodzące się i potęgujące w atmosferze odkorkowywanych alkoholi. W końcu to wine o’clock. Magiczne, czarodziejskie momenty, gdy każda potencjalna męska/ żeńska zdobycz wydaje się na wyciągnięcie ręki, jak pęk tulipanów, który wspaniale, choć nieoryginalnie, rozbiłaś na tuli- panów, ale co w kontekście wiersza niesamowicie pasuje, więc uważam za bardzo udany zabieg. Mam trochę problemu z batyskafem smutków, tzn. samą metaforę rozumiem i znajduję ją ciekawą, natomiast nie do końca rozumiem ją w otoczeniu innych słów. Ale to szczegół. Bardzo, bardzo na tak, mmedeo. Gratuluję.
ajw dnia 14.04.2014 19:44 Ocena: Świetne!
Wkleiłam się w ten klimat. Fajnie napisane.
mmedea dnia 14.04.2014 22:02
mede_o[b], ajw[/b] - dziękuję Wam bardzo za ciepłe słowa. To takie na gorąco napisane pod wpływem mgły i obrazka na FB :) Nie wiem, czy to czytelne, ale tuli-pany to też przejście na ciemną stronę mocy, gdzie butelka nie jest już sposobem na topienie (i kontemplowanie, stąd batyskaf) smutków, ale często środkiem przemocy (a że trzeba naruszyć jej strukturę, stąd rozbicie słowa).
mike17 dnia 22.01.2020 18:07 Ocena: Świetne!
Bardzo postmodernistyczny wiersz
Całość bardzo odlotowa
Malowniczo piszesz, całość zdaje się snem we śnie.
Mało tu realizmu, a wiele magii.
Lubię takie klimaty.
Lubię, kiedy jest wszystko zakręcone.
Odjechane.
I u Ciebie tak jest.
Wiersz wyczesany, zwłaszcza tuli-pany :)
Jest tu szansa na sukces.
Szansa na odrealniony wiersz :)
mmedea dnia 22.01.2020 20:09
mike17 - a to taka stara próba :) Bardzo mi się podoba entuzjazm, z jakim o nim napisałeś, dziękuję Ci bardzo. Lubię go, wiesz? :)
Vanillivi dnia 22.01.2020 21:29
Może zacznę od tego, co mi się w tym wierszu podoba: to właśnie ta kawiarniano-alkoholowa, lekko odrealniona atmosfera, a także oszczędna, nieprzegadana forma. Dużo na ten temat napisała już Mede_a, dlatego nie będę się powtarzać.

Ten wiersz ma jednak jak dla mnie również niestety bardzo poważną wadę: jego konstrukcja bazuje na użytych w dość tendencyjny sposób metaforach dopełniaczowych: "opary odkorkowanych nadziei", "batyskafy smutków", "wskaźniki objętości szczęścia". To wyrażenia przypominające niestety najgorsze maniery polskiej poezji. Zastanawiam się, na ile masz świadomość tej manieryczności - zakładam że zdajesz sobie z niej sprawę i trochę próbujesz na niej wygrać, mrugając okiem do czytelnika.

Tylko że jest to "mruganie" też dość mało odkrywcze, już wielokrotnie przerabiane na wszystkie sposoby i to w bardziej absurdalnych/ciekawych/zmuszających czytelnika do przemyślenia swoich nawyków językowych. Tutaj jakiś absurd jest zaznaczony, ale delikatnie, a na pierwszy plan wychodzi jednak ta manieryczność.

Pozdrawiam
mmedea dnia 22.01.2020 23:38
Vanillivi dziękuję za obszerny komentarz, naprawdę.
Napisałam to sześć lat temu, ale pamiętam ten zamglony wieczór, choć może to nie była mgła, a gęsty smog, o którym się wówczas tak dużo nie mówiło? W każdym razie przejrzystość powietrza była zerowa i tak sobie wyobraziłam to, co robią mieszkańcy w taki wieczór.

Co do konstrukcji - dziś mogę tylko przypuszczać, że postanowiłam pobawić się trochę tymi metaforami - wnioskuję z konsekwencji zastosowania :) Jeśli chodzi o manieryczność - nie będę się kłócić - możliwe, że wykazuję takie tendencje i w mowie, i w piśmie. Jestem cały czas (może trochę za długo :)) na drodze poszukiwań złotego środka :)
Vanillivi dnia 23.01.2020 01:45
Nawet nie zwróciłam uwagi, że to stary wiersz ;)
Ale zdecydowanie, ważne by się rozwijać i poszukiwać. Pozdrawiam.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
valeria
24/01/2022 11:49
tak:) to nie mówcie głośno, wszyscy mnie zapeszają:) »
ZielonyKwiat
24/01/2022 11:27
Dużo słów. Czy nie bardziej poetycki jest obraz faceta w… »
ZielonyKwiat
24/01/2022 11:23
Nic tam nie poprawiaj. Skoro tak Ci się napisało, to tak… »
ZielonyKwiat
24/01/2022 11:21
A mnie zawsze cieszy, że niektóre komentarze są bardziej… »
valeria
24/01/2022 10:53
dziekuję, myślałam, że przejdzie taki błąd. raz jestem… »
pociengiel
24/01/2022 10:50
Za komuny mieliśmy polskie auto Syrenka - głośny dwusuw. Wg… »
ZielonyKwiat
24/01/2022 10:34
Wiersz jak wiersz. To moje zdanie. »
pociengiel
24/01/2022 10:29
daj se luzik, popuść guzik »
Wiolin
24/01/2022 09:50
Valerio. Widzę w tym wierszu wiele niegramatyczności...… »
Wiolin
24/01/2022 09:29
Witaj Anno. No tak, przyznaję że nie brakuje temu… »
Wiolin
24/01/2022 09:14
Witaj Przyszyty. Wiesz przecież że wiersz nie musi… »
przyszycguzik
24/01/2022 01:26
Wściekłość i żal jak echo budzą się w koszmarze. To taka… »
Florian Konrad
24/01/2022 01:26
Dziękuję serdecznie! Bardzo trafnie odczytany początek.… »
Florian Konrad
24/01/2022 01:25
No cóż, trudno się mówi, dziękuję. »
przyszycguzik
24/01/2022 01:22
Czy niegramatyczność jest zamierzona? Moim zdaniem… »
ShoutBox
  • ZielonyKwiat
  • 20/01/2022 20:04
  • Dobra, wystarczy tej gadki o niczym.
  • ApisTaur
  • 20/01/2022 18:58
  • A to zależy co się założy. Ja czasem wolę zapytać Nikogo, niż gadać z Bylekim-ś.
  • ApisTaur
  • 20/01/2022 18:56
  • Jakże ja bym chciał tak skasować, ale nie mam kogo i za co.
  • ZielonyKwiat
  • 20/01/2022 18:54
  • A ja, z założenia, nie pytam nikogo o nic.
  • ApisTaur
  • 20/01/2022 18:52
  • Gdybym wiedział o co chodzi, to bym się nie pytał Kogoś, ale Nikt nie odpowiada. A że jestem Niewiedzący, to pytam i Wiedzących.
  • ZielonyKwiat
  • 20/01/2022 18:45
  • Skasowałam. znów włączyła mi się autocenzura.
  • ApisTaur
  • 20/01/2022 18:43
  • Obie miejscówki leżą niedaleko Gdzieśtam.
  • ZielonyKwiat
  • 20/01/2022 18:41
  • A ja znam takich z Znikąd. to chyba niedaleko od Nikąd.
  • ApisTaur
  • 20/01/2022 18:38
  • Znałem wielu Niktów, z reguły byli z Nikąd i wracali tam, skąd przybyli. Są niezapamiętywalni i postrzegani jako deja vu.
Ostatnio widziani
Gości online:37
Najnowszy:Quidem
Wspierają nas