do żony Anny
Aniu, życie miało się zacząć
w zeszłej dekadzie, a ty wciąż
wybierasz sukienkę.
Tak, bujamy się jak huśtawka
w ciąży, między zardzewiałą
wieżą i tą bardziej.
Nie wiem czy lepiej wyglądasz
w tej z zielonym
kołnierzykiem; wolę cię bez,
ale jestem zbyt daleko. Nie,
nie gniewam się. Wiem,
że chcesz mi się tylko podobać.
Muszę kończyć, bo się korbowód
wybiera na spacer. On nie rozumie,
że jesteś ważniejsza.
Też cię kocham, pa. Powinni
wywalić Anię z Zielonego Wzgórza
z lektur szkolnych.
od żony Anny
Wybieram suknię na wesele
córki, tatusiu. W opozycji do ciebie,
nie cierpię na zanik. Oczywiście, praca
najważniejsza. Wiem, świat składa się
z rdzy i korbowodu, a ślub
to pestka z maracui.
Zstąp z Tajemniczej Wyspy
i nie martw o Pencroffa,
na pewno znajdą tytoń.
Dlaczego chłopcy, zamiast
durnych powieści przygodowych,
nie czytają poważnych lektur -
choćby Ani z zielonego wzgórza?

w tytule jest imię, więc zrezygnowałabym z niego w pierwszym wersie


najpierw napisałem część pierwszą, a później dla równowagi dołożyłem drugą, żeby nie wyjść na cynicznego faceta
pzdr








Ale oby. 

Ważne: Regulamin | Polityka Prywatności | FAQ
Polecane: Przeglądaj promocje na książki i komiksy | montaż anten Warszawa | Komercyjne Sesje Rpg - Zielonka k/Warszawy - Mistrz z Gralnią | montaż anten Sulejówek | montaż anten Marki | montaż anten Wołomin | montaż anten Warszawa Wawer | montaż anten Radzymin | Hodowla kotów Ragdoll | ragdoll kocięta | ragdoll hodowla kontakt