Sen, nie sen - swistakos
Proza » Inne » Sen, nie sen
A A A
Od autora: To taki specyficzny, zwariowany tekst. ;)

 

  - Przecież tam śmierdzi, nie mówiąc o tym, że niejako straszy!

Oparł się na włóczni i spojrzał przed siebie. Step, wszędzie step, równo przystrzyżona trawa ciągnęła się aż po horyzont. Daleko, jak okiem sięgnąć las leżał równymi łanami zbóż ściętych w równomiernie ułożone stosiki, z tej perspektywy wyglądające jak poruszone wiatrem kostki papierowego domino falujące w bezruchu powietrza upalnego lata. Wtedy to właśnie, w środku ulewy, zmókł do suchej nitki, ale za to dane mu było zobaczyć daleko nad horyzontem kolorowy łuk tęczy. Zachwycił się tym widokiem. Z bezdusznego zachwytu aż przetarł oczy oblane kojącymi łzami wytworzonymi od szalejącej dokoła burzy piaskowej.

 Dziwne, - pomyślał - burza piaskowa na środku oceanu lodowatego?

Niedane mu było długo zastanawiać się nad tym, bowiem wzniesiony na skrzydłach wspomnień wyobraźni, spojrzawszy w dół przebytych reminiscencji, urwał mu się wątek i stanął w obliczu początku niespełnienia końcowego elementu konstrukcji, którą sam wymyślił patrząc na tak przecież zrozumiałą dla wszystkich bezwzględną teorię względności Einsteina.  

 A sroka skrzeczy za oknem udając kolejne wcielenie upadłego orła wznoszącego się na czarnej chmurze swego upadku. Dlaczego to robi? Na pytanie nie był w stanie odpowiedzieć sobie, ani zgromadzonemu w pobliżu gronu słuchaczy zapatrzonych w pulsujące życiem łono przeznaczenia. Wyglądali jak istoty z innego świata, choć twardo stąpali po Mateńce Ziemi, unosiła ich duma, nadęta niczym balon, wprost w mroczne objęcia świetlistej różanopalcej jutrzenki swobody. Wyraziwszy w ten sposób swoje poglądy, popatrzyli na siebie niezrozumiałym okiem zrozumienia i kiwnąwszy porozumiewawczo głowami, rozwarli macki. W tym momencie podleciał do nich statek kosmiczny wymieciony z zielonej barwy żółtych kwiatów rzepaku, rzucił zadziwione spojrzenie w bliską dal perspektywy. Widok, jaki się przed nim rozciągał w istocie zapierał dech w piersiach, patrzył bowiem wprost w czarną czeluść lufy pistoletu skierowaną dokładnie w jego oczy. Mrugnął, czerń gdzieś znikła ustępując pola łagodzącej wzrok przepięknej krwistoczerwonej czerwieni krwawej rewolucji zielonolicych potworów wprost z piekła rodem. Uradował się na ich widok, bowiem symbolizowały dla niego idee pokoju pogrążonego w oczyszczającym ogniu nieustającej wojny świadczącej niewymownie o ustalonym porządku wszechświata wyrażonym w modnej ostatnio nowomowie nicości. Ach, jakże inspirujący był to widok! Tego właśnie mu brakowało do pojęcia pełni kompozycji wypełniającego jego mózg szlamu. Teraz już wiedział, niejako doznał olśnienia wręcz intelektualnego, to przecież była w istocie kwintesencja wszechświata do tej pory ukryta w świetle przeznaczenia, które w nagłym rozbłysku ukazało mu z niezwykłą wyrazistość swego mgliście rozmazanego kształtu. Teraz był szczęśliwy, w końcu osiągnął nirwanę, stan zrozumienia wszystkiego, co niezrozumiałe. Tak, na tym polega pełnia szczęścia. W szczęśliwości nowego losu, zanurzony w nim po uszy, kąpiąc się w wodzie w proszku z buchającego gorącem lodowatego jeziora pustyni, już wiedział gdzie jest jego miejsce. Tu, właśnie tu, w poukładanym nieładzie nagromadzonych w nim, równo ułożonych pokręconych myśli, wyrażonych twórczym nieładem, dla istot z zewnątrz wyglądających jak niedojedzony bełkot pijaka w izbie wytrzeźwień, zatrzymanego z powodu wyjątkowej chwilowej trzeźwości. Och, jakże był szczęśliwy z tego powodu, rozpierała go taka duma, że miał wrażenie, iż rozerwie mu przyciasną kamizelkę, którą mu podano do bezalkoholowego koniaku wypitego pośpiesznie w przerwie między wieczornym zmierzchem a poranną kawą. Dotychczas nie zdawał sobie sprawy z faktu istnienia tak bliskiego szczęścia, dosłownie na wyciągniecie ręki gniewnie wijącego się w wężowych splotach gdzieś tam w oddali. Z tego szczęścia w końcu zasnął.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
swistakos · dnia 09.04.2015 12:35 · Czytań: 605 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 9
Komentarze
Heisenberg dnia 09.04.2015 13:31
No, rzeczywiście zwariowany tekst. Początek, a konkretnie pierwsze zdanie, bardzo udane.
I weź tu, człowieku, zastanawiaj się teraz, co Autor miał na myśli ;)
Bernierdh dnia 09.04.2015 15:12
No dobra, człowieku, co brałeś? :)
Pierwsze zdanie ocieka zajebistością w formie skondensowanej, a dalej mamy kompletne szaleństwo, zbitek coraz bardziej porąbanych motywów, z których część działa na wyobraźnię bardziej, a część mniej. Bądź co bądź, tak właśnie często wyglądają sny. Są nieźle porąbane.
Z początku próbowałem to interpretować, ale ostatecznie machnąłem ręką. Mam nadzieję, że słusznie :)
Tak czy siak, fajnie się czyta.
Pozdrawiam serdecznie :)

PS: A mi się dzisiaj śniło, że byłem członkiem zespołu Boys i bardzo się bałem, że podczas koncertu spadną mi buty, ponieważ miałem dziurę w skarpetce. Poważnie.
swistakos dnia 09.04.2015 23:20
Bo to taki zwariowany sen, nie sen. Dziękuję za zajrzenie. :)
mina dnia 12.04.2015 22:19
Witaj. Tekst dobry, by próbować go czytać na jednym oddechu. Czuć, jakby autor miał frajdę, kiedy to pisał. I o to chodzi. Pozdrawiam.
swistakos dnia 12.04.2015 22:22
Dziękuję za zajrzenie. A frajdę rzeczywiście miałem pisząc to, jakoś tak lekko się pisało. :)
Fabularia dnia 16.04.2015 20:10
Mam dziś wyjątkowe szczęście (a może i nie?) do utworów - najprościej mówiąc - odjechanych, zatopionych w klimatach surrealistycznych, takie coś w stylu postbeatnikowskiej jazdy po meskalinie, witkacowe igraszki z pejotlem, czy raczej po odrobinie alku w tym całym z(a)lewie nieposkromionej wyobraźni Wszechwładnego Autora. Nie wiem, skąd to się bierze, lecz wydaje mi się najmniej istotne w kontekście całości. Jednym słowem: oryginalne i jakże dobrze się napisało. To się z pewnością nazywa talent!
A na koniec przytaczam rarytasik reminiscencyjny, który najbardziej przykuł moje gały, czułe niczym radary:

mroczne objęcia świetlistej różanopalcej jutrzenki swobody

Wyborne! To się nazywa podjaranie klasyką! I głupa nie trza palić ;)
swistakos dnia 17.04.2015 22:47
Fabulario jeśli mój tekst wprowadził Cię w taki nastrój, to bardzo się. :)A swoją drogą w założeniu miał być taki niejako oderwany od rzeczywistości. Cieszę się, że Ci się spodobał.
Usunięty dnia 19.10.2016 12:07
Dobre! Poszło rykoszetem i trafiło mnie w głowę ;)
Uśmiechnęłam się nie raz, nie dwa i nie trzy. :)
Teraz chyba nie bardzo tu publikujesz, a szkoda.
Pozdrawiam,
Usti :)
swistakos dnia 23.10.2016 00:29
Dziękuję Ustiusza za wizytę i miłe słowa. Na razie brak weny, więc brakuje mi tekstów do publikacji. Może niedługo to się zmieni. :)
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Marian
09/08/2022 20:14
Marku, dziękuję za odwiedziny i konstruktywną krytykę. »
Dobra Cobra
09/08/2022 18:19
Miło jest zawsze porozmawiać o sprawach naistotniejszych.… »
Afrodyta
09/08/2022 15:44
Dziękuję za tak obszerną odpowiedź na mój komentarz. Bardzo… »
Marek Adam Grabowski
09/08/2022 14:58
W sumie to tym razem opowiadanie niezbyt ci wyszło. Zbytnio… »
Yaro
09/08/2022 12:47
Dziękuję.Czy wiesz co nazywa się pośladem? Poślad to słabe… »
Per fumum
09/08/2022 10:36
Zamiast umrzeć woli zawracać sobą głowę ;) Samo życie... »
Per fumum
09/08/2022 05:39
Tak, dziękuję za uwagę. Zapomniałam poprawić na stu,a miałam… »
wolnyduch
08/08/2022 23:26
Lubię przyrodę i wiersze o niej również, w Afryce byłam… »
wolnyduch
08/08/2022 23:16
Cześć Abi Ciekawy wiersz w tematyce wiary, czy to wola… »
wolnyduch
08/08/2022 22:54
Wymowny wiersz, msz pełen emocji, a to najważniejsze, do… »
wolnyduch
08/08/2022 22:44
Witaj ajw No cóż, to fakt, że tak jest, mnie fascynują… »
wolnyduch
08/08/2022 22:38
Jak widać, z dobrym skutkiem, a ja pogadać też czasem lubię,… »
wolnyduch
08/08/2022 22:36
No, to znaczy, że jeszcze zmysł wzroku działa, to dobrze :) »
wolnyduch
08/08/2022 22:33
Witaj ajw To prawda, że inspirujące mnie opowiadanko… »
Dobra Cobra
08/08/2022 16:27
Manipulacja zaletą wszystkich korporacji, firm i rządów… »
ShoutBox
  • Darcon
  • 14/07/2022 20:17
  • Mało osób ma czas na "betowanie", ale możesz przysłać mi na priv opowiadanie, które skasowałaś. Sprawdzę, zasugeruję i uzasadnię półkę, tylko nie od razu. Dwa w jednym, coś jak szampon. ;)
  • Wiktor Orzel
  • 12/07/2022 08:09
  • Nie czytamy wszystkich komentarzy, bo nie mamy na to czasu. Twój akurat mi się rzucił w oczy, to nic osobistego. ;)
  • ApisTaur
  • 01/07/2022 22:13
  • W sezonie ogórkowym, tłok tylko na plażach ;)
  • Materazzone
  • 28/06/2022 17:24
  • Dawno mnie tu nie było. Strasznie mało tu życia jest :(
Ostatnio widziani
Gości online:68
Najnowszy:LittleDiana
Wspierają nas