gdy trafisz do domku pod lasem - faith
Poezja » Wiersze » gdy trafisz do domku pod lasem
A A A
Od autora: W oparciu o baśń "Czerwone trzewiczki"

 

Przypatrzcie się swoim bucikom i dziękujcie Bogu, że są takie zwyczajne, bo trzeba być w życiu bardzo ostrożnym, jeśli ma się buty za bardzo czerwone...

 

 

śnieg nasiąka śladami skaleczeń.
boję się słów gęstniejących przy wargach
jak nieznany wiatr, co kruszy lustra na rzece.
 
daleko stąd tańczą moje stopy. budząc kruki ze snu,
nocami podążam ich tropem.
pozwalam koszmarom wsiąkać w puste żyły. 
 
instynkt nie zawsze prowadzi do domu.
bywa, że rozcina skórę i po cichu kurczy mięśnie.
odkąd poznałam smak tej pułapki, nie lubię już czerwieni. 
 


 
 
 

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
faith · dnia 16.01.2016 08:21 · Czytań: 634 · Średnia ocena: 5 · Komentarzy: 18
Komentarze
gaga26111 dnia 16.01.2016 14:08
Ja tu widzę problem utoniec :D zima pod lodem zwłaszcza dzieci Ale też załamanie doroślych ze nie wiedzą co zrobić tracąc lub narażając się na utratę swoich pociech. Czytając od autora pomyślałam kurczę lubię czerwone trampki co jak kiedyś kupię zbyt czerwone :D to nie miało piątego i ósmego dna :) zwykła fantazja. Masz dużo ładnych choć krążących się z cierpieniem metafor. (a ktoś mądry powiedział że nie można mówić ładnie o czymś co ładne dobre nie jest. - To w tamtym stuleciu myślenie szybko się zmienia) podoba mi się nawet faith w takim wydaniu mrocznym nieco bo nadal jest ten pierwiastek przyrody który umiesz wykorzystać do oczarowania jak nikt inny :) A jeszcze coś
. Przy czytaniu na głos daje się wyczuć rymy : Rozpuszcza - ustach - lustra . pozdrawiam:)
faith dnia 16.01.2016 15:22
Gabrysiu, dziękuję Ci za taką ciekawą interpretację, one zawsze sprawiają, że patrzę na to co napisałam pod nieco innym kątem.
Czerwone trzewiki są bardzo rozległą metaforą, mogą być uszyte własnoręcznie, wtedy są wartościowe i nadają naszemu życiu sens, ale dziewczynka z baśni zaprzepaściła je na rzecz pięknych, łatwych do zdobycia pantofelków, które nie przestawały tańczyć, aż w końcu trafiła do chatki kata, który odrąbał jej stopy. Nie jest to opowieść z dobrym zakończeniem, jeśli jesteś szerzej zainteresowana, odsyłam pod adres:
https://biegnaczwilkami.wordpress.com/2012/.../odcinek-5-czerwone-trzewiczki-o-udomowieniu-wlasnorecznie-szytym-zyciu-i-pulapkach/

Ostatnio goszczę u siebie właśnie takie mroczne i nieco smutne klimaty, stąd i wiersze są nimi przesiąknięte. Cieszę się jednak, że trafiają i wzbudzają jakieś emocje, może ktoś oprócz mnie również się w nich odnajdzie.

O rymach oczywiście pomyślę, masz bardzo wprawne oko :)

Dziękuję Ci, że wciąż zaglądasz.

Uściski
gaga26111 dnia 16.01.2016 17:25
Nie znałam albo nie pamietam tej baśni. Ostatnio spędziłam kilka godzin oglądając baśni braci Grimm biały wąż itp. Przez niedostateczna wiedzę na temat miałam ograniczona możliwość spojrzenia na temat twoimi oczami zrozumienia go. Nie wiem co cię zagonilo w ciemne kąty Ale życzę żebyś w nich się nie zasiedziala. Choć naukę można wyciągnąć. Ale i tak nie lubię skupiania sie na brzydkich przykrych obrazach :)
Ps. Na wargach ... Na rzece?
skroplami dnia 16.01.2016 22:03 Ocena: Świetne!
Faith, no nie wiedziałem że jesteś demonem :(.
Tak, tak, wiem :). Całość jak zwykle wielką przenośnią, aż można zobaczyć jeden tylko żagiel od horyzontu do horyzontu, na oceanie głębokim i bólem kołyszącym.
Ale umiesz pływać, wyspy jakieś po drodze na pewno :).
Wiersz gęsty, mroczny, z ostrzeżeniem. Uwaga na instynkt :).
No wiem, znów się mylę ;).
Ale wiersz otworzył mi w głowie mrocznię pomylną, lub coś obok :).
Nie zdam się na instynkt, sięgnę po naukę (czyli szukam Biblii, jest :) ).
W sumie: wiersz robi wrażenie.
faith dnia 17.01.2016 20:46
Gabrysiu, ta baśń jest chyba najbardziej znana w wersji Chansa Christiana Andersena, choć zdecydowanie bardziej ugładzona niż ta, do której odnosi się mój wiersz. Ciemne kąty też są częścią nas, może nie powinniśmy próbować na siłę z nich wychodzić...
Już poprawiłam powtarzający się przyimek. Kolejny raz dziękuję Ci za spostrzeżenia.

Skroplami, jestem Ci wdzięczna za słowa otuchy. Mam nadzieję, że jakaś wyspa czeka na mnie już gdzieś i uda mi się do niej dotrzeć...
Bardzo się cieszę, że znów odnalazłeś w moim wierszu coś dla siebie.

Serdeczności
ajw dnia 17.01.2016 20:54 Ocena: Świetne!
Wiesz co? Chciałam przytoczyć wszystkie frazy, które podobają mi sie najbardziej i zaczęłam już to robić, ale wyszło na to, że musiałabym przytoczyć cały wiersz.
Jest interesująco, intrygująco i inspirująco. Poczułam klimat i przestrzeń wiersza, a to najważniejsze w odbiorze. Myślę, że miejsce kazdego słowa w tym utworze jest dobrze przemyslane, bo pasują jak ulał lub jak dobre buty do stopy :) Udało Ci się wykroić fajny kawałek poezji :)
faith dnia 18.01.2016 18:20
Ajw, cieszę się, że wiersz może zainspirować i da się odczuć. Bardzo cenię sobie Twoje zdanie, dlatego tym bardziej mi miło, mimo że temat nie za wesoły.

Pozdrawiam ciepło
kamyczek dnia 19.01.2016 19:33 Ocena: Świetne!
Wiersz czytałam jakiś czas temu, ale wciąż brakowało mi chwili na skomentowanie. Jestem wreszcie i zaczynam od motta, które porusza ważny problem; co lepsze "Przypatrzcie się swoim bucikom ( czytam: charakterom) i dziękujcie Bogu, że są takie zwyczajne" – być osobą niewyróżniającą się w tłumie, taką „szarą myszką”, ale za to niezależną, z umiejętnością krytycznego spojrzenia (w kolorystyce takie cechy przypisuje się osobom lubiącym kolor szary), czy, " bo trzeba być w życiu bardzo ostrożnym, jeśli ma się buty za bardzo czerwone..." osobą ekspansywną, nie znoszącą sprzeciwu, lubiącą być „na świeczniku” (kolor czerwony). Czy rzeczywiście zawsze jest nam potrzebne „dowartościowywanie”, i to, nierzadko, za wszelką cenę? Po części na to pytanie odpowiada nam baśń Andersena, przywołana w notce od Autora, a także ostatnia zwrotka
Cytat:
in­stynkt nie za­wsze pro­wa­dzi do domu. bywa, że roz­ci­na skórę i po cichu kur­czy mię­śnie. odkąd po­zna­łam smak tej pu­łap­ki, nie lubię już czer­wie­ni.  


Podoba mi się Twój wiersz, faith. Daje do myślenia, a to znaczy, że spełnił swoją rolę.

Pozdrawiam.
faith dnia 20.01.2016 18:44
Kamyczku, dziękuję za taką ciekawą interpretację. Rzeczywiście ta symbolika kolorów jest bardzo sugestywna. Czerwony kojarzy się z energią i chęcią zwracania na siebie uwagi, a to nie zawsze niesie za sobą dobre konsekwencje.
To bardzo trafne spostrzeżenie, które dostrzegłam wyraźniej dopiero dzięki Tobie.
Ja pisząc wiersz większą wagę przykładałam raczej do symbolu samych stóp jako archetypu mobilności i swobody, które przez nieodpowiednią parę butów, tych podarowanych dziewczynce z baśni przez starszą kobietę, zostają zaprzepaszczone na rzecz łatwego życia, które w konsekwencji prowadzi ją do zguby.
Jednak Twoja wersja jest jak najbardziej odpowiednia i świetnie pasuje, do tego co napisałam. Dzięki niej na wszystko spojrzałam z innej perspektywy, a wiersz nabrał nowych odcieni :)

Pozdrawiam Cię ciepło i dziękuję za wizytę
aleksander81 dnia 20.01.2016 18:44
pomimo, że baśń "czerwone trzewiki" nie jest moją ulubioną, to jednak wiersz jest bardzo ładnie poprowadzony, nagromadzenie środków poetyckich jest wyważone, a wiersz czytelny do bólu, może aż za bardzo(to nie wada);-)i jeżeli miałbym się do czegoś do czepić, to spójrz tylko na dźwięczność końcówek wersów w pierwszej strofce (skaleczeń/na rzece), ja słyszę tam rym, jedyny w wierszu i moim zdaniem niepotrzebny, ale zrobisz co zechcesz, dzięki za przypomnienie baśni, mimo wszystko, z upływem lat rozumiem ją zupełnie inaczej. pozdrawiam serdecznie:-)

Aleks...
faith dnia 20.01.2016 18:51
Aleksandrze, masz rację, postaram się zlikwidować ten rym, jak tylko znajdę pomysł na zmianę.
Jeśli chodzi o samą baśń, istnieje wiele jej wersji. Ja osobiście wolę tę bez naleciałości religijnych, ponieważ jest mi bardziej bliska i mocniej odczuwalna.
Cieszę się bardzo, że uważasz iż nie przesadziłam ze środkami, a wiersz daje się odczuć.

Dobrze Cię znów widzieć.
Serdeczności
mike17 dnia 20.01.2016 19:37 Ocena: Świetne!
Skoro baśnie Andersena poruszały się w surowej protestanckiej przestrzeni, musiała być kara za popełnioną zbrodnię - za czerwone trzewiki, za chęć, by być kimś, czego starotestamentowy Bóg nie mógł wybaczyć...

Świetnie "weszłaś " w klimat tej baśni, kiedyś ją czytałem z wrodzonej skłonności ku makabrze i utworom z podwójnym dnem.

Twój wiersz jest mroczny, obrazowy, każe zastanowić się nad tym, co się czytało.
Końcówka bardzo wymowna, jakże ludzka: czasem wpadamy w pułapki, we własne demony, w coś, co każe nam tańczyć w naszych, czerwonych trzewikach, aż Los w przypływie sprawiedliwości odrąbie nam stopy...
Straszne to...

Jak lot ćmy ku świecy.

Bardzo niepokojący utwór, z gatunku takich, które się długo pamięta.
Wchodzą pod skórę i bolą.
Jak życie, jak taniec, który porywa, a który chciałoby się skończyć.

Bez odrąbywania stóp.

Pozdrawiam Cię :)
Usunięty dnia 20.01.2016 19:45 Ocena: Świetne!
Piękny, naprawdę piękny wiersz.
faith dnia 20.01.2016 19:51
Michale, doskonale udało Ci się odgadnąć moje intencje. Chodziło mi właśnie o ten opętańczy taniec, który nas - ludzi, prowadzi do zguby. Przecież właściwie każdy nałóg na początku jest dobrą zabawą, z której czerpiemy przyjemność, by potem nie móc i nie potrafić się już zatrzymać.

Ów trzewiki, które prowadzą w końcu dziewczynkę do domu kata, można interpretować właśnie jako wszelakie uzależnienia, którym się poddajemy, a potem płacimy za nie, czasami najwyższą, cenę.
Bardzo Ci dziękuję za takie wczucie się i zrozumienie tekstu. Cieszę się, że można go odczuć i gdzieś tam zostaje.

A skoro lubisz makabryczne i mroczne obrazki, to mogę Cię zapraszać do siebie częściej, bo ostatnio właśnie w takich warstwach odczuć się poruszam i już wiem, jak bardzo niebezpiecznie fascynujące potrafią być.

Lilits, niezmiernie mi miło, że tak go odbierasz. Dziękuję Ci za te słowa.

Pozdrawiam Was gorąco i śnieżnie :)
mike17 dnia 20.01.2016 20:01 Ocena: Świetne!
faith napisała:
A skoro lubisz makabryczne i mroczne obrazki, to mogę Cię zapraszać do siebie częściej, bo ostatnio właśnie w takich warstwach odczuć się poruszam i już wiem, jak bardzo niebezpiecznie fascynujące potrafią być.

Chętnie.
Każdą warstwę człowieka eksploruję, i tę dobrą, i tę mroczną.
Twoje wiersze mają magię i wiem, że zawsze się w niej odnajdę.
faith dnia 20.01.2016 20:15
:)
Nalka31 dnia 05.10.2016 21:51
Po Czerwonej niteczce, ten widać, że jest mroczny, bolesny. Zwłaszcza w zestawieniu z bajką o trzewiczkach. Jak bardzo potrafimy się zagubić w ułudzie, braku szacunku dla wartości, bez pokory i współczucia dla drugiego człowieka. Równie dobre obrazowanie, ale dotyka głębiej, mocniej. Chociaż bolesny i gorzki, to warto było poczytać. Dziękuję. :)

Pozdrawiam. :)
faith dnia 06.10.2016 09:40
Nalko, cieszę się, że pojawiłaś się i tutaj :)

Sama bajka jest dosyć mroczna i brutalna, ale to jedna z moich ulubionych, bo jej morał jest ku przestrodze. Pokazuje właśnie to co napisałaś:
Nalka31 napisała:
Jak bardzo potrafimy się zagubić w ułudzie

W dobie dzisiejszego pędzącego życia jest to widoczne coraz wyraźniej. Często wybieramy łatwiejszą drogę, tę szybszą, choć niekonieczne bardziej wartościową i zanim się spostrzeżemy już tańczymy w czerwonych trzewikach do rytmu, który niekoniecznie nam pasuje. Niestety... jedyna droga, by przestać pląsać w szaleńczym tempie prowadzi właśnie do domku pod lasem. Warto się więc zastanowić, czy faktycznie, to co świecące, łatwo dostępne i z pozoru ładniejsze, jest lepsze od naszych ręcznie szytych trzewików...

Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę miłego dnia, mimo aury za oknem ;)
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Dobra Cobra
10/08/2022 16:02
Zobaczymy, co będzie dalej. Pomysł ciekawy, liczę na piękny… »
Dobra Cobra
10/08/2022 15:57
Intrygujące zawiązanie Szkoda, że tylko taki krótki… »
Per fumum
10/08/2022 12:43
Starymi ani młodymi się nie chcą opiekować. Wiem coś o tym,… »
pociengiel
10/08/2022 10:20
Znajomi mieli jedynaka, który w dzieciństwie powtarzał za… »
ajw
10/08/2022 09:59
Pamietam "Balladę o Januszku". Film również budził… »
ajw
10/08/2022 09:16
Sorry, nie mogę już edytować swojego komentarza, gdzie… »
viktoria12
10/08/2022 08:11
Piękny jest Twój wiersz. Jak ta symfonia:… »
Yaro
10/08/2022 07:45
Pozdrawiam serdecznie:) »
Brytka
10/08/2022 06:01
Zgadzam się z przekazem, dobrze że poruszasz temat.… »
Gramofon
10/08/2022 05:27
Dzięki za czytanie i podobanie. Pozdrawiam i zapraszam… »
wolnyduch
09/08/2022 23:13
Witaj Per fumum Tak, wiersz jest życiowy, a życie bajką… »
wolnyduch
09/08/2022 22:50
Witaj Jarku No, cóż przyznaję się bez bicia, iż nie znałam… »
Marian
09/08/2022 20:14
Marku, dziękuję za odwiedziny i konstruktywną krytykę. »
Dobra Cobra
09/08/2022 18:19
Miło jest zawsze porozmawiać o sprawach naistotniejszych.… »
Afrodyta
09/08/2022 15:44
Dziękuję za tak obszerną odpowiedź na mój komentarz. Bardzo… »
ShoutBox
  • Darcon
  • 14/07/2022 20:17
  • Mało osób ma czas na "betowanie", ale możesz przysłać mi na priv opowiadanie, które skasowałaś. Sprawdzę, zasugeruję i uzasadnię półkę, tylko nie od razu. Dwa w jednym, coś jak szampon. ;)
  • Wiktor Orzel
  • 12/07/2022 08:09
  • Nie czytamy wszystkich komentarzy, bo nie mamy na to czasu. Twój akurat mi się rzucił w oczy, to nic osobistego. ;)
  • ApisTaur
  • 01/07/2022 22:13
  • W sezonie ogórkowym, tłok tylko na plażach ;)
  • Materazzone
  • 28/06/2022 17:24
  • Dawno mnie tu nie było. Strasznie mało tu życia jest :(
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty
Wspierają nas