Proza » Miniatura » Cud
A A A
Od autora: Miniatura zajęła drugie miejsce w "Konkursie lawendowym" dwumiesięcznika Sofy i Wydawnictwa Psychoskok.



Wtedy życie dopiero zaczynało otwierać przed nami jedną możliwość za drugą. Każda z nich wydawała się bardziej fantastyczna niż poprzednia. W poszukiwaniu prawdziwego cudu i nas samych trafiliśmy tam.

Pamiętasz?

Nasz stary, rozkołysany nierównościami piaszczystej drogi opel powoli zatrzymał się sam z siebie, gdyż, podobnie jak ja, siedziałeś zapatrzony, niezdolny do prowadzenia samochodu.
Prowansja jest wyjątkowa, niemal za każdym zakrętem zaskakuje czymś niezwykłym. W tamtej chwili kazała nam zapomnieć o Lourdes - właściwym celu podróży.
Wysiedliśmy z auta jak w transie, bezwiednie kryjąc się w cieniu drzewa oliwkowego. Stało samotnie, poskręcane czasem, jakby oniemiałe upałem i pięknem.
Aż po ametystowy horyzont falowały pola lawendy. Czarowały, odurzając niczym narkotyk. Rozedrgane powietrze brzęczało milionami ciężkich od nektaru pszczół.

Rozpostarłeś pod drzewem koc, mówiąc, że to znakomite miejsce na piknik. Kawałek sera, resztka czerstwej bagietki i tanie wino w plastikowych kubeczkach - niczego więcej nie potrzebowaliśmy.
Prócz siebie.

Nawet nie poczułam, kiedy wziąłeś mnie w ramiona. Niekiedy niecierpliwiłeś się, mocując z upartym nagle guzikiem, ale tej nocy wszystko było inaczej. Staliśmy się centrum wszechświata.To dla nas pulsował życiem i gwiazdami, otulając ciepłym zmrokiem, lecz nie potrafił uciszyć ani jednej cykady ogłaszającej nadejście nocy. Czułam twoje usta na szyi, a może był to miękki wiatr od pól, nie wiem, tak bardzo zlewaliśmy się z wszystkim wokół nas. I przestawałam oddychać, gdy powolnym ruchem przesuwałeś dłoń ponad skórą ud, nadgarstków i napiętych oczekiwaniem piersi. Chwilami muskałeś je lekko, jakby przez pomyłkę, a wtedy kołysał mną trudny do wytrzymania dreszcz, który zatrzymywał cały świat, a potem pękał smugami spadających gwiazd. Tej nocy wyrzeźbiłeś moje ciało dotykiem tak ulotnym i nierealnym, jakby narodził się w zapachu. Byłam piękna jak nigdy dotąd i już nigdy potem.
Zasnęliśmy nad ranem, gdy liście ponad głowami poczęły nas uświęcać kroplami rosy.

Nie dojechaliśmy do Lourdes. Nie dojechaliśmy nigdzie.

Wiesz, pójdę już, muszę jeszcze odebrać Julenkę z przedszkola. Jest cudowna, zupełnie jak ty. Interesuje się muzyką i chce pisać wiersze. Czasami, gdy się czymś zachwyca, widzę w jej oczach kolor tamtych pól.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
al-szamanka · dnia 22.12.2014 16:39 · Czytań: 2704 · Średnia ocena: 4,9 · Komentarzy: 26
Komentarze
VoodooChild dnia 22.12.2014 17:25
Wspaniałe. Chciałbym coś więcej powiedzieć ale mnie zatkało. Bardzo mi się podoba. To musiało być magiczne miejsce.
Miladora dnia 22.12.2014 18:03
Piękne, klimatyczne opowiadanie, Al.
I z wielkim wyczuciem podana scena miłosna.

Poczułam zapach lawendy i oddech Prowansji.
Zobaczyłam ją - piaszczystą drogę, starą oliwkę, i nawet tę rosę na liściach drzewa.


Ale przy okazji coś zasugeruję. :)
Cytat:
Wtedy, życie do­pie­ro za­czy­na­ło

Nie dałabym przecinka.
Cytat:
po­skrę­ca­ne cza­sem, jakby onie­mia­łe upa­łem i pięk­nem.

- czasem/upałem/pięknem - może "poskręcane przez czas"?
Cytat:
Aż po ame­ty­sto­wy ho­ry­zont fa­lo­wa­ły pola la­wen­dy.

A inaczej?
- Pola lawendy falowały aż po ametystowy horyzont -
Cytat:
Nawet nie po­czu­łam(,) kiedy wzią­łeś mnie w ra­mio­na.

Cytat:
Cza­sa­mi nie­cier­pli­wi­łeś się,

Może "niekiedy"?
Cytat:
który za­trzy­my­wał cały świat, a potem pękał smu­ga­mi spa­da­ją­cych gwiazd.

- świat/gwiazd - a gdyby tak dać "zatrzymywał całą ziemię"?
Cytat:
Cza­sa­mi, gdy się czymś za­chwy­ca(,) widzę w jej oczach


Bardzo wymowne to "Nie dojechaliśmy nigdzie". I smutne.

Dobrych, spokojnych i udanych Świąt. :)
Serdeczności, Al.
I gratulacje za miejsce na podium - tekst na to zasługiwał.
Szuirad dnia 22.12.2014 18:09
Witaj
Długi wspaniały i owocny :) piknik. po cóż Lourdes, po cóż jakiekolwiek miasto...
Zawsze twierdziłem, że Natura to to co nam najbardziej potrzebne
A w porównaniu z tym co mam za oknem... Tym bardziej poniosło wyobraźnię
Ukłony
Sz
sergiusz45 dnia 22.12.2014 21:07
al-szamanka

Chciałbym napisać dobre słowo, ale nie mogę.

Zamysł niezbyt oryginalny, ale do zaakceptowania. Niestety sam opis zaskakuje nieporadnością stylu. Widoczna jest "męka" twórcza. Są oczywiście bardziej udane fragmenty, ale całość robi niedobre wrażenie. Niczego oryginalnego, fascynującego w tym pisaniu nie ma. Skoro już wybrałaś tak banalny wątek, to warto było popracować nad treścią.
Zadaję sobie pytanie po co pl snuje tę opowieść. I to zarówno w wymiarze filozoficznym (stracone złudzenia) jak i logicznej wymowy samej akcji (ukochany nie został mężem lecz prawdopodobnie ojcem utalentowanej córeczki, mimo że taki był cudowny). To jest oczywiście smutne, ale nie czyni opowiadania bardziej wartościowym. Jednak udane pisanie to jest ciężka praca, same chęci i zaangażowanie - nie wystarczą.
Dobrymi komentarzami się zbytnio nie przejmuj. Przecież chcesz pisać dobrze, prawda? I nie pytaj co konkretnie mi się nie podoba lub co należałoby poprawić. Rada jest jedna. Napisać od początku, znacznie lepiej. Bez cudów.

Pozdrawiam. Spokojnych, rodzinnych, serdecznych Świąt.
Ania B. dnia 22.12.2014 21:25
Nie słuchaj! Nie ma żadnej męki twórczej. Jest dużo uczucia, które przemawia. I to jest to, co najcenniejsze w tym krótkim tekście....:)
Pozdrawiam
Zurbanizowany dnia 23.12.2014 11:55 Ocena: Bardzo dobre
Witaj, Al-szamanko.

Nastrojowe i ciepłe oddanie chwili, która na zawsze została w pamięci. Lubię takie wspomnieniowe opisy. Szczególnie, że Francja i jej wiejskie klimaty są bliskie memu sercu. Lawendowe pola, bezkresne lawendowe pola, kto nie widział i nie wdychał ich zapachu, niech koniecznie się wybierze.

Pozdrawiam świątecznie :)
Dobra Cobra dnia 23.12.2014 17:25 Ocena: Świetne!
Piekne, ulotne, wysublimowane.


Droga al-szamanko,

Póki piszesz, świat nie umrze. Robisz to tak słodko, lekko i eterycznie. Pięknie.


Bardzo ubogaciłem się tym utworem.


Pozdrawiam serdecznie,

DoCo
Miroslaw Sliwa dnia 24.12.2014 00:38 Ocena: Świetne!
"Byłam piękna jak nigdy dotąd i już nigdy potem".
Chwyciło za serce.
Jak ja lubię kiedy kobiety mówią o miłości, ale tak prawdziwie.
To jest zupełnie inny wymiar.
Mężczyzna potrafi być czuły, to jest jednak zupełnie inaczej.
Chcę Ci powiedzieć, że znowu się czegoś nauczyłem, a może tylko sobie przypomniałem.
Tak ładnie uczłowieczasz ten świat. To dobrze.
Pozdrawiam Aldonko i wszystkiego dobrego na te Święta. :)
Jonasz dnia 27.12.2014 17:27
Przyroda pięknie oddaje emocje ludzi:)
al-szamanka dnia 28.12.2014 10:32
VoodooChild, mam nadzieję, że już odetkało ;) Dziękuję za wizytę.

Ach, Miladoro, i Ty pod prozą. Miło.
Cytat:
I z wielkim wyczuciem podana scena miłosna.

Eeee, wiesz, chciałam raz spróbować, ciągle mając w pamięci konkurs erotyczny, na który nie odważyłam się napisać ;) Niektóre Twoje porady wzięłam do serca, za poprawki przecinkowe ogromnie dziękuję.

Kocham naturę, Szuirad, i tak samo mają moi bohaterowie. Niekiedy wymykają mi się spod kontroli i robią w tej naturze więcej, niżbym ja sama mogła sobie na to pozwolić ;)

Przykro, że zamęczyłam Cię moim nieporadnym stylem, Sergiuszu, ale niestety, tekstu nie napiszę po raz wtóry, gdyż akurat pasuje mi tak, jak jest. Męki twórczej też nie było... bo i jak, przecież lubię pisać. Pozdrawiam już poświątecznie :)

Ania B., wspomniałam wyżej o męce, której rzeczywiście nie było. Dziękuję za poczytanie i komentarz :)

O tak, Zurbanizowany, pola lawendowe mają w sobie to coś. Zmierzch nad nimi nie da się porównać z niczym, magia unosi się nad nimi niczym wieki motyl. Cieszę się, że znalazłeś w tekście coś dla siebie.

DoCo
Cytat:
Póki piszesz, świat nie umrze.

Ej, ej, pochlebca z Ciebie niesamowity.
Dziękuję za pobycie w moim pisanie:)

Mirosławie, wzruszyłeś mnie tym komentarzem, aż mi w oczach zwilgotniało. A wszystko z powodu tego uczłowieczania świata... eeeech. Pozdrawiam. Chyba się zaraz rozszlocham.

Jonasz
Cytat:
Przyroda pięknie oddaje emocje ludzi

... albo i odwrotnie :)
Pozdrawiam :)
jasna69 dnia 28.12.2014 15:38
Al, masz niezwykłą zdolność zmiękczania ostrych konturów rzeczywistości. Już pierwszy akapit przenosi w inny wymiar, każde słowo niesie ze sobą przecudny obraz, zapach, uczucie. Oczarowałaś mnie tym wspomnieniem lawendowych pól i uczuciem, które trwa pomimo…
Piękne!

Pozdrawiam
euterpe dnia 30.12.2014 17:50 Ocena: Świetne!
Al Szamanko, piękna to opowieść, jakby utkana słowami, poezja w prozie i ten opis stosunku, takiego jaki być powinien. Delikatny, czuły i pachnący. Szkoda, że się tak kończy, ale życie nie zawsze daje nam to czego potrzebujemy i chcemy. Piękna opowieść, nic dziwnego, że tak wysokie noty otrzymała:)
Pozdrawiam serdecznie,
Zamyślona Ewa
kamyczek dnia 30.12.2014 18:44 Ocena: Świetne!
Al-szamanko,

przede wszystkim gratuluję zasłużonego miejsca na podium.
Nigdy nie byłam w Prowansji i nie widziałam pól lawendowych, ale kiedy doszłam do słów: falowały pola lawendy. Czarowały, odurzając niczym narkotyk. Rozedrgane powietrze brzęczało milionami ciężkich od nektaru pszczół, poczułam ten odurzający zapach i przeniosłam się do Twojej miniaturki, jak Alicja do krainy czarów. Dałam się uwieść Twoim słowom, a te malowały coraz to bardziej zmysłowe obrazy, muskały, wywołując dreszcze.
Trochę szkoda mi bohaterów, że ich dalsze życie potoczyło się w taki, a nie inny sposób. A może to jednak dobre rozwiązanie? Nie wiem, ale jednego jestem pewna – to świetna lektura!

Do siego roku 2015!
al-szamanka dnia 31.12.2014 10:33
Bardzo poetyckie komentarze. Naprawdę urosłam, czytając je. Jasna, Euterpe, Kamyczku - bardzo dziękuję i ślicznego Nowego Roku życzę :)
mike17 dnia 31.12.2014 13:35 Ocena: Świetne!
Aldonko, od dawna nie musnąłem w portalowej prozie czystego piękna, jakby samoistnego bytu, który ubrany w słowa, impresje i obrazy ukazuje w sposób idealny, czym jest szczęście i spełnienie, bodaj zaklęte w krótkiej chwili, ale takiej, którą pamięta się po czasu kres.

Delikatny, subtelny erotyzm, w połączeniu z bajeczną krainą Prowansji otwiera w głowie i wyobraźni kameralne, ciche pejzaże, emanacje tej czułej nocy, kiedy pewnie spadały gwiazdy, a księżyc uśmiechał się zadowolony, bo zawsze błogosławi zakochanym :)

Przypomniał mi się Robert Jordan i Maria.
U Ciebie poczułem dziś dokładnie to samo: choć kochanie połączyło tę parę, Los nie dał im dalszego ciągu...
Pozostała Julenka, i w niej część jego.
No i wspomnienie tej niezwykłej nocy, której nie sposób już powtórzyć - nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki.

Piękny tekst, taki twój :)
ajw dnia 04.01.2015 16:15 Ocena: Świetne!
Cud- miód - malina. Uwielbiam takie teksty, które są jak obrazy wychodzące ram. Twoje słowa wyszły z komputera, zalały mój pokój niczym lawa leniwego wulkanu. Wpełzły to głowy, wyobraźni, pobudziły zmysły. Jako, że jestem otwarta na piękno nie miały z tym żadnego problemu. Poczułam się jak peelka, delektowałam się pięknem, czułam zapachy, smaki .. Niezwykle plastycznie to opisałaś. I puenta czarowna. Dzięki za tę chwilę ..
Pozdrawiam Cię serdecznie w Nowym Roku i życzę wielu takich tekstów.
Lilah dnia 04.01.2015 17:09 Ocena: Świetne!
Prawdziwy cud,
choć nie z Lourdes.

Zaczarowała mnie Twoja opowieść, szamanko. Delikatne piękno, rzekłabym.

Serdeczności, :) Lila
al-szamanka dnia 05.01.2015 10:08
Michale, Ty jak już napiszesz komentarz, to należy go tak smakować, jak ja to robię z moją ulubioną czekoladą. Dziękuję Ci za aż tak piękne słowa:)

Ajw, wiem, że jesteś otwarta na piękno - świadczą o tym Twoje wiersze. I cieszę się, że znalazłaś je w moim tekście:)

Lilah, dowartościowałaś mnie niesamowicie tym delikatnym pięknem. Dziękuję serdecznie :)
Wiolin dnia 11.01.2015 14:10 Ocena: Świetne!
Witaj Al.

Po co komuś poezja w której jest zwyczajność, niepogoda, powszechność? Twoje opowiadanie to samo uwalniający się mechanizm kilku słów które tworzą piękno, emocje. Nosisz owo piękno w sobie i umiesz przenieść je na papier. Temu co piszesz, nadajesz puszystości, niesamowitej lekkości obrazu. Z wielką przyjemnością przeczytałem. Pozdrawiam.
al-szamanka dnia 11.01.2015 18:35
Ach, pochlebca z Ciebie, Wiolinie.
Nie znasz mnie na tyle, aby wiedzieć, czy noszę w sobie piękno.
Na pewno je dostrzegam i to na każdym kroku.
Dziękuję za przemiły komentarz.
Pozdrawiam serdecznie :)
mina dnia 19.04.2015 11:05
Witaj. Jak opisywać cuda? Tu wzniośle, bardzo plastycznie, obrazowo, zmysłowo... "Cuda miłości" nie potrzebują Lourdes. Dziecko powinno nosić imię Oliwia:) Pozdrawiam!
al-szamanka dnia 20.04.2015 19:24
Hej, każdy ma jakieś tam swoje upodobania imienne :) "Cud" począł się co prawda pod oliwkowym drzewem, ale jednak była to Julenka.
Dziękuję za poczytanie i koment, pozdrawiam :)
wiosna dnia 26.07.2019 11:14
Mogę tylko napisać, że bardzo mi się podoba ta miniatura. Pięknie piszesz. Pod koniec dreszcz przebiegł mi po plecach.
Pozdrawiam słonecznie:)
al-szamanka dnia 29.07.2019 12:17
wiosna napisała:
Pięknie piszesz.


Dziękuję bardzo :)
JOLA S. dnia 29.07.2019 13:03 Ocena: Świetne!
Al,
nie wiem, jak to się stało, że przegapiłam.
Obrazy, cudna Julenka, wchodząca stopniowo do sali teatralnej. Zaczyna się przedstawienie.
Sekwencje przesuwają się pod palcem, wyrastając z ziemi, niczym różowy tort, ale jest i dreszczyk.

Umiesz budować klimat. Z entuzjazmem biję brawo.

I przerywam pisanie, gdyż tu nie można więcej dodać.:yes:

Pozdrawiam :)
al-szamanka dnia 29.07.2019 14:34
To stary tekst, Jolu.
Wtedy chyba jeszcze Ciebie na PP nie było :)
Dziękuję za śliczny komentarz.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Afrodyta
07/08/2022 20:37
Przeczytałam obie części Twojej opowieści i przyznaję, że… »
wolnyduch
07/08/2022 20:19
Piękny, poruszający prawdą życiową wiersz. Dobrego wieczoru… »
wolnyduch
07/08/2022 20:16
Wymowny tekst, w ciekawej formie, smutne jest to, iż to… »
wolnyduch
07/08/2022 20:07
Wiersz msz zawsze aktualny, to prawda, że młody kwiat często… »
Afrodyta
07/08/2022 20:01
Tekst wciąga w swój świat, świat wypełniony jakimś… »
Afrodyta
07/08/2022 19:44
Opowiadanie przeczytałam z przyjemnością, jest w nim… »
Klusek
07/08/2022 09:40
Dziękuję pięknie za miłe słowa :) Nie zamierzam, plan był… »
G.G
06/08/2022 23:05
skroplami Przepraszam za zwłokę z odpowiedzią. Obowiązki… »
wolnyduch
06/08/2022 22:59
Wiersz jak dla mnie trudny do komentowania, intryguje mnie… »
K.i.r.o
06/08/2022 20:47
O lol. Na początku odpuściłem, kiedy zobaczyłem słowo Kurwa.… »
wolnyduch
06/08/2022 20:34
Dla mnie piękny, niezwykle kobiecy wiersz miłosny, który nie… »
wolnyduch
06/08/2022 20:28
Wybacz, leniwie podpiszę się pod komentarzem Zoli111, bowiem… »
wolnyduch
06/08/2022 20:21
Urokliwe to dziczenie, smutne, wymowne i pięknie oddane… »
Jacek Londyn
06/08/2022 20:09
Litości, viktorio12! Oczywiście w opisach… »
wolnyduch
06/08/2022 20:08
Witaj tetu Dziękuję za wnikliwy komentarz, cóż może to i… »
ShoutBox
  • Darcon
  • 14/07/2022 20:17
  • Mało osób ma czas na "betowanie", ale możesz przysłać mi na priv opowiadanie, które skasowałaś. Sprawdzę, zasugeruję i uzasadnię półkę, tylko nie od razu. Dwa w jednym, coś jak szampon. ;)
  • Wiktor Orzel
  • 12/07/2022 08:09
  • Nie czytamy wszystkich komentarzy, bo nie mamy na to czasu. Twój akurat mi się rzucił w oczy, to nic osobistego. ;)
  • ApisTaur
  • 01/07/2022 22:13
  • W sezonie ogórkowym, tłok tylko na plażach ;)
  • Materazzone
  • 28/06/2022 17:24
  • Dawno mnie tu nie było. Strasznie mało tu życia jest :(
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty
Wspierają nas