Dyletant - pablovsky
Proza » Miniatura » Dyletant
A A A
Od autora: Ten krótki tekst początkowo brałem pod uwagę przy wyborze na konkurs "Wiosenny d(r)eszczyk". Ostatecznie przegrał z "Drapieżcą".
Czy tą parodią kyminału zdobyłbym drugie miejsce? Pewnie nie, ale będzie miło, jak ujrzy światło dzienne, a Wy, drodzy czytelnicy poznacie jeden z utworów, który miał stanąć w szranki konkursowe.
Klasyfikacja wiekowa: +18

- Nie wierć się tak, przecież jesteś związana!

- Mmmm... mhm... MMMM!!!

- Ależ ty jesteś marudna! Dobra, usta mogę ci odkleić! Lepiej?!

- Ty draniu! Odwiąż mnie natychmiast!

- Słucham?! Jeśli nie zamilkniesz znowu cię zakleję, droga Mimi.

- Nie jestem Mimi!

- Nie ważne. Za to jesteś śliczna.

- Dlaczego mnie rozebrałeś?

- Jesteś piękną kobietą, chciałem, żebyś umarła nago. To chyba podniecające?

- Błagam, nie zabijaj mnie. Zrobię, co tylko zechcesz!

- Za późno, już postanowiłem. Strzykawka, którą widzisz, to narzędzie, które pozbawi cię życia. Nie będzie boleć, obiecuję.

- Proszę...

- Jak masz właściwie na imię? Chciałbym wiedzieć kogo posyłam do nieba.

- Julia.

- Pięknie. A teraz zamknij oczy. I nie płacz, proszę!

- Dlaczego ja?

- Przypadek. Planowałem to od roku. A wiosna, to idealna pora na takie zabawy. Obiecałem sobie, że gdy spadnie pierwszy wiosenny deszcz, zacznę realizację moich planów. To właśnie dziś, moja droga! Ale teraz cisza, daj mi się skupić, chcesz umierać cały dzień?!

 


- Cholera! To nie jest takie proste! Zamknij oczy do diabła!

- Mam dopiero trzydzieści lat, błagam...

- Przestań! Sama widzisz, że mam problem z wbiciem igły i jeszcze mnie denerwujesz!

- Przepraszam. Mam dzieci, zrozum!

- Ile?

- Co ile?

- Aleś ty głupiutka, pytam ile masz dzieci!

- Dwoje.

- Cholera! Po co mi to mówisz? Teraz już w ogóle będzie ciężko!

- Nie, troje! Zapomniałam, mam trójkę, dwóch chłopców i maleńką córkę.

- To czemu do diabła od razu nie powiedziałaś? Już dobrze... Szlag by trafił!

- Co się stało?

- Chyba cię nie zabiję! Jakoś nie potrafię? Tyle książek przeczytałem, tam wszystko wygląda inaczej!

- Jak?

- Zabójca uprowadza kobietę, przywiązuję ją, czasami gwałci, albo znęca się. Na końcu zabija i odchodzi szczęśliwy w oczekiwaniu na medialną sławę!

- To w książce, w życiu jest inaczej. Jak ci na imię?

- Alan.

- Rozwiąż mnie, Alanie, proszę. Pójdę sobie i zapomnę o tobie, obiecuję.

- No nie wiem? Spróbuję jeszcze raz. Zamknij oczy i przestań się na mnie gapić tym cielęcym wzrokiem!

 

 

- Nie mogę... Cholera jasna! Źle to zaplanowałem, nic z tego nie będzie!

- Dziękuję, Alanie. Dobry z ciebie zabójca!

- Kto?!

- Przepraszam, nie to miałam na myśli. Rozwiążesz? Muszę siusiu!

- Słuchaj, Julio. Nie drażnij mnie, okej?

- Ale ja muszę!

- Dobra, ale musisz obiecać, że zapomnimy o całej historii! Wstawaj.

- Oczywiście, Alan. Wiesz, nawet miły z ciebie facet.

- Odlej się, ubierz i już idź, zostaw mnie samego. Cholera, muszę dopracować szczegóły. Co ty, kurwa, robisz?!

- Na podłogę, ale już! Łapy za głowę!

- Zwariowałaś? Schowaj tego gnata!

- Wal się, ćwoku! Na podłogę, albo nie żyjesz! Źle trafiłeś pojebie! FBI! Jesteś aresztowany!

- FBI?! Kurwa, tego nawet w książce by nie wymyślili! Ostrożnie z tymi kajdankami, chcesz mi ręce połamać?!

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
pablovsky · dnia 13.05.2014 17:31 · Czytań: 771 · Średnia ocena: 4,25 · Komentarzy: 25
Komentarze
ajw dnia 13.05.2014 17:43 Ocena: Bardzo dobre
Życie jest przewrotne jak towarowy pojazd drogowy bez osi przedniej ;) Role szybko się odwracają jak fakty w ostatnim rozdziale kryminału. Kat staje się ofiarą, a ofiara katem. Samo życie. Prosty, fajoski tekst z lekkim dreszczykiem. Takiego Cię lubię, pablo Zły Zasie :)
Pazdrawlaju :)
pablovsky dnia 13.05.2014 17:49
Spasiba, milienkaja!
Oczien rad, szto Tiebia nrawitsja! Toże żiełaju priatnowo dnia! :p
ajw dnia 13.05.2014 18:02 Ocena: Bardzo dobre
Jawol ;)
Dobra Cobra dnia 13.05.2014 18:07 Ocena: Świetne!
I to się nadaje do druku! Piękne jest!

Pablo,

W niemocy tkwi istotne piękno. Kawałek zajefajny, kurde balans. Jak byś go dał w konkursie, wygrałbyś go, to więcej niż pewne. A tak...

W każdym razie poraża swojskością i nieumiactwem. Chyba wrodzonym.

Tylko dlaczego ta babka była akurat z fbi? Nie mogła być normalną kobietą? Amerykanką, tylko, że mądrzejszą? I wtedy by się szanse wyrównały z tym tłumokiem. I nawet nie musiałaby krzyczeć, że jest z fbi, tylko jakoś inaczej... Ot, tak se podywagowałem, bo mogę a i po to są komenty, nie?


Bardzo mnie się spodobało i w ogóle i w szczególe.


Brawo, słodky mooy! Brawo!


Z wyrazem zachwycenia na twarzy odchodzę...


DoCo mówi: do następnego!


Dodaję ten słodki tekst do Ulubionych. Moc Ulubionych albowiem nie polega na napuszonym pisaniu, a na pisaniu "hej siup do przodu"!

Tak żeś mię zachwycił dziś, że otworzyłem butelkę starego, dobrego AC/DC...

http://youtu.be/v2AC41dglnM
pablovsky dnia 13.05.2014 18:26
DoCo, Thunderstruck! Serio tak Ci się spodobało? :|

Super, kurde! :)

Dobra Cobra napisał:
Jak byś go dał w konkursie, wygrałbyś go, to więcej niż pewne.


Miły jesteś, ale to Twoja opinia :) I tak wygrałem, drugie miejsce jest jak zwycięstwo, kochaniutki!
Przynajmniej dla mnie.

Co ciekawe, to mój pierwszy tekst napisany w całości dialogiem! Ciekawe doświadczenie muszę przyznać.

Dzięki za najwyższą ocenę! Za dodanie tekstu do ULubIOnyCH! :)

Teraz poczekamy na DIE! Jeśli wiesz o czym piszę :p
ajw dnia 13.05.2014 18:39 Ocena: Bardzo dobre
A gdzie są wyniki konkursu? :) Rzuć, pablo linkiem.
Dobra Cobra dnia 13.05.2014 18:41 Ocena: Świetne!
Wiem, o czym piszesz. Mianowicie podstępnie piszesz o mojej najnowszej opowieści, która ukaże się na PP za jakieś trzy dni ;)

Dyletant jest w pyteczke!

DoCo
pablovsky dnia 13.05.2014 18:41
Nie wiesz?! Nie żartuj :) Na stronie głównej!

http://www.portal-pisarski.pl/news/2014/05/09/rozwiosennilo-sie-wyniki-dreszczykowania

To dlatego jako jedyna nie napisałaś gratulacji na priva? Myślałem, że zapomniałaś :) :)
akacjowa agnes dnia 13.05.2014 18:44
No, Pablo, masz łeb do takich kawałków.

Co prawda miałam nadzieję, że babka okaże się nimfomanką-sadystką i gościa przerobi na nadziewany pasztet przy pomocy jakiejś latarki lub klucza francuskiego, ale FBI też ujdzie.

Pozdrawiam
Dobra Cobra dnia 13.05.2014 18:46 Ocena: Świetne!
Nimfomanka - a do tego sadystka - to byłoby dobre otwarcie!!!

DoCo
pablovsky dnia 13.05.2014 18:47
Pasztet?! Fuj! :p

Dobra Cobra napisał:
Mianowicie podstępnie piszesz o mojej najnowszej opowieści, która ukaże się na PP za jakieś trzy dni


DoCo, się fejsi, się wie! :p :p :p
Dobra Cobra dnia 13.05.2014 18:52 Ocena: Świetne!
Tropicielu! :)
amsa dnia 13.05.2014 22:47
Pablo - szkoda, że nie dałeś w konkursie:), pełen optymizm, on - prawdziwy macho, choć uroczo nieporadny i wrażliwy jednak, ona - piękna i niewinna, przy czym, jak to kobieta, ma swoje tajemnice (gdzie ona trzymała tego gnata?:), w tle dzieciątka, dwójka, a nie trójka, z rozpaczy zapomniała, że ma jeszcze jedno, zapewne dlatego, że to nowy nabytek w rodzinie. I epilog taki happy i end nawet. I wiosna i deszcz, normalnie jak dreszcz...

Pozdrawiam

B)

Cytat:
Za późno, już po­sta­no­wi­łem. Strzy­kaw­ka, którą wi­dzisz, to na­rzę­dzie, które po­zba­wi cię życia. Nie bę­dzie boleć, obie­cu­ję.
blaszka dnia 14.05.2014 10:35
To mogły być początki działalności gostka z Drapieżcy, więc nie ma co żywić sympatii do peela. Gdyby ta Julia nie wyciągała gnata, tylko pogadała z nim po przyjacielsku, to inne by były koleje losu, bohater wróciłby grzecznie do domu i wiódł żywot prawego człowieka. A tak to całkowicie stracił zaufanie do kobiet i został drapieżcą. Na przyszłość, Pablo, zastanów się zanim dasz zakończenie, jakie skutki wywiera ono na delikatną psychikę początkującego mordercy. Bo każdy dyletant potrzebuje właściwego pokierowania.
Dobry pomysł, świetne dialogi, zakończenie nie nie nie.
Pozdrawiam mile.
pablovsky dnia 14.05.2014 18:35
Cześć amsiu, witaj blaszko, co u Was? :)

amsa napisała:
gdzie ona trzymała tego gnata?


Pewnie w torebce, albo w majtkach? :)

amsa napisała:
w tle dzieciątka, dwójka, a nie trójka, z rozpaczy zapomniała, że ma jeszcze jedno


Nie, to nie tak! Nie zrozumiałaś groteski- wymyśliła na szybko trzecie dziecko, żeby wzmóc litość :)

blaszka napisała:
Na przyszłość, Pablo, zastanów się zanim dasz zakończenie, jakie skutki wywiera ono na delikatną psychikę początkującego mordercy.


Hehe, zabrzmiało, jakbym namawiał do działania potencjalnych psychopatów ;) Tak źle chyba nie jest.
Zakończenie tak, tak, tak! Wszak wygrywa dobro, agentka aresztuje swojego wielbiciela
;)

Ponadto, to żaden kryminał, bardziej groteska, więc jest OK.

Dziękuję za wpadnięcie. Pozdrawiam.
amsa dnia 14.05.2014 19:12
Pablo - nie wierzę, że to napisałeś:(
pablovsky napisał:
Nie, to nie tak! Nie zrozumiałaś groteski- wymyśliła na szybko trzecie dziecko, żeby wzmóc litość :)
, rozumiem, że wygląd mam nierozgarnięty, ale że aż tak:(

pablovsky napisał:
Pewnie w torebce, albo w majtkach?
- Pablo, kobiety w różnych miejscach mogą gnata trzymać, ale w majtkach? toć chyba ją rozbierał, chyba że on większy gamoń niż ja...

Pozdrawiam

B)
pablovsky dnia 14.05.2014 19:19
amsa napisała:
rozumiem, że wygląd mam nierozgarnięty, ale że aż tak


No wiesz? Jak możesz tak pisać. Jesteś na wskroś rozgarnięta, gdzie nie spojrzeć :) Więc nam nie czaruj ;)
amsa dnia 14.05.2014 19:24
Pablo - no wiesz - czego to baby nie zrobią, coby miłe słowo usłyszeć:)

Ja uwielbiam groteski, z pewnością wszystko zrozumiałam, a Ty mnie podpuszczasz i już!:)

Pozdrawiam :)

B)
al-szamanka dnia 14.05.2014 19:52 Ocena: Świetne!
Strasznie się zdreszczowałam... tzn. zdenerwowałam.
O takim mordercy-ciamajdzie nigdy jeszcze nie słyszałam.
Taki powinien od razu siedzieć, albo być obłożony wysoką karą za nieumiejętności zawodowe.
Właściwie to inni mordercy powinni się z nim krótko rozprawić, bo przecież taka czarna owca może z powodzeniem zepsuć opinię całej grupie.
Ale, ale, pomimo że agentka FBI rozgrywa końcówkę na swoją korzyść, to jednak śmiem twierdzić, że trafił swój na swego.
No bo kto to słyszał, żeby uzbrojona specjalistka (musiała być uzbrojona, bo skąd by tak nagle miała spluwę) i na pewno wyspecjalizowana w różnych rodzajach walki wręcz, z umiejętnością docelowego rozpylania pieprzowego sprayu jak i niepohamowanego walenia pałką na odlew, mogła dać się skrepować podrzędnemu niedojdzie... i jeszcze rozebrać do naga!
Niezłą plamę sfabrykowałeś na wypiętej, umundurowanej piersi.
A poza tym... porządnie się uśmiałam.

Pozdrawiam:)
pablovsky dnia 14.05.2014 19:59
Morderca-ciamajda, a to dobre, uśmiałem się :)

Właśnie, nie pomyślałem o tym. Która agentka dałaby się uwieść, porwać i rozebrać takiemu ciamajdzie?!
A może to była jakaś farbowana agentka i miała zabawki swojego syna, a nie spluwę i kajdanki? ;)

Super, że wpadłaś, szamanko, dzięki, pośmiałem się również! :)
blaszka dnia 14.05.2014 23:00
pablovsky napisał:
Hehe, zabrzmiało, jakbym namawiał do działania potencjalnych psychopatów


jeśli wyrwiesz moje zdanie z kontekstu, to tak może zabrzmieć, ale biorąc pod uwagę założenie, że morderca-ciamajda i późniejszy drapieżca, to ta sama osoba, to jednak dla dobra społeczeństwa wskazane byłoby inne zakończenie

bo zobacz:
wersja 1: babka jest z FBI, traktuje brutalnie początkującego psychopatę, ten idzie na parę lat za kratki, gdzie jego mizoginizm rośnie z każdym dniem, po wyjściu, mordując, już nie okaże litości
wersja 2: babka jest wdzięczna za darowanie życia, rozczula się nad niedoszłym mordercą, zaprzyjaźnia się z nim i odwraca zła karmę

i wszyscy są happy: mężczyzna, kobieta, jej mąż, jej dzieci, FBI, niektórzy czytelnicy

to oczywiście tylko moje zdanie, do którego przyznaję sobie prawo

miło się rozmawiało
pablovsky dnia 15.05.2014 16:10
No tak, wersja druga całkiem obiecująca balszko ;) Warto by się zastanowić, czy w celach resocjalizacji - nie zaprzyjaźniać się z niedoszłymi złodziejami, mordercami i gwałcicielami? Jest to pewien sposób prewencji, aby nie dochodziło do przestępstw w przyszłości ;)

Napiszę jeszcze dla Twojego wewnętrznego spokoju, że gamoń z powyższej historii i "drapieżca" to dwie różne postacie. Z tego co mi wiadomo, nie znają się nawet. Tak więc społeczeństwo może spać spokojnie :p

Miło, miło! Kłaniam się niziutko.
blaszka dnia 15.05.2014 22:53
To oni żyją?! Jak spać spokojnie, kiedy jest ich aż dwóch, jeden zaawansowany psychopata, a drugi na pewno będzie się mścił! To ja już na rowerze sama nie pojeżdżę ;(

A co do wątku resocjalizacji poprzez przyjaźń, miłość, akceptację, to jestem za, mogę nawet jakiegoś przygarnąć w ramach eksperymentu.
Swoja drogą, to każdy z nas jest może niedoszłym złodziejem, mordercą lub gwałcicielem, bo skoro niedoszłym, to skąd mamy wiedzieć, co w nas drzemie. Może mieliśmy to szczęście, że ktoś nas przygarnął...
I tym to skromnym rozważaniem domorosłego psychologa zakończę swoją wypowiedź.
A gdzie się podział pablo?
Ponoć to kobiety maja potrzebę częstej zmiany wizerunku ;)
Quentin dnia 18.05.2014 21:13 Ocena: Dobre
Nie każdy kot spadnie na cztery łapy...

Przyznam szczerze, że nieco słabiej potraktowałeś temat niż zwykle. Znam już twoją twoją twórczość na tyle dobrze, że wiem, ile można zeń wycisnąć. Zabrakło mi chyba drobiazgowości, takiej dbałości o szczegóły, bo historia zaczęła zapowiadać się całkiem nieźle. Nie ma tragedii, ale wiesz, Pablo, nie do tego przyzwyczaiłeś ;)

To, co przypadło mi do gustu, to sam zamysł historii. Tytuł świetnie oddaje sedno sprawy. W niektórych sprawach nawet głęboka wiedza teoretyczna jest niczym. To śmieszne, że gościowi zechciało się być mordercą ;)

Pozdrawiam serdecznie.
Wiem, że za tę łyżkę dziegciu nie poczujesz urazy, gdyż zdaję sobie sprawę, jak bardzo cenisz szczerość i obiektywizm twórców i odbiorców.

Arrivederci
pablovsky dnia 19.05.2014 23:08
Hello my friend! Benvenuto amigo :) Jaki tam dziegć?! Tak trzeba, tak musi być!
To był taki dialogowy żart, dowcip. Pierwsze myśli odnośnie konkursu poszły w tę stronę. Żadne crime story, lekko i z humorem na zasadzie "Boże, chroń przed takim zabójcą" :p

Serdecznie pozdrawiam i dziękuję. Zawsze znajdziesz chwilę dla starego pabla!

Ukłony!
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Kazjuno
28/02/2024 22:59
Gosposię, Zbysiu, w odpowiedzi na mój komentarz, ująłeś w… »
Kazjuno
28/02/2024 22:13
Zbysiu Zaciekawiłeś mnie powyższym komentarzem. Bliski… »
Jacek Londyn
28/02/2024 19:03
Zdzisławie, z treści fraszki wnioskuję, że pomimo… »
Marek Adam Grabowski
28/02/2024 15:55
Zamiast pisać od nowa wklejam mój komentarz z innego… »
Zbigniew Szczypek
28/02/2024 15:24
Kaziu Nie zrozumiałeś mnie niestety, jeśli chodzi o… »
Zbigniew Szczypek
28/02/2024 15:06
Kaziu To jest niedokończony przeze mnie komentarz, tak jak… »
Kazjuno
28/02/2024 13:26
Sposobów na poderwanie "gosposi" może być wiele.… »
Kazjuno
28/02/2024 13:01
Cieszę się, że przeczytałeś i dzięki za taaaaaaki duży i… »
Zbigniew Szczypek
28/02/2024 00:40
Kaziu Pisałem wcześniej o pomyśle na część 5-tą, już ją… »
Zbigniew Szczypek
28/02/2024 00:14
Roninie Podobała mi się ta miniatura. Chociaż zacząłem od… »
Kazjuno
27/02/2024 23:32
No, Zbysiu, Muszę pogratulować! Nie należę raczej do… »
Zbigniew Szczypek
27/02/2024 23:23
Kaziu Nie pamiętam, co czytałem i nie skończyłem… »
pliszka
27/02/2024 23:22
Muszę przyznać, że tekst ten skłonił mnie do szczególnie… »
pliszka
27/02/2024 22:57
Uderzająco prawdziwe i smutne. I nie tylko z miłością tak… »
Zbigniew Szczypek
27/02/2024 21:42
Dobry wieczór Pliszko Bardzo Ci dziękuję, że jako jedyna… »
ShoutBox
  • Redakcja
  • 28/02/2024 12:15
  • Dla nas to było takie samo zaskoczenie jak i dla Was ;)
  • Zbigniew Szczypek
  • 28/02/2024 12:00
  • No to śmieszne nie było, już rozwijałem matę i owijałem papierem ryżowym krótkie tanto... ;-]
  • Redakcja
  • 28/02/2024 11:50
  • Wracamy po krótkiej przerwie. Tęskniliście? ;-)
  • Zbigniew Szczypek
  • 22/02/2024 23:33
  • I teraz dopiero, gdy byłem tu i tam, pozwolę sobie zaprosić Was do mnie, na "Bal". Z góry dziękuję, za odwiedziny ;-}
  • Zbigniew Szczypek
  • 22/02/2024 22:50
  • Hej! W tym "skansenie" chroboczą korniki - więc jeszcze żyje!
  • Kazjuno
  • 22/02/2024 13:52
  • Oby nie z mocą Covida. Część ucieknie w popłochu. Niektórzy przeciążeni intelektualnie mogą powiększyć grona pacjentów zakładów psychiatrycznych. Tym zalecam mokre kompresy na rozpalone czoła.
  • Kazjuno
  • 22/02/2024 13:45
  • Sorry za literówkę. "Macie", a nie "Maci"!
  • Zbigniew Szczypek
  • 22/02/2024 13:44
  • I tu Ci Kaziu przyklasnę - brawo! "Zarażmy" towarzystwo PP nową "pandemią" ;-}
  • Kazjuno
  • 22/02/2024 13:09
  • Maci rację Pliszko Zbyszku. Szczypku. Może właśnie my (bo też ostatnio dorzuciłem pięć groszy) ponownie obudzimy z letargu PP rozleniwione towarzystwo? Szkoda było patrzeć, jak marniało w oczach.
  • Zbigniew Szczypek
  • 22/02/2024 12:48
  • Zgadzam się z Pliszką. Gdy tu się działo - komentarze/rady{kilkadziesiąt dziennie) - PP żyło, przyciągając także młode pookolenia, radosną dyskusją na temat literatury wszelakiej. Był taki gwar!
Ostatnio widziani
Gości online:20
Najnowszy:joanna_wie