Teoria TU- część czwarta. Najważniejsi obywatele III RP. - trawa1965
Proza » Inne » Teoria TU- część czwarta. Najważniejsi obywatele III RP.
A A A

 

Tytuł tego odcinka sugerowałby, że zamierzam mieszać się w bieżącą politykę. Nic bardziej mylnego! Ci, którzy czytali mój utwór pt. "Dzika Jura Krakowska" doskonale wiedzą, że obywatelami ziem polskich są WSZYSTKIE ORGANIZMY ŻYWE. Dziś zamierzam rozwinąć ten temat i odpowiedzieć na pytanie, które z tych organizmów są ważniejsze od innych i dlaczego.

***

Jednym z ważniejszych tematów literackich jest pojęcie tożsamości. W języku poetów słowo- klucz "gwiazda" oznacza właśnie kogoś wyróżniającego się z tłumu. Wielu z nich ma na tym punkcie wręcz obsesję i trudno się temu dziwić- oni uważają się za "lepszy sort" ludzi(choć bardzo się mylą, gdyż najczęściej są epigonami). Lecz popularnych sposobów na wyróżnianie się jest wiele- od ubioru po tatuaż. Ponieważ robią to wszyscy, szary tłum pozostaje szarym tłumem.

Jednak Homo sapiens jako całość jest jednym z gatunków PRZYRODOTWÓRCZYCH. Takich, którego brak staje się w przyrodzie od razu zauważalny. Gdyby nie on, przyroda polska nie różniłaby się wizualnie niczym od przyrody Syberii czy kanadyjskiej tajgi. Oczywiście nie każdy człowiek decyduje o obliczu przyrody- nawet nie większość.

Dowodem tego jest choćby koegzystencja ludzi i przyrody w Mogilnie. Tutejsi ludzie żyją z darów natury i dlatego nikomu nie przyjdzie do głowy jej niszczenie. Nic więc dziwnego, że to wciąż dziki świat, pełen trudnych do odkrycia tajemnic. Mnie, doświadczonemu przyrodnikowi, zajęło aż sześć lat, nim odkryłem mogilniański świat roślin i grzybów. Świat zwierząt pozostaje wciąż niezdobytą twierdzą... Zastanawiałem się, dlaczego gdzie indziej sytuacja wygląda inaczej i doszedłem do naprawdę zaskakujących wniosków.

Należę do ludzi kwestionujących teorię ewolucji Darwina. Odrzucam twierdzenie, że człowiek pochodzi od małpy- zbyt duże są różnice anatomiczne, a przede wszystkim SPOSÓB ODŻYWIANIA. Ale- i to ta sensacja- nie znaczy to, że na Ziemi występuje jeden, wyjątkowy i niepowtarzalny, Homo sapiens!!! Zgodnie z teorią TU, tylko na ziemiach polskich występują obecnie TRZY GATUNKI Z GRUPY SAPIENS, różniące się między sobą sposobem odżywiania, trybem życia i budową anatomiczną. Oto one:

Sapiens nominative- podstawowy gatunek, liczący co najmniej 90% populacji. Istniał on od zarania państwa polskiego, a jego początki giną w mroku dziejów. Wywodzi się z chłopstwa- najpierw półwolnego, później pańszczyźnianego. Dwa wieki temu podzielił się na dwa odgałęzienia- robotników i chłopów. Pojedyncze egzemplarze tego gatunku żyjące w miastach utworzyły hybrydę z Sapiens creators zwaną potocznie inteligencją. Charakterystyczną jego cechą jest masywna budowa ciała- zarówno samic jak i samców. Wynika to z faktu, że musi wykonywać najcięższe prace.

Mimo ciężkiej i wyniszczającej pracy gatunek ten jako całość nigdy nie był skłonny do buntu. Z braku elementarnego wykształcenia nic by mu to zresztą nie dało. Siły do życia czerpał z przyrody- darów lasu, resztek z pańskich pól, zbioru ziół itp. Przyrządzał z niej proste i zdrowe dania, dlatego poszczególni jego przedstawiciele żyli bardzo długo. Posiadał instynktowną WIEDZĘ PRAKTYCZNĄ, której inne gatunki ludzi mogły mu tylko zazdrościć.

W III RP gatunek ten nadal stanowi przytłaczającą większość ludzi, aczkolwiek z powodu postępu technicznego jest trudniej dostrzegalny. To zresztą żadna nowość w zmieniającej się nieustannie przyrodzie- KAŻDY GATUNEK PODLEGA ZMIANOM, które dyktuje... Słońce.

Sapiens creators. To bez porównania rzadszy gatunek od poprzedniego, lecz najinteligentniejszy ze wszystkich gatunków z grupy Sapiens. Wywodzi się on ze średniowiecznych czeladników. Inaczej zwany staromieszczaństwem. W III RP reprezentowany jest przez przedstawicieli tak zwanych "wolnych zawodów". Są to ludzie o szczupłej budowie ciała, ponieważ czas wolny spędzają na ciężkich treningach fizycznych. Muszą ćwiczyć, ponieważ pracują umysłowo. Ich praca jest dorywcza, lecz intensywna i twórcza. Może właśnie dlatego żyją krótko.

Wielu przedstawicieli tego gatunku prowadzi niezdrowy tryb życia. Odżywiają się jedzeniem niezbyt smacznym i o niskiej jakości. Łatwo wpadają w nałogi, przez co często chorują.

Sapiens nobilis. Najrzadszy gatunek z grupy liczący najwyżej kilkadziesiąt tysięcy osobników. Nie jest jednak zagrożony wyginięciem, ponieważ jako jedyny świadomie i samodzielnie decyduje o swoim losie i posiada wszelkie narzędzia do regulacji własnej populacji.

Odżywia się on w sposób niezwykle wyszukany- najczęściej kosztem przyrody, którą gardzi i której nienawidzi. Jego cechą charakterystyczną jest wieczne imprezowanie połączone z lenistwem. Dla wielu przedstawicieli tego gatunku wszelka praca to dyshonor.

W budowie anatomicznej zaznacza się silny dymorfizm płciowy. Samice Sapiens nobilis posiadają charakterystyczną sylwetkę przypominającą osią talię. Wynika to z mocno krępujących ich ruchy strojów. Samce wręcz przeciwnie- są brzuchate i mało ruchliwe.

Gatunki te praktycznie nie posiadają zdolności do tworzenia krzyżówek międzygatunkowych. Pisał o tym już Bolesław Prus w "Lalce". Pod tym względem są od siebie bardziej odległe niż wierzby z rodzaju Salix!

***

Wszelkie wysiłki podejmowane przez grupę gatunków Sapiens, mające na celu wypełnienie biblijnego nakazu poddania sobie całej Ziemi, okazały się całkowicie nieskuteczne. Co więcej, wiele innych gatunków zwierząt nadal sprawuje nad nimi kontrolę! Na terenie obecnej III RP takim gatunkiem jest bez wątpienia pszczoła miodna. Tylko od jej dobrej woli zależy fakt, że Polacy posiadają w ogóle własną historię, różniącą się od historii innych narodów!

Najważniejszym kulturotwórczym produktem pszczelim jest miód. To on niósł cywilizację na ziemie polskie. Był- i nadal pozostaje- JEDYNYM NATURALNYM NIEPSUJĄCYM SIĘ PRODUKTEM ŻYWNOŚCIOWYM. Wyobrażam sobie, jak odkrycie tego faktu podziałało na wyobraźnię Pra-Polaków! Jestem całkowicie przekonany, że z tego powodu to właśnie pszczoła była PIERWSZYM udomowionym zwierzęciem w Europie Środkowo- wschodniej. Gdyby nie miód, nigdy stopa ludzka by tu nie stąpała...

Najważniejszym miodem ze wszystkich, bez którego nie byłoby żadnego innego, jest MIÓD SPADZIOWY. Powstaje on wyłącznie w lasach o bogatym drzewostanie- takich, jakie u zarania dziejów pokrywały Polskę, gdy nie istniały jeszcze biocenozy pochodzenia antropogenicznego. Dziś próbuje się powrócić do tych czasów, stawiając ule wewnątrz resztek pierwotnych lasów ( w Mogilnie to wciąż rzecz powszechnie spotykana).

W związku z tym faktem do najważniejszych obywateli III RP zaliczam organizmy, bez których nie byłoby miodu spadziowego. To mszyce. Żerują one na jodłach. Skąd o tym wiem? Ano stąd, że w każdy upalny dzień, gdy idę do tutejszych lasów, słyszę w nich "masywne" brzęczenie. Ponieważ jodły nie kwitną, wnioski nasuwają się same- to pszczoły spijają spadź z odwłoków żerujących na jodłach mszyc.

***

Fabaceae to szczególna grupa organizmów, bez której nie może obejść się zarówno człowiek, jak i cała reszta przyrody. Zanim powstał nowy schemat klasyfikacji gatunków(patrz "Teoria TU część druga"), zaliczałem je bezsprzecznie do roślin. Dawniej wymienienie ich jednym ciągiem było w szkole podstawowej namiastką tabliczki mnożenia, a nawet jednym z warunków promocji do następnej klasy! Każdy musiał wiedzieć, co to jest koniczyna, łubin, groch, lucerna, wyka... Przecież obok miodu to ABC naszej cywilizacji!

Ale wielu przedstawicieli Fabaceae starannie ukrywa przed nami swoje prawdziwe oblicze. Wcale nie jest więc pewne, czy w ogóle, nawet uwzględniając dawną klasyfikację, powinniśmy zaliczać je do roślin. Jak bowiem wytłumaczyć fakt, że na wielu obszarach dopiero one zapoczątkowują prawdziwe życie? Czyżby były w rzeczywistości... porostami?

Zgadza się. Pod względem odżywiania należą do królestwa symbiontów. Tylko symbionty, czyli organizmy złożone z dwóch zupełnie różnych grup gatunkowych, są organizmami rzeczywiście samowystarczalnymi, a więc najbardziej zbliżonymi do samożywności. W przypadku podkrólestwa Fabaceae mamy do czynienia z komponentem roślinno- bakteryjnym(podkrólestwo porostów to związek grzybów, glonów lub sinic).

Nie wierzycie? To spójrzcie na robinię akacjową. Miasto czy wieś, kominy przemysłowe, strefa hałasu, pierwotny las- wszędzie jej pełno. Nawet sosna przy niej wymięka. A jak się regeneruje? Odcięta- odrasta po dziesięciokroć. Sama roślina nigdy nie byłaby w stanie tego dokonać! Potrzebny jej więc POTĘŻNY DOPING, analogiczny jak w przypadku dopingu dla zawodowych sportowców. Anatomii pokonać nie można samą siłą woli.

I to jest problem. Zostawić robinię w spokoju tam gdzie rośnie czy może tępić w zarodku? A jeśli tępić, to jak? Wystarczy, że się do takiego "niewinnego" malca zbliżymy- zaraz z krzykiem uciekamy pokąsani przez jego ostre kły. Głóg to przy nim pikuś.

Dopiero dorosłej robinii kły są niepotrzebne, ale wtedy to już może sobie z nas zadrwić. Z nas i z "prawdziwych" roślin, które ma "w głębokim poważaniu"...

(A inne miejskie drzewiaste Fabaceae? Wcale nie są lepsze. Szczególnie ponurą sławą cieszy się glediczja trójcierniowa. Gdy zobaczyłem jej kły na obrzeżach krakowskiego Parku Jordana w całej okazałości, wystraszyłem się nie na żarty.)

Czy można pokonać dopingowicza?

To, co u ludzi jest niemożliwe, w przyrodzie okazuje się możliwe i niezbędne, gdyż w przeciwnym przypadku to robinia stałaby się najważniejszą obywatelką III RP. Tym razem pogromczynią staje się jodła. Puszcze jodłowe to jedyne miejsca , gdzie władza robinii nie sięga. Ma ona zresztą w tym osobisty interes, ponieważ robinia, dzięki swoim atrakcyjnym kwiatom, "podbiera" jej pszczelą klientelę. Gdyby jodła nie była tak cennym gospodarczo drzewem, być może udałoby się nawet zepchnąć robinię do defensywy. Lecz i tak jodła okazuje się najdzielniejszą przywódczynią lokalnych ekosystemów, bo przecież poskromienie tak groźnego potwora można porównać jedynie do poskromienia hydry lernejskiej przez Herkulesa. Tym bardziej trzeba ją cenić.

Pozostałe Fabaceae nie są groźne, ponieważ pochodzą stąd. Pełnią one bardzo różne funkcje. Niektóre(traganki) są klucznikami w staropolskich (czyli pierwotnych lub naturalnych) lasach, inne(Cysticus scoparius) pomagają sosnom w adaptacji do skrajnie nieprzyjaznego, pustynnego środowiska ( tak, tak, mimo symbiotycznego odżywiania potrafią dzielić się zapasami z innymi!). O koniczynie, lucernie, łubinie, wyce nie ma nawet co mówić- każdy ma do tych organizmów jakiś stosunek, bo każdy dobrze je zna.

***

Sapiens aquatic, czyli wodny człowiek- to człowiek, który, w odróżnieniu od innych gatunków z grupy Sapiens, króluje nad akwenami wodnymi III RP. Domyślają się Czytelnicy, o kim mowa? Tak, to bóbr(Castor fiber). Już łacińskie wolne tłumaczenie tej nazwy- mityczny włókiennik(tkacz) dobrze oddaje rolę tego zwierzęcia dla biocenozy. Nie miałem nigdy przyjemności poznać go osobiście, czego bardzo żałuję. Lecz ulepiony jestem z dziwnej gliny, jak już wspomniałem w przedmowie do mojej teorii bioliteratury. W przeciwieństwie do innych hominidów kibicuję tym, którzy zapisują się złotymi zgłoskami w dziele ochrony przyrody, a już szczególnie wtedy, kiedy szkodzi to czyimś prywatnym, egoistycznym interesom.

Kiedy jeszcze mieszkałem w Krakowie, odwiedzałem Ojcowski Park Narodowy, gdzie poznawałem rzadkie i zagrożone gatunki. Wtedy jeszcze bóbr do takich należał. Oto co napisałem o nim w utworze pt. "Ojcowskie impresje"(wersja zmodyfikowana):

{Podstawową zaletą zasady, że historia ma służyć jedynie bieżącej walce o przetrwanie(zmodyfikowana teoria darwinizmu- przypis Trawy 1965), jest uwolnienie przyrody od balastu przeszłości, która tak bardzo ciąży nam, ludziom. Nie jest to łatwe w przypadku bobrów, ponieważ zwierzęta te potrafią świadomie przekształcać środowisko dla stworzenia alternatywy ludzkiej cywilizacji. Musi się więc u nich rozwinąć, szczątkowa choćby, świadomość historyczna na bazie uzasadnionej dumy z własnych dokonań.

Przeszkodą dla pokusy wykorzystania przez bobry historii dla celów odmiennych niż bieżąca działalność budowlana jest dopływ Prądnika- Sąspówka. Co pewien czas niszczy ona wytwory bobrzej myśli inżynieryjnej, zmuszając je do ciągłego naprawiania szkód i pozbawiając czasu na "zrobaczywienie umysłów". Dzięki temu gryzonie stale doskonalą swój inżynieryjny kunszt.}

***

Teoria TU, mimo iż ogarnia wszystkie dziedziny ziemskiego życia, jest TEORIĄ INDYWIDUALISTYCZNĄ. Z tego właśnie powodu mój wybór gatunków o kluczowej roli w przyrodzie wcale nie musi być tożsamy z wyborem Czytelników! Ja tylko zasugerowałem Wam istnienie ważnego problemu. Jest nim istnienie PUNKTU WIDZENIA PRZYRODY równoległego z punktem widzenia człowieka.

 

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
trawa1965 · dnia 02.09.2017 10:26 · Czytań: 430 · Średnia ocena: 5 · Komentarzy: 4
Komentarze
al-szamanka dnia 03.09.2017 15:16 Ocena: Świetne!
Przeczytałam, jak zawsze, z wielkim zainteresowaniem.
Opis trzech gatunków z grupy sapiens udowadnia nieprzeciętną spostrzegawczość Autora.
Tak właśnie jest i zupełnie się zgadzam z podziałem.
Natomiast arcyciekawe wzmianki o Mogilnie budzą we mnie coraz większe pragnienie odwiedzenia tego raju na ziemi.

Pozdrawiam :)
trawa1965 dnia 04.09.2017 05:07
Dziękuję. Takiego komentarza się spodziewałem. Ale przed Wami jeszcze wiele odcinków teorii TU.
skroplami dnia 09.09.2017 10:19 Ocena: Świetne!
Autorze :).
Od jakiegoś czasu budujesz tu cuda, dosłownie. Odkrywaniem tego wśród czego żyjemy, z czym kim żyjemy. Ale sam wiesz na pewno, trudno się czyta bez skupienia Twoje teksty. Chociaż lekkim słowem podane. Jednocześnie, wciągają jak lep muchę ;). Zaraz, tzn. przyciągają i się przyklejają :). Niezwykły prawdziwy świat z teoriami, identycznie naukowymi jak Darwina a nawet więcej i więcej, bo praktycznie oparte na naukowej obserwacji tego co "dzieje się", co jest, wynikiem czego jest. Ludzie niekiedy są śmieszni. Darwin podał teorię, szkoła, tv, profesorowie, twierdzą że to fakty, niedobrze mi :(. Na szczęście, są też ludzie mądrzy :).
"Przepraszam" autorze ale właśnie wśród mądrych "lądujesz". To mało, bo obok mądrości talent i i dobra "upartość", dla dobrej sprawy.
Otwierasz nam oczy, a przynajmniej niektórym :), i widzę. Oczywiście, mało wciąż ale całości się nie da, chyba. Pozdrawiam z podziękowaniem za nowe okno na świat :).
trawa1965 dnia 09.09.2017 13:36
Dopiero się rozkręcam.
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
Galernik
18/05/2022 21:49
Przeczytane z przyjemnością. Pozdrowienia :) »
Galernik
18/05/2022 21:47
wolnyduch - dziękuję za wizytę i miłe słowo. Pozdrawiam »
wolnyduch
18/05/2022 20:12
Ładnie, prosto, bez udziwnień i melancholijnie. Dobrego… »
wolnyduch
18/05/2022 20:08
Dobra zaduma egzystencjalna, dobry wiersz, zawsze na czasie,… »
wolnyduch
18/05/2022 20:00
Dobre przesłanie, jesteśmy tacy sami, mimo różnic, a w… »
wolnyduch
18/05/2022 19:56
Bdb wiersz, odbieram go w dramatycznym klimacie, wiersz… »
wolnyduch
18/05/2022 19:52
Kolejna życiowa porcja do zastanowienia, a ostatnia cząstka… »
wolnyduch
18/05/2022 19:46
Doskonały tryptyk, msz, życiowo i boleśnie, z pierwszą… »
wolnyduch
18/05/2022 19:27
Ciekawy, dobry wiersz, co do puenty chyba coś w tym jest,… »
wolnyduch
18/05/2022 19:15
Dobry wiersz, z tęsknotą za miłością i z zadumą nad życiem.… »
wolnyduch
18/05/2022 19:04
No tak, wiem, że to przekład, ja też głownie piszę rymowane,… »
OWSIANKO
18/05/2022 18:41
Galernik wrzuć nie mieszkając! bzdyk »
Lilah
18/05/2022 12:53
Dzięki, wolnyduchu. Miło, że tekst przypadł Ci do gustu.… »
Kobra
17/05/2022 22:16
Dobry. »
Florian Konrad
17/05/2022 20:53
Dziękuję, Kochani i również Was pozdrawiam! »
ShoutBox
  • Yaro
  • 16/05/2022 19:07
  • To fajnie:)
  • mike17
  • 16/05/2022 17:17
  • Opróżniłem pocztę Jarku :)
  • mike17
  • 16/05/2022 14:29
  • Jarku, nie zapomniałem o Tobie :)
  • Yaro
  • 15/05/2022 18:40
  • Michał odezwij się. Pozdrawiam:)
  • Galernik
  • 10/05/2022 12:27
  • Dobra Cobro, ale to tak dobrze brzmi "Żywot bałwana". Myślę, że tytuł jest trafny, ale jak mi coś fajnego podrzucisz, to czemu nie, można zmienić. Dzięki za przeczytanie.
  • Dobra Cobra
  • 09/05/2022 15:30
  • Piękne zaproszenie. Zmieniłbym tytuł, żeby było bez słowa "balwan" , bo odzierasz punkt kuliminacyjny z zaskoczenia. I od początku wiadomo, co będzie.
  • Galernik
  • 09/05/2022 15:00
  • Witajcie. Melduję się po roku nieobecności. Żywot bałwana, jedna z moich najnowszych humoresek / opowiadań oczekuje Waszych opinii i ocen.
  • Darcon
  • 08/05/2022 09:57
  • Cały czas trwa nabór na konkurs "Malowanie słowem". Liczę, że wypoczęliście podczas majówki i teraz ruszycie z pisaniem. :)
  • Darcon
  • 04/05/2022 21:52
  • majka100, Strona główna, na dole, archiwum newsów. Marzec i kwiecień 2021. :) Pozdrawiam.
  • majka100
  • 04/05/2022 18:57
  • Dzień dobry, jest gdzieś zapis pierwszej edycji 'Malowanie słowem'?, bo jakoś nie mogę znaleźć. 'Muzoweny' też nie do odkopania.
Ostatnio widziani
Gości online:27
Najnowszy:Parderdf
Wspierają nas