Związki utracone - Martin CROSS
Proza » Obyczajowe » Związki utracone
A A A
Od autora: Ten tekst nie jest dla małoletnich. Może razic opisem naturalistycznym aktu. To jest niewielki fragment, bo dłuższa forma rozrasta się. W skrócie: młody chłopak - katolik, żyje zgodnie z boskimi i ludzkimi przykazaniami. Ku jego zdziwieniu zostawia go żona. W zasadzie musi wrócic do rodzinnego miasta, by przeżyc. Spotyka nieco starszą od siebie kobietę, są sobą zafascynowani, ale oboje skrępowanie wierzeniami, poglądami przez tygodnie nie potrafią przełamac bariery intymności. No i ten Anioł Stróż, który jest z nim non stop. Poniżej jest fragment, gdy wreszcie się udało.
Czytelnicy, którzy czytali pierwszy fragment z obiadem u brata mogą byc zaskoczeni. W zasadzie to i tak nie pokazuje o czym jest całośc, ale liczę na komentarze.
Przepraszam za "C", ale coś się w kompie poprzewracało i nie mam "ci".
Pozdrawiam
Klasyfikacja wiekowa: +18

W tym związku kobieta dominowała, a on coś takiego przeżywał po raz pierwszy. Z byłą żoną, jak mu się zdawało do momentu jej odejścia, stanowili związek partnerski; póki byli małżeństwem każdą decyzję podejmowali wspólnie: codzienne problemy, sprawunki, deklaracje, zobowiązania, sposób spędzanie wolnego czasu. Pomyślał, że może w postępowaniu Belli69 jest jakaś metoda na szczęście – egoistyczna dbałość o swoje potrzeby? Tydzień od spotkania, podczas którego dotknęła jego uda, po zupełnie obojętnym powitaniu, niespodziewanie stwierdziła:

– Zauważyłam, że ci się podobam.

Był zaskoczony tym, co powiedziała, ale szczerze odpowiedział:

– Kurczę, tak i to mało powiedziane. Bardzo mi się podobasz.

- Nie przeszkadza ci, że może jestem od ciebie trochę starsza?

- Jesteś ode mnie starsza? – udał zaskoczonego - Żartujesz kurczę. Myślałem, że jesteś dużo młodsza i wtedy na bal przyszłaś za starszą siostrę.

Odezwał się Anioł Stróż i stwierdził:

- Bogusław! Tobie nie przeszkadza, że ona jest mężatką i to starszą od ciebie? Nie czujesz, do czego to zmiesza? Zamierzasz cudzołożyć? Bogusław?! To ty znowu wyrabiasz? Opanuj chucie!

Ale mężczyzna tego nie słyszał, bo głośniejszy był głos kobiety, która mówiła:

- Nie bajeruj Boguś, nie bajeruj, ale z siostrą dobrze trafiłeś, jednak to ona jest młodsza ode mnie o cztery lata. Na bal przyszłam, za nią, bo sama mnie wypchnęła. Coś jej wypadło, a wszystko było opłacone, załatwione. Długo mnie przekonywała, mówiła, że zbyt wiele czasu spędzam sama, że powinnam się w końcu rozerwać, że może nawet w końcu poznam kogoś interesującego.

- Jaka kurczę mądra siostra. No i co dalej?

Spytał, a jej wyznanie połechtało jego próżność, myślał:

„Kurczę! Uważa mnie za interesującego! Świetnie! Oby tak dalej!”

Bella69 patrząc w jakiś niewidoczny punkt przed sobą zadała pytanie i zaraz sobie odpowiedziała:

- Z siostrą? Wyjechała. Siedzi gdzieś w Hiszpanii, a ja zgarniam jej zaproszenia na imprezy i kasuję pieniądze za wynajem mieszania - zmrużyła oczy i przez moment o czymś myślała, po chwili dodała:

- Jesteśmy bardzo do siebie podobne, ludzie często nas mylą, niekiedy z tego korzystamy.

Spojrzała na niego lekko się uśmiechając, on widząc jej rozbawienie, zaśmiał się głośno, jakby to, co powiedziała było żartem. Jednocześnie zastanawiał, jaki wobec wypowiadanych przez nią słów, stworzyć nastrój: rozbawienia, skupienia, czy też spróbować być bardziej zmysłowym. Nie zamierzał mówić jej o swoich problemach w zdobywaniu pracy. Instynkt podpowiadał mu, że wydarzy się coś ekscytującego, coś, na co czekał tyle tygodni. W jego głowie Anioł Stróż mówił:

- Bogusław! Daj spokój! Nie brnij w to dalej…

Bella69 nagle spoważniała, i patrząc prosto w jego oczy spytała:

- Jesteś mną zainteresowany?

- Nie zauważyłaś kurczę? Jestem tobą bardzo zainteresowany. Bardzo. – powtórzył, bo był wprost wniebowzięty. Myślał:

„Wreszcie zaczęła dostrzegać mnie, jako mężczyznę, a nie jak chłopaka do potańcówek i zajęć w wolnym czasie.”

Jednak szczerze zaskoczyła go następnym pytaniem:

– Jesteś zdrowy? Nic od ciebie nie złapię?

Na taką bezpośredniość nie był przygotowany; wcześniej zachowywała pewien dystans i sprawiała wrażenie, że sfera wspólnego seksu, zupełnie ją nie interesuje. Wyczuwał, że chce by ją adorował, może nawet od czasu do czasu przytulił, ale nic więcej. W pierwszym momencie zagotował się ze złości i miał powiedzieć, że musi poszukać książeczki z aktualnymi badaniami i testem na choroby weneryczne oraz AIDS, ale po chwili uznał, że nie po to tyle tygodnie o nią zabiegał, przeżył tyle upokorzeń, podjął wiele starań, sprzeciwił się Aniołowi Stróżowi, by teraz przez nieuważne słowa stracić okazję nawiązania intymnej znajomości. Odczuwał, że kobieta trochę się boi i jest mniej pewna siebie niż zwykle, dlatego z nutą udawanego zdenerwowania powiedział:

– Chyba chcesz mnie obrazić.

Udawał poirytowanego, ale tak naprawdę sam nie wiedział, co myśleć: wiedział, że ma męża i dzieci, ale zastanawiał się, co ona dalej zamierza? Bella69 jakby przez to, że nie usłyszała bezpośredniej odpowiedzi na swoje pytanie zaczęła mu się uważnie przyglądać, zlustrowała także pokój, jakby była w nim pierwszy raz. On nadal nie wiedział, do czego dąży. Po chwili ciszy powiedziała.

– Nie przyszłam tu gadać po próżnicy. Chyba pojęty chłopak jesteś, a ja chciałam ci zaproponować pewien układ przystojniaku.

- Jaki?

- Jestem dojrzałą kobietą, lubię jasne sytuacje: poznałam cię i wiem, że mieszkasz sam, nie zauważyłam obok ciebie jakiejś kobiety, no chyba jesteś normalny i potrzebujesz seksu?

Zaskoczony nie odpowiedział, a ona patrząc mu prosto w oczy spytała:

- Będziemy tak siedzieć, co?

Anioł Stróż dosłownie wrzeszczał w jego głowie: - Bogusław, uciekaj! Ona chce seksu! Uciekaj. Nie możesz cudzołożyć! Jak to zrobisz, nie będzie dla ciebie nadziei, bo już jesteś rozwodnikiem. Uciekaj!

Bogumił spokojnie zapytał:

– Czego się napijesz?

– Daj spokój. Ciągle byś mnie czymś poił. Zresztą nie wysilaj się, bo nie potrafisz zrobić dobrej pinakolady. Kiepski z ciebie barman Boguś, kiepski.

Przez moment nic nie mówiła, ale niespodziewanie zapytała:

- Niczego się nie domyślasz? Przecież sam do tego dążyłeś?!

- Nie.

- Wstań.

Nic nie odpowiedział, ale zrobił, co kazała. Kobieta wyciągnęła z kieszeni opakowanie z prezerwatywą, a on natychmiast zrozumiał jej intencje. Wziął je do ręki, i pomyślał, że gdy zobaczył ją pierwszy raz, od razu wiedział, że wylądują razem w łóżku, co prawda początki ich znajomości były trudne, ale za moment miało się ziść jego marzenie. Anioł Stróż coś krzyczał w jego głowie, ale on zupełnie nie zwracał na to uwagi. Nagle poczuł, jak fale gorąca docierające do głowy, podbrzusze bardzo ciąży z każdą chwilą, a głowę ogarnia niepokój, ale nie zdołał zbyt długo skupić się na swoich emocjach, bo przyciągnęła go do siebie, rozpięła mu spodnie, i prawie natychmiast je opuściła razem ze slipkami. W pierwszym momencie pomyślał, że zacznie pieścić jego członka, ale zrobiła coś innego: wzięła jego przyrodzenie do ręki, podniosła do góry, i zaczęła je drobiazgowo oglądać, ściągając nawet napletek. Był aż tak zszokowany, że nie zdołał zaprotestować. Poczuł się, jakby był rozpłodowym bykiem na jarmarku. Po kilku sekundach lustracji złapała go za biodra, przyciągając do siebie. Sama położyła się na plecach i spojrzała mu w oczy. Widocznie nie zauważyła żadnej zmiany na skórze, a jego czystość jej odpowiadała i w ten sposób sygnalizowała, że chce seksu. Położył się na niej przygniatając swoim ciałem, a ona bardziej stwierdziła niż spytała:

- Chcesz mnie przelecieć tu i teraz?

Ciepły oddech na uszach pobudził jego zmysły, dlatego bez zastanowienia odpowiedział, że tak, mimo, że Anioł Stróż dosłownie szalał i protestował. Ona na wydechu, który spotęgował podniecenie wydała polecenie:

- No to do dzieła ogierze.

Jak ocenił kilkanaście tygodni wcześniej, od samego początku chodziło jej właśnie o to, więc działał zgodnie ze swoim postanowieniem. Anioł Stróż opowiadał, jakie spotkają go piekielne katusze, ale to, o czym opowiadał było odległe, tu natomiast miał za moment zaznać rozkoszy. Niezdarnie zrzucił swoje ubrania, a później starał się ją rozebrać, ale nie pozwoliła dotknąć bluzki, stanika oraz opaski na szyi. Musiał zadowolić się tym, że pozbawił ją majtek, spodni, i butów. Gdy wyzwolił ją z dolnych części garderoby, poczuł, że jest bardzo pobudzona, i stęskniona. Z niedowierzaniem dotykał palcami jej nabrzmiałe i sztywne warg. Poczuł, że środek jest wilgotny i ciepły bez gry wstępnej. Żonę zawsze musiał kilka minut pieścić oralnie, by mogła go do siebie wpuścić, a tu było oszałamiające, głęboką penetracją objawienie. Jej zapach, miękkość ciała i naturalne zachowanie bardzo go podnieciły. Na razie wszystko działało jak należy, i był coraz bardziej sztywny, ale bał się, że nie podoła zadaniu, i za szybko osiągnie orgazm, bo przecież nie kochał się z kobietą od dawna. Słyszał od kolegów, że tak długotrwała seksualna abstynencja może spowodować w podobnej sytuacji, iż skończy szybciej niż zaczął. Zamierzając powstrzymać narastające podniecenie, chciał stworzyć chwilę wytchnienia, i na nią spojrzeć, podobnie jak to ona przed chwilą zrobiła, ale zastanowił się i uznał, że za bardzo się wstydzi. Anioł Stróż stwierdził tylko:

- Żebyś tylko nie żałował. Nie dość, że cudzołożysz, to jeszcze stosujesz środki przeciw poczęciu. Ja cię ostrzegałem.

Gdy uzyskał pełny wzwód, nałożył prezerwatywę i w nią po prostu wszedł. Mimo, że była wilgotna, czuł jak w każdym dalszym centymetrze jej wnętrza było ciaśniej, tak, jakby wchodził w coś całkowite zamkniętego. Doświadczał czegoś takiego po raz pierwszy, dlatego starał się być delikatny. Żona zawsze przyjmowała go od razu głęboko i otwarcie. Jednak z każda sekundą robiła się coraz bardziej rozkoszniej. Lateks prezerwatywy zdecydowanie obniżył jego czucia, ale ocieranie się o jej coraz bardziej śliskie wnętrze było bardzo podniecające. Dodatkowo wystawiała swoją kobiecość wyjątkowo fachowo wyprężając biodra i dopasowując ruchy miednicy do jego rytmicznych pchnięć. W końcu złapała go za biodra, i zaczął nimi coraz szybciej poruszać. On starał się nadążać za siłą, rytmem oraz intensywnością jej ruchów. Alina nie potrafiła takich rzeczy: albo leżała bez ruchu, albo poruszała się w momencie, gdy przeżywał orgazm, co powodowało u niego ból. Teraz za wszelką cenę starał się opóźniać swój orgazm – razem z Aliną ćwiczył różne techniki - teraz, aby powstrzymać narastające podniecenie – zaczął sobie przypominać różne wstrętne i okropne rzeczy. Udało mu się opanować rosnące pożądanie, i mógł kontynuować szybsze pchnięcia. Ona rozgrzewała się, a to powodowało, że pachniała coraz bardziej intensywnie, to wzmagało w nim pożądanie. Po kilkunastu minutach intensywnej gimnastyki udało mu się ją zaspokoić - drżała od miednicy w dół kończyn silnymi konwulsjami. Na koniec zesztywniała, wyprężyła się obejmując jego plecy, a on zrozumiał, że ma przestać się ruszać. Uznał, że treningi prowadzone z byłą żoną w miłosnych zapasach okazały się przydatne. Był zadowolony tym, że ma odpowiednią kondycję, bo ten seksualny akt wymagał od niego sporego wysiłku. Ale zdziwił się, jak na nią działał, bo taka sytuacja, przytrafiła mu się po raz pierwszy. Bella 69 wywoływała u niego silne podniecenie, ale nie myślał, że może być odwrotnie. Nie mieściło mu się w głowie, było sprzeczne z wiedzą, jaką posiadał, wychowaniem, przekonaniami. Myślał:

„Nie do wiary?! Przecież kobieta nie może pożądać mężczyzny! Inicjowanie seksu, zaspakajanie chuci, to męska domena. To facet zawsze pierwszy przeżywa szczytowanie, a kobiety mają z tym problem, bo nie wiedzą, o co chodzi. Alina szczytowała zawsze dopiero, przy moim drugim podejściu, albo, gdy penetrowałem ją palcem.”

Leżał na niej starając się, by jak najmniej czuła jego ciężar. Była bezwładna, miała zamknięty oczy, i starała się opanować oddech. Nadal w niej tkwił i zachował swoją sztywność, bo nie przeżył orgazmu. Anioł Stróż w jego głowie ględził:

- Nie wszystko stracone. Jeszcze możesz się wycofać. Nie pogrążaj się bardziej w beznadziejnej sytuacji.

Ale Bogusław zupełnie to ignorował, po kilku minutach spokoju, znów rozpoczął swoje ruchy; początkowo był powolny, a nawet delikatny. Poczuł jak Bella69 zmienia się w środku – jej śliskość była inna, jakby chciała go wessać głębiej. Po za tym nie była już taka zamknięta, ale doskonale otwarta. Dodatkowo, starała się zaciskać swoją kobiecość na jego męskości w momencie, gdy się wycofywał. W miarę czasu przyśpieszał, bo czuł, że jej podniecenie narasta i powoduje, że tarcie słabnie, i dominuje śliskość oraz gorąco, które za moment miały przeobrazić się w obezwładniającą falę rozkoszy. Gdy to już się stało, nie czuł źródła tych doznań, nie wiedział, gdzie kończy się jego przyrodzenie, a zaczyna jej pochwa. Wszystko było jedną, wspólną rozkoszą, a trwało to kilka minut. W końcu nadał sobie tempo szybkiego sprintera, i po niemal trzech minutach bardzo gwałtownych, wręcz brutalnych ruchów, poczuł, jak znów pod nim drży. Zaczęła od gwałtownych, szybkich skurczy podbrzusza, które przechodziły w rzadsze i dłuższe drgania pośladków oraz ud. On w tym momencie już nie panował nad sobą i zaczął przeżywać orgazm. Zrozumiał, że musi skumulować swoje uczucia w jednym miejscu. Czuł jak falowanie z gorącem obejmuje jądra, miednicę, pośladki. Zaczął jeszcze szybciej się poruszać - jak automat. Ona zacisnęła sztywno ręce na plecach, chciała złączyć nogi, ale on stracił całkowicie panowanie nad sobą, i na to nie pozwolił. Siłowała się z nim, i na ile mogła, złączyła je. W końcu cała zesztywniała, wyprężając ciało w dziwnym łuku. Nie był pewien, czy wynikało to z silnego podniecenia, czy też udało mu się ją znów tak szybko zaspokoić, ale nie zaprzestawał się ruchów. W końcu poczuł ściśnięcie pośladków i falę, która wyskoczyła z niego gejzerem. Chciał jęczeć, ale ona stanowczo przysłoniła mu usta, usiłując zepchnąć z siebie, ale był silniejszy i znów ją unieruchomił. Czuł własną rozkosz i w tym momencie nie potrafił skupić się na czymkolwiek innym. Ona coraz silniej go odpychała, ale miał ją w objęciach, nie zamierzając puścić. Cała wilgoć, jaka w nim tkwiła dosłownie ją zalewała. Fale rozkoszy objęły całe jego ciało, po chwili poczuł błogość, senność, rozluźnienie – nie chciał z tym walczyć – poddał się i opadł obok niej bez słów. Seksualny akt odbył się w kompletnej ciszy, nie licząc odgłosów uderzających o siebie ciał. Teraz ciężko dyszeli, czuł, jak jego pot zwilżył ich brzuchy, jak jej palce ślizgają się po jego plecach, pośladkach. Myśli zdołał zebrać dopiero po jakimś czasie, stwierdził:

„Cholera jasna, kurwa, co to było? Alina szczytowała zdecydowanie subtelniej – ledwo drżała, a orgazm Belli obejmuje całe ciało! To kurczę, jakaś maniaczka seksualna – zboczeniec! Przez cały miłosny akt starałem się kontrolować, doznania nie były zbyt intensywne, choć nieoczekiwane, ale wystrzał! To był szok! Jakby sperma wzbierał od samego gardła, a rurę o mało, co nie rozerwało. Seks nie był szaleńczy i nie trwał długo, ale Alina nigdy nie przeżyła pode mną tak intensywnego orgazmu! I to jednego za drugim! Jak kurczę ocenić sytuację?”

Anioł Stróż autorytatywnie stwierdził:

- Nie ma dla ciebie nadziei Bogusław. Nie ma nadziei.

Ale on tego nie słuchał, skupiał się na doznaniach. Gdy męskość zaczęła się kurczyć, wyszedł z niej, ale nadal przygniatał ciałem. Prawą ręką przetarł swoje włosy na głowie – były całkiem mokre. W myślach dziękował, że nie uprawiali seksu w mieszkaniu rodziców, bo stare meble i nawet strop mógł nie wytrzymać jego aktywności, a odgłosy miłosnych igraszek na pewno usłyszeliby sąsiedzi, którzy widzieli go, jako dziecko, młodzieńca, młodego małżonka, a teraz dowiedzieliby się, jakim jest sprawnym i skutecznym kochankiem. Tu łóżko i materac doskonale tłumiły gwałtowne ruchy. Kilka minut leżeli obok siebie bez ruchu, nic nie mówiąc. W końcu oparł się na jednym łokciu, nieco się oddalił i na nią spojrzał: twarz i oznaki odprężenia zdradzały, że ma dużo więcej niż czterdzieści lat. Poleżeli jeszcze chwilę, dysząc ze zmęczenia i starając się opanować bicie serca i oddech. Nagle zepchnęła jego kończyny z siebie, wstała, i zaczęła się ubierać. Dostrzegł, że i ciało wskazuje, iż ma rację, co do wieku: trzy fałdki na brzuchu i pomarańczowa skórka na pośladkach, potwierdziły jego tezę. Gdy była całkiem ubrana, spięła włosy gumką, założyła okulary, czapkę i wyszła z mieszkania bez słowa, jakby zupełnie nic się nie wydarzyło. On nie miał sił wstać, leżąc w łóżku ściągnął prezerwatywą, wytarł członka pozbawionego czucia w chusteczkę higieniczną i zasnął. Anioł Stróż w jego głowie wrzeszczał:

- Nie niszcz życia! Co ty wyprawiasz? Nie pogrążaj się w bezbożnym życiu!

Jednak Bogusław nie miał sił na nic. Zasnął snem sprawiedliwego. Obudził się czując pragnienie, zauważył, że jest już późne popołudnie. Wstał, wykąpał się i poszedł na zakupy. Gdy wrócił i sprawdził pocztę od razu zauważył i odczytał e maila od Belli69, inne się dla niego nie liczyły:

JUTRO O TEJ SAMEJ PORZE? POWTÓRZYMY AKCJĘ?

Potwierdził prawie natychmiast. Po chwili zaczął się zastanawiać:

„Skąd u mnie kurczę, zainteresowanie starszą kobietą? Dlaczego wcześniej nie zauważyłem jej wieku? Zapewnie napęczniałe od spermy jądra przesłoniły mi perspektywę, ale kurczę, jest cholernie atrakcyjna, pachnie tak, że od samego zapachu jestem pobudzony. No i ta fachowość, z jaką do mnie podeszła – fachura, niezwykła fachura. Gdybym nie był taki wyposzczony, może wszystko byłoby inaczej? Kurczę, właściwie, to ona mnie przeleciała.”

Sprawdził kalendarz, i ze zdziwieniem zauważył, że minął dokładnie pół roku od momentu jak Alina wyszła z mieszkania, które razem wynajmowali. Anioł Stróż w jego głowie mamrotał:

- Jesteś beznadziejnym przypadkiem bezbożnika Bogusławie. Bez zasad, norm i wiary, a tak w ciebie wierzyłem…

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Martin CROSS · dnia 09.08.2014 14:13 · Czytań: 528 · Średnia ocena: 5 · Komentarzy: 3
Komentarze
Dobra Cobra dnia 10.08.2014 14:06
Martin,

Rzetelna robota!

Ja jestem słaba w opowiadaniach życiowych, trudno mi więc oceniać opisany przez Ciebie dramat. Zapewne jest tak, jak opisujesz i takie historie mogą się zdarzać w życiu. Uczą nas o tym też filmy z Hollywood i innych krain celuloidowych, jak np. Francja oraz Austria.

Dramatyzm tego fragmentu odgadłam na samym początku, co nie wiem, czy dobre czy złe dla opowieści obyczajowej. Bo jak się zaczyna oglądać np dzielnego Ramba, to wiadomo, co będzie.
Więc może i tutaj czytelnik zasiada, wiedząc czego oczekuje i to jest mu dane.

Romans - to w domyśle cierpienia cnoty i walka z przeciwnościami losu. Obyczajowe zatem to może też jakieś oczekiwania czytelnicze, które trza zaspokoić... Nie robię w tych gatunkach, więc się mogę jeno domyślać.

Konstrukcyjnie jest fajowo i czyta się miło.


Pozdrawiam,

DoCo
Krasnal dnia 13.08.2014 17:05 Ocena: Świetne!
ciekawe zestawienie erotyzmu z Aniołem Stróżem, język wymaga korekty , styl wyluzowania:) ale dobrze się czyta, wciąga i zaciekawia
amsa dnia 13.08.2014 19:39
Martin CROSS – nie będę odnosić się do treści, jako takiej, nie moje klimaty:). Ale nieco o sprawach technicznych mogę powiedzieć. Budujesz zbyt długie zdania. Nie w każdym przypadku wskazałam, gdzie należy je podzielić, ale przejrzyj, takie tasiemce ciężko się czyta. Sporo powtórzeń, też nie wszystkie pokazałam, jednak sprawdź pod tym względem tekst. Za dużo zaimków, myślę że również przez długość zdań. Trochę literówek, nie wiem czy wszystkie wyłapałam. Dostrzegam poczucie humoru, wtręty Anioła są tego dowodem:) - to całkiem zgrabny pomysł. Jest jeszcze sprawa prezerwatywy. Miał ją na sobie a piszesz, że jego wilgoć ją zalewała.

Pozdrawiam

B)

Od au­to­ra: ale oboje skrę­po­wa­nie(bez e)

Był za­sko­czo­ny tym, co po­wie­dzia­ła, ale szcze­rze od­po­wie­dział: (odparł, odrzekł)

– Kur­czę, tak i to mało po­wie­dzia­ne. Bar­dzo mi się po­do­basz.

- Nie prze­szka­dza ci, że może je­stem od cie­bie tro­chę star­sza?

- Je­steś ode mnie star­sza? – udał za­sko­czo­ne­go - Żar­tu­jesz(,) kur­czę. My­śla­łem, że je­steś dużo młod­sza i wtedy na bal przy­szłaś za star­szą sio­strę.

Ode­zwał się Anioł Stróż i stwier­dził:

- Bo­gu­sław! Tobie nie prze­szka­dza, że ona jest mę­żat­ką i to star­szą od cie­bie? Nie czu­jesz, do czego to zmie­sza?(zmierza) Za­mie­rzasz cu­dzo­ło­żyć? Bo­gu­sław?! (co)To ty znowu wy­ra­biasz? Opa­nuj chu­cie! (chuć)

Ale męż­czy­zna tego nie sły­szał, bo gło­śniej­szy był głos ko­bie­ty, która mó­wi­ła:

- Nie ba­je­ruj Boguś, nie ba­je­ruj, ale z sio­strą do­brze tra­fi­łeś(.), (J)jed­nak to ona jest młod­sza ode mnie o czte­ry lata. Na bal przy­szłam,(bez przecinka) za nią, bo sama mnie wy­pchnę­ła. Coś jej wy­pa­dło, a wszyst­ko było opła­co­ne, za­ła­twio­ne. Długo mnie prze­ko­ny­wa­ła, mó­wi­ła, że zbyt wiele czasu spę­dzam sama, że po­win­nam się w końcu ro­ze­rwać, że może nawet w końcu po­znam kogoś in­te­re­su­ją­ce­go.

- Jaka kur­czę mądra sio­stra. No i co dalej? (-) usuń akapit

Spy­tał, a jej wy­zna­nie po­łech­ta­ło jego próż­ność, my­ślał: - No i co dalej? – spytał, a jej (…), myślał: - „Kurczę…”


Bel­la­69(,) pa­trząc w jakiś nie­wi­docz­ny punkt przed sobą(,) za­da­ła py­ta­nie i zaraz sobie od­po­wie­dzia­ła:

- Z sio­strą? Wy­je­cha­ła. Sie­dzi gdzieś w Hisz­pa­nii, a ja zgar­niam jej za­pro­sze­nia na im­pre­zy i ka­su­ję pie­nią­dze za wy­na­jem mie­sza­nia(.) – (Z)zmru­ży­ła oczy i przez mo­ment o czymś my­śla­ła, po chwi­li do­da­ła:

- Je­ste­śmy bar­dzo do sie­bie po­dob­ne, lu­dzie czę­sto nas mylą,(.) (N)nie­kie­dy z tego ko­rzy­sta­my.


Bel­la­69 nagle spo­waż­nia­ła, i pa­trząc pro­sto w jego oczy(,) spy­ta­ła: - przesuń przecinek po i


- Nie za­uwa­ży­łaś(,) kur­czę? Je­stem tobą bar­dzo za­in­te­re­so­wa­ny. Bar­dzo.(usuń kropkę) – po­wtó­rzył, bo był wprost wnie­bo­wzię­ty. (bez – bo był)
My­ślał:

Na taką bez­po­śred­niość nie był przy­go­to­wa­ny;(.) (W)wcze­śniej za­cho­wy­wa­ła pe­wien dy­stans i spra­wia­ła wra­że­nie, że sfera wspól­ne­go seksu, zu­peł­nie ją(jej) nie in­te­re­su­je. – że zupełnie nie jest zainteresowana wspólnym seksem – skoro to jego myśli to powinny być w pierwszej osobie.

W pierw­szym mo­men­cie za­go­to­wał się ze zło­ści i miał po­wie­dzieć, że musi po­szu­kać ksią­żecz­ki z ak­tu­al­ny­mi ba­da­nia­mi i te­stem na cho­ro­by we­ne­rycz­ne oraz AIDS, ale po chwi­li uznał, że nie po to tyle ty­go­dnie o nią za­bie­gał, prze­żył tyle upo­ko­rzeń, pod­jął wiele sta­rań, sprze­ci­wił się Anio­ło­wi Stró­żo­wi, by teraz przez nie­uważ­ne słowa stra­cić oka­zję na­wią­za­nia in­tym­nej zna­jo­mo­ści. – podziel to zdanie
(Wy)Od­czu­wał, że ko­bie­ta tro­chę się boi

Uda­wał po­iry­to­wa­ne­go, ale tak na­praw­dę sam nie wie­dział, co my­śleć(.): (W)wie­dział, że ma męża i dzie­ci, ale za­sta­na­wiał się, co ona dalej za­mie­rza? Bel­la­69 jakby przez to, że nie usły­sza­ła bez­po­śred­niej od­po­wie­dzi na swoje py­ta­nie za­czę­ła mu się uważ­nie przy­glą­dać, zlu­stro­wa­ła także pokój, jakby była w nim pierw­szy raz. - podziel


- Je­stem doj­rza­łą ko­bie­tą, lubię jasne sy­tu­acje(.): (P)po­zna­łam cię i wiem, że miesz­kasz sam, nie za­uwa­ży­łam obok cie­bie ja­kiejś ko­bie­ty,(.) (N)no(,) chyba je­steś nor­mal­ny i po­trze­bu­jesz seksu?


Anioł Stróż do­słow­nie wrzesz­czał w jego gło­wie: - Bo­gu­sław, ucie­kaj! Ona chce seksu! Ucie­kaj. Nie mo­żesz cu­dzo­ło­żyć! Jak to zro­bisz, nie bę­dzie dla cie­bie na­dziei, bo już je­steś roz­wod­ni­kiem. Ucie­kaj! – wstaw akapit przed -


Wziął je do ręki,(usuń przecinek) i po­my­ślał, że gdy zo­ba­czył ją pierw­szy raz, od razu wie­dział, że wy­lą­du­ją razem w łóżku,(.) (C)co praw­da po­cząt­ki ich zna­jo­mo­ści były trud­ne,

Nagle po­czuł, jak fale go­rą­ca do­cie­ra­ją­ce do głowy, pod­brzu­sze bar­dzo ciąży z każdą chwi­lą, a głowę ogar­nia nie­po­kój, ale nie zdo­łał zbyt długo sku­pić się na swo­ich emo­cjach, bo przy­cią­gnę­ła go do sie­bie, roz­pię­ła mu spodnie, i pra­wie na­tych­miast je opu­ści­ła razem ze slip­ka­mi. – podziel

W pierw­szym mo­men­cie po­my­ślał, że za­cznie pie­ścić jego człon­ka, ale zro­bi­ła coś in­ne­go: wzię­ła jego przy­ro­dze­nie do ręki, pod­nio­sła do góry, i za­czę­ła je dro­bia­zgo­wo oglą­dać, ścią­ga­jąc nawet na­ple­tek. Był aż tak zszo­ko­wa­ny, - (bez aż) i podziel

Mu­siał za­do­wo­lić się tym, że po­zba­wił ją maj­tek, spodni, i butów. – może w odwrotnej kolejności: butów, spodni i majtek

Z nie­do­wie­rza­niem do­ty­kał pal­ca­mi jej na­brzmia­łe i sztyw­ne warg(i).

Żonę za­wsze mu­siał kilka minut pie­ścić oral­nie, by mogła go do sie­bie wpu­ścić, a tu było osza­ła­mia­ją­ce, głę­bo­ką pe­ne­tra­cją ob­ja­wie­nie. – dziwnie brzmi


Jed­nak z każda se­kun­dą ro­bi­ła(o) się coraz bar­dziej roz­kosz­niej. – a jeśli robiła to coś z dalszą częścią zdania jest nie tak

La­teks pre­zer­wa­ty­wy zde­cy­do­wa­nie ob­ni­żył jego (od)czu­cia, ale ocie­ra­nie

Do­dat­ko­wo wy­sta­wia­ła swoją ko­bie­cość wy­jąt­ko­wo fa­cho­wo wy­prę­ża­jąc bio­dra i do­pa­so­wu­jąc ruchy mied­ni­cy do jego ryt­micz­nych pchnięć. W końcu zła­pa­ła go za bio­dra(lędźwie), i za­czął nimi coraz szyb­ciej po­ru­szać. On sta­rał się na­dą­żać za siłą, ryt­mem oraz in­ten­syw­no­ścią jej ru­chów. Alina nie po­tra­fi­ła ta­kich rze­czy: albo le­ża­ła bez [b ruchu[/b], albo po­ru­sza­ła się w mo­men­cie, gdy prze­ży­wał or­gazm, co po­wo­do­wa­ło u niego ból.

. Udało mu się opa­no­wać ro­sną­ce po­żą­da­nie[/], i mógł kon­ty­nu­ować szyb­sze pchnię­cia. Ona roz­grze­wa­ła się, a to po­wo­do­wa­ło, że pach­nia­ła coraz bar­dziej in­ten­syw­nie, to wzma­ga­ło w nim [b]po­żą­da­nie. Uznał, że tre­nin­gi pro­wa­dzo­ne z byłą żoną w mi­ło­snych za­pa­sach oka­za­ły się przy­dat­ne.


Była bez­wład­na, miała za­mknię­ty(e) oczy, i sta­ra­ła się opa­no­wać od­dech.


Ale Bo­gu­sław zu­peł­nie to igno­ro­wał,(.) (P)po kilku mi­nu­tach spo­ko­ju, znów roz­po­czął swoje ruchy


Gdy wró­cił i(bez i) spraw­dził pocz­tę(.) (O)od razu za­uwa­żył i od­czy­tał e(-)maila od Bel­li­69, inne się dla niego nie li­czy­ły:

Spraw­dził ka­len­darz, i ze zdzi­wie­niem za­uwa­żył, że minął(minęło) do­kład­nie pół roku od mo­men­tu jak Alina wy­szła z miesz­ka­nia, które razem wy­naj­mo­wa­li.
Proza: Górna Półka
Proza: Dolna Półka
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
ApisTaur
29/09/2022 22:45
Zbigniew Szczypek rany/ tak dawno tu nie buszowałem/ więc… »
ApisTaur
29/09/2022 22:26
czas każdego załatwi/ nie zawsze po cichu/ mi coraz bardziej… »
Sirpions
29/09/2022 22:18
alt art-oszust, Marek Gajowniczek-ten to produkował… »
ApisTaur
29/09/2022 22:13
Sirpions swoją metrykę spaliłem/ byle wszystkim na… »
Sirpions
29/09/2022 22:09
Pan (Jezus?) nie uważał ludzi za psy, bo stworzono ich na… »
Sirpions
29/09/2022 22:06
Widać, że nie bardzo masz o czym pisać. Banalna opowiastka o… »
Sirpions
29/09/2022 22:03
Ciekawa historia z tym Pawłem. Opowiadanie traktuję jako… »
Sirpions
29/09/2022 21:56
Kolejny nudny tekst. »
Sirpions
29/09/2022 21:55
W sumie nudna opowiastka. »
Sirpions
29/09/2022 21:35
Co ty za pierdoły pociskasz ? Straszenie dzieci topielicami,… »
Marek Adam Grabowski
29/09/2022 21:20
To jedne z najprzyjemniejszych komentarz jakie miałem pod… »
wolnyduch
29/09/2022 21:17
Pięknie o tym, iż lato nas żegna, ale mimo tego mając bliską… »
Sirpions
29/09/2022 21:17
Nie chcę bana. Chcę, żeby mnie wykreślono i moją radosną… »
Tjereszkowa
29/09/2022 20:47
Hej, Marku! Wiadomość o dedykacji sprowadziła mnie na stare… »
gaga26111
29/09/2022 20:04
Dziękuję ludzie ???? Cieszę się że możemy czuć.… »
ShoutBox
  • zawsze
  • 27/09/2022 20:50
  • pozdrawiajki!
  • Ronin
  • 26/09/2022 10:16
  • Przyciśnięcie prawego przycisku myszy nie daje opcji "wklej".
  • wolnyduch
  • 24/09/2022 12:39
  • Dzień dobry - uprzejmie proszę Szanowną Redakcję, o skasowanie mojego ostatniego wiersza, bowiem jest to twór soneto podobny, a miałam dać inny wiersz jesienny, ten dałam pomyłkowo.
  • Zola111
  • 24/09/2022 01:00
  • Głosujcie, bo nie głosujecie: [link]
  • ajw
  • 19/09/2022 17:30
  • Nastrojowe :)
Ostatnio widziani
Gości online:41
Najnowszy:Sirpions
Wspierają nas