Polska w ruinie - Heisenberg
Publicystyka » Felietony » Polska w ruinie
A A A
Od autora: Raczej treningowo. Pierwsze w życiu podejście do takiej formy, więc szału nie ma.

Za swoją główną wadę uznaję tendencję do przejmowania się sprawami globalnymi bardziej niż życiem osobistym. Zażarcie walczę z owym mankamentem, jednak nadal, miast cieszyć się końcówką lata, zdarza mi się włączać kanały informacyjne w TV, czytać gazety społeczno-polityczne albo oglądać na necie programy, w których bierze udział kilku polityków od prawa do lewa plus jakiś socjolog tudzież ekonomista, i jeden stara się przekrzyczeć drugiego, a prowadzący rozkłada ręce i robi minę psa, usiłującego przekonać właściciela, że to wcale nie on nasrał na środku dywanu. Cóż, przegrywam walkę z moją słabością. Obserwowanie "świata polityki" stało się dla mnie nałogiem. A po przejedzeniu się medialną papką, czuję potrzebę zwrócenia jej na edytor tekstu. Tak więc zapraszam wszystkich – nie tylko emetofili – do skosztowania niniejszego pseudofelietonu.

 

***

 

Patrzę w telewizor i widzę populizm.

Prezydent Duda stwierdził, że nie jest gorszy od swojego poprzednika i też powinien mieć własne referendum. Prezydent Duda jednym zagraniem zdobył dodatkowe kilka procent poparcia dla partii, z której się wywodzi. Wykonał poprawnie ten sam ruch, na który nieudolnie silił się poprzedni prezydent zaraz po pierwszej turze wiosennych wyborów. Pamiętacie?

„Chcecie JOWów? Dobra, zrobimy referendum, zagłosujecie za, to wprowadzimy JOWy, serio, właściwie zawsze byłem za JOWami, tylko wstydziłem się powiedzieć, bo nie wiedziałem, że wy też je lubicie. Widzicie, jaki jestem fajny. Można się ze mną dogadać. Dlatego dajcie mi drugą kadencję”. Oto jest przykład populizmu. Najmniej wysublimowanego, pełnego naiwności populizmu, który zamiast doprowadzić do sukcesu politycznego, stał się rekwizytem porażki. Wiecie co? Cieszę się, że Andrzejek wygrał wybory, ponieważ komuś, kto uznał, że tym dwudziestu procentom od Kukiza naprawdę chodziło o jednomandatowe okręgi wyborcze, nie powierzyłbym stanowiska wójta Zadupia Mniejszego, a co dopiero roli głowy państwa.

Wracając do zagrywki obecnego prezydenta – oto jest kolejny przykład populizmu. Ale tym razem populizmu przemyślanego. Oto przypierający rywala do muru blitzkrieg. Trzy pytania – o wiek emerytalny, sześciolatki w szkołach i lasy państwowe – jak trzy ciosy wymierzone w partię rządzącą. Demagogiczne sierpowe. A partia rządząca może jedynie co rusz nadstawiać drugi policzek. Chyba że senatorowie PO powiedzą „nie”. „Nie” dla kolejnego referendum, „nie” dla inicjatywy cieszącego się niesłabnącą popularnością prezydenta, „nie” dla sześciu milionów podpisów pod pytaniami. Zarówno jedna, jak i druga opcja prawdopodobnie okaże się dla partii rządzącej nokautem.

W ten sposób prezydent Duda wygrał bitwę na referenda. Szkoda tylko, że nawet demokracja bezpośrednia została porwana na kawałki, pognieciona i uformowana w bryły niby papierowe kulki, zdatne, by ciskać nimi w obóz przeciwnika.

 

***

 

To nie jest tekst o referendach. Usiadłem przed lapkiem z zamiarem popisania o kraju w ruinie, i chyba trzeba wreszcie przejść do meritum.

Pan prezydent w kampanii wyborczej mówił o odbudowywaniu Polski ze zgliszcz. Pan były prezydent mówił o złotym okresie dla Polski.

Wiosną bieżącego roku rywalizacja między dwoma głównymi obozami politycznymi zaczęła przybierać formę sporu o fakt.

Już po zaprzysiężeniu nowy prezydent woła, że tracimy kraj, że znikają kolejne instytucje, rozsypuje się infrastruktura; że przecież MY wiemy, że tak się dzieje. Widzimy to. Nędzę i pogorzeliska. Chwilę później internetowe memy (pamiętacie słynnych hejterów, zatrudnionych przez panią premier?) ukazują amfiteatry, galerie handlowe, fontanny, czy nawet budynek Drutexu – najwyraźniej jakiś symbol dobrobytu, o którym zapomniał Władysław Kopaliński – i wyśmiewają hasło „Polski w ruinie”.

Środowisko PISowskie atakuje z drugiej flanki, mówiąc o głodujących dzieciach na prowincji. Ekipa prorządowa ripostuje, krzycząc w Gazecie Wyborczej o wioskach podłączanych do kanalizacji za unijne pieniądze, o parkingach, obiektach sportowych i rodzinach tynkujących swoje domy.

Spór o fakt. Kłótnia o kwestię, czy w kraju jest dobrze, czy jest źle.

Ktoś powie, że tak już musi wyglądać walka między rządzącymi a opozycją. Jednak ostatnio życie polityczne w Polsce zostało zdominowane przez wbijanie w mózg obywatela własnego obrazu rzeczywistości. Raz na czas in vitro, raz na czas kościół, ale poza tym nieustanne tłumaczenie tępym wyborcom, że Polska umiera, albo że radzi sobie świetnie.

Pieprzyć programy polityczne. Pieprzyć plany i pomysły na konkretne rozwiązania. Droga do władzy to sztuka upośledzania społeczeństwa.

 

***

 

Wychodzę z domu i zastanawiam się, czy powinienem skakać z radości jak w dniu urodzin Kim Dzong Una, czy płakać jak po śmierci jego ojca.

Czuję się niedorozwinięty. Czuję, że nie potrafię ocenić, czy żyje mi się dobrze, czy źle. Nie wiem, czy jestem zadowolony ze stanu mojego konta i czy widzę perspektywy na przyszłość.

Nie wiem, czy sąsiad ma ładnie przycięty trawnik, bo zapierniczał pół dnia z kosiarką, czy to za sprawą skoku cywilizacyjnego. Nie wiem, czy myjnia na stacji nie działa, bo Polska jest w ruinie, czy dlatego, że jakiś cymbał urwał myjkę i rozwalił wrzutnik monet.

Dlaczego moi znajomi uciekają za granicę? Polska nie daje im szans na starcie? A po prostu może są nieukami bez ambicji, którym wystarczy praca na zmywaku, byleby zarabiali w euro?

Dlaczego tamten pan leży na chodniku? Padł z wyczerpania, nędzy i głodu? A może właśnie dostał pensję i nabombił się do nieprzytomności?

Dlaczego nie widać dziś słońca na niebie? Bo czarne chmury zebrały się nad Polską? Czy może jestem tak młody, głupi i roszczeniowy, że nie potrafię dostrzec jasnych promieni?

 

***

 

Cofnijmy się w czasie o pół roku. Prezydent Komorowski, bijący rekordy w sondażach zaufania, ma ponad pięćdziesiąt procent poparcia i prawie na pewno wygra najbliższe wybory w pierwszej turze. Społeczeństwo ocenia jego urzędowanie pozytywnie. Społeczeństwo jest zadowolone.

A teraz kolejny przeskok – maj 2015. Bronek przegrywa pierwszą turę z europosłem, którego jeszcze niedawno mylono z przewodniczącym „Solidarności”. Mało tego – jedna piąta głosujących stawia krzyżyk przy nazwisku muzyka, któremu nie tylko brak doświadczenia politycznego, ale o którego poglądach nie wiadomo prawie nic, który w kampanii powtarzał jedynie, że będzie walczył z „partiokracją”. Ludzie tak bardzo pragną zmiany, że są gotowi uczynić prezydentem przypadkowego faceta. Byleby na czele państwa stanął „ktoś inny”. Społeczeństwo jest skrajnie niezadowolone.

Co takiego wydarzyło się przez te kilka miesięcy, między zimą a wiosennymi wyborami, jak bardzo pogorszyły się warunki życia, ile ambicji wyparowało i ile znikło perspektyw, że obywatele nagle wnerwili się i postanowili zaryzykować?

 

***

 

Spór o fakt. Spór o to, czy woda jest czerwona, czy niebieska. Czy Ukraina leży w Azji czy Afryce. O to, czy delfiny są rybami czy płazami.

Kiedyś myślałem, że populizm to przede wszystkim wykorzystywanie nastrojów społecznych. Teraz wiem, że populizm prawdziwie groźny jest wówczas, gdy sam takowe nastroje wytwarza.

 

***

 

Czuję się zagubiony. Wracam do domu i nie wiem, czy mieszkam w ruderze na zgliszczach, którą trzeba odbudowywać, czy w otynkowanym przykładzie egalitarnego dobrobytu, któremu należałoby cyknąć fotę i wykorzystać ją w memie. Odebrano mi umiejętność oceny rzeczywistości. Teraz muszę uwierzyć w czyjeś słowa. W widziany czyimiś oczami obraz mojego kraju i mojego życia. W ruinę albo w złoty okres. Muszę wybrać między zadowoleniem a niezadowoleniem, następnie wyłączyć rozum i pójść na wybory.

 

***

 

Nadeszła pora na podsumowanie. Sądzę jednak, że zbędny jest jakakolwiek abstrakt, puenta czy morał. Dlatego, zamiast konkludować, pożegnam się sucharem wygrzebanym spod klawiatury.

Dlaczego coraz mniej obywateli ufa pani premier?

Bo wyszło szydło z worka.

 

22.08.2015

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Heisenberg · dnia 23.08.2015 13:30 · Czytań: 1197 · Średnia ocena: 4,43 · Komentarzy: 27
Komentarze
Vanillivi dnia 23.08.2015 17:30
W dużej mierze Twoje przemyślenia są mi bliskie. Ja również lubię przejmować się sprawami publicznymi, i mnie również przeraża fala populizmu, jaka ostatnimi czasy zalewa Polskę. To znaczy, ten populizm chyba zawsze był elementem życia publicznego, ale teraz wobec słabości partii rządzącej znajduje ujście i zaczyna dominować.

Komorowski ewidentnie popełnił błąd, pozwalając na przeprowadzenie referendum. Już jego pytania były nonsensowną próbą zdobycia kliku procent dodatkowych głosów, ryzykując stabilnością systemu politycznego. Bardziej groźne jest jednak to, że stworzył niebezpieczny precedens. Teraz Duda zamierza dopisywać kolejne pytania, które nie mają żadnego uzasadnienia (kwestia lasów państwowych jest już uregulowana w Konstytucji) lub mogą generować olbrzymie koszty (obniżenie wieku emerytalnego)... To nic innego jak demolowanie systemu prawnego Polski.
Chociaż zwykle popieram aktywność polityczną - w przypadku referendu jedyne dobre wyjście to zostać w domu.

Cytat:
W ten spo­sób pre­zy­dent Duda wy­grał bitwę na re­fe­ren­da. Szko­da tylko, że nawet de­mo­kra­cja bez­po­śred­nia zo­sta­ła po­rwa­na na ka­wał­ki, po­gnie­cio­na i ufor­mo­wa­na w bryły niby pa­pie­ro­we kulki, zdat­ne, by ci­skać nimi w obóz prze­ciw­ni­ka. 

Mam podobne wrażenie. Duda tę konkurencję wygrał kosztem jakości demokracji.

Moim zdaniem rządzącej koalicji można zarzucić sporo. Szkoda tylko, że Pis nie potrafi być opozycją merytoryczną, zamiast tego idzie w populizm, w nonsensowne hasła typu Polska w ruinie, w obietnice których spełnienia nie wytrzymałby budżet Niemiec (nie mówiąc o tym, że byłyby raczej demoralizujące społecznie - jak np. 500 zł na każde dziecko albo rozwiązanie problemów frankowiczów) Jeśli Pis dojdzie do władzy, co jest prawdopodobne, odbije mu się to czkawką. Będzie musiał wycofać się z części obietnic...
Ja rozumiem, że rząd musi się chwalić, podkreślać swoje osiągnięcia, a rolą opozycji jest ganić, ale zachowajmy jakieś związki z rzeczywistością...


Cytat:
Kie­dyś my­śla­łem, że po­pu­lizm to przede wszyst­kim wy­ko­rzy­sty­wa­nie na­stro­jów spo­łecz­nych. Teraz wiem, że po­pu­lizm praw­dzi­wie groź­ny jest wów­czas, gdy sam ta­ko­we na­stro­je wy­twa­rza.


Myślę, że to bardzo ważne, trafne zdanie. Chyba najważniejsze z Twojego tekstu.

Ogólnie to może troszkę w Twoim tekście przeszkadzało mi to, że skupiłeś się na swoich emocjach, zamiast na analizie merytorycznej. Ale możliwe, że ja zbyt głęboko już siedzę w takiej tematyce, dlatego zawsze oczekuję konkretów.

Ogólnie tekst napisany nieźle.
Pozdrawiam serdecznie.
Heisenberg dnia 24.08.2015 00:44
Kłaniam się nisko i od razu razu nawiązuję dyskusję, bo poruszyłaś ważną sprawę:
Cytat:
Jeśli Pis dojdzie do władzy, co jest prawdopodobne, odbije mu się to czkawką. Będzie musiał wycofać się z części obietnic...

O ile podśmiewałem się z Pana Dudy przed wyborami, słuchając jego wystąpień, to jednak już po pierwszej turze zmieniłem zdanie i stopniowo utwierdzałem się w przekonaniu, że jest bardzo dobrym politykiem (to dotyczy też oczywiście stojącego za nim sztabu). Kolejne działania ekipy Duda&Szydło, bombardujące Platformę, pokazują, że to jest zupełnie inny PIS, niż ten Kaczyńskiego i Macierewicza. Nie mogę niczym zaargumentować moich przewidywań, ale wydaje mi się, że jeśli PIS obejmie władzę, tak łatwo się nie skompromituje. Jeśli dobrze pokombinują, znajdą sposób, by zawisnąć w bezruchu między swoimi obietnicami a rzeczywistością. Nie wycofywać się z nich, ale skutecznie usprawiedliwiać "opóźnienia" w ich spełnianiu. Przede wszystkim będą musieli utrzymać większość, albo chociaż część "niezadowolonych" po swojej stronie, pozwalając im na identyfikowanie się z nowym rządem, najlepiej za sprawą jakiegoś wspólnego "wroga", przez którego jest "źle". A wrogów przecież nie brakuje. Wizja "odbudowywania Polski" jest krucha i ulotna, ale myślę, że w rękach sprawnych polityków, może kwitnąć jeszcze bardzo długo.

Cytat:
skupiłeś się na swoich emocjach, zamiast na analizie merytorycznej.

Trudno Ci nie przyznać racji, ale raczej nie posiadam kompetencji do bardziej merytorycznej analizy. Dlatego ratowałem się jakąś tam ekspresją. Konkrety będą, kiedyś na pewno, tylko muszę jeszcze trochę podrosnąć i się dokształcić ;)

Cytat:
Ja rozumiem, że rząd musi się chwalić, podkreślać swoje osiągnięcia, a rolą opozycji jest ganić, ale zachowajmy jakieś związki z rzeczywistością...

Dokładnie tak. Szkoda tylko, że tak wiele osób - czy z jednej, czy z drugiej strony - żadnego braku związku z rzeczywistością nie dostrzega.
Ula dnia 24.08.2015 07:31
Haisenbergu,
Ja odebrałam ten felieton jako próbę opisania patowej sytuację na scenie politycznej, w której dwie główne partie prześcigają się w coraz bardziej populistycznych hasłach z których kompletnie nic nie wynika.
Cytat:
Muszę wy­brać mię­dzy za­do­wo­le­niem a nie­za­do­wo­le­niem, na­stęp­nie wy­łą­czyć rozum i pójść na wy­bo­ry.

Tu bardzo trafnie :)
Felieton odebrałam pozytywnie, czasem miałam wrażenie, że jest za bardzo "poćwiartowany", nie do końca spodobało mi się
Cytat:
przed lap­kiem
;).
Ogólnie na tak :)
Pozdrawiam
Usunięty dnia 24.08.2015 11:43 Ocena: Bardzo dobre
Cytat:
Spór o fakt. Spór o to, czy woda jest czer­wo­na, czy nie­bie­ska. Czy Ukra­ina leży w Azji czy Afry­ce. O to, czy del­fi­ny są ry­ba­mi czy pła­za­mi.

To mi się podoba. Faktycznie, dyskurs polityczny jest jak gdyby objazdem tematu, podczas gdy normalna droga (ukryty "język prawdy" ) jest w remoncie. Prawdziwa polityka jest rozkopana, niewyjściowa i potrzebuje tych wszystkich zabiegów populistycznych, "tematów zastępczych", barwnych debiutów politycznych itp... Nic nie da bycie dociekliwym, bo najdociekliwsi grzęzną jeszcze głębiej w bagnie nieprawdy, natomiast naoczni świadkowie pracy Rządu znikają ze świata, medialnie bądź fizycznie.

Chyba należy sobie jasno uświadomić, że ani inteligencja, ani praca włożona w interesowanie się polityką nie uchronią szarego obywatela od błędnych wniosków. To jest materia nieprzenikalna, na którą szkoda czasu. Śmianie się z jawnych oszustw, błędów i populizmu są w sumie wliczone w poczet marginesu błędu i wielkiej (faktycznej) szkody nie robi. Mądry człowiek może w demokracji najmniej zdziałać.

Pozdrawiam.
Dobra Cobra dnia 24.08.2015 12:54
Polityka to zło, służące do dzielenia ludzi i wmawiania im, co mają robić.

Jednak spokojna głowa. Mamy co najmniej trzy wielkie umowy: z Unią, Watykanem i Ameryką, które są ponad polską suwerennością. Więc żaden, choćby najbardziej egzotyczny polityk, nie może w tym kraju zmienić niczego. Pozostają napuszone gadki i machanie szabelką.

Szkoda strzępić sobie języka.

Prawo Niedzielne i tak wejdzie, bo stoi za tym upadły Watykan i Ameryka. A wtedy powstanie na świecie religijny ucisk wszystkich wolnych ludzi, którzy im się przeciwstawią.


Oby jak najmniej takich tekstów na PP! Polityka to zło.


DoCo
Alicja225 dnia 24.08.2015 21:06
Zgadzam się z Dobrą Cobrą, polityka to źródło spięć i bezsensownych dyskusji, które tak na prawdę nie zmienią nic. Dlatego też nie nie oglądam telewizji (raz na dwa tygodnie włączam, gdyż słucham Eski). Dobrze mi z tym. Po co mi pranie mózgu, strata czasu i ewentualne zdenerwowanie w pakiecie? :)
Sam tekst podobał mi się. Fajnie operujesz ironią i trafnie porównujesz. Felietony są świetną formą jak dla mnie :)
Heisenberg dnia 24.08.2015 23:14
Dziękuję za komentarze.

Ulu - Masz rację z tym wyścigiem, chociaż on istnieje chyba od zawsze, mnie denerwuje przede wszystkim kolektywizacja ludzkich myśli i sposobów postrzegania rzeczywistości, postępująca coraz bardziej i wprowadzana w coraz agresywniejszy sposób.
Lubię mojego lapka ;) Częściej używam smartfona - dobrobyt i postęp technologiczny - ale piszę zawsze na lapku.

Ekszynie - smutne jest to, co piszesz, ale absolutnie trafne.

DoCo , Alicjo - również nie lubię polityki, strasznie lewackie czasopismo ;) A tak na serio, o złych rzeczach też trzeba czasem pisać.

Pozdrowienia
Quentin dnia 27.08.2015 22:39 Ocena: Bardzo dobre
Tytuł dobry do agitacji

Przestraszył mnie ten tytuł trochę, bo pomyślałem sobie, że zaraz będzie uprawianie czarnowidztwa i szerzenie takiej pesymistycznej, gospodarczej francy. No i ulżyło mi.

Rzeczywiście trudno się określić. Sam nie wiem, czy lepiej jest niż było, czy było lepiej niż jest, a może lepiej to jeszcze będzie... Hm, można zgłupieć, dlatego chyba nie warto trwonić czasu na analizę sytuacji, kto, co powiedział i komu.

Jak dla mnie polityka ma mocno pejoratywny wydźwięk. Nie bardzo umiem skojarzyć ją z czymś dobrym, pozytywnym. To jedna z rzeczy, którą wymyślono po to, by ludzie, którzy nic szczególnego nie potrafią, mieli jakieś zajęcie.

Naszemu pokoleniu ( bo zdaje się, że pochodzimy z tego samego) dawna Polska chyba zawsze będzie kojarzyć się z czerwonymi, obecna z nierobami - specami od obiecywania, a przyszła... no cóż. Zobaczymy.

Dobry tekst, wyważony i nie jest nudny, o co bardzo trudno podejmując ten temat.

Pozdro
Quentin
Heisenberg dnia 28.08.2015 13:31
Cześć, Quen
Jedni socjologowie za granicę międzypokoleniową uznają mój rocznik, drudzy - okolice Twojego; która opcja by nie była trafniejsza, w sensie spojrzenia na Polskę dawną i teraźniejszą, należymy z pewnością do tej samej grupy.

Co do polityki, z pewnie większość osób podziela Twoje zdanie. I jest to wina polityków, bo sami sobie na taką opinię zapracowali.

Dziękuję za komentarz i pozdrawiam.
BeNeK dnia 12.09.2015 20:43 Ocena: Świetne!
Przyciągnął mnie tutaj tytuł, ponieważ poruszanie tematów, które siedzą w głowie prawie wszystkich obywateli jest bardzo trudne. I jestem mile zaskoczony z efektu końcowego. Mimo wielokrotnego podzielenia tekstu tworzy on spójną i miłą dla umysłu całość. Poruszasz trudne sprawy, zwłaszcza w naszym kręgu kulturowym. Już wszystko praktycznie zostało powiedziane pod tym tekstem. Chciałem tylko zaznaczyć, że z wielką chęcią czytałbym twoje felietony codziennie :)
Pozdrawiam.
Heisenberg dnia 13.09.2015 21:00
Dzięki, BeNeK. Kolejny felietonik być może w następnym tygodniu.
ajw dnia 06.10.2015 13:10 Ocena: Świetne!
Kiedyś powiedziałam mojemu ślubnemu koledze, że wolałabym, zeby poszedł do burdelu niż do polityki, bo polityka to jest dopiero k..wa nad k..wami. I tego się trzymamy. Znaczy mój mąż nie poszedł ani tam, ani tam (dzięki Bogu). Mało tego. Kiedy jadę na urlop nie chcę mieć w pokoju telewizora, nie biorę laptopa, nie korzystam z netu w telefonie. Dzięki temu zachowuję trzeźwość umysłu, bo programy o których piszesz robią taką papkę z mózgu, ze człowiek rzeczywiście traci kontakt z rzeczywistością, tak jak wiekszość polityków. Kiedy wracam z Grecji, o której tyle się w wakacje mówiło dopiero taksówkarza pytam "Co tam w Grecji?" i tak mi jest dobrze, ze dobrze mi tak.
Bardzo fajne dywagacje, w których pokazujesz, że jesteś osobą myślącą i chociaż chwilami wydaje Ci się, ze tracisz zdolność oceny, to tak naprawdę wiesz co jest dobre. I tego sie trzymaj!
Heisenberg dnia 06.10.2015 14:00
Zazdroszczę. U mnie kilka dni bez medialnej papki i nie wiem co ze sobą zrobić... ;)

Bardzo dziękuję
ajw dnia 06.10.2015 14:56 Ocena: Świetne!
Gotuj na przykład. Zrób se jakąś papkę z awokado i zjedz z chlebem razowym :) Albo jednorazowym.
Nero dnia 18.05.2016 23:46 Ocena: Bardzo dobre
Tekst półroczny ale myśli i spostrzeżenia uniwersalne, więc zawsze trafne.
Heisenberg dnia 20.05.2016 15:28
Nero - ukłony.
Aronia23 dnia 25.05.2016 00:35 Ocena: Bardzo dobre
Ja piszę swój komentarz w roku 2016 .05. To już minął rok od wyborów, od odstawienia od władzy dotyczasowych rządzących. Nie spodziewano się, chyba nikt, że prezydentem zostanie nikomu bliżej nieznany Andrzej Duda. Była niedziela, piękna pogoda. Wygrana niemal pewna - dla PO. A tu szok właściwie. Trochę się zaniepokoiłam, gdy widziałam mapę powyborczej Polski, jakby rozbiorową mapę. Takiego podziału w naszym społeczeństwie się nie spodziewałam. Tez jestem zdezorientowana, bo niby dobre są zmiany, ale teraz wychodzi, że nie bardzo. Kłócą się dorośli ludzie, którzy trzymają ster władzy z tymi, którzy go stracili. Czasami to, co słyszę i widzę jest dla mnie żenujące. Biedny ten nasz kraj. Njgdy jego obywatele nie są szczęśliwi. Pan prezydent elekt rozdaje kawę na ulicach Warszawy, sam pewnie zaskoczony takim obrotem spraw. Czy to objaw a i wynik podekscytowania? Nie mam pojęcia. Pan Jarosław Kaczyński płacze ze szczęścia. Wygrana zawsze kontentuje.
Ale po roku okazuje się, że nasz kraj cierpi nadal. Jakieś rozgrywki niegrzeczne, jakieś anse.
Obawiam się, bo już coś zbudowano, teraz obrót o 180 stopni.
Przeciętny Polak się gubi, już nie wiem kto ma rację. Bliskie mi jest mi zdanie "Czuję się zagubiony. Wracam do domu i nie wiem, czy mieszkam w ruderze na zgliszczach, którą trzeba odbudowywać, czy w otynkowanym przykładzie egalitarnego dobrobytu, któremu należałoby cyknąć fotę i wykorzystać ją w memie. Odebrano mi umiejętność oceny rzeczywistości. "
Po prostu zaczęłam się bać, pewnie niepotrzebnie, bo życie ułoży się i ludzie jakoś zafunkcjonują. Ale przepychanki są już rok. Wspomina się Targowicę, o zdradach, o nieprawidłowościach, które nocami się naprawia.
I naprawdę nigdy nie wstydziłam się tego, ze jestem Polką, teraz tez nie ma we mnie tego uczucia. Ale niepokój jest. Kończę swój komentarz zdaniem z Twojego tekstu: "
"Kiedyś myślałem, że populizm to przede wszystkim wykorzystywanie nastrojów społecznych. Teraz wiem, że populizm prawdziwie groźny jest wówczas, gdy sam takowe nastroje wytwarza."

Tekst porusza ważne sprawy i trudne. Jest jednak napisany dla wszystkich Polaków, nie ma w nim cienia złego nastawienia do żadnego z polityków. To sztuką było tak go napisać. Daje do myślenia i sadzę, że sytuacja zostanie unormowana. Będzie dobrze, będzie normalnie, bo właściwie cały czas przez ten rok państwo funkcjonowało.
A zmiany widocznie były potrzebne. Dziękuję. Ależ się rozpisałam. Pozdrawiam Aronia23
Usunięty dnia 25.05.2016 00:58
Ludzie opamiętajcie, się i tutaj politykierstwo.
Ktoś kiedyś powiedział i z kim ja muszę pracować.
Aronia23 dnia 25.05.2016 01:43 Ocena: Bardzo dobre
Przecież napisałam tylko komentarz do tekstu Co Ty Grain? Tekst jest o tych sprawach i odniosłam się do nich, w sposób delikatny. Poza tym "politykierstwo" nie jest tu odpowiednim wyrazem. Żyjemy w określonych warunkach, jak wszędzie. Co Ty się tak tego tematu boisz? Czy po prostu jesteś tym zmęczony? Myślę, że to drugie.
Sam autor napisał w jednej ze swoich odpowiedzi na komentarz Uli : "A tak na serio, o złych rzeczach też trzeba czasem pisać."
Pozdrawiam. Z kim musisz pracować? Z ludźmi, których interesują różne tematy. Ja na ten tekst wpadłam przypadkiem. I tylko się do niego odnisłam inni, którzy napisali komentarze do niego. A znowu tak dużo tej polityki nie ma na PP. Nie przesadzaj. Śpij dobrze, bo późno już. Pozdrawiam Aronia23.
Heisenberg dnia 25.05.2016 12:51
Cytat:
Przeciętny Polak się gubi, już nie wiem kto ma rację.

Aronia23 - dzięki za świetny komentarz, z tym zdaniem powyżej, które traktuję jako jego główną myśl.

Grain - będzie jeszcze gorzej. Już na dniach :)
Usunięty dnia 25.05.2016 13:26
na portalach tego typu każdy tekst o plityce mi nie leży, narcyzy czekają na wieczność
bez licencji niezapominajek
Heisenberg dnia 25.05.2016 13:53
Grain - a co ja Ci poradzę, że tobie nie leży? A przeczytałeś w ogóle? To jest tekst o populizmie, o zdobywaniu władzy, co wykracza poza tę straszną "politykę". To jest wszędzie, w korporacjach, w stowarzyszeniach, we wszelkich złożonych organizacjach. Wszędzie działają te same mechanizmy.To nie jest manifest polityczny, bo ja mam gdzieś, czy rządzą jedni czy drudzy.
Aronia23 dnia 25.05.2016 14:48 Ocena: Bardzo dobre
Ależ polityka to temat, który zawsze i pisarze, w mniejszym lub większym, stopniu. Tylko trzeba to robić umiejętnie, delikatnie. Pisarz powinien zachować umiar. Począwszy od pojawienia się słowa pisanego czyli historii, bo przed pismem była prehistoria, aż do czasów współczesnych, pisano i pisze się o sprawach ważnych dla kraju. To samo w filmach, obrazach, dramatach, teatrach. "Antygona" Sofoklesa tez traktuje o polityce. "Faraon" Prusa też itd. Polityka jest nieodłącznym tematem pisarstwa. Kaczmarski, Różewicz, Szymborska, Mickiewicz itd. Miłosz - nagroda Nobla "Który skrzywdziłeś człowieka prostego(...), choćby przed tobą wszyscy się kłonili, cnotę i mądrość tobie przypisując, złote medale na twoją cześć kując - nie bądź bezpieczny. Zniknie jeden poeta - pojawi się nowy... Spisane będą czyny i rozmowy. Lepszy dla ciebie byłby świt zimowy i sznur, i gałąź pod ciężarem zgięta."
A "Reduta Ordona"? "Gdy przed tobą (carem) Turcy tracą spiże, gdy poselstwo paryskie, twoje stopy liże. Warszawa jedna twojej mocy się urąga. I koronę ściąga. Koronę Kazimierzów z twojej głowy, boś ją ukradł i skrwawił synu Wasilowy... " To do Graina

Heisenberg, dziękuję. Bardzo też jestem wdzięczna za pomoc przy moich tekstach, w których tyle jest błędów, a Ty mi pomagasz je korygować. Pozdrawiam Aronia23.
esere dnia 25.05.2016 16:47
Heisenberg,


Cytat:
"świa­ta po­li­tyk"i


i uciekło z cudzysłowu.

Poza tym tekst dopieszczony, bez usterek.

Ja się w ogóle nie interesuję polityką, ale mogę zauważyć, że populizm jest sam w sobie złem koniecznym. Bez niego nie byłoby polityków. Co oni biedni mieliby ze sobą zrobić bez obietnic?

Pozdrawiam.
Heisenberg dnia 26.05.2016 12:29
Esere, poprawione.
maak dnia 25.11.2016 22:53
Bardzo zainteresował mnie ten tekst. Jestem zdecydowanie niechętny ograniczaniu społeczeństwa obywatelskiego. To było moje marzenie. Mam wiele uwag, do tego co było po SOLIDARNOŚCI, ale przez krótką chwilę uwierzyłem, że możemy być samorządni. Potem przyszedł AWS, w który chciałem wierzyć. Nie wiem jak ich obrazić, żeby jak najmocniej zabolało? SOLIDARNOŚĆ - kogo, z kim. Potem, ci i tamci poszli po rozum do głowy, i chociaż okradali matkę, to przy okazji zbudowali coś sensownego. NATO, EUROPA..., i przyszedł Mongoł, sowiecki człowiek, co wszystko to wymazał i odebrał mi nadzieję, że będę kiedyś żył jak CZŁOWIEK.

Maak
trawa1965 dnia 06.11.2017 19:57 Ocena: Świetne!
Wreszcie przeczytałem Administratora Prozy- i nie żałuję.

Bo Twoja diagnoza jest odważna i przemyślana.

Na tytułowe pytanie znam odpowiedź: Polska NIE jest w ruinie.

Bo Polski już nie ma.
Są tylko dwa polskojęzyczne stronnictwa, które spierają się o to, któremu z nich przypadnie jaka część terytorium.
Dopóki któreś z nich ostatecznie nie zwycięży, dopóty państwo polskie formalnie będzie istniało.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
ajw
03/02/2023 13:06
Bardzo ciekawy wiersz, choć w pewnych miejscach ujęłabym… »
Semlus Sertus
03/02/2023 12:53
Ciekawy obraz liryczno-oniryczny. Trochę mnie zaskakuje… »
Semlus Sertus
03/02/2023 12:38
Bez wersu 3 i 4 od końca byłby moim zdaniem zgrabniejszy »
Bishop LML
01/02/2023 20:44
No jestem Twoim fanem :) »
Leszek Sobeczko
31/01/2023 21:09
Opheliac - dziękuję, mało tutaj bywam i bardzo mnie ucieszył… »
akacjowa agnes
31/01/2023 20:18
Dobrze czytasz, Ekslibrisie :p To jest wiersz o drodze do… »
ekslibris
31/01/2023 20:09
Wiele przekonań przemija, uczucia, jedność itd. Odbieram ten… »
Yaro
31/01/2023 20:02
Jesień jest bisko ale ja czuję lato i późną wiosnę zawsze… »
Yaro
31/01/2023 20:00
Dziękuję Dachu64. Bestie są dookoła należy uważać.… »
Yaro
31/01/2023 19:58
Dziękuję bardzo za odwiedziny Burak to burak i nikt go nie… »
retro
31/01/2023 19:15
Wolnyduchu, dziękuję:) »
Piotrusss
31/01/2023 10:56
Dziękuje »
Miladora
30/01/2023 19:52
Całkiem nieźle, Żołnierzyku, chociaż... :) Niby jest… »
Kasia Koziorowska
30/01/2023 17:57
Dzięki serdeczne dla Was! Pozdrawiam słonecznie. :) »
dach64
30/01/2023 13:03
Bestie tak niestety mają - mieszają we łbie i robią się… »
ShoutBox
  • TakaJedna
  • 03/02/2023 12:41
  • Chyba muszę wymienić okulary ;) (to żart oczywiście). Pozdrawiam
  • Wiktor Orzel
  • 03/02/2023 11:45
  • Jak miło widzieć dobrze znane twarze!
  • zawsze
  • 02/02/2023 18:34
  • Tak, też się do tego uśmiecham, choć ostatnio mnie tu mało i bardzo mało :)
  • Tjereszkowa
  • 30/01/2023 18:28
  • Super znajome nicki znaleźć!
  • Szymon K
  • 30/01/2023 13:19
  • Polecam ksiązkę,
  • zawsze
  • 29/01/2023 22:51
  • Tjereszkowa! jak miło Cię tak po latach :)))
  • TakaJedna
  • 27/01/2023 15:43
  • To tylko wrażenie takie.
  • Tjereszkowa
  • 27/01/2023 14:24
  • A może to tylko wrażenie takie! A userzy za fotelami i regałami kryjąc się, czekają by przestraszyć gości znienacka!
Ostatnio widziani
Gości online:24
Najnowszy:Tom Hill
Wspierają nas