Jest tyle słów które chciałbym
ci powiedzieć, tyle spojrzeń,
których już nigdy nie odbiję
w zwierciadle twojej duszy.
I smutków których już nigdy
nie uniosę ponad serca czułość.
Miłość z tobą była jak zielona
dolina gór, w której wiatry
składały skrzydła w miękką
pierzynę dmuchawców.
Myślałem: to jest moja świętość,
dojrzałeś to czego nie dane ci
było doświadczyć łaską wiary.
Bliskość twoich oczu była
jak ptaki nie przyjęte w miłość,
widziałem ich uśmiech jak
kruszejące bryłki złota.
"Uśmiechaj się" - mówił każdy kamień
i każdy ptak - masz przed sobą wieczność,
bo miłość to schody do wieczności...


Banał goni banał, miłość jako ptaszki kwiatki i chmurki przedstawiali ludzie trzysta lat temu, ale dzisiaj trzeba trochę więcej, nieprawdaż? Przed który i w którym nie masz przecinków. Gdyby dane mi było przerobić ten wiersz na swoją modłę, wyciąłbym trzy czwarte tekstu... Przegadany. 




- ze Stachurą ta szczęśliwa Wyspa… »
Pierwszy utwór konkursu "Malowania słowem" dostępny na stronie głównej. EDIT. Mamy już dwa utwory 




Ważne: Regulamin | Polityka Prywatności | FAQ
Polecane: Przeglądaj promocje na książki i komiksy | montaż anten Warszawa | Komercyjne Sesje Rpg - Zielonka k/Warszawy - Mistrz z Gralnią | montaż anten Sulejówek | montaż anten Marki | montaż anten Wołomin | montaż anten Warszawa Wawer | montaż anten Radzymin | Hodowla kotów Ragdoll | ragdoll kocięta | ragdoll hodowla kontakt