Gra wstępna - Frejka
A A A
Od autora: Czasem jedno słowo wystarczy za grę wstępną. Jeśli tylko przywołuje odpowiednie wspomnienia.
Klasyfikacja wiekowa: +18

Wplatasz dłoń w moje włosy i przyciągasz do siebie, uśmiechając się szelmowsko. Oderwana od kuchennego blatu, z dłońmi upapranymi marynatą do mięsa, nie wiem czego się spodziewać. W talię wbijają się mocno kleszcze palców, z biodrami dociśniętymi przez twoje uda i włosami uwięzionymi w zaciśniętej pięści nie jestem w stanie się poruszyć. Podnoszę głowę bardzo ostrożnie, samym spojrzeniem zadając nieme pytanie. Bez odpowiedzi pochylasz się nad moim uchem, zbliżasz usta. Boję się oddychać, czekam. 

Cisza. Nie dzieje się nic. Słyszę wskazówkę zegara miarowo przeskakującą przez sekundy pełne napięcia. I wtedy przeciągle, wprost do ucha wybrzmiewa jego imię - na wydechu, w akompaniamencie wypuszczanego z sykiem powietrza. Powoli. Długo. Głoska za głoską. 

Dźwięki rezonują dreszczem, który głaszcze mi plecy, wzdłuż kręgosłupa, szyi, aż do czubka głowy. Prężę się bezwiednie, desperacko próbuję zatrzymać uciekającą pieszczotę. Zostaje po niej gęsia skórka, sterczące cebulki włosów. Mogłabym je teraz policzyć, każdy z osobna. Ciepło twojego oddechu mrowi prądem na karku. Budzi się we mnie znane tak dobrze dzikie zwierzę, rozpiera klatkę piersiową zmysłowym przeciąganiem, odgina szyję, przechyla daleko w tył głowę, rozchyla usta. W końcu łaskocze struny głosowe, wygrywając na nich pierwsze chrapliwe brzmienie lubieżności. Mmmhhhhhmmmm.

Czas staje w miejscu. W powietrzu jeszcze brzmi jego imię, odsłaniając zapisane w pamięci obrazy.

Czubki nosów dzieli milimetr, nie więcej. Pojedynek: kto pierwszy mrugnie, ten przegrywa. Intymność spojrzeń rodzi napięcie trudne do wytrzymania, więc w kącikach jego oczu pojawiają się pierwsze radosne zmarszczki.

- Przegrałeś - niebieska szpilka celuje bezczelnie w jego usta – całuj, to moja nagroda.

Bawimy się radośnie jak zepsute dzieci. Przegrywa raz za razem.

- Naprawdę jesteś w tym dobra - słyszę.

Wycałowane stopy to dla mnie za mało, więc pozwalam mu wygrać. Czeka na swoją nagrodę ze spokojem, uśmiecham się zbliżając usta do jego twarzy, wysuwam język i mokrym śladem znaczę kontur jego ust. A potem gra nabiera tempa, zamienia się w pierwotną wojnę na języki, ukąszenia, mokre wargi, dyszące oddechy i niecierpliwe ręce. Osuwam się w ramionach, by za chwilę odepchnąć je z całej siły, muskam delikatnie miejsca, na których chwilę później zacisnę zęby. Ulegam i podnoszę się na przemian.

Wspomnienie przerywa dźwięk nabieranego głęboko powietrza. Rozpoczyna się ponownie koncert na dwa gardła. Wibrujące preludium przechodzi w szerokie samogłoski by miękko opaść na tył języka. Jego imię. Dołączam mroczny pomruk z głębi przepony zakończony dźwięcznym jękiem. Jestem tam znowu.

 

Każdy por mojej skóry pragnie stopić się ze swoim odpowiednikiem w jego ciele. Więc ocieram się jak zwierzę, oplatam udami jego uda, chowam usta we wgłębienie obojczyka, dociskam piersi do torsu, drapię plecy, wpijam się w usta. Mało mi, mało, mało! Wiję się niecierpliwie, pochłonąć, zniknąć, wniknąć, wessać. Jestem ciepłem, zachłanną wilgocią, narkotycznym głodem, pożądaniem. Napięte ciało rozluźnia się by po chwili spiąć jeszcze mocniej każdy mięsień, rozluźnić i spiąć, za każdym kolejnym razem silniej, choć wydawałoby się to niemożliwe. Płonę i spalam, i topię się w nim i sobie, kropelki potu spadają deszczem na moje spragnione wyzwolenia ciało.

 

Zanim bluźnierczo wykrzyczę „o Jezu” targana spazmatycznymi drgawkami, zanim przywołam wspomnienie fal zalewających wnętrze moich ust, zanim zdobędzie mnie po raz kolejny i zostawi nabrzmiałą od rozkoszy... wracam z rozmarzenia przywołana świstem wsysanego do płuc powietrza. Już wiem, czego się spodziewać. To jego imię, powoli wyszeptane wprost do mojego ucha. 

Ogień prosto z podbrzusza uderza mi do głowy. Wdech, wydech, wdech i wydech, szybko, płytko, nie mogę inaczej, parzy. Czuję ciepło na twarzy, policzki pieką, język suchy jak wiór tylko drażni wyschnięte usta. Zanim zapadnie cisza po ostatniej miękkiej głosce, kolejne uderzenie gorąca pozbawia mnie sił w nogach, oparta o blat wczepiam w ciebie brudne od mięsnej marynaty ręce. Zapadam się, pulsując, w nieskończony ciepły mrok.

A wtedy twoja dłoń zdecydowanie zanurza się między moje uda. Wkładasz mi w usta sklejone wilgocią, błyszczące palce.

- Wiedziałem – triumfalny uśmiech maluje się na twarzy.

Nie odpowiadam. Oblizuję swoją słodycz. W uszach wciąż dźwięczy mi echem: Rrrrrrrrrraaaaaaaadeeeeeeekkkkkkk.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Frejka · dnia 09.09.2014 17:49 · Czytań: 1496 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 14
Inne artykuły tego autora:
Komentarze
Frejka dnia 10.09.2014 08:27
Wszystkich czytających serdecznie przepraszam za formę graficzną i wygrubiony tekst. Nie rozumiem dlaczego tak się wyświetla i nie jestem w stanie tego zmienić w trybie edycji...
mike17 dnia 10.09.2014 11:12
Twój tekst, Frejko, upewnił mnie w pewnej własnej teorii, którą od teraz będę jeszcze bardziej podtrzymywał: kobiety są o niebo lepsze w opisywaniu swoich erotycznych przeżyć i ekstatycznych uniesień niż my, samce przebrzydłe, które niejednokrotnie skupiają się tylko na własnej przyjemności, zapominając o "czuciu" kobiet.

Ciekawy w kontekście konkursu kierunek obrałaś - wewnętrzny monolog o podłożu seksualnym, szczery, mówiący wszystko o tym, co bohaterka w "środku" przeżywała - ten zabieg podoba mi się, czuje się w nim potężny ogień namiętności, buzujących pod skórą.
Wszystko mówione jakby na jednym wydechu, szybko, bez przerwy, pod wpływem chwili i jej magii, bezpruderyjnie, tak, jak nakazują w tej chwili zmysły.

Kupuję ten utwór, bo lubię taką formę szczerości, obnażenie swojego prawdziwego "ja".
Frejka dnia 10.09.2014 11:40
Mike, bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarz. I niezmiernie cieszę się, że kupujesz tekst, znaczy, musiał się trochę spodobać. Erotyka to najczęstszy motyw napędzający moją pisarską wenę, skądinąd zdaję sobie sprawę, że granica między dobrym i złym smakiem w tej akurat materii bardzo zależy od indywidualnych preferencji czytelnika. Przy tej grze w(y)stępnej mocno się hamowałam.
Co do Twojej teorii zgodzę się z jednym – na pewno pisanie o erotyzmie przez kobiety i mężczyzn jest bardzo inne. Ale nie powiedziałabym, że kobiety są lepsze ;). To właśnie kwestia preferencji. Przyznam się, że osobiście lubię dosadne, soczyste, męskie pisanie, które pewnie niejednego by zgorszyło.

Pozdrawiam ciepło, ciepło, Frejka
mike17 dnia 10.09.2014 11:44
W takim razie polecam Ci jeden z moich kawałków - "Zaśpiewaj mi Elvisa", znajdziesz tam to, co lubisz :)

Pozdrawiam wesoło :)
amsa dnia 10.09.2014 12:35
Frejko - pod wieloma względami Twój tekst, jako jedyny spełnił wszystkie wymogi konkursu, jest naprawdę o grze wstępnej i tylko na niej się oparł, jest erotyzm, wszystko skupia się wokół jednego tematu i bardzo obrazowo go przedstawiasz.
Utwór jest napisany bardzo zgrabnie, sugestywnie, a kończy się wówczas, kiedy i gra wstępna zaczyna zmieniać się w zupełnie inną. Uważam, jakkolwiek inne teksty może i bardziej mi się podobały pod względami fabularnymi, jednak Twój, jak już napisałam, spełnił to, czego od autora oczekiwałam wg podanych warunków.

Pozdrawiam

B)
Frejka dnia 10.09.2014 15:12
Dziękuję Ci, Amso za odwiedziny, poczytanie i zostawiony komentarzem ślad. Ciesze się, że usatysfakcjonowałam zgodnością z tematem, a słowa o zgrabności i sugestywności mile mnie łechtają. Doceniam Twój czas poświęcony na komentarz i jako autorka, bardzo Ci dziękuję, każde słowo pod tekstem witam z radością. Pozdrawiam również, Frejka.
Dobra Cobra dnia 10.09.2014 19:05
Idziesz dobrze do celu!


Frejko,

Goraco się robi facetowi, jak czyta takie zdecydowane kawałki.


Pozdrawiam,

DoCo
Frejka dnia 10.09.2014 19:28
Twoje słowa bardzo mnie cieszą DoCo. Wszak o to chodziło ;)
Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam radośnie,
Frejka
Dobra Cobra dnia 11.09.2014 11:30
O, i tak trzymaj!

DoCo
palenieszkodzi dnia 11.09.2014 16:31
Przeczytałam Twój tekst Frejko i co mogę napisać - oczywiście należysz zdecydowanie do grupy młodych w tym konkursie (ja - późny Balzak, że przypomnę). Tekst śmiały, acz nie wulgarny, co mnie akurat bardzo pasuje. Co się wyjątkowo spodobało, to zabawa w "kto mrugnie" - tak się bawią tylko młodzi i zakochani. A to już poza mną, przynajmniej to pierwsze ;p. Toteż czytam z niejakim żalem, z wiadomego powodu ;p. Gratuluję Ci wysokiego miejsca w konkursie, a tekst edytuj, wywal i jeszcze raz wklej z pliku z większą czcionką.
Pozdrawia palunia ;p
P.S. Czy wiesz, jakie słowa pojawiały się najczęściej w prawie wszystkich opowiadaniach konkursowych. Nie? To już cytuję: "Rżnij mnie" albo "Rżnij mnie jak dziwkę". Oto i płeć piękna w nowym wydaniu. Czegoś smutne, prawda?
Frejka dnia 11.09.2014 21:20
Och paluniu, jakżebym chciała żebyś miała rację co do tej przynależności wiekowej. Tak się jednak składa, że wiek balzakowski jest mi bardzo bliski ;)
Dziękuję Ci za gratulacje, a start w konkursie zawdzięczam Twojemu komentarzowi pod Habibi, więc dziękuję podwójnie.
P.S. Smutne jest to, że trzeba o to prosić ;) A poważnie, myślę sobie, że takie nieprzyzwoite teksty działają na niektórych jak najlepszy afrodyzjak. Co tłumaczy częstotliwość pojawiania się ich w opowiadaniach konkursowych.
Pozdrawia Frejka
palenieszkodzi dnia 11.09.2014 23:05
Do Frejki
Frejka napisała:
P.S. Smutne jest to, że trzeba o to prosić
- oj tośmy się zrozumiały tym razem, jak wędkarz z okoniem ;p. Przecież takie słowa to nie forma prośby, a jedynie zagrzewanie do gry :). I sama to zresztą potwierdzasz w następnym zdaniu. Mnie razi taka forma, nawet użyta w jak najbardziej zbożnym (he) celu.
Widzę, ze tekst poprawiony i działa na piątkę!
palunia pozdrawia Frejkę :)
jasna69 dnia 13.09.2014 19:23
Ależ tu dźwięcznie, i wdzięcznie, i subtelnie. Cudowna gra wstępna.
Nie ma historii, nie ma jej, nie ma jego, jest duet wyśpiewywany przez dwa ciała; addagio, andante grazioso, allegro. Staccato i legato i zawsze unisono. Pięknie „zaśpiewałaś” tę arię, moje ucho nie wychwyciło żadnego fałszywego dźwięku. Wszystkie czyściutkie i w punkt, a przy ostatnim aż ciarki mnie przeszły. Brawo. jestem pod wrażeniem.

Pozdrawiam
Frejka dnia 14.09.2014 21:05
Jasna, jak mi miło, że tak pozytywnie odebrałaś tę faktycznie mało fabularną scenkę z życia. Dziękuję za tak dużo ciepłych słów. Uśmiecham się w ten niedzielny wieczór dzięki Tobie :) pozdrawiam, Frejka
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Jacek Londyn
29/02/2024 11:09
Wreszcie ciekawszy (dla mnie) tekst. Teksty z podróży nie… »
Zdzislaw
29/02/2024 09:45
Jacku, dobrze odebrałeś mój przekaz :) Na szczęście miałem… »
Kazjuno
28/02/2024 22:59
Gosposię, Zbysiu, w odpowiedzi na mój komentarz, ująłeś w… »
Kazjuno
28/02/2024 22:13
Zbysiu Zaciekawiłeś mnie powyższym komentarzem. Bliski… »
Jacek Londyn
28/02/2024 19:03
Zdzisławie, z treści fraszki wnioskuję, że pomimo… »
Marek Adam Grabowski
28/02/2024 15:55
Zamiast pisać od nowa wklejam mój komentarz z innego… »
Zbigniew Szczypek
28/02/2024 15:24
Kaziu Nie zrozumiałeś mnie niestety, jeśli chodzi o… »
Zbigniew Szczypek
28/02/2024 15:06
Kaziu To jest niedokończony przeze mnie komentarz, tak jak… »
Kazjuno
28/02/2024 13:26
Sposobów na poderwanie "gosposi" może być wiele.… »
Kazjuno
28/02/2024 13:01
Cieszę się, że przeczytałeś i dzięki za taaaaaaki duży i… »
Zbigniew Szczypek
28/02/2024 00:40
Kaziu Pisałem wcześniej o pomyśle na część 5-tą, już ją… »
Zbigniew Szczypek
28/02/2024 00:14
Roninie Podobała mi się ta miniatura. Chociaż zacząłem od… »
Kazjuno
27/02/2024 23:32
No, Zbysiu, Muszę pogratulować! Nie należę raczej do… »
Zbigniew Szczypek
27/02/2024 23:23
Kaziu Nie pamiętam, co czytałem i nie skończyłem… »
pliszka
27/02/2024 23:22
Muszę przyznać, że tekst ten skłonił mnie do szczególnie… »
ShoutBox
  • Redakcja
  • 28/02/2024 12:15
  • Dla nas to było takie samo zaskoczenie jak i dla Was ;)
  • Zbigniew Szczypek
  • 28/02/2024 12:00
  • No to śmieszne nie było, już rozwijałem matę i owijałem papierem ryżowym krótkie tanto... ;-]
  • Redakcja
  • 28/02/2024 11:50
  • Wracamy po krótkiej przerwie. Tęskniliście? ;-)
  • Zbigniew Szczypek
  • 22/02/2024 23:33
  • I teraz dopiero, gdy byłem tu i tam, pozwolę sobie zaprosić Was do mnie, na "Bal". Z góry dziękuję, za odwiedziny ;-}
  • Zbigniew Szczypek
  • 22/02/2024 22:50
  • Hej! W tym "skansenie" chroboczą korniki - więc jeszcze żyje!
  • Kazjuno
  • 22/02/2024 13:52
  • Oby nie z mocą Covida. Część ucieknie w popłochu. Niektórzy przeciążeni intelektualnie mogą powiększyć grona pacjentów zakładów psychiatrycznych. Tym zalecam mokre kompresy na rozpalone czoła.
  • Kazjuno
  • 22/02/2024 13:45
  • Sorry za literówkę. "Macie", a nie "Maci"!
  • Zbigniew Szczypek
  • 22/02/2024 13:44
  • I tu Ci Kaziu przyklasnę - brawo! "Zarażmy" towarzystwo PP nową "pandemią" ;-}
  • Kazjuno
  • 22/02/2024 13:09
  • Maci rację Pliszko Zbyszku. Szczypku. Może właśnie my (bo też ostatnio dorzuciłem pięć groszy) ponownie obudzimy z letargu PP rozleniwione towarzystwo? Szkoda było patrzeć, jak marniało w oczach.
  • Zbigniew Szczypek
  • 22/02/2024 12:48
  • Zgadzam się z Pliszką. Gdy tu się działo - komentarze/rady{kilkadziesiąt dziennie) - PP żyło, przyciągając także młode pookolenia, radosną dyskusją na temat literatury wszelakiej. Był taki gwar!
Ostatnio widziani
Gości online:19
Najnowszy:seo-city_2023