Do szanownego Clowna - hannacze
Proza » Inne » Do szanownego Clowna
A A A

Do szanownego Clowna

No cóż, wygląda na to, że jesteś całkiem niezłym aktorem.

Pokrywasz twarz białą substancją, po czym domalowujesz do niej przyzwoity uśmiech. Nie za duży, nie za mały, z umiarem by wyglądał naturalnie.

Często to podkreślasz "ma wygladać naturalnie" nie mylisz z "być naturalnym" póki co nie wiesz, bądź nie pamiętasz co to drugie oznacza.

Twarz zamalowujesz codziennie (czasem nawet nocą), bardzo starannie.

Zależy ci na tym by nikt nie pomyślał, że ulegasz stagnacji, lub jesteś standardowy czyli taki jak reszta.

Dziś malujesz kolorowy wzór wokół prawego oka. Twoi pochlebcy zapewnią cię o tym, iż pięknie i oryginalnie wyglądasz; co w ich ustach znaczyć będzie; jaki jesteś wyjątkowy i wspaniały, jaki twórczy i otwarty.

Codziennie i bardzo starannie malujesz swą twarz bo nie ma twoim zdaniem nic gorszego, od naturalnie wyglądającej twarzy .

Twoje prawdziwe zagrożenie pochodzi z zewnątrz. Dlatego musisz być starannie pomalowany.

….......................

Clowni idą w swym sennym marszu, zapatrzeni w siebie skupieni na właściwym rytmie swych kroków, nic poza sobą nie widząc i nie słysząc. Wśród nich jesteś ty.

Nikt z idących nie zadają sobie trudu by odkryć kim jest ten, który nadaje rytm i kierunek waszym krokom.

Ty, w twoim wyobrażeniu o sobie różnisz się od innych i to bardzo.

Po pierwsze, w swym wyobrażeniu o sobie nie idziesz tam, dokąd idą inni; oni idą szeroką autostradą ty przeciskasz się wąskim traktem.

Po drugie, w swym wyobrażeniu o sobie bardzo różnisz się od pozostałych ( szczególnie to podkreślasz), uśmiechem no i oczywiście tym pięknym, misternie namalowanym kolorowym wzorem wokół prawego oka.

Różnice te często podkreślasz bo mówienie o nich uczyniłeś misją swojego życia.

Wymieniasz skrupulatnie szczegóły jakimi twój wzór różni się od wzorów pozostałych uczestników marszu. Próbujesz przekonać ich o wartości posiadanego przez ciebie wzoru i wskazać na fakt, iż tylko twój wzór jest jedynym właściwym i prawdziwym wzorem. Ba, nawet wyraźnie sugerujesz, iż gdyby cały świat malował wzory jak twój, ludzie byliby szczęśliwi, żyłoby się im dostatnio, na świecie nie byłoby wojen a wszyscy byliby dla siebie braćmi.

Idziesz więc w swoim marszu a obok ciebie inni uczestnicy tego niemego pochodu z twarzami jak twoja pomalowanymi na biało, uśmiechnięci czasem aż karykaturalnie z uśmiechem który drwi ze wszystkiego, niektórzy z twarzami skierowanymi ku górze inni z szyderczym uśmiechem skierowanym ku tobie lub z uśmiechem pełnym pogardy. Jednak wszyscy z jakiegoś powodu milczą idąc bardzo blisko siebie mocno się o siebie ocierając.

W pochodzie uczestniczą i ci, którzy nie malowali twarzy, zbyt trudno byłoby im ukryć swe rozczarowanie, arogancję, złość, nienawiść więc ubrali maski. Mogą ich mieć kilkanaście, kilkadziesiąt, kilkaset. Być może mogą mieć ich więcej ale nikt nigdy nie zdołał zliczyć ich  ilości, więc nie są dostępne żadne statystyki.

Maska codzienna, maska do pracy, maska na spacer z dzieckiem, maska do kościoła, maska wobec bogatych znajomych, maska wobec biednych sąsiadów, maska wobec szefa, wobec podwładnego, maska na wypad z rodziną, maska na spotkanie z kochanką. Inna wobec worka pieniędzy, inna wobec chorego na AIDS, inna przygotowana na spotkanie z pastorem, księdzem inna wobec homoseksualisty itd.

Masz nawet chwile gdy dostrzegasz dysharmonię która jest w tobie. Dysharmonię. Nawet czasem śmieszy cię to jak bardzo jesteś zakłamany. Niekiedy robisz z tego temat swych dowcipów.

Pewnego dnia świadomość podpowiada ci, że dłużej nie dasz rady tak iść i wtedy próbujesz krzyczeć coś do tłumu jednak nikt cię nie słyszy może chodzi nawet o to, że nikt cię nie rozumie.

Krzyczysz coś o zmianie, o tym, że to chore i złe, że ludzie zakładają maski, że malują twarze, że domalowują sztuczne uśmiechy. Krzyczysz coś o wolności.

Istnieje prawdopodobieństwo, że gdyby udało ci się, jakimś sposobem, zrzucić wspomniany już kilkakrotnie strój, iż ktoś z idącego tłumu zapyta cię jak zrzuca się strój clowna jak pozbywa się maski. Ty będziesz to już wiedział i wtedy nie robiąc zupełnie nic zmienisz świat.

 

Hanna Czerwińska luty 2015 France

 

 

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
hannacze · dnia 15.11.2015 06:54 · Czytań: 698 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 15
Komentarze
oldakowski2013 dnia 15.11.2015 10:06
Nie czytałem tekstu, rzuciłem na niego okiem (zawsze tak robię przed czytaniem) i gdy zobaczyłem na dole podpis odechciało mi się czytać. I nie przeczytam, a dlaczego? Piszesz w języku polskim, słowo Francja u nas pisze się normalnie Francja, a nie France. Może napiszesz jeszcze w innym języku, w greckim nazywa się Galija. Już jesteś taką francuską, że zapominasz jak należy u nas pisać. My mamy swój język, po to nas uczą w szkole aby nie zapomnieć mówienia i pisania po Polsku. Mieszkałem dwadzieścia lat w Grecji, ale nigdy nie napisałem do Polaka - Poland, tylko Polska.
hannacze dnia 15.11.2015 11:01
Nie, nie, nie i jeszcze raz nie. Jeśli jedno słowo sformułowane nie tak jak żąda twoje przywiązanie do czegokolwiek stoi na przeszkodzie, jeśli cokolwiek stoi na przeszkodzie i powoduje uprzedzenia to nigdy po to nie sięgaj. Uprzedzenia to coś co każdy musi zwalczyć w sobie sam, ja ci w tym na pewno nie pomogę nie zadowolę. W ogóle zastanawiam się czy jest coś na co jesteś w stanie patrzeć bez uprzedzeń. Pewnie własne teksty.
Zawsze mogłeś zapytać, dlaczego?
oldakowski2013 dnia 15.11.2015 11:20
Czy ostatnio widzicie i widzisz co dzieje się z językiem polskim? Zastępowany jest językiem angielskim, francuskim, niemieckim, a najgorsze jest to, że taki "roczny Anglik, Niemiec, czy Francuz", przyjeżdza do Polski i on już nie umie powiedzieć kilku słów w języku ojczystym. Byłem poza krajem 20-lat, ale muszę cie zapewnić że znakomicie władam językiem polskim. Wiele razy, ba prawie co komentarz, poprawiacie, kropki, przecinki, ortografię, niby jesteście za językiem ojczystym, a tu oburzenie,ze zwróciłem uwagę na jedno słowo, ale kluczowe słowo. To, że napisane jest we Francji, niech będzie napisane w moim języku.
Dobra Cobra dnia 15.11.2015 15:46
A ja widziałam na jednym z wypasionych nagrobków, stojących na cmentarzu w S następujące słowa:

Taki a Taki,
urodzony tego a tego,
zmarł tego a tego w... (TU UWAGA!) Canadzie.


I co? Ano nic. Zapewne rodzina dostawała od niego listy, a adresie zwrotnym i na znaczkach stało, jak byk, że to Canada. I tak zostało. I jakoś nikt nie zmienia płyty nagrobnej.

-------------


hannacze,

wwybacz za tę dygresję na początku, ale należy wyjaśniać wszystkim, że może nie rozumieją, dlaczego jest France.

Maski - jakże wielu ludzi je przywdziewa. Kryjemy za nimi głównie nasz strach. Okopujemy się maskami, by nie pokazać, że nie czaimy świata. Stawiamy zapory gustu i krytykujemy innych, którzy mają inny. I tysiące innych rzeczy.

Doskonale rozumiem Twój zamysł. Aktualne pytanie brzemi: dlaczego tak się dzieje? I jak z tego przeklętego kręgu wyjść? Odpowiedzi na nie niestety nie znajduję w Twoje opowieści.

Literacko dobrze napisane, co zawsze cieszy uważnego czytelnika.


Pozdrawiam serdecznie,

DoCo
oldakowski2013 dnia 15.11.2015 15:59
Kończę ten temat, nie ma sensu pisać. To że tak pisano nie znaczy, że piszemy tak dalej. Szkoda, że nikt nie chce walczyć o polszczyznę, tylko woli pisać sorry zamiast przepraszam, ale jak nie postawi przecinka to sypią się na niego gromy. I jak tu was zrozumieć?Pozdrawiam!
hannacze dnia 15.11.2015 20:27
Ja jednak bardzo usilnie proszę Cię oldakowski 2013 o przeczytanie mojego tekstu. Proszę Cię i przepraszam za France. Tylko Ciebie i tych, którym owo France przeszkadza.
Ciepło pozdrawiam :)
oldakowski2013 dnia 15.11.2015 22:38
Skusiłem się, moja ocena będzie powierzchowna, bo twój tekst jest "ciężki", trudno się go czyta. Trzeba wiele myśleć nad nim, jednym słowem nie jest łatwy. Zamysł jest dobry, ale wymaga trochę ulepszenia, dużo jest powtórzeń, zbyt dużo a dotyczy to masek. Warto by się zastanowić jak to zmienić. Opowiadanie daje dużo do myślenia, trzeba czytać uważnie. Spostrzeżenia trafne, bo tych masek to naprawdę mamy dużo, bardzo dużo, ale czy ich tak często używamy jak o tym piszesz? Chyba nie... Nie wiedziałem , że ci co mają nas rozśmieszać mają takie problemy, ale to nie ich dotyczy, ale każdego z nas osobno. Dobre porównanie i dobry tekst, ale jak zaznaczyłem trochę ciężki, a może mnie tylko tak się wydaje, bo trzeba przy nim trochę pogłówkować? Wybacz, oceny nie wystawię bo jestem temu przeciwny, bo to nie szkoła ani żaden konkurs. Widzisz następny haczyk na mnie... a niech to.... Pozdrawiam.
hannacze dnia 16.11.2015 17:38
Dobra Cobra. Ja, widzę w swoim opowiadaniu sposób wyjścia. Zaczyna się on wtedy, gdy stajesz w tłumie i zaczynasz mówić niezrozumiałym językiem. I tak już będzie do końca, będziesz chciał żyć bez maski czyli bez wchodzenia ludziom w tyłek (tu też ewentualnie przepraszam:) ), będziesz miał własne zdanie i nie będziesz się bał o tym mówić, w końcu przestaniesz się bać ludzi. To jest impuls, jakiś początek wstęp a potem to już każdy ma własną drogę. Tak to widzę.
Ciepło pozdrawiam :)
Dobra Cobra dnia 30.01.2016 17:44
Najbardziej trudne jest dorośnięcie i podjęcie decyzji. Niektórzy po czymś takim umierają!


DoCo
hannacze dnia 30.01.2016 22:54
haha :)
purpur dnia 04.02.2016 12:57
Hmm...

No mam problem z oceną tego co przed chwilą przeczytałem.

Z jednej strony, dość fajnie napisane. Takim, Twardym językiem, bez niepotrzebnych ozdóbek, rozpraszaczy. Mimo iż piszesz o malowaniu twarzy, kolorami, że jest parada - "pochód", no dzieje się ! Trochę tego jest... A język dalej, zza zaciśniętych ust. Tak, podobał mi się sposób zapisu tego.
Konsekwentny, fajnie poprowadzony temat, ładnie schowany w tłumie. Zresztą ja lubię, taki sposób zwracania się do czytelnika i uważam że wyszedł on Tobie świetnie!

Z drugiej strony... maski i ich nosiciele... Tutaj czuję ogromny niedosyt! To co napisałaś było tym co wszyscy wiedzą! Nic odkrywczego. Czekałem, naprawdę czekałem, na coś co dasz od siebie, czy to rozwiązanie, zakończenie czy cokolwiek innego... Nawet jeśli bym się z Tobą w tej kwestii nie zgodził, to chętnie usłyszał bym wersję innego człowieka.

Widzisz. Ciężko.
okonczyk dnia 15.02.2016 16:08
Pomysł na wiersz bardziej,ale gratuluję.To znowu pokój nr 18.
hannacze dnia 16.02.2016 22:36
Dziękuję szanowny Purpurze za przybycie. Zawsze liczę na Twoją ocenę. Dziękuję. Może mało jasne to zakończenie. próbuję się temu jeszcze raz przyjrzeć :)

Okonczyku drogi, witam serdecznie. Pewnie masz rację :)
purpur dnia 17.02.2016 11:05
Hmm... Jakoś "szanowny" zjawia się w wielu miejscach w tym tekście... intrygujące:)

Wiesz, wybrałem to opowiadanie, nie bez przyczyny. Jestem tutaj od niedawna, więc mogę sobie wybrać - które - kogo - przeczytam. Uwiodłaś moją uwagę Clownem - bardzo lubię tą postać! Ale... szczerze to uważam, iż jest ona mocno niepokojąca, zawsze tak czułem... Zresztą, błazen to była właściwie jedyna osoba, której tak naprawdę powinien obawiać się władca - bo jako jedyny, mimo iż wywoła tym salwę śmiechu - może powiedzieć prawdę.

Do tego w Twoim opowiadaniu on jest główną postacią, do tego nosi maskę, a... zdejmując ją, przestaje być sobą - przestaje być Clownem - to maska tworzy jego jako postać, i występując jako Clown, bez niej - tak naprawdę kłamie... intrygujące!

Dobra. Nie zawracam głowy - pozdrawiam - wypoczywaj!
hannacze dnia 18.02.2016 16:53
Drążę temat "maski" we własnym życiu. Nic nie jest proste. Proste może jest wtedy, gdy do niczego specjalnie nie dążę i na niczym mi specjalnie nie zależy. Od niczego i nikogo nie jestem zależna... .
Dzięki Purpurze :)
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Marian
22/05/2022 19:40
Jacku, dziękuję za wizytę i miły komentarz. »
Aleksandra Kaczmarek
22/05/2022 18:09
Dziękuję za rady. Pozdrawiam »
Florian Konrad
22/05/2022 17:58
Dziękuję i również pozdrawiam serdecznie. »
Florian Konrad
22/05/2022 17:58
Dziękuję i również pozdrawiam. »
Lilah
22/05/2022 17:53
???? »
wolnyduch
22/05/2022 17:46
Re: Lilka Wybacz, mea culpa :) Tak, masz rację, to nie… »
annakoch
22/05/2022 17:20
Dziękuję za odwiedziny i zatrzymanie Lilu. Rozwieszam-… »
valeria
22/05/2022 16:34
rudzik jest słodki. »
Lilah
22/05/2022 15:28
Podoba mi się, Aniu /tak mogę?/. Jednak dni bym rozciągnęła… »
FrancodeBies
22/05/2022 15:19
Jestem pod wrażeniem! Pozdrawiam serdecznie »
Lilah
22/05/2022 15:09
Aleksandro, taki zapis - "szaliczek" nie wygląda… »
Lilah
22/05/2022 14:53
"Zaś" nie jest tu wypełniaczem, zastępuje słowo… »
annakoch
22/05/2022 14:35
Przyroda zawsze miała wpływ na życie człowieka. "Po… »
Aleksandra Kaczmarek
22/05/2022 13:38
Dziękuję za cenne uwagi. Pozdrawiam »
wolnyduch
22/05/2022 13:36
Bardzo ciekawa, nietuzinkowa i obrazowa proza. Swoją drogą… »
ShoutBox
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:45
  • Szanowna redakcjo! Na mój BLOG nikt nie może publikować. Jedynie komentować i wyrażać wszystko co wątrobie zalega. Zatem nie jestem [link]żeniem.
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:25
  • oto adres:
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:20
  • Oto adres:
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:18
  • Oto adres:
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:15
  • Zabrakło znaków. Coś podobnego. A ja dopiero się rozkręcam. Zatem zapraszam wszystkich do mojego BLOGA, nieśmiałego. u mnie można o wszystkim, nie tylko o poezji. W ramach obowiązujących norm internet
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:08
  • Zapraszam na mojego nieśmiałego BLOGA. Wszystkich, nawet tych bez ślepej kiszki i z dwunastnicą zapasteryzowanymi metaforami. Co zrobić, trudno! Z żołądkiem zakwaszonym refluksem. RRRUU! Wszystko ule
  • Yaro
  • 16/05/2022 19:07
  • To fajnie:)
  • mike17
  • 16/05/2022 17:17
  • Opróżniłem pocztę Jarku :)
  • mike17
  • 16/05/2022 14:29
  • Jarku, nie zapomniałem o Tobie :)
Ostatnio widziani
Gości online:27
Najnowszy:Lukasz112
Wspierają nas