el Gato - Olaf Tumski
Proza » Miniatura » el Gato
A A A

Naukowca znaleziono martwego w obskurnej uliczce. Nie ulegało wątpliwości, że zmarł na zawał. Jednak podczas oględzin okazało się, że ma na ciele kilkanaście zadrapań pochodzących prawdopodobnie od jakiegoś drapieżnika. Przy zwłokach policjanci znaleźli jedynie czarnego kota, który na ich widok uciekł.

Zmarły lub zabity Nestor Marcos był naukowcem ekscentrykiem. Podobno prowadził eksperymenty z poszukiwaniem równoległych wymiarów. Śledztwem w tej sprawie mógł zająć się tylko jeden człowiek – komisarz Abel Martinez stojący na czele tajnej komórki badającej tajemnicze przestępstwa.

Rozpoczął od rozmów z sąsiadami. Marcosa widywali rzadko i uważali za odludka. Dwa tygodnie temu przygarnął czarnego kota. Najbliższy sąsiad Akiro Nakamura zeznał, że kilka dni temu Marcos przyszedł do niego z kawałkiem kartki, którą znalazł w swoim mieszkaniu. Nie miał pojęcia skąd się tam wzięła ani, co oznaczają dziwne znaki, którymi została zapisana. Przypominały alfabet japoński.

- No i co pan odczytał? – spytał komisarz.

- Nic, bo to nie było pismo japońskie – wzruszył ramionami Japończyk.

Sąsiad miał jeszcze jedną informację. Nad ranem, dzień przed tym jak znaleziono Marcosa z jego mieszkania dobiegały dziwne odgłosy. Nakamura nie potrafił powiedzieć, czym mogły być, a potem uznał, że chyba się przesłyszał.

Martinez podziękował, wyszedł na korytarz i wszedł do mieszkania Marcosa. Gdy zamykał drzwi nagle czarny kot prześlizgnął między jego nogami i zniknął w drugim pokoju. Martinez poszedł za kotem, lecz zamiast zwierzęcia ujrzał gęstą czarną chmura wypełniająca całe pomieszczenie. Wydawała przy tym straszliwe dźwięki. W tym momencie komisarz stracił przytomność.

Obudził się na szpitalnym łóżku. Powiedziano mu, że miał rozległy zawał i cudem wyszedł z tego żywy. Koledzy z policji pytali, czy w mieszkaniu stało się coś szczególnego. Martinez opowiedział wszystko ze szczegółami. Poprosił, aby porozmawiali raz jeszcze z sąsiadem Marcosa i znaleźli kartkę z dziwnymi znakami, bo to może być klucz do sprawy. W odpowiedzi usłyszał, że nie znaleziono żadnej kartki ani przy Marcosie, ani w jego mieszkaniu, zaś Nakamura niestety zmarł dzisiaj na zawał.

Z wrażenia komisarz znowu stracił przytomność. Kiedy ją odzyskał nie było już policjantów, a na łóżku siedział czarny kot i bacznie się mu przyglądał.

Poleć artykuł znajomym
Pobierz artykuł
Dodaj artykuł z PP do swojego czytnika RSS
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • E-mail znajomego:
  • E-mail polecającego:
  • Poleć ten artykuł znajomemu
  • Znajomy został poinformowany
Olaf Tumski · dnia 09.12.2017 09:08 · Czytań: 265 · Średnia ocena: 4 · Komentarzy: 1
Komentarze
al-szamanka dnia 09.12.2017 19:47 Ocena: Bardzo dobre
Cytat:
Dwa ty­go­dnie temu przy­gar­nął czar­ne­go kota. Naj­bliż­szy są­siad Akiro Na­ka­mu­ra ze­znał, że kilka dni temu Mar­cos

Cytat:
Mar­ti­nez po­dzię­ko­wał, wy­szedł na ko­ry­tarz i wszedł do miesz­ka­nia Mar­co­sa.

Cytat:
nagle czar­ny kot prze­śli­zgnął (się) mię­dzy jego no­ga­mi i znik­nął w dru­gim po­ko­ju.


Cytat:
Mar­ti­nez po­szedł za kotem, lecz za­miast zwie­rzę­cia uj­rzał gęstą czar­ną chmu­ra wy­peł­nia­ją­ca całe po­miesz­cze­nie.

Z logiki zdania wynika mi, że powinno być chmurę wypełniającą

Krótkie i tajemnicze.
Mam wrażenie, że komisarz Martinez odporny jest na działanie el Gato, jako że tylko on nie dostał zawału.
A co się z nim teraz stanie pozostawiłeś wyobraźni czytelnika :)

Pozdrawiam :)
Polecane
Ostatnie komentarze
Pokazuj tylko komentarze:
Do tekstów | Do zdjęć
skroplami
28/05/2022 17:50
Treść rozmów naprawdę rzeczywista, idealnie rzeczywista :).… »
skroplami
28/05/2022 17:04
Dobre, całkiem dobre. Ale do połowy lepsze jak dalej.… »
Florian Konrad
28/05/2022 16:21
Oj tam, dwie pierwsze powieści poszły z dymem, przyznaję.… »
wolnyduch
28/05/2022 16:20
No to zmienię na brzeg, choć na ogół nie jestem taka… »
wolnyduch
28/05/2022 16:18
Rozumiem, no ale jest ta telepatyczna i duchowa więź, bo… »
wolnyduch
28/05/2022 16:14
Re: D.U Ok, rozumiem, pozdrawiam serdecznie i życzę… »
Kobra
28/05/2022 16:11
...brzeg może być. Jest super. Ja myślałam po potoku, rzece… »
wolnyduch
28/05/2022 16:06
Zmieniłam na wers po wyjściu na brzeg, ale skoro piszesz, że… »
Kobra
28/05/2022 15:59
Coś mi się widzi, że zmiana "wody" na coś innego… »
wolnyduch
28/05/2022 15:46
Witaj Koberko No co ja zrobię, że ja kocham rym...:) No… »
Kobra
28/05/2022 14:48
Wody/tetrapody - zamierzony rym? I może trochę pozmieniać te… »
d.urbanska
28/05/2022 14:42
WD - to nie przejęzyczenie, lecz ludowa forma: udałaś mi się… »
czarnanna
28/05/2022 13:50
Wolny duchu, serdecznie dziękuję za podzielenie się odbiorem… »
wolnyduch
28/05/2022 12:12
Rozumiem, no cóż metafory zawsze są cenne, ale co do układów… »
wolnyduch
28/05/2022 12:08
Czegóż się nie robi w imię przyjaźni/miłości, nawet picie… »
ShoutBox
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:45
  • Szanowna redakcjo! Na mój BLOG nikt nie może publikować. Jedynie komentować i wyrażać wszystko co wątrobie zalega. Zatem nie jestem [link]żeniem.
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:25
  • oto adres:
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:20
  • Oto adres:
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:18
  • Oto adres:
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:15
  • Zabrakło znaków. Coś podobnego. A ja dopiero się rozkręcam. Zatem zapraszam wszystkich do mojego BLOGA, nieśmiałego. u mnie można o wszystkim, nie tylko o poezji. W ramach obowiązujących norm internet
  • Pulsar
  • 20/05/2022 20:08
  • Zapraszam na mojego nieśmiałego BLOGA. Wszystkich, nawet tych bez ślepej kiszki i z dwunastnicą zapasteryzowanymi metaforami. Co zrobić, trudno! Z żołądkiem zakwaszonym refluksem. RRRUU! Wszystko ule
  • Yaro
  • 16/05/2022 19:07
  • To fajnie:)
  • mike17
  • 16/05/2022 17:17
  • Opróżniłem pocztę Jarku :)
  • mike17
  • 16/05/2022 14:29
  • Jarku, nie zapomniałem o Tobie :)
Ostatnio widziani
Gości online:0
Najnowszy:Usunięty
Wspierają nas