Przede wszystkim, żeby nadrobić zaległości - kto i co.
Biernik, ale ewoluujący Poprzez wołacze. Człowieku
nie irytuj się, chociaż kijek coraz chudszy, tępy kozik
na dobre utkwił w martwym polu. Sęk w tym jednak,
żeby zdjąć kapelusz i wysupłać spod denka monetę.
Dom mój zawsze otwarty i zawsze przywiązany jak burek
do budy. Jesień go onieśmiela, zima zbija z tropu.
Lecz kilka desek i już jest co robić, A ty ironio poczekaj
na swoją kolej i przestań marudzić. Dystans jest potrzebny,
kiedy się żyje przy bijącym źródle, dzieląc palcami strumień
świadomości, żeby z nią już razem z górki. Wyobraź sobie
tylko jakie widoki powinny czekać w zdziwieniu.
Uciekamy od oczywistości pod okiem najwyższego,
gdy śpiochy przecierają dopiero pierwszy sen.

Ten tekst nie został jeszcze skomentowany. Jeśli chcesz dodać komentarz, musisz być zalogowany.





Pierwszy utwór konkursu "Malowania słowem" dostępny na stronie głównej. EDIT. Mamy już dwa utwory 




Ważne: Regulamin | Polityka Prywatności | FAQ
Polecane: Przeglądaj promocje na książki i komiksy | montaż anten Warszawa | Komercyjne Sesje Rpg - Zielonka k/Warszawy - Mistrz z Gralnią | montaż anten Sulejówek | montaż anten Marki | montaż anten Wołomin | montaż anten Warszawa Wawer | montaż anten Radzymin | Hodowla kotów Ragdoll | ragdoll kocięta | ragdoll hodowla kontakt