Biełyj Andriej - Miłość - Lilah
Tłumaczenia » Tłumaczenia Wierszy » Biełyj Andriej - Miłość
A A A

Любовь

Был тихий час. У ног шумел прибой.
Ты улыбнулась, молвив на прощанье:
«Мы встретимся… До нового свиданья…»
То был обман. И знали мы с тобой,

что навсегда в тот вечер мы прощались.
Пунцовым пламенем зарделись небеса.
На корабле надулись паруса.
Над морем крики чаек раздавались.

Я вдаль смотрел, щемящей грусти полн.
Мелькал корабль, с зарею уплывавший
средь нежных, изумрудно-пенных волн,
как лебедь белый, крылья распластавший.

И вот его в безбрежность унесло.
На фоне неба бледно-золотистом
вдруг облако туманное взошло
и запылало ярким аметистом.

1901-1902


Miłość

Zmierzchało. Przypływ szumiał pod stopami,
kiedy z uśmiechem powiedziałaś do mnie:
„Do zobaczenia… Jeszcze się spotkamy…”
 Kłamałaś jednak. Czuliśmy oboje,

że to na zawsze było pożegnanie.
Pąsem wezbrało niebo nad głowami.
Na statku białe powiewały żagle.
Wokoło krzyki mew się rozlegały.

Patrzyłem w przestrzeń, przepełniony smutkiem.
Z nabrzeża statek wraz z zorzą odpływał.
Wśród szmaragdowych fal wyglądał dumnie,
jak biały łabędź, co rozpostarł skrzydła.

Powoli znikał za bezkresną wodą,
a na tło nieba, blade i złociste,
wszedł delikatny niczym mgiełka obłok
i zalśnił pięknym, jasnym ametystem.

 

 

Druga wersja 1. i 2. zwrotki z rymami zgodnymi z oryginałem (propozycja Miladory):

 

Zmierzch. U stóp morze szumiało przybojem,
gdy, uśmiechnięta, rzuciłaś słowami:
„Do zobaczenia… Jeszcze się spotkamy…”
Kłamałaś jednak. Czuliśmy oboje,

że to na zawsze było pożegnanie.
Na niebie zachód porozlewał karmin.
Wzbierały wiatrem białe płótna żagli.
Mewy wokoło podnosiły lament.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Lilah · dnia 06.02.2017 07:53 · Czytań: 644 · Średnia ocena: 5 · Komentarzy: 10
Komentarze
introwerka dnia 06.02.2017 14:01 Ocena: Świetne!
Pięknie przetłumaczony urokliwy wiersz. Tak czasem jest, że kłamstwo boli mniej niż milczenie ;) (chociaż, zasadniczo biorąc, niczego nie zmienia). Motywem statku i rozstania skojarzył mi się ten tekst z wierszem Gałczyńskiego: http://www.kigalczynski.pl/wiersze/szekspir.html?p=_wi

Serdeczności :)
Miladora dnia 06.02.2017 18:17
Podoba mi się, Lil. :)
Bardzo klimatyczny przekład.

Ale tak na szybko:
– do mnie/do zobaczenia –
Mnie się nasunęło – kiedy z uśmiechem rzekłaś na odchodne – jest wtedy podobny rym niedokładny.
I:
– było kłamstwo/było pożegnanie – może:
– kłamałaś jednak. Czuliśmy oboje
że to na zawsze było pożegnanie –

W oryginale w drugiej zwrotce jest rym "прощались/раздавались".
U Ciebie go nie ma, więc w zasadzie ta inwersja „krzyki mew się rozlegały” nie jest potrzebna.
Pobawiłabym się, z rymem „pożegnanie/lament”:
– mewy wokoło podnosiły lament?

Wiem, że te sugestie odbiegają od oryginału, ale w sumie przekaz jest podobny.

Serdeczności :)
Niczyja dnia 06.02.2017 21:14 Ocena: Świetne!
Pięknie... Lilah:)
Mam dziś nastrój na Twoje wiersze i ten właśnie doskonale wpasował się w to, czego szukałam.
Smutek - piękno- pożegnanie - niechciana konieczność - kłamstwo - życie, po prostu życie. Smutne i okrutne jak cho...

Dziękuję:)
Lilah dnia 06.02.2017 23:32
Werko,
bardzo dziękuję za komentarz i Gałczyńskiego.

Serdeczności ślę :)

Miladora napisała:
Mnie się nasunęło – kiedy z uśmiechem rzekłaś na odchodne


Milu, Ty wiesz, że tak kombinowałam, ale później pomyślałam, że to odchodne może zbyt prostackie i zmieniłam.

Miladora napisała:
było kłamstwo/było pożegnanie


Zastanawiałam się jak to zmienić i nic sensownego nie przychodziło mi do głowy. Podsunęłaś mi świetne rozwiązanie, dziękuję wykorzystam.

Miladora napisała:
Pobawiłabym się, z rymem „pożegnanie/lament”:
– mewy wokoło podnosiły lament?

Podobają mi się ten lament, ale rym ma być do nad głowami.

Przemyślę jeszcze te miejsca, na które mi zwróciłaś uwagę.

Bardzo dziękuję i pozdrawiam serdecznie. :)

Niczyja napisała:
Mam dziś nastrój na Twoje wiersze


Więc cieszę się podwójnie, Niczyjko.

Pozdrawiam ciepło. :)
Miladora dnia 07.02.2017 02:19
Lilah napisała:
ale rym ma być do nad głowami.

Zauważ jednak, że w oryginale rymy są inne. :)
W pierwszej zwrotce jest - прибой/с тобой - w zasadzie abba.
W drugiej - прощались/раздавались - też abba.
A w trzeciej i czwartej abab.
Ja bym się chyba jeszcze pobawiła - z czystej ciekawości, co wyjdzie. :)
- trwał zmierzch i morze szumiało przybojem
(...)
(...)
kłamałaś jednak. Czuliśmy oboje -
Wtedy pasowałby również "lament" w drugiej zwrotce.
Problem w tym, jak dopasować do siebie drugi i trzeci wers.
Ale to dobra zabawa. :)

Serdeczności :)
Lilah dnia 07.02.2017 10:39
Milu,
w 1. zwrotce tak zgrabnie mi się zrymowało pod stopami - spotkamy, że dalej poszłam już rymem abab. Wydawało mi się, że ujednolicenie rymów wierszowi źle nie zrobi.

Spróbuję jeszcze coś pokombinować z tymi pierwszymi zwrotkami, ale chwilowo ciemność widzę. :)

Pozdrowienia ślę, :) Lila
Miladora dnia 07.02.2017 14:40
A może coś w tym stylu? :)

Zmierzch. U stóp morze szumiało przybojem,
gdy, uśmiechnięta, rzuciłaś słowami:
„Do zobaczenia… Jeszcze się spotkamy…”
Kłamałaś jednak. Czuliśmy oboje,

że to na zawsze było pożegnanie.
Na niebie zachód porozlewał karmin.
Wzbierały wiatrem białe płótna żagli.
Mewy wokoło podnosiły lament.
bruliben dnia 08.02.2017 09:11
Jak zwykle urzekająco...
Pzdr,
Piotr
al-szamanka dnia 08.02.2017 18:46 Ocena: Świetne!
Ślicznie.
Ach, ta słowiańska, romantyczna dusza.
Czuje się ją wyraźnie zarówno w oryginale jak i tłumaczeniu.
Szczególnie ostatnia zwrotka jest taka bardzo moja.

Pozdrawiam ciepło :)
Lilah dnia 08.02.2017 21:43
Milu,
pięknie Ci się ułożyły rymy i zgodnie z oryginałem.
Będę jeszcze coś próbować, ale teraz nie mam byt wiele czasu.
Dziękuję i pozdrawiam :)

bruliben napisał:
Jak zwykle urzekająco...


Dziękuję, [b][b]Piotrze.
[/b]
Pozdrawiam :)

al-szamanka napisał/a:
Szczególnie ostatnia zwrotka jest taka bardzo moja.


Bardzo mnie to cieszy, Alu.
Pozdrawiam cieplutko :)


Wytłuszczenie nie było zamierzone, jakoś tak samo wyszło, sorry.:)
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Yaro
28/06/2022 21:41
Świetny film i bardzo dobry wiersz. Pozdrawiam… »
Yaro
28/06/2022 21:39
GUZIKI /Pamięci kapitana Edwarda Herberta/ Tylko guziki… »
Brytka
28/06/2022 21:06
Z podobaniem, pozdrawiam »
Gramofon
28/06/2022 14:39
Dziękuję, cieszę się, że się podobało. Pozdrawiam. »
wolnyduch
27/06/2022 20:48
Msz sens życia, to coś więcej poza przetrwaniem, ale… »
Yaro
27/06/2022 19:09
Jezus chce byśmy się cieszyli, radowali miłość jest radością… »
Materazzone
27/06/2022 17:27
Jak dla mnie zbyt...proste? Może nie, raczej zbyt łatwe w… »
Marek Adam Grabowski
27/06/2022 15:37
Nie lubię żartów z religii (nie twierdzę, że taki był… »
Marek Adam Grabowski
27/06/2022 15:35
Dobrze napisane i fabuła fajna. W obydwu przypadkach sukces… »
Marek Adam Grabowski
27/06/2022 09:14
Dzięki! Zawsze miło cię widzieć. Pozdrawiam »
Marian
27/06/2022 07:25
Ciekawie napisane. Zgadzam się z tulipanowką, przeżyła, bo… »
Yaro
26/06/2022 13:42
Dziękuję Kasiu:)Pozdrawiam:) Duszku akurat Jezus pokazał… »
Marek Adam Grabowski
26/06/2022 09:32
Spoko. Przy okazji polecam moje ostatnie opowiadanie.… »
Marian
26/06/2022 07:44
Marku, dzięki za odwiedziny i komentarz. Akapit zaraz usunę. »
wolnyduch
25/06/2022 21:29
z pewnością nawet Jezus nie był ideałem, ale to świadczy o… »
ShoutBox
  • Materazzone
  • 28/06/2022 17:24
  • Dawno mnie tu nie było. Strasznie mało tu życia jest :(
  • Kuba1994
  • 19/06/2022 15:13
  • Witam poszukuję kogoś kto oceni moją książkę ?
  • Dobra Cobra
  • 12/06/2022 11:46
  • Nie ma co do tego wątpliwości. Ukłony.
  • Kazjuno
  • 12/06/2022 09:01
  • Noblesse oblige
  • Kazjuno
  • 11/06/2022 13:58
  • PS Zburzyć twierdzę i taktyczny odwrót.
  • Kazjuno
  • 11/06/2022 13:54
  • Dzięki Dobra Cobro. Aż rzuca się w oczy że jesteś obcykany w kodeksie rycerskości. Serdecznie pozdrawiam, Kaz
  • Dobra Cobra
  • 11/06/2022 08:02
  • Serwując się ucieczką uratowałeś swoją męską cześć ;) Zuch chłopak!
  • Kazjuno
  • 10/06/2022 19:18
  • Dopiero wczoraj wróiłem do ciemnogrodu Wałbrzycha, serwując się ucieczką od przygodnej znajomej. (Ledwo starczyło na pociąg).
Ostatnio widziani
Gości online:30
Najnowszy:Trollformel 0
Wspierają nas