Kolektyw Krzyżowcy - PawelDrozd
Proza » Inne » Kolektyw Krzyżowcy
A A A
Od autora: Tekst w niedalekiej przyszłości zostanie poprawiony według wskazówek. P.T. Czytelnikom zalecam poczekać na publikację kolejnej części przygód KK, wtedy też zostaną naniesione poprawki tego tekstu.
Paweł
Klasyfikacja wiekowa: +18
Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
PawelDrozd · dnia 24.07.2014 19:06 · Czytań: 858 · Średnia ocena: 3 · Komentarzy: 17
Inne artykuły tego autora:
Komentarze
Usunięty dnia 24.07.2014 20:00
Doszłam do połowy (większej połowy) i dalej nie czytam. Wybacz, ja bym to widziała w krótszych częściach. Serio. Nie na mój umysł ta twoja proza, chociaż powiem ci, że świetnie się zapowiada. Naprawdę mi się podoba ta większa połowa.
Pozdrawiam,dark_kid. ;)
viktoria12 dnia 24.07.2014 20:34
Zapowiada się ciekawie - co też starzy, prawdziwi patrioci, wymyślą.
Popłynie w boju gorąca krew albo nie? Już można zadać sobie to pytanie.
,, Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono... " - doczytałam do połowy długaśnego tekstu.
Ma owo ,,coś ", ale nie dysponuję wystarczającą ilością wolnego czasu, by przeczytać wszystko za jednym zamachem.
Może, rzeczywiście, daj krótsze części?
Pozdrawiam :)
Andre dnia 24.07.2014 21:22
A ja przeczytałem do końca! (No dobra, fragmenty omijałem, ale zaraz powiem dlaczego).

Przede wszystkim ten tekst jest rzeczywiście zbyt długi, przynajmniej jak na portal internetowy. Takie długie formy po prostu kiepsko się czyta na ekranie monitora.

A dlaczego tekst jest za długi? Ano dlatego, że w dużej mierze jest zwyczajnie przegadany. Chociaż nie tylko. Na to opowiadanie składa się bardzo wiele wątków, z których spokojnie można zrobić przynajmniej pięć oddzielnych opowiadań plus drugie pięć miniaturek. Jedno opowiadanie o spaleniu dyskoteki, drugie o samej Hajnówce, trzecie o napisie sprayem, czwarte o postawieniu krzyża, piąte o pomyłkowym aresztowaniu i tak dalej.

Tutaj naprawdę skumulowało się zbyt dużo różnych tematów, i to jeszcze rozwleczonych do granic możliwości. Momentami za bardzo odbiegałeś od głównego motywu i uciekałeś w całą masę wątków pobocznych, różnych dygresji. Czytelnik się w tym gubi. W dodatku, masz tendencję do gawędziarstwa i rozpasania słownego, a w takich krótkich formach, jak opowiadanie (w przeciwieństwie do powieści) trzeba...

Skracać, skracać, skracać! Bez litości wycinać całe fragmenty, bez których da się obejść, które niewiele wnoszą. Z sadystycznym masochizmem kasować całe akapity, które nie posuwają akcji do przodu albo nie rozwijają bohaterów. Jeśli coś nie pcha fabuły w stronę rozwiązania, to jest tylko niepotrzebnym wypełniaczem, którego trzeba się pozbyć, żeby nie zanudzić czytelnika. Tak więc nabrać dystansu do siebie, do swojego dzieła i rżnąć deletem wszystko, co tylko się da, do momentu, aż bardziej się już nie da. Wtedy zostanie samo mięso. Czytelnik lubi mięso. Tak więc pozbywamy się całego tłuszczu, który je obrasta i wtedy mamy prawdziwe danie prima sort!

Mówiąc już bardziej po ludzku, podajesz bardzo dużo niepotrzebnych szczegółów, np. informacje o tym, którędy przebiegały tory, gdzie stały płoty, gdzie parkingi, a gdzie były chodniki. To są właśnie niepotrzebne szczegóły, które niczego nie wnoszą, a tylko spowalniają całą opowieść.

Kolejna sprawa, to trochę mieszasz formę literacką z felietonem. Już nie mówię o samym stylu, ale łączysz nawet fikcję literacką z realnymi postaciami i wydarzeniami. Albo piszesz literaturę, w której wszystko przepuszczasz przez swoich bohaterów, albo felieton, w którym jako autor komentujesz rzeczywistość. Takie rzeczy trzeba oddzielać.

Ale koniec z narzekaniem! Przejdźmy do pozytywów, bo tych jest zdecydowanie więcej i właściwie od nich powinienem zacząć, tylko górę wzięła moja wredna natura.

Tak więc, posługujesz się świetnym językiem! Naprawdę. Operujesz fenomenalnym warsztatem, bardzo profesjonalnie konstruujesz narrację. Wychodzą Ci także rewelacyjnie stylizowane dialogi, które brzmią bardzo autentycznie.

Masz fajny zmysł obserwacji rzeczywistości i w błyskotliwy sposób przenosisz tę rzeczywistość na papier. W Twoim pisaniu widać spory luz. Klepiesz te literki w bardzo lekki sposób, wygląda, jakby przychodziło Ci to bez wysiłku.

Podoba mi się także ta fajna ironia, która przewija się przez całe opowiadanie. Kwestia, czy ona tutaj pasuje, to już inna sprawa. W ogóle styl, który prezentujesz, tak właściwie bardziej pasuje mi do felietonu, niż do opowiadania literackiego. Może tędy droga?

Hm, chyba i tak już napisałem najdłuższy komentarz w swojej karierze na tym portalu, więc słowem podsumowania, powiem, że jesteś bracie świetnym gawędziarzem, ale jednak przemyśl, czyby nie rozbijać tych gawęd na nieco mniejsze porcje :)

PS. Jesteś chyba jedyną osobą tutaj, która stosuje pauzy, zamiast dywizów. Respect!
PawelDrozd dnia 24.07.2014 22:08
@dark_kid @viktoria 12: Następnym razem coś równie dużego puszczę w odcinkach :]

@Andre: Sęk w tym, że myślałem o stworzeniu z tego książki (w przyszłości dodać dalsze przygody, dorzucić grupę antagonistów itp.), stąd wręcz starałem się to raczej rozwlec i przepleść kilka wątków :]

Jako powieść, uważasz, że by miało szansę się sprawdzić? Ten język, styl, gawędziarstwo i rozpasanie słowne?

Andre napisał:
ale łączysz nawet fikcję literacką z realnymi postaciami i wydarzeniami.

Właściwie to użyłem tylko realnych wydarzeń jako koło zamachowe, praprzyczynę wydarzeń. Trochę przerysuję, ale to tak jak opowiadania np. z czasów II wojny światowej. Nikt nie zmienia postaci Hitlera i Stalina, a cała reszta może być fikcją. Z drugiej strony fakt, że wydarzenia na których się oparłem miały miejsce miesiąc temu, co musi wpływać na percepcję. Chyba, że masz jeszcze na myśli komentarze dot. miasta. Przemyślę to jeszcze.

Ogromne dzięki za wszystkie uwagi. Wezmę je pod uwagę przy dalszej pracy. I za superlatywy też ogromne dzięki. :]
Andre dnia 24.07.2014 23:02
PawelDrozd napisał:
Jako powieść, uważasz, że by miało szansę się sprawdzić? Ten język, styl, gawędziarstwo i rozpasanie słowne?


Hmm. Myślę, że jeśli chodzi o gawędziarstwo i rozpasanie słowne, to jak najbardziej sprawdziło by się w charakterze powieści. Nie ma z tym problemu.

Obawiam się natomiast, że sama forma przedstawienia tej konkretnej fabuły na dłuższą metę byłaby zbyt męcząca. Chodzi mi o to, że całość, od początku do końca, jest pisana z przymrużeniem oka, tu nic nie jest na poważnie. Na poważnie nie są pisane dialogi, na poważnie nie mogą funkcjonować ci bohaterowie, na poważnie nie istnieją takie zachowania jednostek, takie motywacje, taki rozwój wypadków.

Ciężko by Ci było na kolejnych kartach powieści, na przykład, pokazywać rozwój psychologiczny bohaterów, bo ci bohaterowie nie są na poważnie, oni zostali stworzeni tylko do tego, żeby swoim zachowaniem czy swoimi wypowiedziami rozśmieszyć czytelnika. Natomiast trudno było by się czytelnikowi z nimi utożsamiać, nielekko było by mu ich polubić, znienawidzić, czy odczuwać do nich jakiekolwiek inne emocje, ponieważ czytelnik od początku widzi, że oni nie są na poważnie, że to ściema, że tacy ludzie, takie wydarzenia, że to wszystko nie mogłyby istnieć w realnym świecie.

Nagromadzenie absurdu sprawdza się w krótkich formach, to prawda, okay, ja to kupuję. Ale takiej konwencji nie wytrzymałbym przez 400 stron powieści, to by było dla mnie za dużo.

Popatrz na dwójkę moich poprzedników, którzy napisali, że dobrnęli tylko do połowy tekstu. Widzisz, nawet 25 stron takiej konwencji to dla czytelnika wydaje się zbyt dużo, a co mówić 400 :)

I tu wcale nie chodzi o to, że źle piszesz, czy nie masz talentu, albo warsztatu, wręcz przeciwnie. Masz genialne możliwości. Po prostu, moim zdaniem, pomysł, który wybrałeś sobie na fabułę nie ma potencjału na dłuższe go wałkowanie. Chyba, że znalazłbyś jakąś formę, która obroniłaby tego typu fabułę, ale mi nie przychodzi do głowy, jak taka forma mogłaby wyglądać. Humor jest zazwyczaj śmieszny, kiedy jest sytuacyjny, kiedy pojawia się momentami, kiedy coś absurdalnego na moment wrzucasz do rzeczywistego świata, żeby przełamać rutynę, żeby bohater zareagował w swój sposób, inny niż wszyscy. To daje radę, jeśli w książce pojawia się raz na jakiś czas, ale utrzymywanie przez całą powieść konwencji, którą zaproponowałeś, będzie chyba nie do przebrnięcia.

Dlatego też mówiłem o tym, że mieszasz świat rzeczywisty z tym literackim, fikcyjnym. Nawet najbardziej absurdalna rzeczywistość i tematyka (wampiry, akcja dziejąca się w kosmosie, w starożytności, na innej planecie itp.) daje radę w długich formach, bo od początku trzymają się one swojej konwencji i tylko tej konwencji. Żadnej innej. Od początku istnieje świat wyimaginowany i stworzony wyłącznie na potrzeby danej fabuły i ten świat nie miesza się z rzeczywistością. Jeśli dla swoich nietypowych bohaterów stworzysz zupełnie nowe otoczenie, ze swoimi własnymi zasadami, regułami, ze swoją własną fizyką i dopóki tego się będziesz trzymał, to może zadziałać, to może się sprawdzić. W momencie, kiedy ludzi z innego, nierzeczywistego świata, wrzucasz w realia rzeczywistości (z Rydzykiem, Gazetą Polską, al-Kaidą i całą resztą dzisiejszego bagna) to na dłuższą metę nie wyjdzie z tego nic dobrego. Musiałbyś znaleźć jakąś bardziej przewrotną formę, bardziej popieprzoną i nietypową konwencję, która udźwignęłaby taką zakręconą fabułę. "Zwykłe" pisanie w tym przypadku się nie sprawdzi :)

Ot, takie jest moje zdanie. Pamiętaj tylko, że ja nie mam monopolu na rację. Mogę jej oczywiście zwyczajnie nie mieć, co zdarza się zresztą dość często, zwłaszcza w przypadku moich inwestycji giełdowych :)
PawelDrozd dnia 24.07.2014 23:21
Andre napisał:
Ot, takie jest moje zdanie. Pamiętaj tylko, że ja nie mam monopolu na rację. Mogę jej oczywiście zwyczajnie nie mieć

Za to jesteś przekonujący :]

Chociaż Pilipiukowi z Kubą Wędrowyczem wyszło (a w dużej mierze koncepcja podobna, realne miejsca, ale świat i wydarzenia niekoniecznie, tyle, że postać dużo lepsza i lepiej spaja całość).

Tak, czy owak zwróciłeś moją uwagę na rzeczy, które mi skutecznie umykały.
Miladora dnia 25.07.2014 01:30
Skoro Andre już się wstępnie pobawił w "Zabić drozda", to teraz pozwolę sobie na małą kontynuację. :)

Faktycznie – podziel tekst na części, zostaw pierwszą, a pozostałe wrzucaj na portal co dwa dni.
Ja też nie znoszę czytania długich tekstów na ekranie, nie mówiąc o tym, że korekta ich jest prawdziwym koszmarem.
Tak więc od razu mówię, że mam zamiar przeczytać tylko kawałek. :)

Tytuł - Kolektyw Krzyżowcy - w tym układzie, skoro to nie jest kolektyw krzyżowców, to powinien być cudzysłów - Kolektyw "Krzyżowcy". Chyba że zmienisz na "krzyżowców".

Cytat:
Kiedy przy­je­cha­ła straż(,) wła­ści­wie nie było już czego ra­to­wać.

Cytat:
Po­zo­sta­li z fa­scy­na­cją przy­glą­da­ła się pło­mie­niom.

- przyglądali -
Ale masz wtedy rym - pozostali/przyglądali - kombinuj.
Cytat:
Grze­gorz teraz pod­cho­dził do każ­de­go z nich i de­li­kat­nie sztur­chał w plecy.

Zbędne.
- Grzegorz podchodził kolejno do każdego z nich i delikatnie szturchał go w plecy.
Cytat:
każ­de­go z nich / nie zwró­cił na nich uwagi.

- na to -
Cytat:
Tłum ga­piów opusz­cza­li po­je­dyn­czo(,) uda­jąc się, dla nie­po­zna­ki,

"Dla niepoznaki" mogłoby być bez przecinków.
Cytat:
Chwi­lę po (nim) wy­je­chał sta­rzec

Cytat:
trans­por­te­ra (nie­zbyt)()opan­ce­rzo­ne­go. He­niek był od­po­wie­dzial­ny za lo­gi­sty­kę. — Ino te ba­nia­ki z ruską ropą, co­ście tam mydła na­wa­li­li(,) zo­sta­ły.

() spacja do dodania.
Cytat:
co­ście tam mydła na­wa­li­li zo­sta­ły.
Grze­go­rzo­wi nadal coś nie da­wa­ło spo­ko­ju.

Cytat:
za­mel­do­wa­ła Ja­ni­na, żona Hen­ry­ka(,) za­glą­da­jąc do ple­ca­ka

Cytat:
Nie miał po­ję­cia(,) skąd ona się tam wzię­ła,

Cytat:
kró­la-naj­wspa­nial­sze­go-z-wspa­nia­łych-wład­cy-Asy­rii-

- ze -
Cytat:
Po pierw­sze — musi za­ist­nieć(,) i po dru­gie — musi

Cytat:
coś od­po­wied­nio bę­dzie robił1.

Gwiazdka byłaby lepsza - ...robił*.
Bo cyfra się zlewa z literami. Chyba że ustawisz sobie przypis, a przy wklejaniu na portal nic go nie zdeformuje.
Cytat:
Idąc tym tro­pem nie­trud­no zgad­nąć, że choć­by nawet naj­bar­dziej spek­ta­ku­lar­ny pożar dys­ko­te­ki bę­dzie tylko po­ża­rem dys­ko­te­ki, je­że­li gdzieś

Zbędne. Zniekształca zdanie.
Cytat:
prze­my­słu drze­wiar­skie­go, obec­nie względ­nie istot­na tylko dla­te­go,

Rym można ominąć, dając "tylko z tej przyczyny, że".
Cytat:
że w tym roku(,) za­miast leżeć plac­kiem pod słoń­cem Egip­tu(,) woli po­do­kar­miać Bia­ło­wie­skie

- białowieskie -
Cytat:
przy­odzia­nia bia­łe­go kitla o buj­nych rę­ka­wach

- o długich rękawach -
Cytat:
Jak kogoś stać na wa­ka­cje w Pol­sce(,) to ra­czej od­wie­dzi śród­ziem­no­mor­ską

Zbędne. Zdanie bez tego jest bardziej zrozumiałe i logiczne.
Cytat:
Haj­nów­ka jak każda mała, po­zba­wio­na zna­cze­nia miej­sco­wość staje się do­brym miej­scem

Sugeruję zapis:
Haj­nów­ka - jak każda mała, po­zba­wio­na zna­cze­nia miej­sco­wość - staje się do­brym miej­scem itd.
Cytat:
kto nie jest zbyt głupi(,) by pra­co­wać(,) i dość stary, by my­śleć o eme­ry­tu­rze.

Cytat:
Hi­sto­ria to coś(,) co się staje nie­ja­ko

Cytat:
wiel­kie wy­da­rze­nie za­uwa­ża­ją do­pie­ro(,) gdy kurz opad­nie2).

Może uzupełnić "dopiero wtedy"?
Cytat:
Jeśli się za­sta­no­wić(,) to wszyst­ko pa­su­je.

Cytat:
z tym po­rząd­ku (wia­do­mo na czy­ich usłu­gach jest mo­skiew­ska Cer­kiew!)(.) Kraj się pali.

Cytat:
Do­pi­ła na­lew­kę i pod­sta­wi­ła go­spo­da­rzo­wi szklan­kę po do­lew­kę.

Celowa gra słów?
Cytat:
W prze­ci­wień­stwie do nie­roz­gar­nię­tej mło­dzie­ży(,) Praw­dzi­wi Po­la­cy sta­rej daty po­tra­fią się bun­to­wać.

Cytat:
po­hu­ki­wa­nia w in­ter­ne­cie.

- w Internecie -
Cytat:
ie po­win­ni stać bez­czyn­nie — po­twier­dził go­spo­darz(,) nie bar­dzo wie­dząc

Cytat:
— Ale u nas nie wy­sta­wia­ją tej “Gol­go­ty”.
— I wi­dzisz. Mu­si­my coś zro­bić, bo nas po­wy­kań­cza­ją. My­ślisz, czemu nie wy­sta­wia­ją? — py­ta­ła. — Byśmy nie mogli opro­te­sto­wać. A oni po cich­cu zara pe­da­łów do Haj­nów­ki spro­wa­dzą i po­za­bi­ja­ją nas, wier­nych ka­to­li­ków. Dzie­ci nam po­prze­ra­bia­ją

Nie za dużo tych form?
Cytat:
i wnu­ków mało, i dzie­ci(,) nie­chęt­ne po­glą­dom swo­ich ro­dzi­ców(,) wolą wła­sne la­to­ro­śli trzy­mać

Albo oddziel dywizami.
- latorośle -
Cytat:
Roman stuk­nął laską o pod­ło­gę, aż echo po­szło. — Wiem(,) co zro­bi­my!


Ja też wiem, co zrobię. :)
Tekst czyta się gładko, rzeczywiście masz lekkie pióro, ale też wspomniane przez Andrego inklinacje do swobodnego potoku wymowy.
Więc chociaż tekst mnie nie zmęczył, wręcz zainteresował, to jednak, ze względu na uciążliwość stałej wędrówki w górę-dół, pójdę sobie poczytać coś na papierze dla odmiany.
W każdym razie wstępny chrzest bojowy masz za sobą. :)

Miłej zabawy :)
Usunięty dnia 25.07.2014 09:09
Przeczytałem tekst (CAŁY) i doszedłem do wniosku, że masz bardzo lekkie pióro. Bardzo przyjemnie się czytało. Bardzo fajny pomysł Następnym razem wrzucaj po części, poprostu trudno się czyta na komputerze czy tablecie tak długą prozę. Bardzo udany debiut na PP, widać że masz już praktyczne doświadczenie. Życzę powodzenia z pracą nad książką i jej wydaniem. Są jakieś tam drobne techniczne błędy, ale historia jest tak wciągająca, że czytelnik może ich nie zauważyć. Czasem odbiegałeś od głównego wątku, skupiałeś się czasem za bardzo na dygresjach. Czekam na dalsze prace, pisz jak najwięcej.

Pozdrawiam ;)
Mia M. dnia 25.07.2014 10:07
Jestem kolejną, która nie przeczytała całości. Opisów, choć świetne, zdecydowanie za dużo.
Ale, do diabła!! Piszesz świetnie:). Dialogi - palce lizać!
Andre wspomniał coś o formie, jaką wybrałeś, trudno się z nim nie zgodzić, na dłuższą metę - a o takiej właśnie myślisz - mogło by być męczące. Gorzej! Czytelnik mógłby nie dotrwać ;).
Sam jednak fakt, że potrafisz TAK pisać, świadczy o tym, że jest szansa, że kiedyś o Tobie usłyszymy.
Fachowcy już się wypowiedzieli, ja wypowiadam się z pozycji zwykłego czytacza.
Ale czy to właśnie zdanie zwykłego czytelnika, potencjalnego nabywcy Twojej prozy, nie jest ważne, by nie rzec najważniejsze ;)?
Czy jest szansa, by Cię przeczytać w czymś mniej absurdalnym? Absolutnie niczego nie odmawiając temu, co nam właśnie zaprezentowałeś!
Pozdrawiam
Mia
Andre dnia 25.07.2014 10:10
PawelDrozd napisał:
Chociaż Pilipiukowi z Kubą Wędrowyczem wyszło

Masz rację, jemu wyszło, a w dodatku Pilipiuk jest chyba jednym z nielicznych autorów, któremu udaje się na takiej twórczości zarobić :)

Jednakże, moim zdaniem, u niego jest trochę inna sytuacja, ponieważ: on ma tylko jednego tak zakręconego bohatera, na którym łatwiej mu się skupić, którego łatwiej rozwijać. Jednostka zawsze jest bardziej wyrazista niż cała grupa.

Poza tym, z tego co pamiętam (ale mogę się mylić, bo czytałem wieki temu) większość jego książek składa się właśnie z krótkich opowiadań, każde z innym motywem przewodnim, dlatego to tak nie męczy.

I wreszcie, czy u niego na pewno występuje realna rzeczywistość? Z tymi wszystkimi czarami, diabłami, trupami wychodzącymi z grobów i tak dalej? Pilipiuk właśnie już od samego początku stworzył sobie świat i przestrzeń, w których nie ma granic, w których wszystko jest możliwe, każde chwyty dozwolone. Do takiego świata będzie pasował nawet największy absurd, dlatego jemu się udaje :)

Może u Ciebie, jeśli dalej chcesz trzymać się tej fabuły i tego pomysłu, też przydało by się coś takiego? Np., żeby na samym początku historii grupce emerytów objawił się Jezus, który schodzi na ziemię i robi im pranie mózgu, po którym emeryci postanawiają walczyć z całym światem w jego imieniu, za jego namową? Może coś takiego? Wtedy od samego początku będzie już widać, że świat, w którym poruszają się Twoi bohaterowie jest tak zakręcony, że nie ma sensu mierzyć go naszą codzienną miarą :)
Martin CROSS dnia 25.07.2014 10:45 Ocena: Dobre
Pomysł mi się podoba. Myślę, że należałoby popracować jeszcze nad stylem. Unikałbym nawiasów. No i to, co poprzednicy zauważyli: tekst przydługi. Moim zdaniem 5 stron maszynopisu do publikacji na PP wystarczy. Uważam, że przez to trochę zraziłeś Czytelników, ale jak widzisz wywołałeś tekstem całkiem pokaźnych rozmiarów polemikę.
viktoria12 dnia 25.07.2014 11:18
Witaj :) Piszę ponowny komentarz wielce ukontentowana - przeczytałam całość za jednym zamachem.
Rozśmieszacz do łez, spora dawka humoru, perypetie przezabawne, całkiem serio pomyłki z polskiej rzeczywistości: nieudolność służb śledczych albo śledztwo zakończone sukcesem;
tylko w ciupie kto inny zamiast sprawcy.
A sprawca na wolności coraz bardziej bezkarny...
Powinien jednak wpaść; jak śliwka w kompot, ale to może potem:)
Wiara bogobojnych i pryzmat Ojca, symbol śmierci haniebnej jako zadatku na życie wieczne w niebie; pomnik równości religijnej.
Dzieje się, dzieje - śmiesznie, wesoło - nalewka robi swoje;
znaczy się dobrze sporządzona,
wedle ścisłego przepisu na mikstury.
Odwieczny problem: młodzi - starzy i wnuki w spódnicy jako zgorszenie albo nowoczesność.
Za czym iść, jakimi wartościami kierują się bohaterowie - przedstawiłeś jasno i wyraźnie.
Te opisy - zbyteczne.
Pozdrawiam :)
PawelDrozd dnia 25.07.2014 23:53
@Miladora
Miladora napisała:
Tytuł - Kolektyw Krzyżowcy - w tym układzie, skoro to nie jest kolektyw krzyżowców, to powinien być cudzysłów - Kolektyw "Krzyżowcy". Chyba że zmienisz na "krzyżowców".


To akurat wyjaśnia się w zakończeniu, a trzeba traktować jako nazwę własną :]

Miladora napisała:
Grzegorz podchodził kolejno do każdego z nich i delikatnie szturchał go w plecy.

"Kolejno"! Na to nie wpadłem.

Miladora napisała:
(nie­zbyt)()opan­ce­rzo­ne­go

Koncepcja zakłada grę słów, a nawiązująca do nieopancerzonego. :)

Miladora napisała:
o długich rękawach

Bujnych mi się wydało mniej poważne i nie tak oklepane.

Miladora napisała:
Cytat:
Jak kogoś stać na wa­ka­cje w Pol­sce(,) to ra­czej od­wie­dzi śród­ziem­no­mor­ską

Zbędne. Zdanie bez tego jest bardziej zrozumiałe i logiczne.

O nie! Wakacje nad Bałtykiem są droższe od wycieczki do Egiptu. Chyba, że się coś zmieniło w ostatnim czasie, bo nie sprawdzałem.

Miladora napisała:
Cytat:
Do­pi­ła na­lew­kę i pod­sta­wi­ła go­spo­da­rzo­wi szklan­kę po do­lew­kę.

Celowa gra słów?

Nie. Nie wiedziałem jak to poprawić i tak długo odkładałem na później, że w końcu zapomniałem. :confused:

Miladora napisała:
Nie za dużo tych form?

Myślałem o poprawieniu, ale ostatecznie uznałem, że pasuje do ograniczonego słownictwa postaci.

Miladora napisała:
to jednak, ze względu na uciążliwość stałej wędrówki w górę-dół, pójdę sobie

Wymyśliłem patent na to. Specjalnie dla Ciebie. Czytaj cały tekst, a komentuj końcówkę. :D

Nie myślałaś kiedyś o ustanowieniu jakiegoś przechodniego Pucharu Miladory? Przyznawanemu temu, który opublikował tekst, w którym Miladora nie znalazła żadnego źle postawionego przecinka :]

Dzięki za wszystkie wskazówki.

@Andre
Andre napisał:
większość jego książek składa się właśnie z krótkich opowiadań

Racja. Przynajmniej te w tej konwencji.

Andre napisał:
Może u Ciebie, jeśli dalej chcesz trzymać się tej fabuły i tego pomysłu, też przydało by się coś takiego? Np., żeby na samym początku historii grupce emerytów objawił się Jezus,

Mam tendencję do racjonalizowania. Zaraz bym gdzieś uzasadnił, że grzyby jedli. ;P Chyba, że podejść do tego na zasadzie wróżenia z fusów. Z osadu z nalewki, albo coś w ten deseń. Nie będzie to jednoznacznie magiczne (czego chciałbym uniknąć), a może uzasadnić konwencję. Hmm...

@Mia M. @viktoria12 @Apollo1 @Martin CROSS
Mia M. napisała:
Czy jest szansa, by Cię przeczytać w czymś mniej absurdalnym?

Chwilowo nie, ale mam kilka pomysłów i myślę, że wkrótce coś będę miał.

Dzięki Wam również za tyle pozytywnych komentarzy i za uwagi.
Miladora dnia 26.07.2014 03:26
PawelDrozd napisał:
To akurat wyjaśnia się w zakończeniu,

Na pewno doczytam. :)

PawelDrozd napisał:
Bujnych mi się wydało mniej poważne i nie tak oklepane.

"Bujne" raczej trudno zawiązać na plecach, Pawle.
Poza tym w kaftanie bezpieczeństwa rękawy są długie i wąskie.

PawelDrozd napisał:
Wymyśliłem patent na to. Specjalnie dla Ciebie. Czytaj cały tekst, a komentuj końcówkę. :D

Bardzo wygodny patent.
I dla mnie, i dla Ciebie. ;)

PawelDrozd napisał:
który opublikował tekst, w którym Miladora nie znalazła żadnego źle postawionego przecinka :]

Rzadko bo rzadko, ale czasem się zdarza. ;)
Zresztą nie przejmuj się. I tak jesteś lepszy od Sapkowskiego, bo w Wiedźminie są błędy gramatyczne i ortograficzne, a u Ciebie na razie nie potknęłam się o ortografa. ;)

Miłego :)
PS. Jak doczytam, to wrócę.
PawelDrozd dnia 26.07.2014 12:18
Miladora napisała:
"Bujne" raczej trudno zawiązać na plecach, Pawle. Poza tym w kaftanie bezpieczeństwa rękawy są długie i wąskie.

Upewniłem się w słowniku i muszę przyznać Ci rację. Bujne nie pasuje jako synonim dla długie.

Miladora napisała:
Rzadko bo rzadko, ale czasem się zdarza.

I tym należy się Puchar Miladory :D
Miladora dnia 27.07.2014 02:10
No to połowę mam za sobą. :)

Uwaga ogólna - skaczesz po czasach jak zając po miedzy, przez co tekst traci spójność.
Lepiej byłoby prowadzić narrację w czasie przeszłym i nie pchać się w teraźniejszy. ;)

Uwagi szczegółowe (z pominięciem interpunkcji):

Cytat:
Kie­dyś wła­dze mia­sta pró­bo­wa­ły od­wieźć ją od ta­kich po­my­słów,

Odwieźć to można kogoś autem. Tu "odwieść".
Cytat:
więc część tego te­re­nu zo­sta­ło od­sprze­da­nych Niem­com.

Część terenu została odsprzedana.
Cytat:
Pro­ble­mem mogli sta­no­wić też zwy­kli prze­chod­nie

Problem mogli stanowić.
Cytat:
w bloku nie­mal na prze­ciw­ko

- naprzeciwko -
Cytat:
Roman ze Grze­go­rzem i obie panie.

- z Grzegorzem -
Cytat:
Do wy­pi­sy­wa­nia hasła wy­star­czy jedna osoba, z resz­tą i tak mieli tylko jedną pusz­kę farby.

- zresztą -
Cytat:
żeby nie mu­siał się wra­cać.

Zbędne.
Cytat:
Po­li­cjan­ci za­trzy­ma­li się przy Ma­ry­si­zie.

Cytat:
Gów­nia­rze­ria się już śli­zgać nie bę­dzie zimą. / Gów­nia­że­ria pije — za­uwa­ży­ła Janka.

No, podejmij męską decyzję, Pawle. ;)

Mam smutną wiadomość - niestety przebiłeś już Sapkowskiego. ;)))

Przy okazji - naprawdę tekst trzeba odchudzić ze zbyt szczegółowych opisów.

No to tyle na dzisiaj. :)
PawelDrozd dnia 27.07.2014 13:39
Miladora napisała:
Uwaga ogólna - skaczesz po czasach jak zając po miedzy, przez co tekst traci spójność.


W przyszłości przypilnuję. Obiecuję :]

Miladora napisała:
Mam smutną wiadomość - niestety przebiłeś już Sapkowskiego.


On miał profesjonalnych edytorów, więc jeszcze się nie załamuję :]
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
wolnyduch
08/08/2022 23:26
Lubię przyrodę i wiersze o niej również, w Afryce byłam… »
wolnyduch
08/08/2022 23:16
Cześć Abi Ciekawy wiersz w tematyce wiary, czy to wola… »
wolnyduch
08/08/2022 22:54
Wymowny wiersz, msz pełen emocji, a to najważniejsze, do… »
wolnyduch
08/08/2022 22:44
Witaj ajw No cóż, to fakt, że tak jest, mnie fascynują… »
wolnyduch
08/08/2022 22:38
Jak widać, z dobrym skutkiem, a ja pogadać też czasem lubię,… »
wolnyduch
08/08/2022 22:36
No, to znaczy, że jeszcze zmysł wzroku działa, to dobrze :) »
wolnyduch
08/08/2022 22:33
Witaj ajw To prawda, że inspirujące mnie opowiadanko… »
Dobra Cobra
08/08/2022 16:27
Manipulacja zaletą wszystkich korporacji, firm i rządów… »
valeria
08/08/2022 13:38
Dzięki, mamy odmienne poczucie estetyki :) »
ajw
08/08/2022 13:36
Dziewczyny, bardzo dziękuję za opinie :) »
ajw
08/08/2022 13:34
Miło, że tak go odbierasz :) »
ajw
08/08/2022 13:33
Bardzo dziękuję :) »
akacjowa agnes
08/08/2022 13:32
Dziękuję za komentarz. Ważne, że choć dobór słów i druga… »
ajw
08/08/2022 13:21
wolnyduchu - to bardzo dobrze widzisz :) »
Afrodyta
08/08/2022 13:21
Wolnyduchu, dziękuję za podzielenie się swoimi refleksjami.… »
ShoutBox
  • Darcon
  • 14/07/2022 20:17
  • Mało osób ma czas na "betowanie", ale możesz przysłać mi na priv opowiadanie, które skasowałaś. Sprawdzę, zasugeruję i uzasadnię półkę, tylko nie od razu. Dwa w jednym, coś jak szampon. ;)
  • Wiktor Orzel
  • 12/07/2022 08:09
  • Nie czytamy wszystkich komentarzy, bo nie mamy na to czasu. Twój akurat mi się rzucił w oczy, to nic osobistego. ;)
  • ApisTaur
  • 01/07/2022 22:13
  • W sezonie ogórkowym, tłok tylko na plażach ;)
  • Materazzone
  • 28/06/2022 17:24
  • Dawno mnie tu nie było. Strasznie mało tu życia jest :(
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty
Wspierają nas