Daj się namówić - Szymek
Proza » Miniatura » Daj się namówić
A A A
Od autora: Zanim zrobiłem przerwę w pisaniu, napisałem coś takiego.

            - Witaj.
            Nie odpowiedział.
            Siedzieli razem na urwisku. Chmury na niebie, nie zważając na nich, kontynuowały swój taniec. Nim padły kolejne słowa, zdążyły zmienić partnerów.
            - No to skaczesz czy nie?
            - Nie wiem.
            Pomachał nogami nad przepaścią. Odrzucił kosę daleko za siebie. Rzekł:
            - No wiesz, ja tam mam czas.
            - Ale czym właściwie jest czas?
            - Och! Już nie gadaj tak. Czas to mój dobry kumpel, a ty go przedłużasz, a on nie lubi, kiedy ktoś go ciągnie.
            Nieopodal przechadzała się żaba. Kumkała. Najpierw na granicy słuchu, jednak z chwili na chwilę zdawało się, że jest coraz bliżej. Aż w końcu hop!
            - Widziałeś? Nawet się nie zawahała.
            - To zwykła żaba. Ona nie myśli.
            Niemal przeźroczysty dymek wzbił się na metr przed nimi. Nikt nie powiedział tego głośno, ale bardzo przypominał żabę.
            - I tu się mylisz. Jestem pewien, że zanim zaczęła swój ostatni bieg… no może bieg nie jest najwłaściwszym słowem, ale wiesz, o co chodzi. No więc zanim go zaczęła, to siedziała gdzieś tam pod krzaczkiem i rozmyślała nad swoim życiem. A nie, przychodzi i siedzi, dopiero myśli. To bardzo typowe dla ludzi. Jesteś taki typowy.
            Skoczył.
***
            - Witaj.
            Nie odpowiedział.
            Siedzieli razem na urwisku. Chmury na niebie jakby wyłączyły muzykę i pofrunęły za horyzont.
            Wstał podparłszy się kosą. Zaczął chadzać w kółko metr za tym, który nadal siedział.
            - Słuchaj, nie musisz tego robić.
            Odwrócił się zdezorientowany, potrząsnął głową i powiedział:
            - Co? Ty chyba powinieneś mnie namawiać.
            - Nie. Dlaczego?
            - No… wiesz…
            - Nie wiem. Słuchaj, a dlaczego właściwie chcesz to zrobić?
            Wyjął z kieszeni listę i zaczął czytać.
            Skończył.
            - O kurczę. Ale jestem pewien, że to niewystarczający… ce powody. Są jakieś, hm, jasne punkty?
            - Ee. .. Nie, chyba nie.
            - Pokaż listę.
            Podał listę.
            - Ej! Ale spójrz tylko! Tutaj przecież…
            Zastygł z palcem na punkcie trzynastym. Podszedł do urwiska i spojrzał na lecącego.
***
            - Witaj.
            Nie odpowiedziałeś.
           

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Szymek · dnia 21.10.2017 12:54 · Czytań: 413 · Średnia ocena: 0 · Komentarzy: 4
Komentarze
purpur dnia 25.10.2017 11:53
No cóż...

Wybacz, ale jakoś mnie nie powalił ten tekst. Oczywiście może być tak, że go po prostu nie rozumiem...

Śmieszne, czy też dowcipne, jakoś to nie jest, a mogłoby być, i nawet zdaje się, że próbuje.

Mądre, też jakoś tak...

Wiem, marudze, ale po krótkim tekście oczekuję czegoś, co ugnie mi kolana. Tutaj tak nie było.

Ale oczywiście, mogę po prostu tego nie rozumieć. Do tego, jeden głos nic nie znaczy.

Trzymaj się!
Szymek dnia 25.10.2017 20:17
Dzięki za komentarz.
W sumie napisałem to tak dla samego pisania, nie miałem nic konkretnego na myśli. Zdziwiło mnie nawet troszkę, że dostał się na górną półkę.

Pozdrawiam.
Ten_Smiertelny dnia 23.03.2018 11:52
Hahahaha! Rozbrojony jestem twoim komentarzem pod tekstem. Człowiek czyta, głowi się o co chodzi, a ty od tak mówisz, że tak tylko sobie pisałeś i nie miałeś nic konkretnego na myśli. :)

No czasem wszyscy mamy ochotę, napisać coś od tak; bez przemyślenia, pozwolić słowom płynąć. Myślę, że twój tekst wyszedł naprawdę dobrze. Jest (przynajmniej dla mnie) ciekawy i miły. Zdecydowanie udany, jak na pisanie bez tematu.

Pozdrawiam,
Ten Śmiertelny
Szymek dnia 30.03.2018 00:06
W sumie źle się określiłem, pisałem to z myślą, że będzie głębokie, ale sam nie znajduję w tym żadnej głębi. Po którymś przeczytaniu coś tam dzwoni, ale w którym kościele?
Oczywiście wszystko można zinterpretować, nad wszystkim się zastanowić. Może o to właśnie mi chodziło, sam nie wiem.
(Coś mi świta, że topiłem się w tym tekście i właśnie dlatego wrzuciłem go - żeby zobaczyć co będzie z utworem, którego sam autor nie pojmuje.)
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
valeria
24/01/2022 11:49
tak:) to nie mówcie głośno, wszyscy mnie zapeszają:) »
ZielonyKwiat
24/01/2022 11:27
Dużo słów. Czy nie bardziej poetycki jest obraz faceta w… »
ZielonyKwiat
24/01/2022 11:23
Nic tam nie poprawiaj. Skoro tak Ci się napisało, to tak… »
ZielonyKwiat
24/01/2022 11:21
A mnie zawsze cieszy, że niektóre komentarze są bardziej… »
valeria
24/01/2022 10:53
dziekuję, myślałam, że przejdzie taki błąd. raz jestem… »
pociengiel
24/01/2022 10:50
Za komuny mieliśmy polskie auto Syrenka - głośny dwusuw. Wg… »
ZielonyKwiat
24/01/2022 10:34
Wiersz jak wiersz. To moje zdanie. »
pociengiel
24/01/2022 10:29
daj se luzik, popuść guzik »
Wiolin
24/01/2022 09:50
Valerio. Widzę w tym wierszu wiele niegramatyczności...… »
Wiolin
24/01/2022 09:29
Witaj Anno. No tak, przyznaję że nie brakuje temu… »
Wiolin
24/01/2022 09:14
Witaj Przyszyty. Wiesz przecież że wiersz nie musi… »
przyszycguzik
24/01/2022 01:26
Wściekłość i żal jak echo budzą się w koszmarze. To taka… »
Florian Konrad
24/01/2022 01:26
Dziękuję serdecznie! Bardzo trafnie odczytany początek.… »
Florian Konrad
24/01/2022 01:25
No cóż, trudno się mówi, dziękuję. »
przyszycguzik
24/01/2022 01:22
Czy niegramatyczność jest zamierzona? Moim zdaniem… »
ShoutBox
  • ZielonyKwiat
  • 20/01/2022 20:04
  • Dobra, wystarczy tej gadki o niczym.
  • ApisTaur
  • 20/01/2022 18:58
  • A to zależy co się założy. Ja czasem wolę zapytać Nikogo, niż gadać z Bylekim-ś.
  • ApisTaur
  • 20/01/2022 18:56
  • Jakże ja bym chciał tak skasować, ale nie mam kogo i za co.
  • ZielonyKwiat
  • 20/01/2022 18:54
  • A ja, z założenia, nie pytam nikogo o nic.
  • ApisTaur
  • 20/01/2022 18:52
  • Gdybym wiedział o co chodzi, to bym się nie pytał Kogoś, ale Nikt nie odpowiada. A że jestem Niewiedzący, to pytam i Wiedzących.
  • ZielonyKwiat
  • 20/01/2022 18:45
  • Skasowałam. znów włączyła mi się autocenzura.
  • ApisTaur
  • 20/01/2022 18:43
  • Obie miejscówki leżą niedaleko Gdzieśtam.
  • ZielonyKwiat
  • 20/01/2022 18:41
  • A ja znam takich z Znikąd. to chyba niedaleko od Nikąd.
  • ApisTaur
  • 20/01/2022 18:38
  • Znałem wielu Niktów, z reguły byli z Nikąd i wracali tam, skąd przybyli. Są niezapamiętywalni i postrzegani jako deja vu.
Ostatnio widziani
Gości online:16
Najnowszy:Quidem
Wspierają nas