Witamina D - milla
Proza » Miniatura » Witamina D
A A A
W słoneczne dni trzeba organizmowi dostarczać jak najwięcej witaminy D.

Zośka dostarczała. Siadywała na ławce przy deptaku i opalała twarz. Oprócz twarzy wystawiała do słońca ciastowate cyce, które leżakowały sobie grzecznie, opierając ciemne główki o brzuch Zośki.

Bo Zośka to była po prostu Zośka. Lekko szurnięta, pyskata syrena, która z powodzeniem zastąpiłaby tego niewydarzonego konia na fladze miasta. Znali ją wszyscy i bezbłędnie kojarzyli z imponującym biustem i ciętym ozorem. Tym ostatnim raczyła każdego wedle uznania i bez wyjątku, a już specjalnie lubowała się w dokuczaniu burmistrzowi - ćwierćinteligentowi, który zapewnił sobie stanowisko dzięki litrom wódy i piwa. Kózka tak intensywnie poił lud w swojej knajpie, aż ten odwdzięczył się postawieniem chwiejnego krzyżyka przy jego nazwisku. Potem oczywiście poić przestał.

No więc Zośka uwielbiała dokuczać Kózce. Siadała na wprost okien jego gabinetu w urzędzie miasta i wykładała cyce na bluzkę. Lub, gdy naszła ją fantazja - dla odmiany - rozkładała nogi, prezentując światu i burmistrzowi wyleniałą już peruczkę.

- Co pani wyprawia?! - burmistrz darł się przez okno.

- A wietrzę się.

- Pani obraża mnie, mój urząd! - Kózka dramatycznie przykładał dłoń do piersi.

- A, jeśli tak, to ja urząd mogę przeprosić, ale ciebie nie! - Zośka brała piersi w dłonie i, podrzucając je do góry, obserwowała, jak burmistrz zatrzaskuje okno i zapuszcza żaluzje.

Nie była szczególnie uciążliwa. To znaczy jej uciążliwość i pyskatość zależała od tego czy wietrzyła akurat cipkę, czy cyce. Gdy słońce rozgrzewało jej białe piersi, robiła się półsenna. Ani nastawiona wrogo, ani kopulacyjnie. Ale gdy wiatr wsuwał się między rozchylone uda, Zośkę nabierała wszelka ochota. Zaczepiała przechodniów, Kózce falowała przed nosem spódnicą, a młodego księdza Mirka zasypywała propozycjami. Ten nieduży chłopczyna, o policzkach jak dwa jabłuszka, był przez nią szczególnie lubiany.

- Aj, jakie to ładne - cmokała umalowanymi wargami. Jak chcesz, to ci dam! Za darmo!

Ksiądz znikał, jak podcięty batem, w najbliższej bramie, babunie pluły na na widok Zośki z rozmachem. A ona siedziała na ławce, przyglądała się światu no i dostarczała witaminę D.

Miała żółte papiery. Mogła więc dostarczać ją bez ograniczeń.




Przedstawiony "obrazek", użyte imiona i nazwiska są fikcyjne.
Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
milla · dnia 21.11.2008 17:05 · Czytań: 1137 · Średnia ocena: 3,33 · Komentarzy: 13
Komentarze
valdens dnia 21.11.2008 17:14 Ocena: Dobre
Bleee. Witaminę Ble chyba. A tekst ok. Obrazy wyraźne jak w telewizorze high definition.
No może jakieś kosmetyki by się tu przedały ewentualnie, ale to już zostawię dla innych.
Jack the Nipper dnia 21.11.2008 20:34 Ocena: Bardzo dobre
Cytat:
się miedzy rozchylone


między

Cytat:
pluły na na widok Zośki z rozmachem.


sugestia: pluły z rozmachem na widok Zośki

Cytat:
postawieniem chwiejnej kreski


Czy to regionalizm? Bo ja bym napisał "chwiejnego krzyżyka", ale może gdzie indziej się glosuje stawiając kreskę. Z ciekawości pytam.

Ładne.
wyrrostek dnia 21.11.2008 23:04 Ocena: Bardzo dobre
gdy naszła ja fantazja
"ą" zostawię w spokoju bo Zośka mi się bardzo podobała. Tylko Mirek wypadł troczę nieopalony. Dobre!:D
Tomi dnia 22.11.2008 00:00 Ocena: Dobre
Zośka, oj Zośka:D Fajniutki obrazek.
Miladora dnia 22.11.2008 00:04 Ocena: Bardzo dobre
O kurka, Milluniu, wpadłam przelotem, rzuciłam okiem, zatrzymałam się, cofnęłam, zaczęłam czytać, zaczęłam się uśmiechać, skończyłam czytać, z uśmiechem dałam Ci piątkę i poleciałam dalej w wesołym nastroju... :D
milla dnia 22.11.2008 08:20
Ee, Jack. Dawno nie głosowałam:) Czyli nie stawia się kreski tylko krzyżyki zazwyczaj? Help.
Dziękuje za obecność i komy wszystkim.
Valdens, Twoje uwagi też by się przydały, leniu:)
ginger dnia 22.11.2008 09:35 Ocena: Bardzo dobre
Muszę powiedzieć, że Zośkowe cycki mnie rozbawiły :yes: Ciekawy obrazek Ci wyszedł.
valdens dnia 22.11.2008 17:22 Ocena: Dobre
Dopsze, dopsze, tylko już nie krzycz :( Lecimy:

Cytat:
która z powodzeniem zastąpiłaby niewydarzonego konia na fladze miasta.

tego niewydarzonego konia - brak mi tu tego

Cytat:
A już specjalnie lubowała się w dokuczaniu burmistrzowi, ćwierćinteligentowi, który zapewnił sobie stanowisko dzięki litrom wódy i piwa.

lepszy byłby myślik od przecinka po "burmistrzowi"

Cytat:
Tak intensywnie poił lud w swojej knajpie

Kózka tak intensywnie... - myślę, ze tak by było lepiej, bo kiedy w następnym akapicie pojawia się to nazwisko, to nie jest do końca jasne w pierwszej chwili, że to o nim

Cytat:
- Pani obraża mnie, mój urząd! - Kózka dramatycznie przykładał dłoń do piersi.

tu z kolei nie jest jasne, że do swojej piersi. ta pierś nie jest tu wcale potrzebna

Cytat:
- A, jeśli tak, to ja urząd mogę przeprosić, ale ciebie nie! - Zośka brała piersi w dłonie i, podrzucając je do góry, obserwowała, jak burmistrz zatrzaskuje okno i zapuszcza żaluzje.

usunąłbym stąd imię

Cytat:
zapuszcza żaluzje.

opuszcza albo spuszcza (bez skojarzeń ;p )

Cytat:
...Nie była raczej uciążliwa
.
a tu bym to imię wstawił. I raczej w takiej formie: "Zośka nie była szczególnie uciążliwa."

Cytat:
Zośkę nabierała

hmm. nabierała? może raczej wzbierała w niej albo coś takiego?

Cytat:
Nieduży chłopczyna, o policzkach jak dwa jabłuszka, był przez nią szczególnie lubiany.

brakuje mi tu "Ten" przed nieduży. rzecz jasna znów po to, żeby było jaśniej

over

Mówiłem, że to kosmetyki i niekoniecznie dobre, ale może coś się przyda.
milla dnia 22.11.2008 19:22
Bardzo dziękuję. I z części Twoich uwag na pewno skorzystam, bo słuszne:) Zależy mi na dopieszczeniu, bo być może gdzieś ten tekst pchnę.
Pozdrowienia Tobie i całej reszcie:)
bassooner dnia 23.11.2008 22:05 Ocena: Dobre
U mnie była Danka B. Prała facetów po pyskach aż furczało. Była wielka i miała wielkie przedsięwzięcie... ;-)))
frivia dnia 23.11.2008 22:12 Ocena: Przeciętne
A, narzekam. Obrazek może i ciekawy, ale jakoś mnie nie zafascynował. I co ja mam zrobić? Wszyscy chwalą, a mi się nie podoba. Zabrakło mi jakiegoś podsumowania, ale z drugiej strony, gdzie tu podsumowanie? Zośka jest i tyle, ot, taka sobie i żadna inna, ale czegoś zabrakło. Potknięcia powytykali, a ja radzę na następny raz pomyśleć nad jakimś zakończeniem lub... no, nie wiem. Głupi komentarz, ale nijak potrafię doradzić, co tu zmienić.
windwhispear dnia 24.11.2008 13:15 Ocena: Dobre
Cytat:
A już specjalnie lubowała się w dokuczaniu burmistrzowi, ćwierćinteligentowi, który zapewnił sobie stanowisko dzięki litrom wódy i piwa.
trochę na siłę.

Cytat:
cipkę
całkowity brak poparcia, nie w tym kontekscie. wulgarnie po prostu.

Cytat:
Ksiądz znikał, jak podcięty batem, w najbliższej bramie,
tu chyba kropka na końcu... i nie jestem pewien tych przecinków.

Cytat:
i dostarczała witaminę D.
że komu? bo strasznie daleko ta aluzja od adresata (organizm jest daleko, daleko w pierwszym zdaniu)

Cytat:
Mogła więc dostarczać ją bez ograniczeń.
czy witamina, to "ona", czy "to"? dostarcza się komuś, coś lub kogoś... w tym wypadku witaminę - coś - czyli "jej".

poza tym, całkiem dobre.
milla dnia 26.11.2008 07:37
Witamina...no pop prostu chodzi o zwykła witamine D. Organizm na świeżym powietrzu wytwarza witaminę. Zośka dostarczała jej przesadnie, bo się negliżowała:) i tyle.
Dziękuję za obecnośc
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
EDyta To
25/02/2024 19:34
Stęskniony Wiosny Zbysiu, dziękujemy za miły komentarz i… »
Zbigniew Szczypek
25/02/2024 13:58
Florianie Tekst specyficzny, jak to u Ciebie. Nie będę się… »
Florian Konrad
25/02/2024 12:09
No, fakt, jego dzieła są nieco przydrogie :) Również nie na… »
Zbigniew Szczypek
25/02/2024 00:28
Florian !!! E.A.Poe to jeden z moich ulubionych autorów,… »
Florian Konrad
24/02/2024 23:27
Anioł dziwnych przypadków ? Jeśli o niego chodzi -… »
Zbigniew Szczypek
24/02/2024 22:26
Jacku To bardzo się cieszę i piję zdrowie Twoje i Kazia nie… »
Zbigniew Szczypek
24/02/2024 22:19
Kaziu Tasz to szok! Ale wszystko, do końca?! No to jest… »
Jacek Londyn
24/02/2024 21:51
Zbigniewie, prześpię się z podrzuconą mi twoją krytyką.… »
Kazjuno
24/02/2024 21:43
Więc mówię na końcu: ocena ostateczna powinna brzmieć:… »
Zbigniew Szczypek
24/02/2024 20:43
Kaziu Nic się nie stało! Tak sobie myślę, że tam gdzie… »
Kazjuno
24/02/2024 20:26
Przepraszam. Zbysiu. Przeczytałem tekst jeszcze raz, już na… »
Zbigniew Szczypek
24/02/2024 19:47
Kaziu 1. Sam pewnie wiesz, że ciężko jest utrzymać stale,… »
Zbigniew Szczypek
24/02/2024 19:23
Jacku Rozumiem zamysł, nawiązanie do "K.S.P" ale… »
Zbigniew Szczypek
24/02/2024 17:40
Florianie Jeśli tak jest, to spodoba Ci się mój obraz,… »
mike17
24/02/2024 17:01
Człowiek, który się gniewa, sam się udręcza, bo? Bo nie… »
ShoutBox
  • Zbigniew Szczypek
  • 22/02/2024 23:33
  • I teraz dopiero, gdy byłem tu i tam, pozwolę sobie zaprosić Was do mnie, na "Bal". Z góry dziękuję, za odwiedziny ;-}
  • Zbigniew Szczypek
  • 22/02/2024 22:50
  • Hej! W tym "skansenie" chroboczą korniki - więc jeszcze żyje!
  • Kazjuno
  • 22/02/2024 13:52
  • Oby nie z mocą Covida. Część ucieknie w popłochu. Niektórzy przeciążeni intelektualnie mogą powiększyć grona pacjentów zakładów psychiatrycznych. Tym zalecam mokre kompresy na rozpalone czoła.
  • Kazjuno
  • 22/02/2024 13:45
  • Sorry za literówkę. "Macie", a nie "Maci"!
  • Zbigniew Szczypek
  • 22/02/2024 13:44
  • I tu Ci Kaziu przyklasnę - brawo! "Zarażmy" towarzystwo PP nową "pandemią" ;-}
  • Kazjuno
  • 22/02/2024 13:09
  • Maci rację Pliszko Zbyszku. Szczypku. Może właśnie my (bo też ostatnio dorzuciłem pięć groszy) ponownie obudzimy z letargu PP rozleniwione towarzystwo? Szkoda było patrzeć, jak marniało w oczach.
  • Zbigniew Szczypek
  • 22/02/2024 12:48
  • Zgadzam się z Pliszką. Gdy tu się działo - komentarze/rady{kilkadziesiąt dziennie) - PP żyło, przyciągając także młode pookolenia, radosną dyskusją na temat literatury wszelakiej. Był taki gwar!
  • pliszka
  • 22/02/2024 12:26
  • Nie nazwałabym tego skansenem. Jako przedstawicielka młodych zaryzykuję stwierdzenie, że to społeczny charakter i duża interaktywność przyciąga moje pokolenie. Młodzi są tam, gdzie się dużo dzieje.
  • Redakcja
  • 22/02/2024 10:23
  • Młodzi siedzą na Wattpadzie i TikToku. Dla nich jesteśmy skansenem ;-)
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty