arytmia - mede_a
Poezja » Wiersze » arytmia
A A A

 

coraz ciszej we mnie jednostajniej
 
wessany w krwioobieg kalendarza
wypełnionego do ostatniej kartki
b(rak) pulsuje w rytmie
siedemdziesięciu pięciu
uderzeń na minutę
 
zdrowo równo bez tachykardii
 
 
czasem jednak przedsionki
zaczynają migotać feerią barw
wyrywając serce fajerwerkiem
tumorowe* skurcze w tonacji b’ moll
zaciskają krtań żałobnym marszem
 
mówisz wtedy:
- Znowu dziwaczysz
 
 
 
*tumor - guz

 

 

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
mede_a · dnia 20.07.2014 06:02 · Czytań: 653 · Średnia ocena: 5 · Komentarzy: 23
Komentarze
Bozena B dnia 20.07.2014 08:21
Nawet ładnie. Choć w sumie nie wiem, czy mogłabym coś więcej powiedzieć oprócz tego, że ładnie, że z niezwykłą starannością poprowadzony to tekst, każde słowo wyważone, przemyślane, ale to już takie jakby naturalne, jeśli o Twoje teksty chodzi.

Czasem jednak odnoszę wrażenie, że nazbyt starannie, jakbyś próbowała sięgnąć ideału ;) Na razie nie wiem czy to dobrze czy nie.

Jeśli o treść idzie, trochę sobie odbiegam myślami, błądzę gdzieś na obrzeżach. Tekst na to pozwala, żeby nie traktować go dosłownie, żeby pozaglądać w zakamarki, żeby posłuchać odgłosów, pooglądać obrazy we wszystkich możliwych tonacjach.

Tak, ładnie. Nawet bardzo. Wiersz zatrzymuje (mnie), ma w sobie wabik, zmusza do powrotu, skupienia, przemyśleń, zostawienia śladu. Co też czynię :)

Pozdrowienia
mede_a dnia 20.07.2014 08:48
Dziękuję, Bożeno, za piękny komentarz. To bardzo, bardzo miłe.
Takie, a nie inne moje pisanie nie wynika z prób dosięgnięcia ideału, a raczej z braku wyobraźni czy też może nieumiejętności spolegliwego jej się poddania. Piszę zawsze bardziej z rozumu niż serca, bardziej analitycznie niż intuicyjnie, nie miewam natchnień i poetyckich kopów. Nie umiem się rozbiec, rozszaleć, zatracić. Rzemieślnik ze mnie, nie artysta, wykorzystujący w co najwyżej w miarę poprawny sposób materię słowną - nie jej kreator. A to wielki minus dla wierszopisarza. Znając zatem swoje ograniczenia ani mi w głowie myśl o ideale, bo bym nie śmiała. Tym bardziej mi miło, jeśli komuś mój wiersz się spodoba.
Serdeczności.
Bozena B dnia 20.07.2014 09:10
Mam nadzieję, że nie urażę Cię, jeśli powiem, że myślę, że wszystko jest w głowie i od niej się zaczyna. Każdy stawia sobie jakieś bariery, mury, blokady. Pielęgnuje przez całe lata, a gdy przychodzi moment, że chciałoby się wyjść poza nie, okazuje się, że są zbyt solidne, żeby je tak jednym ruchem unicestwić. Jednak da się, jeśli chcenie osiągnie odpowiednie rozmiary. Niestety, w takich przypadkach nie może pomóc nikt z zewnątrz, trzeba tego dokonać samemu. Czemu to mówię? Bo wydaje mi się, że zmierzasz właśnie w tym kierunku. Ostrożnie, jeszcze niezbyt zdecydowanie, z mnóstwem wątpliwości, ale jednak. Wszystko ma swój czas i swoje miejsce.

Może się mylę, ale jeśli nawet, to nie wyprowadzaj mnie z błędu, proszę, bo kto wie, co się okaże za jakiś czas, za jakąś chwilę, kiedyś w bliżej nieokreślonej przyszłości ;) Czasem inni dostrzegają to, czego samemu się nie widzi, choć ma się to pod nosem. Więcej wiary w siebie. Tylko tyle. A może aż tyle?
mede_a dnia 20.07.2014 09:23
Jeszcze raz- zupełnie nieurażona - dziękuję, Bożeno.
marukja dnia 20.07.2014 10:39
coraz ciszej we mnie jednostajniej- bardzo ładnie zaczynasz wiersz, mede_o. Ta cisza jest tu niemal słyszalna. Podoba mi się też b(rak) - ciekawy zabieg i nawiązania do niego, które umiejętnie wplatasz. Puenta porażająca, a siła rażenia jest tym mocniejsza, bo jakby znana, życiowa. ;)
Udany wiersz, pozdrawiam serdecznie!
al-szamanka dnia 20.07.2014 10:43 Ocena: Świetne!
Uff, ciężko.
Ciężki temat poruszyłaś, Medeo, w poezji.
Niemniej jest w niej samo życie.
Jeszcze.
Dla mnie najbardziej znamienne są słowa...
Cytat:
cza­sem jed­nak przed­sion­ki
za­czy­na­ją mi­go­tać fe­erią barw
wy­ry­wa­jąc serce fa­jer­wer­kiem w górę

... i to przy zdrowym sercu.
Dlaczego?
Strach, tak okropny strach, że i mnie się udzielił.
Pokazałaś go brawurowo, kryje się w tych wersach taka potęga emocji, że aż zadrżałam.
Brawo.

Pozdrawiam.
shinobi dnia 20.07.2014 11:08
Bardzo dobre. Podoba mi się klarowna konstrukcja wiersza, a przy tym brak banału.
Szczególnie pierwsza połowa mi podpasowała.
W części drugiej może warto podszlifować wers:
Cytat:
wy­ry­wa­jąc serce fa­jer­wer­kiem w górę

ale to bardziej wrażenie, niż coś konkretnego.

Całość - intensywna i b.dobra.
ApisTaur dnia 20.07.2014 13:32
Kardiologiczny przypadek serca drgnienia, bez zrozumienia.
Wiersz oddaje.
Pozdrawiam
ajw dnia 20.07.2014 17:16 Ocena: Świetne!
Według mnie tytułem powinien być pierwszy wers wiersza , czyli 'coraz ciszej we mnie jednostajniej' - byłoby ciekawiej, bo 'arytmia' jest strasznie medyczna. Poza tym pozbyłabym się frazy:
zdrowo równo bez tachykardii,
bo skoro jest 75 uderzeń, to wiadomo, ze bez tachykardii ani bradykardii. Dopowiedzenie "fajerwerkiem w górę" jest też bez sensu, bo fajerwerki zawsze kojarzą się z wybuchem w górę. Zatem wycięłabym 'w górę' i lepiej by brzmiało:

wyrywając serce fajerwerkiem

Reszta ok :) Pozdrawiam cieplutko.

Hmm.. w poczekalni też mam coś z' wessaniem'. Zatem podobny mamy słownik ;)
mede_a dnia 20.07.2014 17:32
Dziękuję Wam za zatrzymanie się pod moim wierszem.
marukjo - cieszę się, ze się podobało i że uważasz wiersz za udany.
al. - usłyszeć od Ciebie tak pochwalne słowa to zaszczyt.
shinobi - stwierdzenie: "brak banału" - więcej twórcy nie trzeba.
Apis_Taur - miałam nadzieję, że odda.
ajw - może i masz rację, ale ja lubię około medyczne klimaty, w dodatku nie jestem typem skubacza i odchudzacza lirycznego i wiele słów, które dla innych są zbędne, dla mnie ważne. Ale "w górę" wyrzucę, choć fajerwerki spadają, a mój liryczny nie.
Serdeczności.
ajw dnia 20.07.2014 19:09 Ocena: Świetne!
Ja też lubię około medyczne tematy, ale to jest typowo medyczny tytuł. Aż muszę wziąć swoje piguły kiedy go czytam ;)
mede_a dnia 20.07.2014 19:25
Miałam już w tytule: ostre zapalenie migdałków podniebnych, anginę pectoris, dendron, fugę dysocjacyjną – niech więc i arytmia zostanie:)
Tezet74 dnia 23.07.2014 11:54
Może powinnaś zacząć pisać thrillery medyczne jak Robin Cook?
Hallam dnia 23.07.2014 21:14
jak dla mnie za dużo gry słów, mało subiektywnych przeżyć, dużo zwrotów medycznych itd... tym razem tak średnio trafia, ale dobrze się czyta ten wiersz ( : Pozdrawiam
fantes dnia 23.07.2014 22:28
Za dużo medycyny Mede_o. Mnie ten wiersz dołuje nie z racji źle skrojonego materiału lecz być może dlatego że boimy się tych b(raków) i przez to wpadamy w coś czego nie da się określić. Ni to hipochondria ni to nerwica.Pozdrawiam :)
palenieszkodzi dnia 23.07.2014 22:30
A nie właściwej "w krwiobieg"?:)
aleksander81 dnia 24.07.2014 00:16
ach te raczyska, jakże złe ale i tchnienio-twórcze, przypomina mi troszkę coś ;-), ale pięknie poprowadzony jest Twój tekst, tak starannie, jak to u Ciebie, jeszcze tu wrócę, tymczasem zabieram ze sobą
Cytat:
we­ssa­ny w krwio­obieg ka­len­da­rza
i jeszcze
Cytat:
za­czy­na­ją mi­go­tać fe­erią barw


i podoba mnie się słowo "tumorowe" choć pierwszy raz słyszę szczerze mówiąc, pozdrawiam wakacyjnie :-)
mede_a dnia 24.07.2014 06:04
Dziękuję serdecznie za opinie.
Tezecie - nie mam najmniejszego talentu do wymyślania fabuł, zatem nic z tego:)
Hallamie - trudno - nie tym razem.
Fantesie - bo wiersz powstał z "dołu", którego przyczyną rzadko (ale jednak) uświadamiany brak, który jak nowotwór toczy się dniami i co jakiś czas nie daje o sobie zapomnieć. Na szczęście zawsze znajdzie się jakaś chemioterapia, by zagonić znów dziada w uchyłek kalendarza.
palenieszkodzi - masz rację, poprawnie krwiobieg. Jednakże takie złożenie sugeruje bieg - zdążanie do jakiegoś celu, a mnie chodziło o obieg, krwioobieg kalendarza - oddający powtarzalność dni, kręcenie się w kółko, więc wyraz zostawię, skursywię go jednak. Dla ciekawości polecam http://obcyjezykpolski.strefa.pl/?md=archive&id=344, który onegdaj wpadł mi w oko.
aleksandrze - miło znów gościć. Udanego wypoczynku.
amsa dnia 27.07.2014 12:22
mede_o - chyba już kiedyś to powiedziałam, więc wybacz jeśli powtarzam - piszesz zupełnie inaczej, niż zwykle czynią to poeci. Masz niepowtarzalny styl, nie wiem, czy przypadkiem nie tworzy się na naszych oczach "medeonizm", który będzie nauczany w szkołach. I co ciekawe, pomimo takich a nie innych skojarzeń, uczeń nie będzie miał problemu zdefiniować "co autor miał na myśli".

Pozdrawiam

B)
Usunięty dnia 27.07.2014 12:25
Ciekawie skonstruowany utwór, napisany niezłym stylem
mede_a dnia 27.07.2014 16:58
amso :)) no zatkałaś mnie tym medeonizmem w szkole. Chyba naprawdę tęskniłaś :)) Miło, że masz moje wiersze za oryginalne w jasności przesłań :) Tak naprawdę - to o to mi chodzi:)

Apollo1- również dziękuję za pochwałę.
Yumichika dnia 26.08.2014 20:14
Ten fragment szczególnie mnie zachwycił:

Cytat:
tu­mo­ro­we* skur­cze w to­na­cji b’ moll
za­ci­ska­ją krtań ża­łob­nym mar­szem


Pierwsza część wydaje się być ścisła, logiczna, niemalże naukowa. W drugiej za to dominuje kobiecy nastrój, chaos wrażeń - i bardzo mi się to podoba.

Pozdrawiam
mede_a dnia 26.08.2014 20:28
Bardzo mi miło, Yumichika :) , gościć Cię pod wierszem.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Kazjuno
17/06/2024 21:42
Odpisuję, miła Ivonno, z opóźnieniem. Byłem parę godzin out.… »
mike17
17/06/2024 16:56
Uroczy szorcik, magiczny i jednocześnie pełen realiów, które… »
ivonna
17/06/2024 14:08
Kaziu, żadnych przeprosin! Ja tylko tu siebie… »
ivonna
17/06/2024 13:59
Halo halo :) Nie wprowadziłeś mnie w czytelniczy dyskomfort.… »
Pulsar
17/06/2024 12:38
Trudno odnieść się do treści i ocenić. Brakuje puenty,… »
pociengiel
17/06/2024 09:04
Przeczytał się ten wiersz. Nie tyle wizja, co relacja.… »
Kazjuno
17/06/2024 06:37
Ivonno Serdeczne dzięki za ciekawy i cenny komentarz.… »
Kazjuno
17/06/2024 04:52
Ivonno, to ja powinienem przeprosić za próbę wykorzystywania… »
ivonna
16/06/2024 22:35
Poczytałam sobie Kaziu, Rozumiem, że to część większej… »
ivonna
16/06/2024 20:12
Hejka! Właśnie mam na liście do poczytania Z Warszawy do… »
valeria
16/06/2024 20:11
Takie to są bzdurki, nie ma jak normalne życie, wakacje na… »
mike17
16/06/2024 17:15
Na pewno weźmie Cię ns spacer, zwłaszcza że pachniesz… »
Kazjuno
16/06/2024 07:08
Czytałaś Ivonno "Przyjazd kumple"? Przyznam się,… »
ivonna
16/06/2024 02:20
Hej Gabrielu, wartko to się czyta :) Im dalej lecimy w… »
ivonna
16/06/2024 01:40
Kaziu. Gdybyś mnie teraz widział, zobaczyłbyś szeroki… »
ShoutBox
  • Jacek Londyn
  • 12/06/2024 14:22
  • a komentarzy ni chu, chu. "Czego oczy nie widzą, sercu nie żal"... Niby tak, lecz ja komentarze sobie cenię. Nierzadko lepiej niż kawa rano podnoszą ciśnienie.
  • Jacek Londyn
  • 12/06/2024 14:19
  • "Ostatnio widzianych" spory tłum,
  • Zbigniew Szczypek
  • 31/05/2024 21:10
  • "Po co tu jesteśmy, skoro ciągle się boimy?"- to taka "terapia", dla duszy i ciała, ekshibicjonizm w innym wymiarze. Skoro już tu jesteś, zrzuć ostatni listek! Bądź wreszcie wolny
  • Zbigniew Szczypek
  • 31/05/2024 19:34
  • Gramofonie - dołącz do nas z komentarzami, a na pewno będzie się działo więcej i lepiej, bo kto, jak nie Ty, swoją siłą głosu dotrze do najdalszych zakątków "galaktyk" ;-}
  • Wiktor Orzel
  • 31/05/2024 10:32
  • Dzieje się to, co zwykle. Ktoś wrzuca tekst, inni go komentują i tak się toczy tutaj życie ;)
  • Gramofon
  • 30/05/2024 11:13
  • dzieje się tu coś?
  • Zbigniew Szczypek
  • 15/05/2024 21:38
  • Najgorsze co może być, jeśli chodzi o komentarze, jeśli zostają tylko grupy tzw. "wzajemnej adoracji", z komentarzami schematycznymi i w zasadzie nic nie wnoszącymi do twórczości. Nie chciałbym tego.
  • Zbigniew Szczypek
  • 15/05/2024 20:30
  • Kaziu, my to wiemy, że to czasem działa na zasadzie "łańcuszka szczęścia" ale denerwuje, gdy ktoś go "przerywa", w tedy wraca cisza i "bezkomentarz" opanowuje znowu kolejną falą
  • Kazjuno
  • 15/05/2024 14:01
  • Piszcie, publikujcie i twórzcie komentarze!
Ostatnio widziani
Gości online:48
Najnowszy:Amyvx